Oto historia, która mogła przydarzyć się również Tobie. A może nawet się przydarzyła, ale nie byłaś tego świadoma? Jest to historia o podejmowaniu decyzji i stracie. O tym, że czasami lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że nie miało się odwagi spróbować. Oto historia mężczyzny, który nie miał odwagi zawalczyć o własne szczęście.

Pociąg, którym jeździł przez lata.

Kiedyś, każdy kolejny dzień był szansą, teraz tylko mu przypomina, że popełnił największy błąd w swoim życiu. Kiedyś każdej podróży towarzyszyła nadzieja, teraz każda podróż to tylko chwila wspomnień i smutku.

Jeździł tym pociągiem od lat. Najpierw do liceum, później na studia. Teraz jeździ nim do pracy. Ta podróż, była dla niego tak oczywista jak oddychanie i zupełnie się nad nią nie zastanawiał. Bo jak tu się zastanawiać nad czymś, co jest w Twoim życiu stałe? Jednak pewnego dnia stracił oddech. Jego świat się zatrzymał, a podróż tym pociągiem, nigdy nie miała być już taka sama.

Kiedy zobaczył Ją pierwszy raz, był potworny upał. Właśnie zaczynały się wakacje, więc pociąg był jak zwykle w tym czasie, trochę bardziej oblegany. Pamięta Jej słomkowy kapelusz i lekką zieloną sukienkę. Pamięta Jej uśmiech i oczy. Pamięta, jak spojrzał w Jej stronę i tak szybko się speszył.

Możesz tego nie wiedzieć, ale On nigdy nie miał w sobie tyle odwagi, aby zawalczyć o własne szczęście. Zawsze stał gdzieś z boku. Zawsze chował się w tłumie. Nigdy nie lubił być w centrum uwagi. Zawsze był gdzieś pośrodku, bo tam czuł się bezpiecznie.

Jechała tylko przez kilka stacji (dokładnie 5, ale pierwszego dnia tego nie wiedział). Jednak dla niego świat się zatrzymał. Starał się przełamać, zrobić coś, zrobić cokolwiek. Jakikolwiek gest byłby lepszy, niż bierność, która go całkowicie owładnęła. Tylko na Nią patrzył, a w jego głowie toczyła się prawdziwa walka.

Kiedy miał już się zdecydować, kiedy miał już podejść, Ona wysiadła. A może mu się tylko wydawało, że zebrał w sobie wystarczająco dużo odwagi? Może to była jego wymówka, że miał zadziałać, ale los chciał inaczej? Myślał o Niej do końca tego dnia. Jednak były to raczej marzenia, niż konkretne wspomnienia. Miała być dla Niego miłym epizodem, który zdarzył się tego ranka. Jednak los chciał inaczej.

Kolejny dzień i kolejna podróż. W życiu tak naprawdę nic się nie zmienia. Kolejny raz wsiadł do tego samego pociągu. Kolejny raz gapił się w okno. Kolejny raz nie miało to dla niego znaczenia, w końcu przez te wszystkie lata zdążył się do tego przyzwyczaić. Jednak, kiedy dojeżdżał do stacji, na której pierwszy raz Ją zobaczył, zaczął się niecierpliwie rozglądać. Oczywiście nie miał nadziei, że Ją ponownie zobaczy. To była raczej ciekawość.

Na Jego nieszczęście, Ona znów czekała na ten pociąg. Teraz już nie mógł mieć wymówki. Los dał mu drugą szansę, której znów nie potrafił wykorzystać. Toczył walkę z samym sobą, prawie przez dwa miesiące. Każdego dnia wszystko wyglądało prawie tak samo. On jej wypatrywał, próbował przyciągnąć Ją wzrokiem. Ona wsiadała i jechała przez pięć kolejnych stacji.

Trwało to zazwyczaj około 23 minut. To była dla Niego najdłuższa chwila w ciągu całego dnia. Codziennie na to czekał. Każdego wieczora oszukiwał samego siebie, że jutro będzie miał odwagę i Ją pozna. Układał sobie wszystko w głowie. Planował i obmyślał scenariusze. Czasami mu się wydawało, że tak dobrze Ją już zna. Jednak to była tylko jego fantazja.

Ludzie tak łatwo się przyzwyczajają. Myślał, że ta cała szopka będzie trwała wiecznie i to uśpiło jego czujność. Myślał, że w końcu będzie miał odwagę, aby do Niej zagadać. Myślał, że ma jeszcze na to czas. Myślał, że to może być jutro. Był już nawet tego pewien. Jednak tego dnia, Jej już nie było w pociągu. Wakacje się skończyły, a pociąg znów był prawie pusty.

Każda kolejna podróż była dla Niego tylko bolesnym wspomnieniem. Najbardziej żałował tego, że nie spróbował. Najbardziej miał do siebie pretensję, że przyzwyczaił się do tego, że Ona tam jest. Każda kolejna podróż przypominała mu, że jest słaby. A przynajmniej tak o sobie wtedy myślał.

Czasami się zastanawiał, co by się stało, jakby dziś zobaczył Tę dziewczynę w tym pociągu? Minęło już w końcu tyle czasu. Czy po latach się czegoś nauczył? Przecież ludzie się nie zmieniają, prawda? Przecież ludzie zawsze bardziej żałują, że czegoś nie zrobili, niż tego, że próbowali, ale im nie wyszło. Jednak przekonują się o tym dopiero po fakcie…

Czym jest męskość w dzisiejszym świecie?

Co myślisz o mężczyznach w dzisiejszym świecie? Czy wydają Ci się zagubieni? Czy uważasz, że przykładają oni zbyt małą uwagę do tego, aby lepiej poznać samych siebie? A może uważasz, że wielu z nich jest odważnych i prawdziwie męskich?

Zdania są podzielone. Po napisaniu artykułu Gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni? przekonałem się, że jest to kontrowersyjny temat. Dostałem później wiele wiadomości od kobiet, które podchodzą do kryzysu męskości w trochę inny sposób. Chodzi o to, że mężczyźni w ich otoczeniu bardzo wolno dorastają.

Najczęściej są samolubni i nie patrzą na potrzeby innych osób. Nie wiedzą również, czym jest odpowiedzialność. To najczęstsze zarzuty, które można usłyszeć. Dlatego napisałem później kolejny artykuł, który miał pomóc mężczyznom znaleźć właściwą drogę: Jak nie bać się być sobą? Czyli o tym jak być mężczyzną.

Czy to się udało, tego nie wiem. Jednak mam nadzieję, że większa ilość mężczyzn skupi się na własnym rozwoju. Nie chodzi mi tu o to, że mają biegać ze szkolenia na szkolenie. Chodzi mi jedynie o to, aby zastanowili się, czego naprawdę chcą od życia? Bo w wielu sytuacjach mężczyźni, którzy są zagubieni, obarczają swoimi problemami partnerkę. A to nie jest dobry sposób na związek.

Jak walczyć o własne szczęście?

Zastanawiasz się dlaczego poruszam ten temat? Chodzi o to, że w dzisiejszym świecie obserwuję bardzo dużo sytuacji, w których ludzie są bierni. Nic nie robią, bo boją się konsekwencji swoich działań. Jednak nie myślą o tym, że brak działań też pociąga za sobą pewne konsekwencje.

Tak działają osoby, których związki się rozpadają. Przymykają oczy na wszystko i są bierne. Nie próbują zauważać sygnałów, które zwiastują problemy. Czekają, a później się dziwią, że ich związek się rozleciał.

Tak samo działają ludzie, którzy wiecznie czekają na szczęście, które ma spaść im z nieba. Liczą jedynie na ślepy los, który ma odmienić ich życiową sytuację. Nie robią jednak nic, aby wziąć w swoje ręce odpowiedzialność za własne życie. Wolą czekać, niż zaryzykować.

Mężczyzna z pociągu bardzo łatwo przyzwyczaił się do sytuacji, w którym mógł odkładać poznanie Tej dziewczyny do jutra. Jednak w pewnym momencie, tego jutra już nie było. Nigdy więcej Jej nie zobaczył i zawsze już będzie żałował, że nie spróbował Jej poznać. Jest to historia o mężczyźnie, który nie miał odwagi i przez to stracił swoją szansę.

Nie miał pewności, że coś z tego będzie. Nie miał pewności, że Ona w ogóle będzie chciała z nim rozmawiać. Jednak żal, że się nie spróbowało, jest dużo silniejszy niż odrzucenie. Zrozumieją to tylko Ci, którzy sami przegapili swoją okazję. Odrzucenie jest jednoznaczne i pozwala zapomnieć. Rozpamiętywanie i rozważanie w głowie tego, co mogłoby być gdyby… potrafi być frustrujące.

Czy zastanawiałaś się kiedyś, ile razy to Ty mogłaś być taką „dziewczyną z tego pociągu”? Ile razy ktoś zwlekał zbyt długo, aby Ci coś powiedzieć, albo aby Cię poznać? Ile razy odczułaś na swojej skórze, że brak decyzji, niesie za sobą równie poważne konsekwencje?

Zastanów się również, ile razy w swoim życiu, to Ty straciłaś okazję na szczęście, bo zwlekałaś zbyt długo? Ile razy nie miałaś odwagi zrobić czegoś, co naprawdę chciałaś zrobić? Ile razy ten strach blokował Cię, a Ty starałaś się sobie wmówić, że przecież Ci nie wypada? Ile razy się zawahałaś i straciłaś swoją szansę?

Wnioski?

Wielu z nas nie daje sobie szansy na popełnianie błędów, przez co nie dajemy sobie również szansy na szczęście. Wielu z nas woli tkwić w miejscu, niż zrobić krok w niewłaściwą stronę. Żyjemy w czasach, które przekonują nas, że bierność jest dobra. Wmawiamy sobie, że na szczęście musimy poczekać i nie potrafimy przez to wziąć odpowiedzialności za własne życie.

Moim zdaniem zbyt często zwlekamy i za mało ryzykujemy. Dotyczy to wielu mężczyzn, którzy w dzisiejszym świecie czują się zagubieni. Starają się odgrywać rolę, która tak naprawdę do nich nie pasuje. Starają się być nieomylni, ale przez to boją się wyzwań.

Zastanów się choć przez chwilę, jak podchodzisz do tego tematu w swoim życiu. Czy wolisz działać, czy czekać? Czy wolisz żałować, że czegoś nie zrobiłaś, czy żałować, że zrobiłaś i popełniłaś błąd? Ta decyzja zależy wyłącznie od Ciebie.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Chciałbym Cię zaprosić do mojej kameralnej listy mailingowej. Możesz się na nią zapisać, albo nie. To Twój wybór. Jednak, jeżeli się nie zapiszesz, możesz żałować, że nigdy nie dowiesz się, o czym tam dokładnie piszemy. Jeżeli chcesz się zapisać, kliknij TU. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here