Nienawidzę banerów reklamowych, którymi wypełniona jest większość stron internetowych. Na laptopie reklamy tego typu, nie przeszkadzają mi aż tak mocno, jak na urządzeniach mobilnych. Kiedy włączam jakiś serwis na telefonie, to ogarnia mnie rozpacz. Czy marketing w Internecie musi być aż tak prymitywny? Moim zdaniem NIE.

Żyjemy w świecie przepełnionym śmieciowymi informacjami

Wyobraź sobie miasto, z którego znikają wszystkie banery reklamowe. Wszystkie budynki zostają w nim uwolnione z wielkoformatowych siatek, które zasłaniają okna. Możesz w końcu spokojnie pospacerować bo wiesz, że nie będziesz musiała odwracać na każdym kroku wzroku od nieestetycznych reklam. Można się rozmarzyć, prawda?

Właśnie w tym temacie pisałem kilka lat temu swoją pracę magisterską. Chciałem się dowiedzieć, dlaczego jesteśmy w stanie sprzedać każdy fragment wolnej przestrzeni na okropnie wyglądające reklamy. W Polsce przyjęło się przekonanie, że czym bardziej krzykliwa i jaskrawa reklama, tym lepiej działa. To właśnie nazywam prymitywnym marketingiem.

Do tego dochodzą te wszystkie reklamy z podtekstem seksualnym. Roznegliżowane kobiety reklamują zakłady ślusarskie, albo hydraulików. Przecież to jest już niesmaczne. Wszystko po to, aby przyciągnąć uwagę klienta. Nikt się jednak nie zastanawia, czy taka reklama dobrze wpłynie na wizerunek firmy.

Takie same działania przenieśliśmy do internetu. Na każdym kroku możemy trafić na strony, wypełnione po brzegi banerami. Ignorujemy je wzrokiem, albo instalujemy programu typu AdBlock, aby tylko się od nich uwolnić. To już prawdziwa plaga, z którą ciężko wygrać. Czasami na stronie więcej jest reklam, niż wartościowej treści. Czy naprawdę musi to tak wyglądać?

Adquesto – alternatywa dla banerów reklamowych

Bardzo mi się podoba system Adquesto, które wspieram całym sercem. Opiera się on na ciekawym mechanizmie psychologicznym, jakim jest centralny tor perswazji. Odbiorca zamiast masy wyskakujących i przeszkadzających mu banerów reklamowych, widzi jedną reklamę. Następnie musi rozwiązać prosty quiz, aby reklama zniknęła.

W praktyce wygląda to przykładowo tak:

reklama Adquesto

Banery reklamowe mają działać na nas w sposób nieświadomy. Nawet kiedy je ignorujemy, w jakiś sposób na nas wpływają. Jednak to działanie jest na tyle słabe, że trzeba je powtarzać wielokrotnie. Dlatego moim zdaniem lepiej działają reklamy, które skupiają się na centralnym torze przetwarzania. Są one bardziej uczciwe w stosunku do odbiorcy.

Zamiast wkurzających reklam, które mają wpłynąć na Ciebie nieświadomie, dostajesz przejrzystą reklamę, której treść możesz przemyśleć. Odczytujesz ją i odpowiadasz na pytanie. Reklama znika, a Ty możesz o niej zapomnieć. Chyba, że treść reklamy Cię zainteresowała i wtedy w sposób świadomy będziesz o tym pamiętać.

Taki rodzaj reklamy nie polega na tanich sztuczkach. Nie jesteś bombardowana setkami nic nie znaczących informacji. Dla reklamodawców ten rodzaj reklam jest dużo lepszy, bo mają oni pewność, że w jakiś sposób odczytałaś ich reklamę. Dlatego nie muszą Ci o tym ciągle przypominać.

Moim zdaniem, questvertising (tak nazywa się ten rodzaj reklam) będzie przyszłością marketingu internetowego. Widać to już po tym, że coraz więcej dużych firm zainteresowało się tym rodzajem reklamy. Cieszy mnie również to, że Adquesto to polskie rozwiązanie, które pomoże nam zmienić wygląd naszych stron.

Dlaczego Adquesto jest skuteczne?

W tych reklamach liczy się uczciwość. Nie chowają się one nigdzie po kątach i są bardzo wyraźnie widoczne na stronie. Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubię, kiedy ktoś próbuje mną manipulować z zaskoczenia. A tak działają obecnie zwykłe banery reklamowe, które nastawione są na masowego odbiorcę.

W Adquesto liczy się to, do jakich osób docieramy. Mamy tu duże kampanie, które wyświetlane są na stronach docierających do wybranej grupy docelowej. Przykładowo, mojego bloga odwiedzają w większości kobiety (ponad 90%), dlatego dzięki Adquesto mogę wyświetlać reklamy skierowane wyłącznie do nich.

Taka reklama jest droższa dla reklamodawców, ale daje większą skuteczność. Treści na moim blogu zawsze będą darmowe, ale każdy czytelnik może pomóc mi się rozwijać, kiedy tylko rozwiąże poprawnie quiz reklamowy. Widzi on reklamę zaledwie przez kilka sekund, a później może spokojnie skupić się na czytaniu. Taki rodzaj reklamy nie męczy i nie przeszkadza nam skupić się na treści.

Właśnie dlatego Adquesto jest jedynym rozwiązaniem reklamowym, na które zdecydowałem się na moim blogu. Mam nadzieję, że system będzie się stale rozwijał i większość stron pójdzie za moim przykładem, rezygnując z setek bezsensownych banerów reklamowych, które tylko nam przeszkadzają. Przecież reklama internetowa może wyglądać inaczej. Wystarczy tylko otworzyć się na nowe możliwości.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Więcej ciekawostek ze świata psychologii, znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.