Czy żyjąc w świecie indywidualistów, którzy myślą wyłącznie o sobie, można być szczęśliwym? Czy oddalając się od ludzi i skupiając wyłącznie na sobie, można odczuwać satysfakcję? Czy wierząc, że albo się wyróżnisz, albo świat o Tobie zapomni, możesz robić to, co naprawdę Cię interesuje? W tym artykule dowiesz się czegoś więcej na temat szczęścia. Może zaczniesz dzięki niemu inaczej go poszukiwać?

Czym jest prawdziwe szczęście?

Ostatnio Żona podesłała mi rewelacyjną prezentację Ted. Było to wystąpienie Michaela Nortona, który mówił o tym, czy da się kupić szczęście. Prezentacja ta przypomniała mi, jak niewiele nadal wiemy o szczęściu. Żyjemy w świecie, w którym stale ktoś nam wmawia, że nie możemy być szczęśliwi.

Reklamy zachęcają nas do ciągłych zmian. Jesteśmy za grubi, albo za chodzi. Mamy stale ćwiczyć, szczotkować zęby i przechodzić na nowe diety. Mamy się uśmiechać i podążać wytyczoną przez kogoś innego ścieżką. Zagłuszamy własne myśli i przestajemy zadawać sobie fundamentalne pytania. Nie wiemy już nawet, czym szczęście jest dla nas samych. Przyjmujemy jedynie definicję innych osób.

Kiedy wybieramy restaurację, nie zwracamy uwagi na smak jedzenia. Liczy się jedynie to, aby wyglądało ono dobrze na zdjęciu. Nie jeździmy na wczasy tam, gdzie chcemy. Jeździmy tam, gdzie akurat modnie jest wyjeżdżać. Żyjemy w świecie niedoścignionych ideałów, które wykreowane są przez Facebooka i Instagram. Ma to jednak mały związek z rzeczywistością i szczęściem.

Nie podoba mi się podejście, w którym stale szukamy w sobie wad. Ciągle nam się wydaje, że jesteśmy „nie tacy jak trzeba”. Skupiamy się na tym, czego nam brakuje, ale zapominamy doceniać to, co już mamy. Wielu z nas nie potrafi wymienić swoich mocnych stron. Nie potrafimy znaleźć niczego, z czego jesteśmy naprawdę dumni. To nasz osobisty dramat.

Czy pieniądze mogą dać Ci szczęście?

Co byś zrobiła, gdybyś wygrała duże pieniądze na loterii? Czy jesteś przekonana, że byłabyś wtedy naprawdę szczęśliwa? Jak pokazują badania, wielu zwycięzców loteryjnych, przegrywa swoje późniejsze życie. Jak mówi stara mądrość, co łatwo przychodzi, szybko odchodzi.

Na loterii najczęściej wygrywają osoby, które nie są przygotowane do zarządzania pieniędzmi. Zaczynają szybko spełniać swoje zachcianki. Przyzwyczajają się do nowego i bardzo drogiego stylu życia. Pieniądze szybko się jednak kończą. Jak byś się czuła, gdybyś jednego dnia miała wszystko na wyciągnięcie dłoni, a kolejnego nagle wszystko by się skończyło?

Wielu loteryjnych milionerów popada w ogromne długi. Do dobrego łatwo można się przyzwyczaić. Jednak, gdy sielanka się kończy, zaczynamy za wszelką cenę walczyć o jeszcze kilka dni luksusu. Kiedy czar pryska, nie jesteśmy w stanie wrócić do dawnego stylu życia.

Warto też pamiętać, że pieniądze często oddalają nas od innych ludzi. Kiedy wygrywasz na loterii, zaczynasz podejrzewać, że inni chcą Cię oskubać. Tracisz przyjaciół i oddalasz się od rodziny. Znakomite badania na ten temat prowadzi Kathleen Vohs.

Udowodniła ona, że już samo myślenie o pieniądzach sprawia, że jesteśmy mniej skłonni do udzielania pomocy innym. Co więcej, nawet tracimy ochotę na nawiązywanie kontaktów z innymi ludźmi. Pieniądz sprawia, że czujemy się samowystarczalni i niezależni. Zmniejsza się nasza sympatia do innych i zaczynamy odczuwać zagrożenie z ich strony.

Można powiedzieć, że pieniądz jest dla nas idealną rekompensatą, kiedy czujemy się odrzuceni. W badaniach Kathleen Vohs pokazuje, że może on zaspokoić naszą potrzebę społecznej akceptacji. Dlatego tak łatwo może nam on zastąpić, budowanie głębokich relacji z innymi. Rozglądając się dookoła możesz zauważyć wiele osób, które dały się na to nabrać.

Jak możesz kupić sobie szczęście?

Skoro pieniądz tak silnie oddziałuje na nasze mózgi, to czy naprawdę da się kupić szczęście? Odpowiedź jest bardzo prosta, da się, ale jest w tym mały haczyk. Uszczęśliwić nas może wydawanie pieniędzy na innych, a nie na siebie.

Pokazują to badania Michaela Nortona, w których osoby badane mogły zaplanować, czy wydadzą 5 lub 20 dolarów na swoje przyjemności, czy kupią za te pieniądze prezent dla kogoś bliskiego. Okazało się, że bycie altruistą jest dla nas powodem do szczęścia i satysfakcji.

Nie miało znaczenia, czy ktoś wydał 5 czy 20 dolarów. Jeżeli zrobił z tych pieniędzy użytek i kupił komuś bliskiemu prezent, wpływało to pozytywnie na jego samopoczucie. Kupowanie czegoś dla siebie, nie miało takich pozytywnych skutków.

Badania powtarzano wielokrotnie w różnych krajach. Nawet w tych najbiedniejszych, dzielenie się pieniędzmi z innymi i kupowanie prezentów, wpływało na szczęście badanych. Można więc powiedzieć, że szczęście można kupić. Wystarczy do tego podejść od innej strony. To wydawanie pieniędzy na naszych najbliższych, może być dla nas powodem do szczęścia.

Moim zdaniem, jest to bardzo ciekawy wniosek, który można połączyć z badaniami Kathleen Vohs. Jeżeli pieniądze oddalają nas od innych, można zmienić ich przeznaczenie i dzieląc się nimi z bliskimi, można znów się do nich przybliżyć. To nie pieniądze są tu problemem. Problemem jest nasze myślenie o pieniądzach.

W kulturze indywidualistów, którzy myślą wyłącznie o sobie, pieniądze są narzędziem, które pozwala im się uniezależnić. Jednak prawdziwe szczęście, daje nam budowanie głębokich relacji z innymi. To właśnie w ten sposób możemy przełamać negatywny wpływ pieniądza na nasze mózgi.

Jeżeli masz się czym podzielić, to się podziel

Wielu z nas zdaje sobie sprawę, że pomaganie innym daje nam szczęście. Dlatego jestem szczęśliwy, że powstają różne wyjątkowe możliwości, aby wspierać osoby, które najbardziej tego potrzebują. Każdy z nas inaczej patrzy na świat, dlatego warto wybrać akcję, w którą wierzymy całym sercem.

Dla mnie taka akcją jest Pajacyk, który jest dziełem Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH). Ma on wyjątkowy wymiar, bo nasza pomoc jest bardzo konkretna i namacalna. Wspierając Pajacyka, pomagamy w dożywianiu dzieci, co przekłada się na dokładną liczbę wydanych posiłków.

Świetną inicjatywą jest również portal charytatywny Siepomaga.pl. Możesz tam wybrać konkretną osobę, którą chcesz wspomóc swoją darowizną. W ten sposób możesz zrobić coś dobrego, a często nawet uratować komuś życie.

Nie musimy wspierać wyłącznie akcji charytatywnych. Coraz więcej osób wspiera ulubionych twórców, którzy zmieniają nasz świat. Ostatnio bardzo głośno jest o filmie, który nakręcili bracia Sekielscy, a pieniądze na jego realizację zostały zebrane na portalu Patronite. Takie niezależne dziennikarstwo nie byłoby możliwe, bez wsparcia społecznego.

Sam długo się zastanawiałem, czy powinienem założyć profil na Patronite. Dziś dokonałem pewnego odkrycia, które pomogło mi podjąć decyzję. Musiałem poczekać w pewnych okolicznościach 4 godziny, a jedyne co miałem przy sobie to telefon. Chciałem poczytać coś w Internecie. Jednak na większości stron znaleźć można więcej reklam, niż samej treści. To duża przesada.

Już dawno postanowiłem, że mój blog będzie wolny od reklam. Nie chcę zarabiać w ten sposób. Chce, aby moje artykuły były dostępne zawsze za darmo. Nie chcę, aby moi czytelnicy musieli walczyć z reklamami, które odbierają całą frajdę z czytania. Jestem psychologiem i wiem, jak to negatywnie wpływa na Twoje skupienie.

Jednak wiem również, że wiele osób chciałoby się w jakiś sposób odwdzięczyć za moją pracę. Piszecie o tym w mailach i na Facebooku, co mnie bardzo cieszy. Teraz jest taka możliwość. Możecie wesprzeć mnie kwotą 5, 10 lub 20 zł. O większe wsparcie nie proszę, bo uważam, że byłoby to nieuczciwe.

W ten sposób pomagacie mi rozwijać bloga. Dodatkowo zapewniacie darmowy dostęp do wszystkich artykułów dla osób, których nie stać na kupowanie książek. W ten sposób możemy pomagać sobie nawzajem. Jeżeli jesteś zainteresowana taką pomocą, wejdź na mój profil Patronite.

Nowe podejście do szczęścia

Wiele osób uważa, że szczęścia nie można sobie kupić. Ty jednak wiesz, że nie jest to do końca prawda. Kiedy pieniądze służą Ci do tego, aby wspierać swoich bliskich, może to być dla Ciebie powód do dumy i da Ci to satysfakcję. Badania Michaela Nortona pokazują, że wydawanie pieniędzy na innych, zwiększa nasze szczęście.

To oczywiście tylko jeden aspekt szczęścia. O innych możesz poczytać w artykule: Chcesz być naprawdę szczęśliwa? Zawsze pamiętaj o tych 4 rzeczach! Dowiesz się z niego, że szczęście może Ci dać rozwijanie samoświadomości, albo większa wdzięczność za to co masz.

Czasami szczęście jest dużo bliżej, niż nam się wydaje. Nie daj sobie wmówić, że musisz czekać na życie pełne radości. Nie daj sobie wmówić, że musisz się na siłę zmieniać, aby poczuć prawdziwe szczęście. Aby to lepiej zrozumieć, przeczytaj artykuł: Kiedyś, jakoś, z kimś… na pewno będę szczęśliwa. Może Ci on pomóc odpowiedzieć na kilka pytań, które od dawna krążą w Twojej głowie.

Na koniec chciałem prosić Cię o jedno. Zastanów się dobrze, czym jest prawdziwe szczęście dla Ciebie. Nie dla Twojego sąsiada, koleżanki, czy siostry. Oni mają swoje własne sposoby na szczęście. Zastanów się, jaka jest ta Twoja, niepowtarzalna recepta na szczęście w życiu. Czy podążasz za głosem swojego serca, czy nadal się od niego oddalasz?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Odwiedź mój profil na Patronite.