Nie pamiętam, aby kiedykolwiek było tak gorąco. Możliwe, że kiedy byłem dzieckiem zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wtedy większość upałów można było spędzić w chłodnym jeziorku. Jednak każdy kiedyś dorasta i jakoś musi sobie poradzić z tą falą upałów.

Jak radzą sobie z upałami czytelnicy bloga?

Co dwie głowy, to nie jedna. A jak tych głów jest ponad 7 tysięcy? Tyle właśnie osób obserwuje mój fanpage na Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Zadałem ostatnio im pytanie, jak radzą sobie z falą upałów i mam dla Ciebie kilka podpowiedzi.

Wszystkie odpowiedzi możesz znaleźć klikając w TEN link. Możesz też tam dodać swój sposób na radzenie sobie z afrykańskimi temperaturami. Ja tym czasem opiszę Ci sposoby, które wydały mi się najciekawsze.

Wiele osób uważa, że na takie upały najlepsza jest zimna kąpiel. Nie ma znaczenia, czy jest to wanna, czy prysznic. Chodzi o to, aby schłodzić ciało i choć na chwilę poczuć się świeżo. A jeżeli o wodzie mowa, to warto pamiętać, że podczas takich upałów, trzeba pić zdecydowanie więcej niż zwykle!

Szczęśliwi są również Ci, którzy mają dobre rolety zewnętrzne. Musisz pamiętać, że okna są Twoim wrogiem podczas upałów. Słońce nagrzewa nie tylko szyby, ale dosłownie wszystko w Twoim domu. Ostatnio kiedy zostawiłem odsłonięte rolety, to podłoga przy oknach nagrzała się do takiej temperatury, że ciężko było na niej stanąć.

Teraz rozumiem dlaczego dawniej w domach ludzie mieli okiennice. Nie były potrzebne im tylko jako zabezpieczenie przed złodziejami. Zamknięte okiennice chroniły od ciepła latem i od chłodu zimą. Niestety przed biurkiem, przy którym pracuję, mam wielkie okno. Nie mam też rolet zewnętrznych, więc musisz mi uwierzyć, że wiem o czym mówię. Okna są Twoim wrogiem, kiedy tylko dostaje się przez nie palące słońce.

Kilka sposobów na ochłodę.

Pojawiło się też wiele pomysłów na chłodzenie ciała, które można zastosować praktycznie wszędzie (nawet w pracy). Podobno zamrożony termofor potrafi zdziałać cuda. Dodatkowo mokry i zimny ręcznik położony na karku, może być dla Ciebie ukojeniem.

Niektórzy kładą sobie zimny ręcznik na nogach. A Ci odważniejsi, moczą nogi w zimnej wodzie (nawet z lodem). Niestety wiem, że ten sposób nie jest dobry dla wszystkich. Jeżeli masz problemy z pęcherzem, to ten sposób przyniesie Ci więcej szkody niż pożytku.

Dobre są też wentylatory. Niestety kupienie jakiegokolwiek wentylatora w sklepie stacjonarnym, graniczy teraz z cudem. W moim mieście nigdzie nie można ich dostać już od kilku tygodni, a jak tylko się pojawiają, to znikają szybciej niż ciepłe bułki.

Sam posiadam wentylator podłogowy. Jest wielki i trochę hałasuje. Jednak jego moc jest ogromna. Nie jest to jeden z tych wiatraczków, który tylko delikatnie dmucha. To wentylator, który robi tornado w pokoju. Jest on szczególnie potrzebny, kiedy przed spaniem chcę wtłoczyć do pokoju świeże i chłodniejsze powietrze z zewnątrz.

Jak Twoja psychika radzi sobie z temperaturą?

Niektórzy uważają, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, nawet do fali upałów. Jednak już dawno obaliłem ten mit. W artykule: Czy do wszystkiego można się przyzwyczaić? możesz przeczytać o badaniach, które pokazują, że tylko wydaje nam się, że do wszystkiego możemy przywyknąć. Warto o tym pamiętać.

Jednak nie znaczy to, że stale musimy narzekać na pogodę. Prawda jest taka, że jakby teraz lał deszcz, to też nie bylibyśmy zadowoleni. Tak już jesteśmy skonstruowani, że pogoda nigdy nie będzie dla nas idealna.

Jak napisała jedna z czytelniczek: „słońce to życie – zamiast narzekać, trzeba się cieszyć”. Zdecydowanie się z nią zgadzam, ponieważ narzekanie niewiele nam pomoże. Dlatego pisząc ten artykuł chciałem pokazać aktywne sposoby, żeby poradzić sobie z upałem.

Często podkreślam, że aktywność jest lepsza od bierności. Narzekanie jest bierne i niekorzystne dla naszego nastawienia psychicznego. Aktywne działanie przyzwyczaja nas do tego, że bierzemy odpowiedzialność za wszystko, co się w naszym życiu dzieje.

Zdecydowanie zbyt często narzekamy i jesteśmy bierni. Wchodzi nam to w krew i tworzy się z tego negatywny nawyk. Mówi się nawet, że Polacy to najbardziej narzekający naród na świecie. Jednak od nas zależy, czy chcemy to zmienić. Ja bym bardzo chciał. Chciałbym, aby czytelnicy mojego bloga działali w życiu aktywnie, bo zawsze jest to lepszy sposób, niż bierne czekanie na to, co przyniesie los.

Wnioski?

Wniosek jest bardzo prosty. Jeżeli dokuczają Ci upały, zrób cokolwiek, co może Ci pomóc. Potraktuj to jak kolejną lekcję, która może wzmocnić Twoją psychikę. W końcu trudne sytuacje kształtują charakter, prawda?

Moim zdaniem każda sytuacja jest dobra do tego, aby wzmacniać dobre nawyki i próbować pozbyć się tych złych. Na pewno złym nawykiem jest narzekanie i bierność. Kiedy ten nawyk wejdzie Ci w krew, będziesz tak postępowała w wielu sytuacjach.

Więc może to właśnie walka z upałami będzie dla Ciebie pierwszym krokiem do zwalczenia tego negatywnego nawyku? Myślę, że wiele nie ryzykujesz. Pogody nie zmienisz. Możesz jedynie zmienić podejście. Nie możesz liczyć na cud. Możesz za to liczyć na siebie.

Upały minął, jednak to w jaki sposób będziesz sobie z nimi radziła, wpłynie na Twoje dalsze życie. Tak naprawdę wszystko na Ciebie wpływa. Dlatego pokazuję Ci sytuacje, w których możesz się czegoś nauczyć. W takich sytuacjach możesz wzmocnić swoją psychikę, a to ważny krok w rozwoju każdego z Nas.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Szukasz więcej inspiracji? A może chcesz poznać świetnych ludzi? To wszystko znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here