Czy też uważasz, że człowiek nie może się zmienić? Że prędzej czy później wróci do swoich dawnych nawyków? Ludzie od zawsze mieli problem ze zmianami. Jednak to nie zmiana jest problemem, ale sposób w jaki do niej podchodzimy. Zmiana jest możliwa, ale nie jest łatwa. Trzeba jednak zrobić to w odpowiedni sposób.

Zrób miejsce dla czegoś nowego.

Wyobraź sobie duże naczynie. Może to być garnek, w którym gotujesz zupę na święta, albo wiadro, w którym przygotowujesz wodę do mycia podług. To nie ma znaczenie. Chodzi o to, abyś miała to naczynie teraz przed oczami.

Wyobraź sobie, że to naczynie jest wypełnione po brzegi wodą. Nie zmieści się tam już nawet mała kropelka. Co się jednak stanie, kiedy będziesz próbowała dolać wody? Doskonale potrafisz sobie wyobrazić, że wszystko się rozlewa. Nie da się bez końca napełniać naczynia.

Dlaczego jednak nie potrafisz tego samego zauważyć we własnym życiu? I nie piszę tylko o Tobie, ale o każdym z nas. Wydaje nam się, że wszystko w życiu dzieje się niezależnie od siebie. A to nieprawda. Musimy ponieść konsekwencję naszych wcześniejszych decyzji. Jesteśmy w końcu sumą naszych doświadczeń.

Aby coś zmienić w swoim życiu, trzeba zamknąć dotychczasowy rozdział. Trzeba się rozliczyć z tego, co było nam bliskie do tej pory, aby móc ruszyć naprzód. W przypadku przepełnionego naczynia z wodą, wydaje Ci się to oczywiste. Jednak w przypadku własnego życia, często próbujesz się oszukać, że uda Ci się wlać tam jeszcze kilka kropel.

Czasami się po prostu nie da. Aby mogło pojawić się w Twoim życiu coś nowego, musisz zrobić odpowiednią ilość miejsca. Nie da się jednocześnie żyć w ten sam sposób i oczekiwać zmiany. Nie da się powtarzać ciągle tych samych nawyków i oczekiwać, że ich skutek będzie inny.

Czas posprzątać swój bałagan.

Robisz porządki przed Świętami. Robisz też porządki wiosenne. Twój dom tego potrzebuje. To dobry moment na to, aby uporządkować swoje rzeczy i pozbyć się tych, które nie są Ci już potrzebne. Niektóre z tych rzeczy możesz komuś oddać, a innych musisz się po prostu wyrzucić.

Jak często robisz porządek we własnej głowie? Czy kiedykolwiek się nad tym zastanawiałaś, aby uporządkować swoje myśli i emocje? Aby pozamykać sprawy, które od dawna Cię już męczą? Każdy z nas ma takie niezamknięte tematy, które wracają do nas jak niechciany bumerang.

Niestety nie jest łatwo zakończyć niektóre sprawy, bo ciągną się one za nami już od lat. Gdyby to było łatwe, to nie miałabyś problemu, aby zrobić to wcześniej. Gdyby to było takie łatwe, to bym o tym nie pisał.

Jednak jeżeli chciałabyś się poczuć lekko na duchu, musisz najpierw zrzucić z siebie ten ciężki kamień niezałatwionych spraw z przeszłości. Niektóre rozdziały w Twoim życiu, powinny być już od dawna zamknięte. Jeżeli chcesz coś zmienić, zacznij od uporządkowania swojej przeszłości.

Kiedy zrobisz trochę miejsca…

Kiedy zakończysz związek, który od dawna był już dla Ciebie tylko wielką katastrofą, zrobisz sobie miejsce na nowe życie. Niekoniecznie musisz od razu wchodzić w nowy związek. Możliwe, że zrobisz sobie trochę przestrzeni, aby znów być singielką. Nie ma w tym nic złego.

Kto najczęściej podcina Ci skrzydła? Kto sprowadza Cię brutalnie na ziemię i niszczy Twoje marzenia? Często są to osoby z Twojego najbliższego otoczenia. Ludzie potrafią latami tkwić w toksycznych relacjach tylko dlatego, że nie potrafią ich zakończyć.

Kiedy Twoja koleżanka ciągle zaraża Cię negatywnymi emocjami, albo stale mówi tylko o sobie, zastanów się, czy naprawdę w Twoim życiu jest dla niej miejsce. Może wydawać Ci się to brutalne, ale w wielu przypadkach to Twoi znajomi i Twoje otoczenie są powodem, przez który nie możesz się zmienić.

Znam wiele sytuacji, w których to ludzie sięgają granic swoich możliwości. Schodzą na samo dno i w końcu chcą coś z tym zrobić. Jednak w wielu takich przypadkach, nie są oni sami na tym dnie. Tkwią tam razem ze swoją świtą, która nie zamierza się stamtąd ruszać.

Największym wyzwaniem dla alkoholika po odwyku, jest powrót do jego środowiska. Wiele takich przypadków kończy się powrotem do nałogu. Kiedy z ust znajomych padają słowa „ze mną się nie napijesz”, coś w człowieku pęka i wraca do swoich danych zachowań.

Każda osoba, która próbowała zerwać ze swoim nałogiem, czy negatywnym nawykiem wie, że najtrudniejsze jest zachowywanie się w nowy sposób w starym otoczeniu. W końcu wiele z tych nałogów powstaje właśnie za sprawą tego środowiska. To błędne koło, które może dotyczyć każdego z nas.

Zmiana wymaga odwagi.

Ludzie nie chcą się zmieniać. Możesz się o tym przekonać, kiedy przeczytasz artykuł: Dlaczego nie chcesz zmienić swojego życia? Piszę w nim o tym, że aby człowiek się zmienił, musi mieć wystarczająco znaczący dla siebie powód.

Bo zmiana wymaga odwagi. Związana jest często z tym, że trzeba przyznać się do błędu. A tego chyba nie lubi nikt? Jeżeli chcesz się zmienić, to najpierw musisz sobie uświadomić, że pewien aspekt Twojego życia Ci nie odpowiada.

W takich sytuacjach możesz próbować poradzić sobie sama. Tak robi przecież większość osób. Niektórzy w takich momentach zwracają się o pomoc do specjalistów. Dobrze wiesz, jak różne formy rozwoju osobistego stały się ostatnio popularne. Jednak moim zdaniem, zanim zwrócisz się do kogoś o pomoc, sama musisz być pewna, że chcesz dokonać zmiany.

Bo nikt nie zmieni się za Ciebie. Nawet najlepszy psycholog nie pomoże Ci w zmianie, jeżeli nie będziesz na nią gotowa. Zmiana wymaga odwagi, bo próbując się zmienić, stawiasz wszystko na jedną kartę. Co będzie, jeżeli Ci się nie uda?

To właśnie lęk przed porażką, jest dla wielu osób hamulcem, który skutecznie trzyma ich w miejscu. Dołóż do tego kilka „życzliwych” osób, które poklepując Cię po ramieniu mówią, że wszystko jest w porządku i masz sprawdzoną receptę na to, aby utknąć w miejscu, które nie daje Ci satysfakcji z życia.

Wnioski?

Jeżeli naprawdę chcesz dokonać zmiany w swoim życiu, to możesz to zrobić. Tu nie ma niczego magicznego. Sekret skuteczniej zmiany jest prosty. Najpierw uporządkuj swoje dotychczasowe życie, a później zrób miejsce dla czegoś nowego.

Póki Twoje naczynie jest pełne, nie da się do niego nalać nowej wody. Nawet jeżeli uda Ci się dolać kilka kropel, to i tak większość pozostanie bez zmian. Tak samo jest w życiu. Jeżeli ciągle zachowujesz się w ten sam sposób, myślisz w ten sam sposób, spędzasz czas z tymi samymi ludźmi, to nie dziw się, że nie możesz niczego zmienić.

Zmiana wymaga odwagi i poświęcenia. Wymaga też odpowiedniej motywacji, której nie będziesz miała, jeżeli naprawdę nie poznasz dobrze samej siebie. Bo skąd niby masz wiedzieć, że potrzebujesz zmiany? To chyba najtrudniejsze pytanie, które stawia sobie każdy z nas.

Skąd możesz być pewna, że zmiana jest Ci potrzebna? Jeżeli masz czas na refleksję i starasz się pogłębiać samoświadomość, będziesz to wiedziała. Jeżeli nie jesteś dumna z tego kim jesteś, albo nie jesteś dumna z tego, w jaki sposób żyjesz, to będziesz wiedziała, że zmiana jest Ci potrzebna.

Dla mnie takim momentem zmiany była chwila, w której zdałem sobie sprawę, że moje życie nie daje mi satysfakcji. Żyjąc z dnia na dzień, tak naprawdę marnowałem swój czas i potencjał. Czułem się zagubiony. Wtedy sobie uświadomiłem, że potrzebuję zmiany. Był to dla mnie moment przełomowy, który trwa do dziś.

Zastanów się na koniec, ile jeszcze możesz czekać na swój własny moment przełomowy? Nie czytasz tego artykułu, bo jesteś zadowolona ze wszystkich aspektów swojego życia. Czytasz go, bo szukasz wskazówki, jak możesz zacząć żyć lepiej.

Skup się więc na porządkach. Zacznij od porządkowania swoich myśli, emocji, a później przejdź do porządkowania najbliższego otoczenia. Zrób miejsce na nowe, bo tylko wtedy może się ono pojawić. Pamiętaj, że póki Twoje naczynie jest pełne, nie będziesz w stanie ruszyć z miejsca…

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Jeżeli potrzebujesz inspiracji, albo chcesz odnaleźć na nowo własną życiową drogę, wejdź na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Znajdziesz tam sporo ciekawych materiałów, które mogą Ci pomóc.

1 KOMENTARZ

  1. Trudny temat.Niemal każdego dnia w niego wchodzę i prawie każdego dnia polegam.Mam wrażenie że czym bardziej chcę tym bardziej nie wychodzi.Im bardziej chcę,tym bardziej stare nawyki i utarte przez lata zachowania,sposoby myslenia wychodzą na prowadzenie.Tak jakbym podswiadomie bała się lepszego,bycia lepszym człowiekiem.Bardzo nie równa walka,którą wydaje mi sie przegrywam przy każdym podejściu.Ale walczę,chcę zmienić sposób myślenia,postrzegania i chyba co uważam za najgorsze oceniania i braku wiary w dobre intencje ludzi.Wierzę i moim marzeniem jest że kiedyś osiągnę ten cel.Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here