Czy pamiętasz moment kiedy się poznaliście? Czy była to ta wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju chwila? Czy na chwilę zatrzymał się dla Was świat, aby dać Wam więcej czasu dla siebie? Czy była to miłość od pierwszego wejrzenia? A może nie wierzysz w ten rodzaj miłości?

Podobno ludzie są coraz mniej zadowoleni z własnych związków.

Jak pokazują badania, coraz więcej osób jest niezadowolonych z własnych związków. Chodzi o to, że w porównaniu z pokoleniem naszych rodziców, narzucamy sobie zbyt wygórowane oczekiwania w stosunku do życia.

Nasze wzorce i ideały są często filmową iluzją. Staramy się uczynić z naszego życia bajkę, w której nie może zdarzyć się nic złego. Tak nie wygląda prawdziwe życie, za co płacimy obecnie słoną cenę. W tych samych badaniach możemy się dowiedzieć, że ludzie z poprzedniego pokolenia byli od nas dużo bardziej zadowoleni z życia.

Często idealizujemy związek. Czekamy na namiętny i niczym nieprzerwany romans, który zmieni się w równie pikantną codzienność. Jednak miłość nie działa w ten sposób. Dobrze wiesz, z moich wcześniejszych artykułów, że nie da się oszukać trójkąta miłości, który składa się z namiętności, intymności i zaangażowania.

Nasz spadek satysfakcji z życia i związków ma wiele przyczyn. Jedną z nich jest ciągłe życie w stresie i podwyższonym napięciu. Wielu z nas nie rozgranicza już czasu pomiędzy życiem osobistym, a pracą. Jesteśmy ciągle pod telefonem, ciągle gotowi do akcji.

W taki sposób trudno jest nam budować naprawdę głęboką relację. To wymaga czasu i uwagi. Jednak naszą uwagę ciągle coś rozprasza. Jesteśmy niezadowoleni z wielu spraw, a złe emocje z pracy, przenosimy do swojego związku.

Żyjemy w czasach ciągłego biegu. Trudno jest nam złapać oddech, a co tu dopiero mówić o tym, żeby mieć siłę na budowanie szczęśliwego związku. Staliśmy się również bardzo niecierpliwi. Wszystko jest w końcu tak łatwo dostępne, dlatego oduczyliśmy się czekać. A budowanie szczęśliwego związku wymaga dużej cierpliwości.

Jednak istnieje pewien sposób, który może nam choć trochę w tym pomóc. Wystarczy wykorzystać wiedzę na temat tego, jak zwodnicza może być nasza pamięć. Jeżeli będziesz tego świadoma, możesz wykorzystać to na własną korzyść. Porozmawiajmy więc o miłości od pierwszego wejrzenia.

Miłość od pierwszego wejrzenia – jak wykorzystać ją w obecnym związku?

W dzisiejszym świecie co trzecia osoba deklaruje, że przynajmniej raz w życiu zakochała się od pierwszego wejrzenia. Jest więc bardzo prawdopodobne, że jesteś właśnie w związku z osobą, w której zakochałaś się właśnie w ten sposób.

Każda para tworzy swoją indywidualną opowieść. Składają się na nią wszystkie wspomnienia, które są dla Was ważne. Składa się na nią również Wasz intymny język, którym się posługujecie w rozmowach. Język ten zawiera w sobie wiele wspomnień, a zwykłe słowa mogą znaczyć dla Was dużo więcej, bo niosą za sobą pewne emocje.

Każda para pisze swoją historię, której wyjątkowym momentem jest właśnie chwila pierwszego spotkania. To fundament Waszych wspomnień. Pewnie wracaliście do tego momentu wielokrotnie w rozmowach na początku swojego związku.

Niestety wiele par nie pielęgnuje tych wspomnień. Zostawia je daleko za sobą i pozwala, aby zatarły się w codzienności. To duży błąd, bo ten szczególny moment, w którym się poznaliście, jest dla Was czymś ważniejszym niż zwykłe wspomnienie.

Musisz pamiętać, że nasza pamięć jest zawodna. Częste wracanie do Waszego momentu poznania, może zmienić pewne fakty. Badania pokazują, że często idealizujemy ten moment, a na dodatek nie ma w tym absolutnie nic złego.

Jest to jedna z tych pozytywnych iluzji, które mogą pomóc nam w trudnych chwilach. Wracając pamięcią do tego momentu, zaczną się w Waszych głowach zacierać ślady konkretnych faktów, ale w zamian za to, pojawiające się emocje zostaną wzmocnione.

To wspomnienie zamieni się dla Was w pozytywny koktajl emocjonalny, który może pomóc Wam rozwiać chmury w ponure dni. Wasze wspomnienia będą często przekoloryzowane. Będzie w nich zdecydowanie więcej namiętności i intymności. Możecie nawet stwierdzić, że rzeczywiście była to miłość od pierwszego wejrzenia.

Trik polega jednak na tym, aby pielęgnować to wspomnienie. Warto wracać do tej chwili. Opowiadać ją sobie na nowo. Przepisywanie własnej opowieści zawsze wiąże się z lekką zmianą wątków. W tym przypadku nie musicie się tego bać. Wasza pamięć robi to dla Waszego dobra.

Ale czy to nie jest przypadkiem kłamstwo?

Jak pokazują badania, zaledwie 8% osób deklaruje, że mogłoby się zakochać w zupełnie obcej osobie. Jednak, aż ponad 30% z tych samych osób uważa, że zakochali się w swoim obecnym partnerze właśnie od pierwszego wejrzenia.

To pewna dysproporcja, która pokazuje, że w wielu przypadkach miłość od pierwszego wejrzenia powstaje właśnie w naszych wspomnieniach. Jest to więc pewna specyficzna cecha naszej pamięci, która dba o rozwój naszego związku. Nie ma w tym nic złego, aby pomagać naszej pamięci w bardziej świadomy sposób.

Wasz związek to Wasza indywidualna opowieść. Nikt nie powinien Wam mówić, że nie możecie podkoloryzować pewnych wspomnień. Miłość nie opiera się na suchych faktach, opiera się na emocjach, które Was do siebie zbliżają.

Takie emocje będą do Was wracały, jeżeli się o to zatroszczycie. Powracanie do fundamentów Waszego związku jest naprawdę ważne. W końcu wszystko od tamtego dnia się dla Was zmieniło. Korzystajcie więc z dobrodziejstwa Waszej pamięci, która nie musi być zawsze tak dokładna.

Zastanówcie się również, które składniki trójkąta miłości, są najwyraźniejsze w Waszych wspomnieniach. Warto podkręcić intensywność kolorów, które związane są z namiętnością pierwszego spotkania. Będziecie mogli korzystać z tego wspomnienia jeszcze wiele razy.

Wnioski?

Z jednej strony jesteśmy mniej zadowoleni z życia, bo mamy wyidealizowane oczekiwania. Chcemy tworzyć iście hollywoodzkie związki, ale rzeczywistość opiera się na trochę innych założeniach. Jednak z drugiej strony boimy się wspominać i tworzyć podkoloryzowanych wspomnień, które mogą nas do siebie zbliżyć.

Miłość od pierwszego wejrzenia to temat skomplikowany. Każdy rozumie go trochę w inny sposób. Jednak moim zdaniem warto wyciągnąć wnioski z tych badań. Czasami miłość od pierwszego wejrzenia powstaje po pewnym czasie. To nasze wyjątkowe wspomnienia, które dodają nam sił w najtrudniejszych momentach.

Denerwujemy się kiedy czujemy, że nasza pamięć jest zawodna. W tym wypadku możemy zrobić wyjątek. Zacierające się fakty robią miejsce dla emocji, które są zdecydowanie ważniejsze w tym przypadku. Warto dbać o te wspomnienia. Warto do nich wracać i rozbudzać te emocje na nowo.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Więcej artykułów ze świata psychologii znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

Polecam Ci również do przeczytania te artykuły:

Co to znaczy kochać?

Kiedyś, jakoś, z kimś… na pewno będę szczęśliwa.

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here