Dobrze wiesz, że najbardziej bolą rany, które zadają Ci najbliżsi. Dlaczego wszyscy nie mogą cieszyć się Twoim szczęściem? Dlaczego zamiast wsparcia, dostajesz tylko kubeł lodowatej wody? Czy naprawdę musi tak być? Czy musisz godzić się na to, że bliskie Ci osoby nieustannie podcinają Ci skrzydła?

Toksyczne relacje, w których nadal tkwimy.

Mąż, który ciągle ma o wszystko pretensje. Przyjaciółka, która stale twierdzi, że nie masz dla niej wystarczająco dużo czasu. Matka, która nie pozwala Ci się usamodzielnić i bez skrupułów wtrąca się do Twojego życia. To tylko kilka przykładów, kiedy najbliższe osoby potrafią odebrać Ci całą radość z życia.

Zastanawiasz się, dlaczego tak wiele osób tkwi w takich toksycznych relacjach? Opisałem to dokładnie w artykule: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach?  Po prostu czasami nam się wydaje, że wybieramy mniejsze zło. Jednak często jest to wyłącznie iluzja, w którą staramy się za wszelką cenę uwierzyć.

Czy masz wokół siebie osoby, które pozwalają Ci wzrastać? Czy potrafią szczerze cieszyć się Twoim szczęściem? Czy dodają Ci sił w momencie, kiedy stawiasz sobie duże wyzwania? A może nadal otaczasz się osobami, które podcinają Ci skrzydła? Może nadal utrzymujesz kontakt z osobami, które w Ciebie nie wierzą i dodatkowo odbierają Ci wiarę w siebie?

„SZALEŃSTWEM JEST ROBIĆ WCIĄŻ TO SAMO I OCZEKIWAĆ RÓŻNYCH REZULTATÓW.”
– ALBERT EINSTEIN.

Uwolnienie się z toksycznych relacji nie jest proste. Jest to możliwe tylko w sytuacji, kiedy będziesz w pełni świadoma, że to właśnie te relacje niszczą Ci życie i nie pozwalają iść naprzód. Niestety wiele osób nie jest w stanie sobie tego uświadomić. Mają nadzieję, że jakoś to będzie i w końcu ich sytuacja się zmieni. Jednak to czyste szaleństwo.

Dlaczego innym potrafią tak łatwo nas zranić?

Żyjemy w świecie egoistów. Liczy się tylko moje zdanie, a Ty musisz się do tego dostosować. Przecież doskonale znasz takie podejście do życia. Ludzie nie potrafią rozmawiać. Starają się siłą wymusić na innych swoje racje. Dla nich świat zawsze był i będzie czarno-biały.

Takim osobom brakuje empatii. Nie potrafią spojrzeć na świat z innej perspektywy niż własna. Wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy i mają prawo decydować o życiu innych. Podobno dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Wydaje mi się jednak, że nie tylko chodzi o dobre chęci, ale też o „dobre rady”, które tak chętnie dajemy innym, choć sami tak niechętnie się do nich stosujemy. Możesz o tym przeczytać w artykule: Dlaczego nie warto dawać „dobrych rad”? 

Tak wiele w ostatnich dniach mówi się o hejcie i przemocy słownej. Tylko, że nadal niewiele osób zdaje sobie sprawę, że sarkazm i ironia to również forma agresji, na którą nie powinniśmy sobie pozwalać. Jednak z tą forma werbalnej przemocy mamy styczność na co dzień.

Wielu mężczyzn stosuję tę technikę nie zdając sobie sprawy, że jest ona bardzo bolesna dla drugiej osoby. Dla mężczyzn są to zazwyczaj tylko „niewinne żarty”, jednak Ty możesz czuć się naprawdę upokorzona. Ile razy możesz słuchać o tym, że kiepsko jeździsz samochodem? Ile razy musisz jeszcze tracić apetyt, kiedy Twój facet zacznie sobie żartować, że kolejny raz obiad Ci się przypalił?

Oczywiście na końcu doda, że przecież tylko żartował. Jednak kiedy padną pewne słowa i pojawia się emocje, trudno jest traktować coś jako zwykły i niewinny żart. Sarkazm i ironia to cichy zabójca naszych związków. Nie zdajemy sobie sprawy z ich siły, dlatego tak łatwo przychodzi nam „żartowanie” w ten sposób.

Kto najczęściej Cię rani?

Są trzy główne obszary, w których pojawia się najwięcej ran. Można powiedzieć, że dotyczą one relacji z najbliższymi osobami. Tymi obszarami są oczywiście związki, relacje z rodzicami i rodziną, a także Twoja praca.

Zacznijmy od końca. Dlaczego napisałem, że praca dotyczy również najbliższych Ci osób? Powód jest bardzo prosty, dla większości z nas praca stanowi dużą cześć naszego codziennego życia. Nie możesz więc powiedzieć, że Twoi współpracownicy i Twój szef, to nie są bliskie Ci osoby. Oczywiście, że w pewien sposób są one bliskie i wiele w Twoim życiu zależy od tego jak się dogadujecie.

To jak sobie radzisz w tych relacjach wpływa również na Twoje życie osobiste. Trudno jest się odciąć od negatywnych emocji, które pojawiają się w pracy i nie przenosić ich do życia rodzinnego. Naprawdę znam niewiele osób, które pracują w toksycznym środowisku i po pracy potrafią szczerze się uśmiechać. Tak się nie da funkcjonować na dłuższą metę.

Negatywne emocje przeniesione z pracy, często wpływają na Twoje relacje z bliskimi. Czasami tych emocji nazbiera się tak wiele, że muszą znaleźć gdzieś ujście. Wtedy wpadasz w złość, której sama nie rozumiesz. Tak samo może być z Twoim partnerem, który rani Cię, bo w ten sposób odreagowuje stres związany z pracą.

Niestety w związkach potrafimy ranić się na wiele sposobów. Są to bardzo często malutkie szpileczki, które potrafimy wbijać w najczulsze miejsca. Niby nic złego się nie dzieje, jednak kiedy tych szpilek nazbiera się więcej, trudno jest mówić o zdrowej relacji. Czasami w ten sposób ludzie walczą o dominację w związku, co często jest wyniszczające dla ich wspólnego życia.

Jeżeli nie masz w sobie wystarczająco dużo siły, Twoi najbliżsi będą decydować o tym, jak wygląda Twoje życie. Jeżeli sama nie zaplanujesz swojego czasu, to ktoś inny bardzo chętnie zrobi to za Ciebie. Tak właśnie jesteśmy wplątywani w rodzinne intrygi, które potrafią być bardzo przykre. Czy nadal chcesz, aby Twój czas uciekał Ci przez palce?

Czas przestać się oszukiwać.

Czy możesz jakoś się przed tym bronić? Czy możesz być szczęśliwa jednocześnie nie raniąc innych? Czasami jest to bardzo trudne. Jeżeli chcesz jednak spróbować, powinnaś zacząć od uświadomienia sobie, kto wnosi do Twojego życia najwięcej takich negatywnych emocji? Kto najczęściej podcina Ci skrzydła?

Musisz być tego świadoma, bo tylko w ten sposób będziesz w stanie się na to przygotować. Od niektórych osób możesz się odciąć bez wyrzutów sumienia. Jednak, w niektórych przypadkach takie odcięcie się nie jest możliwe. Wtedy potrzebujesz wiedzieć, że to nie jest Twoja wina i nie jesteś odpowiedzialna za to, jak dana osoba się zachowuje. To jej problem, a Ty nie możesz pozwolić na to, żeby wpłynął on również na Twoje życie.

Świadomość problemu jest kluczem do jego rozwiązania. Nie każda bliska Ci osoba potrafi szczerze Cię wspierać. Szukaj więc tego wsparcia tam, gdzie możesz naprawdę na nie liczyć. Nie daj sobie odebrać entuzjazmu z jakim podchodzisz do wyzwań w swoim życiu. Wiele bliskich Ci osób może nie rozmieć Twojego postępowania, ale to nie znaczy, że powinnaś z tego zrezygnować.

Nie możesz ignorować takiego zachowania. Agresja słowna, albo żarty, które Cię nie śmieszą, nigdy nie powinny być przez Ciebie lekceważone. Powinnaś wprost powiedzieć o tym, że nie życzysz sobie takiego traktowania. Ludzie zaczną Cię słuchać, jeżeli będziesz stanowcza i konsekwentna. To naprawdę pomaga w życiu!

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

Możesz odwiedzić także mojego nowego bloga, który prowadzę wspólnie z Żoną. Jest naprawdę pełen inspiracji dla kobiet: Szpilki przy kasie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here