W internecie znajdziesz tysiące filmów, artykułów, zdjęć i innych materiałów na temat życiowych zmian. Problem w tym, że większość z opisanych tam sposobów nie działa. Zmiana nie jest taka prosta jak wmawiają nam to dzisiejsze media. Prawdziwa zmiana dotyka głęboko naszej psychiki. Trzeba wiedzieć jak dokonać takiej zmiany, aby nie zrobić sobie krzywdy. Oto kilka rad, które sprawdzają się w mojej praktyce psychologicznej.

Chcesz się zmienić – to się zmień

Osoby, które nie są związane z psychologią, albo psychoterapią często uważają, że jak człowiek „naprawdę” chce się zmienić, to się zmieni. Taki człowiek potrzebuje wtedy żadnych rad i pomocy innych, tylko robi wszystko sam. Problemem jest jednak określenie tego, co ludzie rozumieją pod określeniem „naprawdę chce się zmienić”.

Kiedy studiowałem psychologię kliniczną, miałem zajęcia związane z terapią rodzin. Poznałem tam wiele historii, w które było mi trudno uwierzyć. Bo jak można wytłumaczyć, że z pozoru zdrowa i normalna rodzina, jest toksycznym środowiskiem, które wpływa na wszystkie pozostałe aspekty życia każdego jej członka?

Wtedy właśnie zrozumiałem, dlaczego w rodzinach alkoholowych, w których jest dużo przemocy, domownicy i tak bronią swojego oprawcę. Zrozumiałem, dlaczego niektórzy rodzice chcą mieć chore dzieci. Dlaczego niektórzy małżonkowie czerpią przyjemność z oszukiwania partnera. A także dlaczego niektóre osoby wpadają w nieoczywiste kompleksy.

Jak to wszystko ma się do tematu dzisiejszego artykułu, czyli życiowych zmian? To właśnie pierwsza rzecz, którą musisz sobie uświadomić. Każde zachowanie w Twoim życiu ma jakiś cel. Nic nie jest przypadkowe. Za każdym nawykiem stoją dziesiątki, albo setki powtórzeń tej samej czynności. Dlatego nie możesz oczekiwać, że dokonasz zmiany w kilka sekund, jakbyś nie ciągnęła za sobą tego bagażu doświadczeń.

Tak samo w terapii rodzin nie zadziała powiedzenie alkoholikowi, że z powodu nałogu jego rodzina się rozpadnie, bo on miał setki przykładów na to, że tak się nie stało. Najpierw trzeba zrozumieć swoją obecną sytuację, a dopiero później wprowadzać zmiany. Trzeba to robić stopniowo i po małym kawałku, bo tylko w ten sposób można stworzyć nowe nawyki i przyzwyczajenia.

Dlatego nie powinnaś wierzyć, że jak człowiek „naprawdę chce się zmienić”, to zmieni się sam z siebie. To wymaga pracy i dużego wysiłku. Ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień, bo rola jaką odgrywali do tej pory w swoim życiu, jest w pewien sposób dla nich satysfakcjonująca. Trudno jest się wyzbyć tego kim się było przez ostatnie lata.

Dlaczego chcesz się zmienić?

Mam nadzieję, że nie wierzysz już w bajki, że zmiana może być łatwa. Czym szybciej to zaakceptujesz i się z tym pogodzisz, tym szybciej będziesz mogła to wykorzystać. Czas zmierzyć się z kolejnym ważnym pytaniem. Czy wiesz na pewno, dlaczego chcesz się zmienić?

To pytanie doprowadza do szału moich klientów. Mówią mi najczęściej, że doskonale wiedzą. Chcą się zmienić, bo mają już serdecznie dość swojego życia. Nie mogą już dłużej tak żyć. Nie mogą wytrzymać sami ze sobą. Chcą się zmienić bo cierpią, są przygnębieni, albo stracili życiowy cel.

Jednak to nie wystarcza. Pierwszy powód, który skłania Cię do zmiany, jest zazwyczaj dobrze brzmiącą wymówką. „Mam dość swojego życia, potrzebuję zmian” – brzmi to fantastycznie i można się takim sloganem chwalić przed znajomymi. Problem w tym, że to nic nie znaczy. Takie podejście do zmiany jest zbyt ogólne. Nie wskazuje co konkretnie ma się zmienić.

Osoby, które do życiowej zmiany podchodzą w tak ogólny sposób, są od razu skazane na porażkę. Przecież nie da się od razu zmienić całego swojego życia. Po czym można poznać, że zmieniło się wszystko? Właśnie dlatego taki ogólny slogan trzeba przerobić na konkrety, co jest zazwyczaj bardzo trudne.

Chcę zmienić swoje życie – kilka przykładów

Co może się kryć za słowami „Mam dość swojego życia, potrzebuję zmian”? Podam Ci kilka bardziej konkretnych przykładów, które udało się wypracować wspólnie z osobami, które na początku bardzo chętnie zasłaniały się ogólnikami.

I: „Mam dość swojego życia, potrzebuję zmian”. W końcu zrozumiałem, że chodzi o moją pracę. Ostatni awans był dla mnie strzałem w kolano. Przybyło obowiązków, jest dużo większy stres i odpowiedzialność, a nie ma to przełożenia na moje finanse. Jako zwykły pracownik spędzałem w firmie po 8 godzin, na moim obecnym stanowisku czasami nawet 10 godzin nie wystarcza, aby zrobić wszystko. Odbiło się to na mojej rodzinie. Kłótnie w naszym domu stały się standardem. Czułem się niezrozumiany i niedoceniony, a tak naprawdę chodziłem stale sfrustrowany i przypominałem tykającą bombę. Chciałem zmiany, jednak dopiero kiedy zacząłem to przepracowywać zrozumiałem, że muszę ustalić kolejność tych zmian. W moim przypadku pierwszy krok w kierunku zmiany musiał dotyczyć pracy. Dokładnie chodziło o to, abym znalazł nową firmę, w której będę mógł wykorzystać swoje możliwości, ale nie zniszczy to mojego życia osobistego.

G: „Mam dość swojego życia, potrzebuję zmian”. Zawsze chciałem czerpać z życia pełnymi garściami. Adrenalina, rywalizacja i dobra zabawa to słowa, które najlepiej oddają kilka moich ostatnich lat. Jednak zaczęły mi się przytrafiać pomyłki. Kilka razy przez swoją nieuwagę mogłem spowodować wypadek, który odbiłby się nie tylko na moim zdrowiu, ale też na zdrowiu moich bliskich. Myślałem, że potrzebuję odpoczynku. W końcu jednak zdałem sobie sprawę, że moje ciało powiedziało dość. Nie daję rady żyć na takich obrotach jak kiedyś. Trudno mi było to zaakceptować. Moja zmiana dotyczy sposoby myślenia. Muszę się dowiedzieć jak nadać swojemu życiu nowy sens. Wiem, że nie mogę robić tego co dawniej sprawiało mi satysfakcję. Muszę znaleźć nowy kierunek, co jest bardzo trudne. Moja zmiana nie może polegać na odcięciu się od dawnego życia, muszę nauczyć się przekładać dawne doświadczenia na nowe wyzwania. Moja zmiana dotyczy tego w jaki sposób wyznaczam sobie priorytety.

A: „Mam dość swojego życia, potrzebuję zmian”. Utknęłam. Życie straciło kolory. Wszystko dookoła wydaje się bez wyrazu. Myślałam, że jedynym sposobem będzie zmiana własnego życia. Pomyliłam się, nie chodziło o to, abym zmieniła swoje życia, ale o to, abym pomogła zmienić życie innym. Zbyt mocno skupiałam się na sobie. Kiedy to zrozumiałam, postanowiłam zrobić coś dla innych. Tak zaczęła się moja przygoda z wolontariatem. Kiedy skupiasz się na problemach innych, Twoje problemy nie wydają Ci się już takie straszne. Zrozumiałam, że utknęłam z prostego powodu, nie robiłam nic z czego naprawdę mogłabym być dumna. Teraz już wiem, że moja zmiana miała konkretny cel. Kiedy zaczęłam pomagać innym, zaczęłam dostrzegać w swoim życiu nowe możliwości. W końcu robiłam coś z czego byłam dumna, ale zupełnie nie miałam potrzeby się tym chwalić.

Nie będę Ci teraz pisał o procesie, który musiały przejść te osoby, aby odnaleźć sens swojej zmiany. Chodzi mi o to, aby skłonić Cię do refleksji nad Twoją zmianą. Dlaczego chcesz się zmienić? Co dla Ciebie oznacza ta zmiana? Co możesz zyskać zmieniając swoje życie? Co możesz stracić, kiedy zmiana już nastąpi? Co możesz stracić, jeżeli jednak się poddasz i się nie zmienisz?

Nie podchodź zbyt ogólnie do zmian. To, że zaczniesz powtarzać fajnie brzmiące slogany, niczego w Twoim życiu nie zmieni. Jeżeli nadal powtarzasz „mam dość swojego życia, potrzebuję zmian”, to spróbuj podzielić to na drobniejsze części.

Co jest w Twoim życiu takie straszne? Jakiej dokładnie zmiany potrzebujesz, aby czuć się lepiej ze sobą? Czego masz dość? A może nie chodzi o Ciebie, tylko o Twoje otoczenie? Może chodzi o konkretną osobę, która w negatywny sposób na Ciebie wpływa? Możesz chcesz w końcu odetchnąć i potrzebujesz do tego zmian w swojej życiowej przestrzeni?

Krok pierwszy już za Tobą

Jeżeli zastanawiasz się jak zmienić swoje życie, krok pierwszy masz już za sobą. Akceptujesz, że zmiana nie jest prosta i będzie to dla Ciebie wyzwanie. W ten sposób nie zlekceważysz swojej zmiany i nadasz jej sens. Bo to co przychodzi nam zbyt łatwo, nie daje satysfakcji. To co wymaga pracy i potu, daje nam powód do dumy.

Zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać, zastanów się nad małymi fragmentami swojego życia, które wymagają korekty. Nie skupiaj się na ogólnikach i przestań sobie wmawiać, że musisz zmienić „całe” swoje życie. Skup się na tym czego masz naprawdę dość właśnie teraz. Tym się zajmij i spróbuj się z tym uporać.

Może chodzi o pracę, może chodzi o związek, a może o Twoje cele. Nikt nie zrozumie tego lepiej od Ciebie. Pozbądź się ogólników i zacznij szukać przestrzeni do zmian w obszarach, na które naprawdę masz wpływ. Ludzie nadal bezsensownie marnują swoją energię na walkę z wiatrakami. Dziwią się później, że nie mają sił na działania, które mogą dać im konkretny efekt. Nie popełniaj tego błędu!

Dlatego zanim zaczniesz zmieniać swoje życie, zacznij zmieniać jego drobne fragmenty. W ten sposób znajdziesz własną drogę do zmiany. W ten sposób lepiej zrozumiesz siebie i swoją wewnętrzną potrzebę zmian. Lepiej jest zrobić mały krok naprzód, niż tylko myśleć o wielkiej podróży. Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl. To ważny moment Twojego życia, jestem tego pewien.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.  

Jak chcesz to wpadnij na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here