Co Ty w nim widzisz? Wiele osób Cię już o to pytało. Kiedy się na Was patrzy, widać wyraźnie, że od dawna się już nie dogadujecie. Dlaczego boisz się to zakończyć? Dlaczego zmuszasz się do tego emocjonalnego cierpienia? Czego tak naprawdę się boisz? Oto 3 powody, dlaczego ludzie najczęściej tkwią w toksycznym związku.

Historia pewnego nie do końca udanego związku.

Marta i Jacek byli ze sobą już trzy lata. Na początku układało im się całkiem nieźle. Mieszkali niedaleko, dlatego spotykali się po kilka razy w tygodniu. Jak to na początku takiego związku bywa, sporo czasu spędzali w łóżku. Jednak teraz już niechętnie wracają do tych wspomnień.

Po niecałym roku postanowili ze sobą zamieszkać. Zaczęły się wtedy pierwsze poważne kłótnie. Coraz częściej można było usłyszeć w ich mieszkaniu trzaskanie drzwiami. Jacek był porywczy. Miał do tego stresująca pracę, a negatywne emocje rozładowywał w domu. Kiedy mieszkał sam, jakoś sobie z tym radził. Jednak teraz wszystko było inaczej.

Marta zawsze marzyła o tym, aby stworzyć szczęśliwy dom. Nie mogła patrzeć na to, jak Jacek się stacza. Nie rozumiała jego wybuchów złości. Nie rozumiała również tego, że swoje stresy potrafi rozładowywać jedynie w alkoholu. Rozmawiali coraz mniej, bo każda rozmowa prędzej czy później kończyła się jakąś kłótnią. Czasami sami nie wiedzieli, dlaczego znów na siebie wrzeszczą.

W ich sypialni pojawiło się coraz więcej chłodu. Jacek był specjalistą od krytykowania wszystkiego, za co tylko wzięła się Marta. Kiedy wpadał w ten swój ponury nastrój, potrafił wypominać jej zdarzenia, o których ona nawet już nie pamiętała. Czuła się winna, że nie potrafi go zadowolić. Czulą się winna, że nie jest dla niego idealna.

Jednak zdarzały się też lepsze dni. Kiedy Jacek miał dobry humor, wszystko wyglądało inaczej. Przynosił jej nawet kwiaty. Zabierał ją na romantyczne kolacje. Kiedy jeździli do znajomych, potrafił być duszą towarzystwa, a dodatkowo dbał o nią tak jak za dawnych lat. Czuła się wtedy kochana.

To właśnie dlatego była tak bardzo w nim zakochana. To właśnie dlatego nadal wierzyła w to, że tych dobrych momentów będzie coraz więcej. Starała się robić wszystko tak, jak on tego chciał. Jednak to nie wystarczało. Kłótnie, wrzaski i trzaskanie drzwiami tylko się nasilało. Ona jednak nie potrafiła tego zakończyć. Czy wiesz dlaczego?

1. Wiara w lepsze jutro.

Osoby, które tkwią w toksycznym związku szczerze wierzą w to, że ich partner się w końcu zmieni. Muszą tylko przeczekać ten najgorszy czas, a później wszystko będzie już dobrze. To przypomina życie z alkoholikiem, który kolejny raz obiecał, że przestanie pić. Jego bliscy zawsze mają nadzieję, że to właśnie na ten moment zmiany czekali. Jednak on znów zaczyna pić i historia się powtarza.

Czym dłużej tkwisz w toksycznym związku, tym trudniej Ci się z niego wydostać. Przecież jeżeli poświęciłaś już ten rok, albo pięć lat, to dlaczego nie miałabyś wytrzymać jeszcze trochę? W końcu tyle już poświęciłaś dla tego związku. On na pewno się w końcu zmieni, dasz radę jeszcze trochę poczekać.

Przez takie magiczne myślenie sami robimy sobie krzywdę. Uzależniamy się emocjonalnie od osoby, która wyniszcza nas psychicznie, fizycznie i emocjonalnie. Tkwimy w miejscu licząc na to, że wszystko samo się jakoś ułoży. Stajemy się bierni i potrafimy trwać tak przez lata. Możesz o tym przeczytać również w artykule: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach? 

Marta szczerze wierzy w to, że Jacek się zmieni. Ma w głowie mętlik. Pamięta początki tego związku, które były przepełnione miłością i namiętnością. Pamięta też te wszystkie dobre momenty, w których Jacek okazywał jej swoje uczucia. Jednak to tylko kropla w morzu jej potrzeb.

Jej codzienne życie to ciągły stres i cała masa negatywnych emocji. Jest całkowicie zdana na jego humory. Próbuje mu pomóc, jednak spotyka się to wyłącznie z krytyką. Nadal jednak w głębi serca wierzy, że on może się dla niej zmienić. Wierzy w to, że mogą jeszcze być razem bardzo szczęśliwi.

Uzależniła się od niego. On to wie, dlatego przekracza kolejne granice. Ona próbuje walczyć o ten związek, ale nie zdaje sobie sprawy, że nie ma to sensu. Nie potrafi od niego odejść, bo ciągle sobie wmawia, że może go zmienić. Wmawia sobie kłamstwa, które stworzyła ze strachu przed samotnością.

2. Strach przed samotnością.

Jestem pewien, że znasz przykłady osób z Twojego najbliższego otoczenia, które nie potrafią żyć samotnie. Przeskakują od związku do związku. Nie pozwalają sobie nawet na chwilę na to, aby spróbować życia w pojedynkę.

Takie osoby mają skłonności do tego, aby popełniać wiele razy te same błędy. W wielu przypadkach wracają do związków z przeszłości. Wszystko to jest spowodowane panicznym lękiem przed samotnością. Lęk ten może mieć wiele przyczyn. Może być związany z wychowaniem, albo z doświadczeniami z dzieciństwa. Może też być bagażem wyniesionym z poprzednich związków.

Takie osoby nie wiedzą jak mogłyby sobie poradzić w pojedynkę. Mają najczęściej zaniżoną samoocenę. Czują się nieporadne i niesamodzielne. Czują się nie przystosowane do podejmowania ważnych decyzji, bo do tej pory zawsze ktoś te decyzje podejmował za nich.

Strach przed samotnością może wynikać z niedojrzałości emocjonalnej. Aby lepiej to zrozumieć, możesz przeczytać artykuł: Zanim nauczysz się kochać innych, naucz się kochać samą siebie. Dowiesz się z niego, że tylko w momencie kiedy poznasz samą siebie, możesz stworzyć naprawdę szczęśliwy związek z drugą osobą.

Marta zawsze bała się samotności. Jej pierwszy poważny związek zaczął się późno w porównaniu do osób z jej najbliższego otoczenia. Przy każdym spotkaniu rodzinnym musiała wysłuchiwać żartów na swój temat. Matka lubiła jej wmawiać, że jak dalej będzie się tak zachowywać, to zostanie starą panną.

To wszystko wpłynęło na jej późniejsze życie. Kiedy związała się z Jackiem, matka powtarzała jej, że powinna robić wszystko, aby z nim zostać. Mówiła jej również, że każdy mężczyzna ma swoje wady, a kobieta musi to po prostu zaakceptować. Marta wiedziała doskonale co matka miała na myśli, bo doskonale pamięta swój rodzinny dom. Jej ojciec również miał swoje wady, o których starała się już nie pamiętać.

Te wszystkie doświadczenia sprawiły, że Marta nie chciała być już sama. Uwierzyła w słowa matki i była pewna, że jeżeli ten związek się rozpadnie, to już na zawsze będzie sama. Nie miała na to siły i odwagi. Wolała żyć w związku, który ja wyniszczał, niż ponownie walczyć z samotnością. Wydawało jej się, że wybiera mniejsze zło.

3. Problem z wyrzutami sumienia.

Osoby, które tkwią w toksycznych związkach, boja się samotności. Boją się, że jeżeli nie będą walczyć o ten związek, to już do końca życia będą same, bo nikt więcej nie zechce się z nimi związać. Odnajdują silę do trwania w takiej relacji jedynie w kłamstwach. Wmawiają sobie, że muszą przetrwać najgorszy okres, a później partner się zmieni. Dodatkowo boją się własnych wyrzutów sumienia.

Wydaje im się, że jeżeli zakończą ten związek, będą miały później do siebie pretensje, że nie starczyło im siły, aby powalczyć jeszcze przez jakiś czas. Boją się, że nie będą potrafiły sobie wybaczyć do końca życia tego, że zostawiły swojego partnera w takim momencie.

Marta robiła dokładnie to samo. Wmawiała sobie, że nigdy by sobie nie wybaczyła, gdyby po jej odejściu Jacek całkowicie wpadł w alkoholizm. Nie chciała go zostawiać bo uważała, że w głębi serca jest on dobrym i troskliwym facetem, który tak wiele dla niej zrobił. Czuła się winna na samą myśl o odejściu.

Kiedy miała gorsze dni, często myślała o tym, aby zakończyć ten związek. Kilka razy nawet zastanawiała się nad tym, czy mogłaby się wprowadzić do siostry. Jednak te myśli powodowały u niej moralnego kaca i później starała się jeszcze mocniej. Próbowała mu wynagrodzić swoje zwątpienie i płaciła za to emocjami.

Wierzyła, że jakby teraz odeszła, to w przyszłości by tego żałowała. W ten sposób utknęła w związku, który może doprowadzić ją do kresu wytrzymałości. W ten sposób zaczęła wmawiać sobie coraz więcej kłamstw, aby odnaleźć w sobie jeszcze trochę siły. Jednak czy jej związek będzie trwał wiecznie? Czy naprawdę będzie w stanie to wytrzymać?

Paraliżujący lęk przed odejściem.

Niestety wiele osób tkwi w takich relacjach. Osoby te boją się zazwyczaj tych trzech rzeczy, które starałem Ci się tu dokładnie opisać. Boją się samotności i wyrzutów sumienia. Boją się też zmierzyć z prawdą i dlatego tak łatwo okłamują siebie wierząc, że ich partner się zmieni.

Życie w takim związku to ciągła presja. Jest to wyniszczające zarówno dla ciała jak i dla psychiki. Takie związki są niczym tortury skierowane w Twój najczulszy punkt. Trudno się z takich relacji wydostać, a osobom którym się to udało, mają trudności aby się później pozbierać. Toksyczne związki dewastują naszą psychikę i pozostawiają w niej trwały ślad.

Zastanów się dobrze, czy przypadkiem nie popełniasz jednego z tych błędów. Zastanów się, czy ktoś z Twoich bliskich nie utknął w takiej toksycznej relacji. Może już dawno powinnaś to dostrzec i wyciągnąć w kierunku tej osoby pomocną dłoń? Tkwienie w takich relacjach może człowieka wykończyć emocjonalnie. Warto mieć tego świadomość. Warto w końcu coś z tym zrobić…

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

Więcej inspiracji możesz znaleźć również na moim nowym blogu, który prowadzę wspólnie z Żoną. Koniecznie musisz go odwiedzić: Szpilki przy kasie.