Dla nikogo nie jest to proste. Tyle niby się o tym mówi, ale czy znasz kogoś, kto stara się dbać o to regularnie? To raczej dla większości osób chwilowa moda, która ma pokazać, że są na czasie. Jednak sztuki bycia „tu i teraz” trzeba się nauczyć. Czy jest to łatwe? Zdecydowanie nie i dlatego tak wiele osób odpuszcza.

Uważność nie jest na sprzedaż.

Trafiłem na ten film przypadkiem. Kiedy zacząłem go oglądać czułem, że zaczynam obserwować świat z innej perspektywy. O takim sposobie patrzenia na życie, zapominałem ostatnio przez szybkie tempo codziennych spraw. Film nazywał się Siła spokoju i pokazywał jak ważna jest uważność w naszym życiu.

Opowiada on historię młodego, świetnie zapowiadającego się gimnastyka. Ma on przed sobą świetną przyszłość, jednak sam dla siebie jest największym wrogiem. Jest młody, niepokorny i zbyt pewny swojej wiedzy o świecie. W każdym aspekcie swojego życia działał zbyt szybko i nerwowo. Tak wiele chce od życia i tym większą pustkę przez to odczuwa.

Wszystko się zmienia, gdy na swojej drodze poznaje pewnego mężczyznę, który uświadamia mu czym jest ta pustka w jego sercu. To poszukiwanie prawdziwego sensu życia. To jego wewnętrzne wołanie o pomoc, które tak bardzo chce zagłuszyć. Ciekawe ilu z nas mogłoby o sobie powiedzieć dokładnie to samo?

Ten film mi przypomniał, jak naturalną potrzebą dla każdego człowieka jest dbanie o rozwój własnej psychiki. Wielu z nas również odczuwa taką pustkę. Wielu z nas również słyszy to wewnętrzne wołane o pomoc. Jednak w dzisiejszym świecie istnieje cała masa skutecznych zagłuszaczy. Możemy przez lata zagłuszać swoje myśli i potrzeby.

Zauważyłem, że ostatnio coraz więcej osób szuka jakiegoś sposobu na rozwój osobisty. Coraz więcej osób czyta na temat psychologii. Ludzie interesują się duchowością. W każdym większym mieście mamy szeroką ofertę zajęć z jogi, medytacji, czy popularnego ostatnio treningu uważności (mindfulness).

W taki sposób sami zaczynamy poszukiwać sensu w naszym życiu. Czujemy pustkę, którą próbujemy w jakiś sposób wypełnić. Chcemy lepiej poznać samych siebie. Zadbać o własny rozwój. Jednak większość osób nie myśli w ten sposób. Dla większości osób, które zaczynają się interesować tym tematem, jest to kolejna moda, która za chwilę przeminie.

Trudno mi o tym pisać, bo wiem, że dla wielu osób praca nad sobą nie różni się od mody na burgery, czy humus. Kilka wyjść na miasto, moda się zmienia i poszukujemy nowych wyzwań. Wszystko tak szybko przestaje nas interesować. Takie podejście do pracy nad własną psychiką jest zbyt płytkie, aby mogło dać jakiekolwiek rezultaty.

Droga, czy jednak cel?

Kiedy obejrzysz film, o którym tu wspomniałem, zastanów się nad własnym życiem. Czy liczy się w nim bardziej droga do celu, czy konkretne osiągnięcia? W jaki sposób podchodzisz do własnego rozwoju? Czy jest to dla Ciebie tylko chwilowa moda, czy chcesz naprawdę zaangażować się w poznanie samej siebie?

Bardzo podoba mi się scena, kiedy główny bohater zostaje uświadomiony, że sam jest dla siebie największym zagrożeniem. Ma wszystko, czego potrzebuje aby odnieść sukces. Ma jednak zbyt wiele „śmieci w swojej głowie”, aby mógł w pełni panować nad własnym życiem. Tylko jak można pozbyć się tych śmieci?

Tu właśnie zaczyna się trudna przygoda z nauką uważności. Umiejętność skupienia się na tu i teraz, nie jest tylko modnym sloganem reklamowym. W każdej kulturze znajdziemy odniesienia i techniki z tym związane. W końcu czym innym jest medytacja, modlitwa, czy rytualne ćwiczenia fizyczne?

Niby to wszystko takie proste. Niby tak wielu z nas chciałoby tego spróbować. Jednak czy jesteśmy na tyle wytrwali, aby się tego nauczyć? Czy nie chcemy z samej nauki uważności zrobić kolejnych zawodów? Setki aplikacji, książek, filmików na YouTube. To wszystko tak naprawdę zagłusza nam możliwość poznania samych siebie.

Mówi się teraz, że ludzie są uzależnieni od zdobywania wiedzy. Uczestniczą w konferencjach, czytają do upadłego, szkolą się bez wytchnienia. Czy jednak ktoś wciela tę całą wiedzę w życie? Z doświadczenia w pracy jako psycholog wiem, że bardzo mała liczba osób skupia się na praktyce.

Ćwiczenia odkładane są na później. Jednak w większości przypadków nikt do nich nie wraca. Ciągle chcemy wiedzieć więcej i więcej. Nie dajemy sobie chwili na własne przemyślenia. Poszukujemy wiedzy, jakby to ona miała zmienić nasze życie. Poszukujemy gotowej recepty na sukces, dlatego tak bardzo oddalamy się od własnych prawdziwych potrzeb.

Jak wyrzucić śmieci ze swojej głowy?

Aby nauczyć się uważności, trzeba się najpierw zmierzyć z własnymi myślami. Nasze mózgi aż kipią od przeładowania informacjami. Podobno w jednym wydaniu gazety codziennej jest tyle informacji, ile przyswajał przez całe życie chłop pańszczyźniany w XVII w. Nasze mózgi nie zmieniły się aż tak mocno od tamtego czasu, dlatego musimy nauczyć się pozbywać śmieci z własnej głowy.

Zauważyłem, że ludziom trudno jest się trochę ponudzić. Sama poobserwuj ludzi dookoła Ciebie. Czy to w komunikacji miejskiej, w kolejce do lekarza, czy na lotnisku. Wszyscy gdzieś się spieszą i coś robią. Sam często robię dokładnie to samo. Jednak czy zawsze musimy się czymś zajmować? Czy nie powinniśmy od czasu do czasu skupić się nad tym, co sami chcemy sobie powiedzieć?

Nie potrafimy się nudzić i skupiać wyłącznie na własnych myślach. Dlatego praca z psychologiem, terapeutą, czy coachem, wydaje nam się szalenie trudna. Kiedy przez godzinę musimy skupiać się wyłącznie na sobie, zaczynamy czuć pewien dyskomfort. Jednak czy w innym przypadku możesz mówić o tym, że naprawdę znasz swoje potrzeby?

Ludzie żyją najczęściej w przyszłości, albo w przeszłości. Ci, którzy rozpamiętują i żałują swoich decyzji, ciągle wracają do swojej przeszłości. Ci, którzy skupiają się wyłącznie na planowaniu i realizowaniu tych planów, ciągle żyją w przyszłości. Kto więc żyje tu i teraz, w teraźniejszości?

Wydaje mi się, że teraźniejszość jest mało atrakcyjna dla większości z nas. Jest ona zbyt „zwyczajna”, dlatego nie przywiązujemy do niej tak wielkiej wagi. Teraźniejszość po prostu jest, a my się nie potrafimy na niej skupić. Dlatego w naszym życiu pojawia się pustka. To dlatego musimy nauczyć się życia z większą uważnością.

Pracę nad sobą polecam każdemu. Szczerze do niej zachęcam. Również dlatego pisze tego bloga, ponieważ z jednej strony jest on dla mnie formą pracy nad sobą, a z drugiej wiem, że może to również pomóc Tobie. Jednak jeżeli chcesz zadbać o rozwój własnej psychiki, skup się raczej na tym, co najprostsze. Nie szukaj od razu wszystkich odpowiedzi, nie staraj się znaleźć jednej właściwej recepty na życie.

Moim zdaniem osoby, które naprawdę chcą zacząć swój rozwój, powinny najpierw zmierzyć się z własnymi myślami. Najpierw muszą pozbyć się śmieci ze swojej głowy, aby zdały sobie sprawę, co jest tak naprawdę ważne w ich życiu. Do tego nie potrzebujesz ogromnej wiedzy. Potrzebujesz jedynie cierpliwości, samozaparcia, wytrwałości i praktyki.

To właśnie systematyczna praktyka może pomóc Ci zrozumieć lepiej samą siebie. W innym przypadku będzie to tylko chwilowa moda, której przeminie. Zastanów się jaki mały krok możesz wykonać właśnie teraz, aby nie odkładać swojego rozwoju na później. Większość osób i tak zrobi w ten sposób. Najważniejsze pytanie brzmi, co Ty zrobisz w tym momencie? Czy jesteś „tu i teraz”, czy odbiegasz gdzieś znowu w swoich myślach?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

Naprawdę warto przeczytać:

Co zrobić, kiedy życie przepływa Ci przez palce?

Prosta recepta jak stać się lepszym człowiekiem.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here