To trochę popaprane, że w dzisiejszych czasach musimy się nad tym zastanawiać. To już nawet nie jest zwykłe obrażanie się o byle co, to strzelanie focha z przytupem. Wiele kobiet się z tym zmaga i nie mają pojęcia jak zareagować. Przecież w takim momencie nie są w stanie się dogadać z partnerem. Co więc można zrobić w sytuacji, kiedy facet strzela focha?

Ona i jej „mały” problem.

Kiedy to się działo, różne myśli chodziły jej po głowie. Wolałaby, żeby na nią krzyknął. Czasami nawet chciała go do tego sprowokować. Nienawidziła tego, że ON zachowuje się zawsze w ten sam sposób. Nic do niego nie dociera, kiedy ma swojego „focha”.

Byli dobrą parą. Sporo już razem przeszli. Dogadywali się nieźle i lubili spędzać ze sobą czas. Ich związek rozwijał się we właściwą stronę. Mogli sobie pozwolić na coraz więcej. Na początku jeździli tylko po Polsce, ale od niedawna zaczęli również podróżować zagranicę. To były miłe chwile.

Czasami jednak w ich raju panował totalny chaos. Trudno było jej się z tym pogodzić. Nie umiała z Nim o tym rozmawiać. Nie umiała do niego w żaden sposób dotrzeć. Nie działało nic, czego do tej pory próbowała. Nie potrafiła nawet zapytać nikogo o pomoc, bo wydawało jej się, że to byłaby bardzo niezręczna rozmowa.

Nie wyobrażała sobie, że w taki sposób może zachowywać się dorosły mężczyzna. Ale jednak czym dłużej byli razem, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że ON może się obrazić w każdej chwili. Czasami nawet nie wiedziała o co mu chodzi. Nie wiedziała, czy to Ona popełniła błąd, czy ON po prostu ma ten swój paskudny nastrój?

Kiedy już się obraził, zawsze zachowywał się w ten sam sposób. Stawał się milczący, ale z drugiej strony chciał zwrócić na siebie uwagę. Wszystko robił tak, aby jej pokazać, że jest zły. Zamykał za sobą drzwi z taką siłą, aby to słyszała. Kiedy czegoś szukał, ostentacyjnie przewracał wszystko w szafkach. Czasami potrafił godzinami siedzieć i gapić się w sufit, a czasami siedział bez słowa z piwem przed telewizorem.

Ignorował ją na każdym kroku, ale robił to w taki sposób, aby ciągle zwracała na niego uwagę. Kiedy widział, że właśnie posprzątała, zupełnym przypadkiem wychodził do garażu i wracał w zabrudzonych butach. Kiedy zrobiła obiad, wychodził na kebab, albo robił sobie kanapki. Tak jakby zupełnie nie widział jej starań.

Zachowywał się jak rozkapryszony dzieciak i doprowadzał ją do szału. Najgorsze jest jednak to, że na każde pytanie w stylu: o co Ci chodzi? Czy coś się stało? Możemy porozmawiać? – odpowiadał tylko, że nic się nie stało i że o nic mu nie chodzi. To ją doprowadzało do prawdziwej wściekłości. To „NIC” raniło ją najbardziej.

Nigdy wcześniej nie przypuszczała, że facet może strzelać fochy. Nie widziała nigdy wcześniej, aby mężczyzna obrażał się w tak dziecinny i prymitywny sposób. Jednak kiedy w końcu zaczęła o tym rozmawiać z koleżankami zrozumiała, że nie tylko ona ma ten problem.

Mężczyźni w dzisiejszym świecie są ekspertami od strzelania fochów. Obrażają się jak dzieci, bo nie radzą sobie z własnymi emocjami. Wszystko jest w porządku do momentu, kiedy się z nimi zgadzasz. Jednak kiedy masz własne zdanie, ONI świrują i reagują w najgorszy z możliwych sposobów. Strzelają focha i się wycofują. Najgorsze jest to, że nie można się z nimi wtedy dogadać.

Co się dzieje z mężczyznami w dzisiejszym świecie?

Niedawno napisałem artykuł: Jakie błędy popełniają najczęściej mężczyźni w związkach? Jednak po ostatnich mailach od moich czytelniczek wiem, że do listy tych błędów powinienem dodać jeszcze jeden. Chodzi oczywiście o strzelanie fochów, czyli najgorszą formę obrażania się.

To nieprawda, że tylko kobiety reagują w ten sposób. Po historiach, które od Was dostałem wiem, że mężczyźni potrafią być mistrzami fochów. Muszę przyznać, że mnie to przeraża. Zupełnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego dorośli mężczyźni reagują w ten sposób.

Jest to forma pasywnej agresji w najpodlejszym wydaniu. Z jednej strony udają, że „nic się nie stało”, ale z drugiej pokazują Ci, jak bardzo są na Ciebie źli. To zupełnie bez sensu, bo jest to zwykła forma szantażu emocjonalnego. W zdrowym związku nie powinno mieć to miejsca.

Kobiety nie wiedzą jak na takie zachowanie zareagować. Wiem o tym, że trudno Wam na ten temat nawet rozmawiać z przyjaciółkami. Przecież opowiadanie o takim męskim fochu, stawia waszego partnera w bardzo kiepskim świetle.

Nie wiem czy się ze mną zgodzisz, ale moim zdaniem facetom w dzisiejszym świecie brakuje jaj. Tak mówiąc wprost, czy prawdziwy mężczyzna zachowywałby się w ten sposób? Czy robiłby z siebie ofiarę i próbował coś wymusić szantażem emocjonalnym? Czy może zmierzyłby się z problemem i spróbował go jakoś rozwiązać?

Wspominam o tym w artykule: Gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni? Niestety wielu mężczyzn nie ma odpowiedniego wzoru do naśladowania. Prawdziwa męskość znaczy dla każdego zupełnie coś innego. Mężczyźni w dzisiejszym świecie nie lubią dorastać i to jest często ich główny problem.

Jak poradzić sobie z męskim fochem?

Wiem jedno, kiedy „foch” się już pojawi, to po sprawie. Nie da się wtedy nic zrobić. Trzeba przeczekać. Z fochem należy walczyć dużo wcześniej. Trzeba nauczyć się o tym rozmawiać wtedy, kiedy jest dobrze między Wami. Bo kiedy Twój facet się już obrazi w ten sposób, to Twoje słowa do niego nie dotrą.

Niestety wielu mężczyzn nie inwestuje we własny rozwój. Nie znają sami siebie, nie rozumieją siebie, a często też nie mają do siebie zaufania. Kiedy pojawia się kryzys, trudne emocje, albo wyzwanie w związku, często podkulają ogon i reagują w jedyny znany im sposób. Odwracają się na pięcie i strzelają focha.

Jeżeli chcesz pomóc swojemu mężczyźnie, naucz się z nim rozmawiać na głębokie tematy. Nie bój się takich rozmów. Bo jeżeli Ty się wycofasz i przestaniesz drążyć takie tematy, to skończysz jak wiele par, które rozmawiają wyłącznie o pracy i o tym, co zjedzą na obiad.

Napisałem kiedyś artykuł: Jak stać się mężczyzną, którego pragną kobiety? Jestem pewien, że te rady są ponadczasowe. Może Twój mężczyzna mógłby z nich skorzystać? Czy potrafiłabyś z nim o tym porozmawiać? Pomyśl o tym.

Wnioski?

Mężczyzna, który ma skłonności do strzelania fochów, traci swoją atrakcyjność. Najgorsze jest to, że wielu z nich zupełnie nie ma świadomości, że zachowują się w ten sposób. Jeżeli Twój facet ma skłonności do takiego zachowana, musisz nauczyć się z nim o tym rozmawiać. Jednak zrób to w momencie, kiedy jeszcze nie pojawił się foch.

Pamiętaj też, że nie jest to tylko Twój problem. Wiele kobiet się z tym zmaga, ale niewiele o tym mówią. Może w końcu trzeba powiedzieć o tym głośno? Może dzięki temu w końcu faceci zaczną się ogarniać? Może skłoni ich to do własnego rozwoju?

Bo chodzi o to, że takie obrażanie się i strzelanie fochów to bardzo negatywny sposób na radzenie sobie z trudnymi emocjami. Jest to najczęściej niedojrzała postawa, która może być również formą pasywnej agresji. Nie możesz sobie na to pozwalać. Twój facet nie może w ten sposób wymuszać na Tobie tego, czego oczekuje.

Mężczyźni mają coraz więcej problemów, bo ich życie wewnętrzne staje się coraz płytsze. Ciągle za czymś gonią. Mają niewłaściwe wzorce. Nie wiedzą, czym jest prawdziwa męskość. Nie radzą sobie z konfliktami w związku. Ten problem nie zniknie do momentu, kiedy mężczyźni nie zauważą, że warto postawić na lepsze poznanie samego siebie i własny rozwój.

Kobiety w Polsce już to zauważyły. Widać wyraźny trend, że coraz więcej kobiet interesuje się różnymi formami rozwoju osobistego. Dzięki temu w zupełnie inny sposób zaczynają podchodzić do życia i osiągają sukcesy. Mężczyźni stanęli w miejscu i zupełnie nie wiedzą jak wykonać ten pierwszy krok.

Dlatego jeżeli Twój facet ma problem ze strzelaniem fochów, zachęć go do tego, aby w jakiś sposób zaczął pracować nad sobą. Problem fochów to jedynie objaw czegoś poważniejszego. Ten problem ma swoje źródło gdzieś głęboko w sferze psychicznej. Dotyka pewności siebie, poczucia odpowiedzialności i satysfakcji z życia.

Warto się tym zająć, kiedy jeszcze jest między Wami dobrze. Później możesz nie mieć już na to siły i ochoty. Nie pozwalaj swojemu facetowi na takie fochy, bo jest to zachowanie niedojrzałe, które do niczego nie prowadzi. Nie pozwalaj mu na to, bo wejdzie mu to w krew i stanie się jego nawykową reakcją na problem.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

A jeżeli podobał Ci się wpis i jesteś moją stałą czytelniczką, to zapraszam Cię do mojej Kameralnej Listy Mailingowej. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here