Nie bez powodu te artykuł ma tak chwytliwy tytuł. Chciałem, abyś koniecznie go przeczytała! Wiem, że brakuje Ci na wiele rzeczy czasu, dlatego będę się streszczał. Ten artykuł ma Cię zainspirować do wprowadzenia zmian do Waszego związku, które mogą Wam pomóc. Jeżeli chcesz poprawić relację z partnerem, dobrze trafiłaś. Gotowa?

I Zniknijcie razem na weekend

Wiesz, co najlepiej zbliży Was do siebie? Odpowiedź jest bardzo prosta, chodzi o wspólnie spędzony czas. Bez telefonów, maili, Facebooka, problemów w pracy, bez kolegów i koleżanek, bez dzieci i przyjaciół. Musicie choć na chwilę się od tego wszystkiego odciąć i pobyć tylko ze sobą. Czas we tylko we dwoje potrafi uleczyć związkowe rany.

Już słyszę Wasze wymówki. Wmawiacie sobie, że nie da się tego zrobić. Bo przecież macie tyle na głowie. Macie tak wiele zaległych obowiązków i tylu znajomych do odwiedzenia. Jednak to wszystko zwyczajna wymówka.

Odpowiedz sobie teraz na jedno pytanie: Co byś zrobiła jeżeli miałabyś pewność, że jeżeli nie spędzisz ze swoim partnerem jednego dnia tylko we dwoje, to Wasz związek się rozpadnie? Zadaje to pytanie wielu klientom i odpowiedź jest zazwyczaj taka sama. Dobrze wiesz, że zrobiłabyś wszystko, aby wygospodarować ten czas.

Tylko, że teraz nie masz noża na gardle. Wydaje Ci się, że nawet mimo problemów, które męczą Was ostatnio, jakoś dacie sobie radę. Nie widzisz tylko, że coraz bardziej oddalacie się od siebie. Jeżeli nie zatrzymacie tego destrukcyjnego procesu, Wasze uczucie zgaśnie i nie będziecie w stanie go odbudować.

Dlatego bez wymówek zacznijcie walczyć o czas spędzony tylko we dwoje. Nie musicie od razu wyjeżdżać na Wyspy Kanaryjskie. Wystarczy, że zabunkrujecie się w domu z ulubionym filmem i kilkoma butelkami wina. Utopicie na jeden dzień telefony i wyłączycie wszelkie rozpraszacze. Taki jeden dzień potrafi zdziałać cuda dla związku!

II Spędzajcie częściej wspólne wieczory

Kolejny raz problemem będzie czas, którego nam brakuje. Nasze dni są przeładowane obowiązkami, a wieczorami próbujemy odpoczywać. Problem w tym, że nie potrafimy odpoczywać we dwoje.

Dobrze się zastanów, ile ostatnich wieczorów spędziliście na wspólnej rozrywce? Znam statystyki i wiem, że każde z Was zajmowało się wtedy swoimi sprawami, a to błąd.

Jeżeli nie poświęcicie sobie wystarczająco dużo uwagi wieczorem, to kiedy macie budować ze sobą więź i relację? Kiedy macie rozmawiać i dzielić się emocjami? Kiedy możecie wzmacniać wzajemne zaufanie? To wymaga czasu i chęci z obu stron.

Jeżeli Twój partner zamiast szczerej rozmowy z Tobą woli oglądać mecz, to wiedz, że coś się dzieje. Oczywiście chodzi mi tu o patologiczne sytuacje, kiedy ważne mecze rozgrywane są 7 dni w tygodniu. Tak samo jeżeli Ty wolisz skupić się na sobie, zamiast pobyć wieczorem ze swoim partnerem, to powinnaś się dobrze zastanowić dlaczego tak jest.

Pary, które nie spędzają wspólnych wieczorów, mają też problemy w sypialni. Bo przecież jeżeli nie załatwicie swoich problemów przed pójściem do łóżka, to w końcu się one pojawią. Nie muszę Ci mówić, że to całkowicie psuje atmosferę.

Wprowadźcie do swojego życia prostą zasadę, która brzmi: wspólne spędzanie wieczoru, to gwarancja satysfakcjonującej i upojnej nocy.

III Koniec z narzekaniem

Chcesz szybko poprawić relację ze swoim partnerem? Wprowadźcie do swojego życia całkowity brak narzekania. Warunki musicie ustalić wspólnie.

Jeżeli potrzebujecie dodatkowej motywacji, postawicie w widocznym miejscu duży zakręcany słoik. Będziecie do niego wrzucać po 10 zł. za każdą próbę narzekania. Później spożytkujecie te pieniądze w dobry sposób, może to być romantyczna kolacja lub kino.

A teraz na serio, naprawdę narzekanie jest jak rak, który wyniszcza Wasz związek od środka. Wiem, że narzekanie jest składnikiem naszej polskiej mentalności, ale czy naprawdę chcecie zachowywać się jak większość nieszczęśliwych osób? Czy naprawdę chcecie marnować swój czas na ciągłe zrzędzenie i licytowanie się o to, kto miał gorszy dzień?

Jest to jedno z najtrudniejszych zadań, które zalecam wykonywać parom w kryzysie. Jeżeli podchodzicie do tego na serio, szybko zapełnicie swój słoik. Narzekanie jest bardzo silnym nawykiem, którego pokonanie wymaga czasu. Musicie się wspierać w tej walce.

Ważne jest, żeby zwracać sobie nawzajem uwagę. Kiedy już wpadniemy w wir narzekania, nie zdajemy sobie z tego sprawy. Tu powinien interweniować partner. Umówicie się na jakiś sygnał STOP, który będziecie wypowiadać, kiedy jedno z Was zacznie narzekać.

Samo uświadomienie, że w Waszym domu ciągle się narzeka, jest bardzo bolesne. Jednak jest to niezbędny element, który pomoże Wam sobie z tym poradzić. Narzekanie naprawdę zatruwa atmosferę w Waszym domu. Zróbcie porządek i oczyśćcie swoją przestrzeń, a zobaczycie jak wiele się zmieni. Długo nie będziecie musieli czekać, obiecuję.

IV Cieszcie się z tego, że jesteście różni

Ty i Twój partner nie jesteście swoimi klonami. Nie jesteście jak dwie połówki tego samego jabłuszka. Musicie w końcu to zaakceptować. Różnicie się i to jest właśnie piękno miłości. Nie próbujcie być na siłę jednakowi. Zamiast tego, zacznijcie zauważać te różnice i starajcie się je wykorzystać w jakiś sensowny sposób.

Są związki, w których partnerzy strasznie się irytują, kiedy nie są jednomyślni. Przypominają sobie początki swojego związku i wydaje im się, że wtedy we wszystkim się zgadzali. Jednak początek związku rządzi się własnymi prawami. Kiedy się zakochujemy, nasze ciała wypełnia chemiczna mieszanka, która zaburza nam obraz rzeczywistości. To piękne uczucie, ale mija.

Jednak związek na tym etapie się nie kończy. Tak naprawdę dopiero wtedy zaczyna się Wasze wspólne życie. Musicie znaleźć nić porozumienia. Kiedyś mówiło się o docieraniu się partnerów. Jest w tym wiele racji. Jeżeli przegapicie ten etap, będzie się to za Wami ciągnęło przez lata.

Nie możecie udawać, że nie ma między Wami różnic. Nawet w najlepszych parach pojawiają się tematy konfliktowe. To właśnie podczas rozmów na te tematy, możemy się dobrze poznać. A dzięki takim rozmowom, możemy zbudować wzajemne zaufanie. Warto jednak pamiętać, że między szczerą rozmową, a kłótnią jest wielka przepaść. Nie warto przekraczać tej granicy!

Nie spierajcie się o to, kto ma rację. Nauczcie się akceptować swoje różnice. Tylko w ten sposób Wasz związek ma szansę się rozwijać. Nie ma nic gorszego niż ciągłe wracanie do tych samych kłótni. Wiele związków ma z tym problem, szczególnie gdy jedna ze stron za wszelką cenę chce postawić na swoim.

V Spróbujcie zmienić się wspólnie

Nie ma większej głupoty, niż próbowanie zmienić kogoś na siłę. To nigdy się nie udaje i nie prowadzi do niczego dobrego. Kiedy ktoś wymusza na drugiej osobie zmianę, pokazuje mu tym samym, że nie potrafi kochać go bezwarunkowo. Oczywiście w wielu przypadkach takie zachowanie ma swój początek w naszym dzieciństwie i błędach wychowawczych, których doświadczyliśmy.

Musisz ładnie zjeść, a wtedy mamusia będzie Cię kochała. Jak będziesz miała same piątki, to tatuś będzie dumny i będzie Cię kochał. Jak będziesz grzeczna, to ciocia przywiezie Ci prezent.

Czy znasz takie sytuacje ze swojego życia? W ten sposób uczymy się, że kocha się za coś, a nie pomimo wszystko. W ten sposób uczymy się, że miłość bezwarunkowa nie istnieje i później zatruwa nam to życie w związku.

Dlatego nigdy nie wymagaj od partnera, aby zmienił się na siłę. Nigdy też nie pozwalaj partnerowi wymuszać na Tobie takich zmian. Jeżeli chcecie, aby Wasze życie było lepsze, spróbujcie zmienić się wspólnie. Nie chodzi o to, że jedno z Was ma problem. Oboje zawodzicie i nie czujecie się szczęśliwi w tym związku. Nie ma co teraz szukać winnych, trzeba zacząć działać!

Próba wspólnej zmiany, jest dla Was szansą na rozwój. Możecie do tego podejść na wiele sposobów. Dla jednej pary będzie to rozpoczęcie terapii, dla innej może to być wspólne czytanie książek na temat budowania relacji. Może to być kurs tańca, albo gotowania. Może to być więcej czasu we dwoje.

Może to być cokolwiek, co będzie wymagało zmiany od Was obojga. Tylko w ten sposób zmiana może się udać. Zaakceptujcie, że oboje przyczyniliście się do tego, że w Waszym związku pojawił się kryzys. Oboje też musicie wziąć za niego odpowiedzialność. W ten sposób możecie ruszyć z miejsca i zbudować Waszą relację na nowo.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

Zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here