Czy Walentynki są dla Was czymś wyjątkowym? Czy potrafisz sprawić, żeby Twoja kobieta czuła się w tym dniu wyjątkowo? Czy potrafisz okazać jej swoją miłość? Czy potrafisz ją nadal zaskakiwać? A może jesteś jednym z tych mężczyzn, którzy już dawno przestali się starać? Może założyłeś już wygodne kapcie i ciepły dres, a reszta Cię już tak naprawdę nie interesuje? Chcesz to zmienić? Zastosuj niewodną metodę 5 x Z, a Twoja partnerka będzie zachwycona!

Zmień swoje nastawienie, bo od niego wszystko zależy

Zacznijmy od tego co najważniejsze, czyli od Twojego nastawienia. Wielu mężczyzn uważa, że Walentynki to zwykły dzień, który nie wymaga szczególnej uwagi. Są wręcz zniesmaczeni tym, że to takie komercyjne święto. Wmawiają sobie, że dla nich to nie ma żadnego znaczenia. Czują, że są ponad to. Tylko, że są w tym strasznie samolubni.

Walentynki nie są po to, abyś ulegał trendom i presji otoczenia. Mogą być Waszym intymnym świętem, które będzie miało dla Was osobiste znaczenie. Nie musicie robić tego co wszyscy. Pomyśl jak przykra musi być dla Twojej partnerki sytuacja, kiedy jej koleżanki mówią o tym co planują robić z partnerem w ten dzień dla zakochanych. Zastanów się co w takiej sytuacji powie Twoja partnerka?

Możesz być przeciwny komercji, walentynkowym zakupom i ckliwym komediom romantycznym. Nie odbieraj sobie jednak szansy na to, aby przeżyć ten dzień z ukochaną osobą w szczególny dla Was sposób. Nie rób tego tylko po to, aby pokazać swoje niezadowolenie i odmienną filozofię życia. Nie musisz obchodzić Walentynek na pokaz dla innych, ale pokaż najważniejszej osobie, że o niej pamiętasz i ją kochasz.

Nikt nie liczy na to, że będziesz przebierał się za radosnego Kupidyna (choć mogłoby to być zaskakujące). Chodzi o to, abyś PAMIĘTAŁ o swojej partnerce w ten szczególny dzień. Masz prosty wybór, albo sprawisz, żeby poczuła się wyjątkowo, albo kolejny raz dasz ciała i będziesz upierał się jak osioł przy swoich wydumanych ideach.

Tu nie chodzi tak naprawdę o Walentynki, ale o Wasz związek. Nie macie być szczęśliwi z powodu tego dnia, ale z tego w jaki sposób potraficie celebrować swoją miłość. Tracenie takiej szansy jest głupotą. Nie muszą Ci się podobać dmuchane serduszka i czerwone wstążeczki, ale zadbaj o to, by Twoja partnerka czuła się w tym dniu naprawdę zauważona i kochana. Czy to aż tak wiele?

Zadbaj o to, aby ONA miała dobry humor od samego rana

Załóżmy, że poukładało się trochę w tej Twojej głowie. Nadal nie lubisz tego, że Walentynki są takim straaaasznym komercyjnym świętem. Dałeś się jednak namówić na to, aby mimo tego pokazać swojej partnerce tego dnia, że nadal ją tak strasznie kochasz. Uwierz mi, że dzięki temu znajdziesz się w gronie mężczyzn, którzy potrafią zadbać o swoją wybrankę.

Nad dobrym humorem powinieneś popracować już wieczorem przed Walentynkami. Zadbaj o to, aby był to wyjątkowa i niezapomniana noc dla Was obojga. Wspólna kąpiel, relaksujący masaż, albo dobry seks. To już zależy od Waszych potrzeb. Najlepiej połącz wszystkie te pomysły, a będziesz miał pewność, że JEJ humor następnego dnia będzie świetny.

Ustaw budzik o kilka minut wcześniej niż musicie wstać. Będziecie mieli tę chwilę tylko dla siebie. Przywitaj ją jak nigdy. Zacznij dzień od wyznania miłości. Zaskocz ją tym, że pamiętałeś i się do tego przygotowałeś. Możesz przecież zrobić jej prezent, którym wyrazisz swoje uczucie lepiej niż słowami. Nie liczy się to co kupisz, liczy się Twój przekaz. Pokaż Jej swoim prezentem, że naprawdę dobrze ją znasz.

A jeżeli macie na to czas, spróbujcie powtórzyć to, co działo się wieczorem. Zaczynając dzień w taki sposób, wszystko inne musi się udać. Zaszalejcie trochę, są Walentynki. Dziś można dużo więcej niż zwykle. Jeżeli w to uwierzycie, stanie się to Waszą prawdą. W to w co oboje wierzycie jest najważniejsze.

Zaskocz ją, a będzie czuła, że jest dla Ciebie ważna

Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam robić swojej Żonie prezenty. Bardzo lubię kupować jej biżuterię. Nie robię tego jednak jak typowy mężczyzna. Zawsze kupuję coś z konkretnym przesłaniem. Nie rozumiem mężczyzn, którzy niezdecydowani idą do jubilera i chcą, aby to ktoś inny podjął za nich decyzję. To słabe i raczej mało męskie.

Podobnie jest z kwiatami. Dziwi mnie, że w XXI wieku są mężczyźni, którzy wstydzą się kupować kobiecie kwiaty. Dziś widziałem to kolejny raz na własne oczy, kiedy wybierałem kwiaty na bukiet dla Żony. Do kwiaciarni wszedł mężczyzna trochę starszy ode mnie i nie wiedział czego tam szuka. Wglądał na zmieszanego i w końcu odważył się odezwać do sprzedawcy.

Miał całą listę pytań w stylu: „a jak pani myśli? Czy one się spodobają? Ile pani zdaniem powinienem tych kwiatów wziąć?”. Najlepszy był efekt tej całej niezręcznej rozmowy. Po tych wszystkich pytaniach wydawało się, że facet zupełnie już nie wie po co przyszedł do kwiaciarni. Wziął na koniec jednego żółtego tulipana, którego szybko schował i wyszedł. Wyglądało to tak, jakby wstydził się, że kupuje dla kogoś kwiaty.

Weźcie się w garść ludzie! Zawsze można zapytać o radę jeżeli na czymś się nie znasz. Jednak nie oczekuj od sprzedawcy, że podejmie za Ciebie najwłaściwszą decyzję w życiu. Wiem, że później łatwo jest zwalić winę na sprzedawcę, że Twój prezent był nieudany. Jednak to tak naprawdę świadczy o Tobie i Twoim podejściu do robienia prezentów dla ukochanej osoby.

Nigdy nie obarczyłbym odpowiedzialnością kogoś innego za decyzje, które są dla mnie ważne. A prezenty, które kupuje dla Żony są bardzo ważne. Nie są to tylko jakieś rzeczy. Jest to sposób na to, abym mógł wyrazić swoje uczucia. Dodatkowo wiem, że kiedy moja Żona nosi tę biżuterię, to pamięta o tych chwilach, emocjach i uczuciach, które chciałem jej przekazać. To taki nasz intymny sposób na zachowywanie wspólnych wspomnień.

Zrób tak, aby Walentynki trwały dłużej niż jeden dzień

Sekret udanych Walentynek jest bardzo prosty. Trzeba zrobić tak, aby trwały one dłużej niż jeden dzień. Można to nazwać „pomostem do przyszłości”. Wystarczy, że kupisz bilety do kina lub teatru na inny dzień, ale wręczysz je swojej partnerce w Walentynki. Już możecie uznać, że to Wasze kolejne wyjście walentynkowe.

Tak samo możesz zamówić stolik w Waszej ulubionej restauracji na kolejny dzień po Walentynkach. Dzięki temu to będzie Wasza następna walentynkowa randka. Jak dobrze to zaplanujecie, to jeszcze z tydzień możecie obchodzić swoje Walentynki. Czy naprawdę ma to znaczenie?

Moim zdaniem tak, bo to Was zbliża do siebie. Dla nikogo wokół to nie będą żadne walentynkowe okazje, ale dla Was mogą takie być. To wy nadajecie znaczenie wszystkiemu, co zdarza się w Waszym życiu.

Takie wspólne „sekreciki” są ważne w każdej relacji. Dodatkowo możecie pokazać swojej partnerce, że poświęciliście sporo czasu i uwagi, aby to wszystko zaplanować. To właśnie jest najlepszy sposób na wyrażenie miłości.

Zakochajcie się w sobie na nowo!

Walentynki są kolejną okazją do tego, aby zakochać się w sobie na nowo. Jeżeli wydaje Ci się to głupie to znaczy, że za słabo się starasz w tym związku. Każdego dnia możemy się dowiedzieć czegoś nowego o naszym partnerze, bo wszystko w naszym życiu nieustannie się zmienia. Jeżeli przestaliście się nawzajem zaskakiwać to jest wyraźny sygnał, że w Waszym związku brakuje emocji.

Dla mnie każdy dzień jest dobrą okazją do tego, aby ponownie zakochać się w Żonie. Kiedy tylko mam możliwość, staram się jej to pokazywać. Czasami może to być niewinna rozmowa, a czasami spełnienie marzenia, o którym mówiła mi już od dawna. Dlaczego więc tak wielu z nas przestaje się starać?

W każdym związku potrzebna jest namiętność. To te wszystkie iskry, które przyciągają nas do siebie. Jednak trzeba o te iskry dbać, bo w końcu całkowicie zgasną. Badania pokazują, że euforia wywołana momentem zakochania trwa od 3 do 6 miesięcy. Jednak możemy ten czas przedłużać, jeżeli potrafimy zatroszczyć się o namiętność, która daje nam satysfakcję ze wspólnego życia.

Jeżeli nie potraficie ciągle zakochiwać się w sobie na nowo, to niewiele jeszcze wiecie o życiu we dwoje. Róbcie coś wspólnie, co daje Wam chwilę wytchnienia od codzienności. Właśnie dlatego lubimy jeździć z Żoną bez okazji do różnych miejsc, aby poprzebywać tylko we dwoje i zadbać o swoja miłość. Próbujcie różnych rzeczy, bo tylko w ten sposób Wasze życie będzie ciekawe i barwne. Każdy związek potrzebuje emocji, bo bez nich nasze życie robi się strasznie smutne i monotonne.

Niewiele par potrafi o to zadbać, ale stosując metodę 5 x Z możesz mieć pewność, że Twoja partnerka będzie czuła się naprawdę kochana. To od Ciebie zależy, czy te Walentynki będą dla was niezapomnianym przeżyciem, czy tylko kolejnym dniem, który w żadne sposób się nie wyróżni. To od Was zależy, jakie emocje pojawią się między Wami.

Moim zdaniem marnowanie okazji do tego, aby sprawić ukochanej osobie przyjemność to zbrodnia. Dla mnie nie ma znaczenia, czy są to Walentynki, czy Dzień Kupały, bo każda okazja do celebrowania miłości jest dobra.

Czy będziesz mężczyzną, który potrafi rozkochiwać w sobie ciągle na nowo swoja partnerkę? Czy może będziesz jednym z tych łapserdaków, którym się wszystko należy, ale niczego nie muszą dawać od siebie? Wybór należy do Ciebie, ale nie powinieneś się nad nim zbyt długo zastanawiać. Życie masz tylko jedno, więc nie marnuj okazji do tego, aby powiedzieć najważniejszej osobie w sowim życiu, że naprawdę ją kochasz…

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.