Dlaczego zaufanie buduje się tak długo, a można je stracić w jednej chwili? Czy można wszystko zacząć od nowa, gdy pamięta się o błędach przeszłości? Czy w życiu warto iść za głosem serca, czy lepiej słuchać się rozumu? Czy warto słuchać opinii innych, czy zdać się wyłącznie na swoją intuicję?

Kiedy życie było dużo prostsze

Podobno każda młodzieńcza miłość skazana jest na porażkę. Prędzej czy później, coś się w niej wypali. Iskry, które was połączyły, znikają. Oboje zaczynacie żyć w zupełnie innym tempie. Każde z was idzie w swoją stronę. Zmieniają się wasze marzenia i nie potraficie ze sobą już rozmawiać jak dawniej. Jednak Oni wydawali się parą, która znała sekret, jak przezwyciężyć ten kryzys.

On przed trzydziestką, a Ona kilka lat od niego młodsza. Znali się od dawna, bo ich ścieżki przecinały się wielokrotnie. Mieli wspólnych znajomych i wychowywali się w sąsiedztwie. Od czterech lat są razem. Wydawało się, że nic nie może tego zmienić.

Kiedy się poznali, życie było proste. On jeszcze studiował, ale większość swojej uwagi skupiał na pracy. Wspinał się szybko po drabinach kariery, choć droga, którą wybrał była kręta i wyboista. Miał w sobie dużo siły i samozaparcia. Miał cel, o którym myślał już od lat.

Ona dopiero wkraczała w dorosłość. Nie miała konkretnych planów na siebie. Próbowała, eksperymentowała i smakowała życia. Szukała pomysłu na swoją przyszłość. Balansowała na krawędzi, ale nigdy nie starała się przekraczać pewnych granic. Miała swoje przyzwyczajenia i za nic nie sprzedałaby swoich ideałów.

Mogło się wydawać, że są jak ogień i woda. Przeciwieństwa, które nie miały prawa się przyciągnąć. Jednak to były tylko pozory. Kiedy poznali się bliżej było jasne, że łączy ich więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Właśnie dlatego czuli się tak dobrze w swoim towarzystwie. Nigdy nie brakowało im tematów do rozmów i zawsze potrafili się nawzajem rozśmieszać.

Kiedy zmiany były nieuniknione

Oboje wiedzieli, że ten moment nastąpi. On musiał wyjechać. Miała to być jego trampolina do sukcesu. Pół roku, które miało sprawić, że jego kariera rozkwitnie. Jedynie sześć miesięcy, które mieli spędzić osobno. Wydawało się, że to nie wiele. Jednak to ich przerosło.

Kiedy wrócił, nic nie było już takie samo. Czuł, że jej nie rozumie. Ona też nie potrafiła się z nim dogadać. Coś oddaliło ich od siebie. Pojawiła się przepaść, której nie byli w stanie przeskoczyć. Pojawił się chłód, którego nigdy wcześniej nie było. Pojawił się dystans.

Ona miała mu za złe, że wyjechał. Czuła, że dokonał złego wyboru. Uważała, że był samolubny. Wszystko w jego życiu musiało być zaplanowane. Nie było tam miejsca na spontaniczność i zmianę planów. Do samego końca miała nadzieję, że jednak nie wyjedzie. Miała nadzieję, że jej nie zostawi w ten sposób.

On czuł, że dłużej tego nie wytrzyma. Chciał zrozumieć, co się stało. Długo nie musiał szukać. Wystarczyło kilka rozmów ze znajomymi, aby zrozumieć, że ona nie była z nim do końca szczera. Na początku wydawało mu się, że to nie możliwe. Wmawiał sobie, że pewnie przesadza i w rzeczywistości to nic takiego. W końcu jednak nie wytrzymał i postanowił postawić wszystko na jedną kartę.

Tak, czy nie?

Zapytał ją wprost, czy go zdradziła. Dokładnie wiedział z kim to zrobiła. To było małe miasto, w którym ludzie nie potrafili dotrzymywać tajemnic. Ona jednak zaprzeczyła. Skończyło się na wielkiej kłótni, w której padło wiele niepotrzebnych słów.

Musiała to wszystko przemyśleć. Po kilku dniach w końcu miała w sobie odwagę, aby mu wszystko powiedzieć. Zdradziła go. Ten jeden raz przekroczyła granicę, której nigdy nie zamierzała przekraczać. Wszystko wymknęło się jej spod kontroli. Była na niego wściekła. Ktoś wykorzystał jej emocje i pękła.

To był jeden raz. Oczywiście o ten raz za dużo. Jednak ludzie popełniają błędy. Prosiła o przebaczenie i drugą szansę. Prosiła o to, aby zacząć wszystko od nowa. Nie potrafiła z tym żyć, dlatego tak trudno było jej się z nim dogadać, kiedy wrócił. Czuła, że go straciła, ale chciała go odzyskać.

On nie potrafił jej zostawić. Kochał ją i miał nadzieję, że to będzie ta jedyna. Postanowił jej przebaczyć. Chciał zacząć wszystko od nowa. Chciał jej ponownie zaufać. Myślał, że jest w stanie to zrobić. Chciał tego, nawet próbował się do tego zmusić. Jednak nie potrafił.

Był z nią, ale tak naprawdę stale oglądał się za siebie. Nie potrafił jej zaufać. Nie potrafił być szczery sam ze sobą. Serce mu podpowiadało, aby zapomniał i spróbował żyć jak dawniej. Słowami potrafił jej wybaczyć, jednak to były tylko słowa. Psychicznie nie był gotowy, aby dać jej drugą szansę. Czy ich związek może przetrwać?

Czy są błędy, których nie można wybaczyć?

Czy można wybaczyć zdradę? Czy można ponownie zaufać osobie, która przekroczyła pewną granicę? Czy ludzie mogą się zmienić? Pisałem o tym w artykule: Czy On się może dla mnie zmienić? Czy powinnam dać mu drugą szansę? Łatwo jest nam oceniać takie sytuacje, kiedy nie jesteśmy w nie zaangażowani emocjonalnie.

Zdrada ma wiele twarzy. Pisałem o tym w artykule: Dlaczego mężczyźni zdradzają? Ten artykuł nie dotyczy wyłącznie mężczyzn, bo kobiety zdradzają z tych samych powodów. Warto się zastanowić, czy którąś z tych zdrad, łatwiej byłoby Ci wybaczyć? A może każda z nich jest tak samo paskudna?

Bohater tej historii starał się przekonać samego siebie, że jest w stanie wybaczyć. Jednak to były tylko słowa. W głowie miał mętlik, bo ciągle wracał do tego co się stało. Czy w jakiś sposób był odpowiedzialny za tę zdradę? Czy mógł temu zapobiec? A może zupełnie nie powinien się za to obwiniać, bo to była tylko jej decyzja?

Trudno to oceniać, nie znając wszystkich faktów. Trudno jest zrozumieć ich relacje, bo nie wiemy o nich zbyt wiele. Wiemy jednak, że on bardzo ją kochał, ale jednocześnie nie potrafią zacząć z nią wspólnego życia kolejny raz od zera. W ich związku pojawił się dystans, który trudno będzie pokonać.

Zastanów się przez chwile, czy potrafiłabyś komuś wybaczyć zdradę? Czy potrafiłabyś takiej osobie ponownie zaufać? A może Ci się tylko tak wydaje, póki nie znalazłaś się w takiej sytuacji? Może potrafiłabyś mówić o wybaczeniu, ale stale oglądałabyś się za siebie i wracała do przeszłości?

Czy są takie błędy, których po prostu nie można wybaczyć? Dobrze się zastanów, po przekroczeniu jakiej granicy, nigdy byś już nie zaufała swojemu partnerowi. Większość z nas o tym nie rozmawia. Boimy się tematu granic. Jednak czasami dobrze jest się zmierzyć z tematem, który nie jest dla nas łatwy. Dużo może nas to nauczyć, zarówno o sobie, jak i naszym związku.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here