Chyba każdy z nas, zna to uczucie. Wydaje Ci się, że jest jeszcze środek nocy, a tu nagle dzwoni budzik. Czas wstawać. Jedyne o czym marzysz, to nacisnąć magiczny guzik i dać sobie jeszcze 3, 5 lub 10 minut na drzemkę. Czasami nie kończy się to na jednej drzemce. Znasz to uczucie?

Co czujesz kiedy rano otwierasz oczy?

O czym myślisz, jak otwierasz oczy rano? Czy myślisz z przerażeniem o tym, że czas rozpocząć kolejny, szary i nic nie znaczący dzień? Czy zastanawiasz się jakie problemy pojawią się tym razem w pracy? Wielu z nas zaczyna swój dzień od pytania: dlaczego znów muszę robić coś, czego nie chcę?

Często jest to pytanie nieuświadomione, które można zaobserwować w naszym działaniu. To pytanie pojawia się w każdej kolejnej drzemce, która odwleka moment Twojego wstania. To pytanie znajdziesz również w nerwowych porankach, w których zdarza Ci się powiedzieć o kilka słów za dużo do swoich najbliższych.

Nie jesteś przecież zła na nich, jesteś zła na siebie, ale nie do końca to rozumiejąc, zaczynasz być zła na wszystkich. Kolejny dzień, wszystko w pośpiechu i na ostatnią chwilę. Kiedy ostatnio, tak zupełnie świadomie, zastanawiałaś się, czy lubisz swoją pracę? Kiedy ostatnio zastanawiałaś się nad tym, czy jesteś szczęśliwa ze swojego życia? Czy tak to wszystko miało wyglądać?

Cofnijmy się o kilka lub kilkanaście lat, do czasów naszej młodości. Czy pamiętacie jeszcze swoje marzenia z tamtych czasów? Wielu z nas, może odnaleźć momenty w swoim życiu, kiedy wierzyli, że wszystko jest możliwe. Wierzyliśmy w to, że świat stoi przed nami otworem. Wierzyliśmy, że możemy coś na świecie zmienić. Myśleliśmy o tym, że jesteśmy w stanie naprawić świat lub przynajmniej nasze najbliższe otoczenie. Co stało się po drodze od tamtego momentu, aż do dziś?

Czy nie jest tak, że daliśmy sobie odebrać nasze wielkie marzenia i pozwoliliśmy na to, aby zastąpiła ją szara rzeczywistość? Może nam się wydawać, że nasze życie pozbawione jest kolorów. Jest nudne, schematyczne, a każdy dzień jest kalką poprzedniego.

Oczywiście, mówimy tu o naszym życiu. Bo życie innych, jest zdecydowanie lepsze. Życie naszych przyjaciół, sąsiadów czy znajomych z pracy, jest przecież takie fantastyczne. Realizują oni swoje marzenia, zwiedzają świat. Mają na wszystko czas i pieniądze. Jednak nie wszyscy mogą wygrać takie życie. Przyznaj się sama przed sobą, ile razy zdarzało Ci się właśnie w taki sposób myśleć?

Moment „przebudzenia”.

Niektórzy z nas, mają to szczęście, że dochodzą do takiego momentu w życiu, w którym mówią sobie dość. Jest to moment, w którym chcesz się zatrzymać, mówisz STOP i zaczynasz przyglądać się sytuacji, w której się znajdujesz.

Niektórzy moment ten nazywają przebudzeniem. To taka chwila, kiedy uświadamiasz sobie, że Twój każdy następny dzień, przez najbliższe 30 lat, będzie wyglądał właśnie w ten sposób.

To smutna wizja, szczególnie dla tych, którzy swoje marzenia odkładają na nigdy nie nadchodzące „jutro”. A jeżeli to jutro, ma nastąpić za 30 lat, robi się jeszcze trudniej. Co ciekawe, nawet w tej wyjątkowej chwili, znajdą się ludzie, którzy nacisną magiczny przycisk drzemki i pójdą dalej spać.

Tacy ludzie powiedzą, że właśnie tak wygląda życie, że jest szare i ponure. Powiedzą, że życie nie jest bajką, a marzenia są dla dzieci. A Ci, którzy żyją inaczej, będą przez nich nazywani szczęściarzami, którym się udało i nic więcej. Jednak, jeżeli czytasz ten artykuł, to wierzę w to, że nie należysz do tej grupy osób.

Moment przebudzenia, na początku może być bardzo trudny. Dla nielicznych jest on od razu wielką motywacją do zmiany. Dla większości jednak, jest to moment załamania i refleksji. To moment, w którym zderzasz się z prawdą, na temat własnego życia i decyzji, które podejmowałaś przez ostatnie lata. Jednak nawet w takiej trudnej chwili, możesz się cieszyć, bo jesteś o krok dalej od momentu, kiedy to spałaś i pozwalałaś na to, aby życie przepływało Ci przez palce. Teraz zaczynasz czuć. Może nie są to jeszcze emocje, których oczekujesz. Ale to właśnie moment, w którym szarość życia, zaczyna nabierać barw.

Głównym problemem w naszym życiu jest to, że zapominamy o sobie i zaczynamy żyć pod dyktando innych. Zaczynamy wierzyć w kłamstwa, którymi karmi nas otoczenie. Kłamstwa, które wmawiają nam, że się nie da, że to nie dla mnie, że to nie jest dobry moment… Zagubiłaś się gdzieś po drodze i zapomniałaś o swoich marzeniach. Czas do nich powrócić.

Czym jest szczęście?

Szczerze wierzę w to, że urodziliśmy się po to, aby być szczęśliwymi. Jednak szczęście jest tu pojęciem względnym. I dla mnie i dla Ciebie oznacza ono zupełnie coś innego. Szczęście, o którym tutaj piszę, jest związane z poszukiwaniem swoich wewnętrznych pragnień.

Szczęście to, zaczyna się od fundamentalnego pytania: kim jestem? Powtarzam to niczym mantrę. Jednak wiem, że warto to powtarzać, bo spotykam się z wieloma osobami, które to pytanie zostawiają sobie na kiedy indziej. A to pytanie, jest właśnie na dziś, właśnie na teraz.

To poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie, pozwoli nam poznać nasze życiowe szczęście. Jeżeli nadal żyjemy w taki sposób, aby zadowolić innych, nigdy nie będziemy szczęśliwi. Nie szanując siebie i swoich potrzeb, nie będziemy szczęśliwi.

Odgrywając czyjąś rolę, nigdy nie będziemy mieli siły, zająć się kreowaniem własnej. Jeżeli naśladujemy innych, zawsze będziemy tylko ich kopią. Imitacją, po której zawsze widać, że czegoś jej brakuje. Jesteś wyjątkową osobą, na swój własny sposób. Twoja rola życiowa, Twój życiowy cel, nie musi być od razu wielki.

Nie zaczynaj od zbawiania świata, póki nie zadbasz o samego siebie. Prawda i szczerość z samymi sobą, zapewnia nam to, że nasze życie będzie niepowtarzalne. Kiedy dopasowujemy się do innych, zapominamy o sobie. Kiedy o sobie zapomnimy, nie będziemy szczęśliwi. A gdy w końcu, przestanie nas bawić odgrywanie cudzego teatrzyka, zaczniemy się zastanawiać, co z nami jest nie tak.

Czy masz ochotę na kolejną drzemkę?

Koniec z tym pesymizmem. Czas na receptę, czas na rozwiązanie, które pozwoli Ci nadać swojemu życiu barw. Powyższy tekst miał być dla Ciebie zderzeniem z samym sobą. Miał Cię wyrwać ze snu i nie pozwolić Ci na kolejną drzemkę.

Mam nadzieję, że będziesz o nim pamiętała, kiedy tylko przyjdzie Ci na myśl nacisnąć magiczny guzik drzemki.

Bez zderzenia się z rzeczywistością, nie mamy szans przejść dalej. Teraz, kiedy już zaczęły działać w nas emocje. Kiedy już zaczynamy się buntować, nie zgadzamy się z tym co czytamy, nie zgadzamy się z własnymi myślami, jest najlepszy moment na to, aby poszukać rozwiązania.

Może przez chwilę przemknęła Ci przez głowę myśl związana z Twoimi marzeniami, o których już dawno zapomniałaś, albo o których tak usilnie starałaś się zapomnieć. Te marzenia są i będą Twoją siłą. Może są głęboko ukryte, ale nadal są w Tobie. Czas je odkrywać i poznawać na nowo. Marzenia, które się zdezaktualizowały czas zastąpić nowymi. Czas zacząć Tworzyć życie, którym chcesz żyć.

Wszystko może się zacząć od prostego ćwiczenia. Na kartce papieru, na komputerze lub ewentualnie tylko w myślach, zaprojektuj życie o którym marzysz. Zacznij od wartości, którymi kierujesz się w życiu.

Cele i ambicje, które nie są oparte na wartościach, mogą być kruche i nadal możesz nie mieć pewności, czy są Twoje, czy tylko zapożyczone od innych. Zacznij od wartości, zastanów się co za wszelką cenę cenisz w swoim życiu. Jakimi zasadami kierujesz się w życiu, gdzie są Twoje granice.

Granice są ważne, bo pozwalają Ci określić bezpieczną strefę, w której działasz. Brak granic nie wiąże się z wolnością, a z anarchią i nie o to nam chodzi. Wyznacz swoje granice i zasady, jeżeli jesteś matką, nie staraj się siebie przekonać, że Twoim życiowym marzeniem jest rzucić się w wir przygody i objechać świat autostopem.

Jeżeli nie będziesz ze sobą szczera, skomplikujesz swój opis na tyle, że już na starcie przegrasz. Opierając się na wartościach, będziesz wiedziała, do czego jesteś zdolna i na co możesz sobie pozwolić. Łatwo pokazać to na przykładzie zranionego mężczyzny, który postanawia, że nigdy się już nie zakocha i będzie miał wiele kochanek.

Jednak jego wartością, którą kieruje się w życiu, jest stworzenie szczęśliwej rodziny, z kobietą której ufa. I nasz mężczyzna, zaczyna swoje podboje, może nawet idzie mu całkiem nieźle, ma wiele kochanek. Czy to go cieszy? Może na początku, przez chwilę, gdy karmi swoje ego. Jednak fundament, a więc wartości które są głęboko w nim, zaczynają się odzywać. Pojawia się poczucie winy, a może nawet bezsens życia. Trudno oszukać samego siebie w dłuższej perspektywie.

Projektując własne życie zastanów się nad warunkami, w jakich chciałabyś funkcjonować. Jeżeli jesteś rannym ptaszkiem, to Twoja idealna praca, zaczyna się o świcie. Jednak jeżeli trudno Ci się dobudzić, a najlepsze funkcjonowanie zaczyna się u Ciebie popołudniu, praca zaczynająca się o świcie, będzie dla Ciebie katorgą. Będzie to praca, w której możesz nigdy, nie ujawnić swojego potencjału.

To prosty przykład, na którego podstawie możesz tworzyć swoje. Nie każdy marzy o willi z basenem. Jeżeli przeszkadza Ci zgiełk miasta, nie staraj się projektować wymarzonego życia w oparciu o pracę w wielkim mieście. Jeżeli nie znosisz ciszy, nie staraj się oszukiwać samej siebie, że kiedy już wyprowadzisz się na wieś, to będziesz szczęśliwa.

Zastanów się nad Twoimi wymarzonymi warunkami do życia. Łączą się one z wartościami, które mam nadzieję, już sobie uświadomiłaś. Podobnie jest i z ludźmi, którzy Cię otaczają. Zastanów się nad wymarzonym otoczeniem osób, z którymi chciałabyś spędzać czas. Czy nie jest często tak, że trzymamy się pewnych znajomości tylko dla tego, że boimy się samotności?

Twoje najbliższe otoczenie.

A może znajomość z niektórymi osobami nie pozwala nam się rozwijać. Ich problemy ciągną nas w dół i dobija nas ich podejście, a szczególnie zdanie: „ty to i tak nigdy nie zmienisz”. Powiedz sama sobie, czy w takich warunkach, łatwo jest się zmienić? Jeżeli nasze wartości związane są ze szczerością i zaufaniem, a otaczamy się ludźmi, którzy notorycznie nas oszukują i nie szanują naszego czasu, to czy będzie miało to na nas wpływ.

Często się słyszy, że każdego człowieka można porównać do pięciu osób, z którymi najczęściej spędzają czas. W projektowaniu życia, warto skupić się więc na ludziach, którzy będą dla nas wsparciem i siłą. Określ taką grupę ludzi jak najdokładniej tylko możesz i zastanów się, dlaczego wybrałaś właśnie ich.

Ludzie, którzy nas otaczają, odpowiadają za większość sytuacji, w których się znajdujemy. Jeżeli z natury jesteśmy osobami cichymi, spokojnymi i nie szukającymi kłopotów, ale otaczamy się zgrają hałaśliwych imprezowiczów, możemy być pewni, że w pewnym momencie doprowadzi to do sytuacji, w której raczej nie chcemy się znaleźć.

No i odwrotnie, jeżeli jesteśmy energiczną osobą, która potrzebuje aktywności, ale otacza się nudziarzami, to nadarzające się okazje i sytuacje, będą wzbudzały w nas frustrację. Kreowanie życia własnych marzeń rozpoczyna się od pytania: kim jestem i opiera się na wartościach, które wyznaję.

Kreowanie upragnionego życia nie jest zadaniem, które można raz rozpocząć i tego samego dnia zakończyć. Jest to proces, w którym obserwujemy stałe zmiany. Kiedy zmieniamy się my, to zmieniają się i nasze marzenia. Kiedy zmieniają się nasze marzenia, zmienia się otoczenie, ludzie oraz sytuacje w których się znajdujemy. To wszystko jest ściśle ze sobą związane.

Czas na piękny poranek…

Mam nadzieję że któregoś pięknego poranka, przypomnisz sobie to przesłanie, kiedy zaczniesz odwlekać wstanie z łóżka. Mam nadzieję, że przypomnisz sobie te myśli, które towarzyszyły Ci, kiedy zderzałaś się z własną rzeczywistością, gdy będziesz miała pokusę nacisnąć guzik drzemki.

Każdego dnia odwlekając czas wstania, zastanów się, czy cieszysz się z życia, które masz. Jeżeli się z niego cieszysz, to dla czego, nie rozpoczynasz go z radością. Czy jest to życie Twoje, czy Twoich rodziców, przyjaciół i innych bliskich Ci osób, które próbują urządzić Twoje życie po swojemu.

Aby się obudzić, użyj budzika i nie odwlekaj swoich marzeń na później. Kiedy masz pokusę zamknąć oczy, choćby jeszcze na chwilę, przemyśl to dobrze. Czasami sen jest niezbędny do naszego rozwoju. Jednak zbyt długie spanie nas rozleniwia i sprawia, że każdy następny dzień jest taki sam.

Jeżeli doszłaś do tego miejsca, wiem, że masz w sobie wystarczająco dużo siły, żeby żyć w taki sposób, który zapewni Ci szczęście i satysfakcję. Wierzę, że jesteś osobą niezwykłą. Sama też powinnaś w to uwierzyć i pamiętać o tym, kiedy już zadzwoni budzik…

Pozdrawiam,
Patryk Wójcik – psycholog.


Chcesz od życia czegoś więcej?

Przeczytaj te artykuły:

Jak odnaleźć szczęście i zacząć cieszyć się życiem?

Czy wiesz jak możesz zobaczyć stres?