Nie jest łatwo być mężczyzną w dzisiejszym świecie. Sprzeczne wzorce, ciągły pośpiech i stres odbijają się na poczuciu naszej męskości. Zaczynasz zastanawiać się jakim naprawdę jestem facetem? Czy coś z Tobą jest nie tak, że nie potrafisz sprostać wszystkim wymaganiom? Twoja partnerka widzi Twoje problemy, ale czy potrafi Cię wspierać? A może wpędza Cię w jeszcze większe kompleksy?

Jakim jestem facetem?

Współczesny wzorzec męskości jest pełen sprzeczności. Z jednej strony wymaga się od mężczyzny, żeby był twardym samcem alfa, który potrafi w każdej sytuacji walczyć o swoje. Z drugiej, masz być delikatny, uczuciowy i wrażliwy. Powinieneś rozumieć emocje swoje i partnerki. Nie ma się co dziwić, że jest Ci ciężko i czujesz się zagubiony.

Oczywiście pogodzenie ze sobą tych wszystkich cech jest możliwe. Nie jest jednak łatwe. Wymaga pracy nad sobą i otwartości na zmiany. Problem jednak w tym, że większość mężczyzn nie ma ochoty się zmieniać i pracować nad sobą. Uważają, że są idealni i to najczęściej ich gubi. Wielu z nich nie ma również w swoim otoczeniu osób, które zachęcały by ich do zmiany i pracy nad sobą.

Dużym problemem jest dla nas mylenie ról. Kiedy mamy dużo czasu i siły, bez trudu potrafimy przełączać się między rolami silnego macho i troskliwego opiekuna. Jednak kiedy jesteśmy wiecznie zagonieni i zestresowani, całkowicie tracimy nad tym kontrolę. Zaczynamy odgrywać tylko jedną rolę, która jest dla nas najłatwiejsza.

W sytuacji kiedy partnerka oczekuje od Ciebie wsparcia i troski, Ty wyrzucasz z siebie szybkie rozwiązanie i jeszcze się dziwisz, że ona nie potrafi docenić Twojej pomocy. Jesteś zmęczony i sfrustrowany, dlatego zamiast roli troskliwego opiekuna, starasz się być niezwyciężonym macho, który zna odpowiedź na wszystkie pytania. Tylko, że to nie działa.

Podobnie może być w innej sytuacji. Twoja partnerka oczekuje od Ciebie szybkiej i stanowczej reakcji. Potrzebuje Twojego wsparcia w podjęciu ważnej decyzji. Liczy na to, że pomożesz jej dokonać wyboru, z którym zmaga się od dawna. Ty jednak zawodzisz i zrzucasz z siebie całą odpowiedzialność. Zaczynasz ją zwodzić i nie dajesz jej oparcia. Miałeś być macho, a stałeś się potulnym misiem.

Czym częściej mylą Ci się role, tym trudniej znaleźć Ci odpowiedź na pytanie, jakim naprawdę jesteś mężczyzną. Nie wiesz tego, bo czujesz się zagubiony. Jednak Twój główny problem ukrywa się zupełnie w innym miejscu niż myślisz. Sam jesteś sobie winien, bo nie masz świadomości, że Twój styl życia Cię wykańcza.

Jak wygląda życie współczesnego mężczyzny?

Większość z nas ocenia swoją męskość w kontekście dwóch sfer życiowych: kariery zawodowej i sprawności seksualnej. Te dwa obszary w życiu mężczyzny są bardzo mocno ze sobą powiązane. Jeżeli odnosisz sukcesy zawodowe, jesteś bardziej pewny siebie i masz udane życie seksualne. Jeżeli masz problemy w pracy, przenosisz je do domu i swojej sypialni. To wszystko działa w obie strony.

Problem wielu współczesnych mężczyzn zaczyna się w momencie, kiedy zaczynają zawodzić w sferze seksualnej. Zdarza im się kilka potknięć i zaczynają się wycofywać. Nie próbują rozmawiać o tym ze swoją partnerką, tylko zamykają się w sobie. To pierwszy krok do tragedii.

Drugim krokiem jest przewartościowanie swojego życia. Jeżeli zawodzi Cię sprawność seksualna, ale w tym samym czasie dobrze rozwija się Twoja kariera zawodowa, to zaczynasz nadawać jej większą wartość. Spychasz swoje lęki i słabości gdzieś głęboko w swojej głowie, a na pierwszy plan wyciągasz swoje sukcesy. Wszystko po to, aby uciec mentalnie od swojej porażki.

To bardzo skuteczna metoda. Wystarczy rozejrzeć się po korytarzach wielu firm. Pracujesz 8, 10 albo 12 godzin i uważasz, że to jeszcze za mało? Ciągle Ci się wydaje, że możesz być bardziej efektywny? Chcesz stale zarabiać więcej i piąć się na sam szczyt kariery?

Kiedy odpoczywasz masz wyrzuty sumienia bo czujesz, że marnujesz tylko swój cenny czasu. Na pytanie o pasje albo hobby reagujesz zdziwieniem, bo przecież kto by miał czas na takie pierdoły w dzisiejszych czasach. Twoje życie to ciągły wyścig za osiągnięciami. Pytanie tylko, czy świadomie bierzesz w nim udział, czy po prostu przed czymś uciekasz?

Twoje życie to ciągła praca. Nawet kiedy zaczynasz ćwiczyć na siłowni, robisz to tylko po to, aby przesuwać swoje granice. Właśnie dlatego obecnie modne stało się bieganie maratonów, uczestnictwo w triathlonach, albo zajęcia cross fit. To nie jest relaks, to zwykła praca pod przykrywką sportu.

W ten sposób nie da się odpoczywać. W ten sposób nie dajesz sobie przyzwolenia na relaks. W ten sposób Twoje problemy w sferze seksualnej wracają do Ciebie ze zdwojoną siłą. Bo kiedy już znajdziesz chwile dla swojej partnerki jesteś tak zmęczony, że nie ma z Ciebie żadnego pożytku. Później masz moralnego kaca, że znów nie spełniłeś się jako mężczyzna, więc kolejny raz uciekasz tam, gdzie czujesz się najlepiej.

Jak pomóc mężczyźnie w kryzysie?

Badania pokazują, że w Polsce jedynie około 8% mężczyzn z problemami seksualnymi zgłasza się do specjalistów. Cała reszta musi radzić sobie sama. Wielu mężczyzn ma szczęście i mają w swoim życiu kogoś, kto nie jest ślepy na ich problem. Mają partnerkę, która potrafi im pomóc.

Mam nadzieję, że widzisz już dokładnie z jakimi problemami zmagają się mężczyźni w dzisiejszym świecie. To, że wzorzec męskości zawiera w sobie tak wiele sprzecznych oczekiwań, jest dużym wyzwaniem dla każdego z nas. W końcu rola kobiet na przestrzeni ostatnich lat również się zmieniła i musimy to zrozumieć, aby tworzyć w końcu szczęśliwe związki.

Dobry związek oparty jest na wzajemnym zaufaniu i przyjaźni. W ten sposób buduje się poczucie bezpieczeństwa. To solidne fundamenty, które pomagają nam wspólnie radzić sobie z problemami. Dobrze się zastanów, czy możesz liczyć na swojego partnera w takich trudnych sytuacjach? Zastanów się również, czy On może liczyć na Ciebie?

Nie możesz udawać, że nie widzisz jak Twój facet odcina się od niektórych sfer Waszego życia. Wiem, że rozmowy na ten temat nie są łatwe i często bywają nieprzyjemne. Jednak nie możesz udawać, że problem nie istnieje. Nie możesz za wszystko go obwiniać i wpędzać w kompleksy licząc na to, że tylko w ten sposób poradzi sobie zupełnie sam. To powinna być Wasza wspólna walka.

Daj mu przestrzeń do tego, żeby się wygadał. Nie oceniaj go. Spróbuj mu pomóc. Nie lekceważ tego, że coraz bardziej odsuwacie się od siebie. Nie pozwól na to, aby Twój facet pędził bez wytchnienia w kołowrotku, który w końcu rozwali Wasze życie. Zacznij od niego wymagać, aby zmierzył się ze swoim problemem i słabościami. Bądź dla niego wsparciem w tych trudnych chwilach.

Twój partner bez względu na wszystko powinien wiedzieć, że go doceniasz. Jeżeli zawodzi Cię w sferze seksualnej, nie pozwól na to, aby za wszelką cenę starał się udowodnić swoje męstwo w innych obszarach życia. Spróbujcie wspólnie popracować nad seksualnością, a Wasz związek będzie dużo lepszy. Może w końcu zaczniecie się cieszyć z tych wspólnych chwil, jak za dawnych lat.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.