To nie jest artykuł dla chłopców ze skłonnościami do ciągłego narzekania. Jeżeli masz zamiar biadolić, to lepiej od razu sobie odpuść. Zmiana w życiu to proces długotrwały, który wymaga od Ciebie cierpliwości i odwagi. Odwaga jest Ci potrzebna, aby zrobić w końcu ten pierwszy krok. Cierpliwość, aby wytrwać do chwili, gdy pojawią się pierwsze rezultaty.

Zdajesz sobie sprawę, że jesteś w dupie

Większość z nas uwielbia mieć rację. Trzymamy się kurczowo tego w czym jesteśmy dobrzy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to czego się tak mocno trzymamy, przestaje mieć dla nas jakąkolwiek wartość. Kiedy zaczynasz sobie uświadamiać, że żyjesz w sposób, który nie daje Ci powodów do dumy, to czas z tym coś zrobić.

Bądźmy jednak szczerzy. Takie uświadomienie, czy chwila „olśnienia” nie pojawia się w Twoim życiu przez przypadek i bierze Cię z zaskoczenia. Najczęściej dostajesz ostro po dupie i budzisz się z ręką w nocniku. Może właśnie zostawiła Cię dziewczyna, z którą myślałeś, że będziesz już do końca życia? Może wywalili Ci ze studiów, albo z roboty?

Nie ważne co się konkretnie stało. Ważne jest, że w końcu zrozumiałeś, że jesteś w dupie. Twoją pierwszą reakcją było zaprzeczenie. Wmawiałeś sobie, że wszystko jest w porządku. Zgrywałeś twardziela. Możesz być pewien, że większość osób w takiej sytuacji nie potrafi się przyznać do swojego problemu.

W Tobie jednak coś pękło. Jesteś świadomy, że nie chcesz do końca życia się oszukiwać. Chcesz wziąć się w garść i uporządkować swoją głowę. Problem w tym, że nie wiesz od czego zacząć. Może szukałeś już czegoś na ten temat w internecie. Może trafiłeś na jakiegoś „kołcza”, albo innego sprzedawcę marzeń. Jednak nie kupujesz tego szajsu.

Potrzebujesz czegoś innego. Potrzebujesz konkretnej wskazówki, która może Ci pomóc ruszyć z miejsca. Nie szukasz czegoś, co pomoże Ci się dalej oszukiwać. Nie chcesz tabletki, która tylko złagodzi Twój bol. Nie chcesz ryby, chcesz wędkę. Chcesz w końcu zrozumieć, jak możesz zacząć pracować nad sobą.

Czy dajesz sobie przyzwolenie na popełnianie błędów?

Nie czekaj na ten jedyny i niepowtarzalny moment. Życie składa się z wielu drobnych decyzji, które układają się w całość dopiero po czasie. Każda zmiana zaczyna się od czegoś małego. Jeżeli tkwisz w tym samym miejscu, to bez względu na to ile będziesz czekał i tak się nic nie zmieni.

Gotowe recepty na sukces to ściema. Każdy z nas jest inny. Każdy ma inne doświadczenie. Nie możesz odwzorowywać życia kogoś innego i przekonywać samego siebie, że to jedyna słuszna druga. Tak działają sekty. Nie chcesz przecież skończyć jak kolejny internetowy klon, który biega i krzyczy, że jest zwycięzcą i może wszystko. No chyba, że taki masz plan, ale wtedy odpuść sobie dalsze czytanie.

W życiu zawsze ryzykujesz. Robiąc coś ryzykujesz, że poniesiesz porażkę. Nie robiąc nic ryzykujesz, że zmarnujesz swoją okazję. Jednak tylko kiedy działasz i popełniasz błędy, możesz się czegoś nauczyć i wyciągnąć wnioski. Tylko w ten sposób możesz się rozwijać. Lepiej popełnić kilka błędów i zdobyć doświadczenie, niż do usranej śmierci czekać na ten „idealny moment”.

Nikt Ci nie powie, że jesteś gotowy do zmiany. Nikt Ci nie powie, że właśnie zaczął się nowy rozdział w Twoim życiu. Tak naprawdę nikogo to nie interesuje, bo ludzie mają wiele innych spraw na głowie. Nie czekaj na niczyje pozwolenie, tylko zacznij coś robić. Może to być cokolwiek, bo każde działanie jest lepsze niż bierność.

Zrób coś. Pokaż samemu sobie, że masz odwagę. Małe sukcesy i porażki będą dla Ciebie najlepszą lekcją. Każdy krok w kierunku zmiany pozwoli Ci wyprzedzić innych, którzy są w takim samym miejscu jak Ty, ale nie mają siły do działania. Tylko nieliczni wyrwą się z tego bagna. Tylko nieliczni będą mieli odwagę i zaryzykują. Tylko nieliczni zrozumieją, że bez popełniania błędów niczego nie da się osiągnąć.

Jakie masz opcje, co możesz zrobić?

No dobra, jesteś gotowy na pierwszy krok. Tylko co masz zrobić? Potrzebujesz jakiegoś konkretu. Kiedy sam byłem na Twoim miejscu, zacząłem czytać książki. Do tamtego momentu, czytanie mnie zupełnie nie interesowało. Nie było łatwo zacząć. Miałem duży problem, żeby skupić się na czytaniu i nie odpływać gdzieś myślami.

Pierwszą książką, która pozwoliła mi się przełamać, była klasyczna biblia psychologiczna, czyli „Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka” autorstwa Roberta Cialdiniego. Już po tytule widać, że nadal szukałem skrótów i chciałem osiągnąć szybkie rezultaty.

Jednak ta książka zmieniła moje podejście. Pokazała mi, że tak jak możemy wpływać na sposób myślenia innych osób, możemy też wpływać na swój sposób myślenia. Zacząłem wprowadzać zasady wywierania wpływu, tylko że zamiast wywierać wpływ na innych, zacząłem wywierać wpływ na samym sobie.

To był mój pierwszy krok do zmiany. Twój może być inny. Możesz iść do grupy wsparcia, zapisać się na szkolenie, skorzystać z porady psychoterapeuty lub dobrego coacha. Możesz też iść pogadać z księdzem lub kumplem, który kiedyś był w tym samym miejscu. Nie ważne co zrobisz, ważne żebyś zrobił coś innego niż zwykle.

Jeżeli Twoje dotychczasowe działanie doprowadziło Cię do takiego życiowego zakrętu, to musiałbyś być skończonym idiotą żeby wierzyć, że to samo działanie może Ci pomóc. Nie pomoże Ci! Musisz się przełamać i zrobić coś nowego. Musisz wyjść ze swojego ciepłego i wygodnego gniazdka. Musisz narazić się na porażkę.

Co więcej, mogę Ci już w tym momencie obiecać, że poniesiesz porażkę. Czego byś nie zrobił, nie będzie to Twój magiczny lek. Twój pierwszy krok nie będzie Twoim zbawieniem i nie zmieni Twojego życia. Osoby, które wmawiają Ci, że będzie inaczej, tak naprawdę gówno wiedzą na temat zmiany.

Gdyby ludzie tak łatwo mogli się zmieniać, to jako psycholog nie miał bym pracy. Ludzie sami zmienialiby to, co im nie odpowiada i załatwione. Jednak wystarczy spojrzeć na osoby uzależnione, które nie potrafią wyjść z nałogu, który ich zabija. Ty też jesteś w takim miejscu. Potrzebujesz sporej odwagi i siły, aby się z tego wygrzebać. Twoim nałogiem jest błędne myślenie, które musisz zmienić.

Dlaczego przygotowuję Cię na porażkę?

Podobno porażka nie istnieje, bo są to tylko kolejne doświadczenia. To też gówno prawda. Jakbyś sobie nie nazywał porażki, będzie ona zawsze bolała tak samo. Jednak to jest właśnie jej siła. Rozwój Twojej głowy, to jak praca na siłowni. Jak nie zerwiesz sobie mięśni, to nie dasz im szansy, aby odbudowały się większe i silniejsze.

Dlatego nie wierz w to, że kolejne porażki będą spływały po Tobie jak po kaczce. Tak nie będzie. Bo jeżeli zbyt mocno będziesz się dystansował od swoich porażek, to niczego się z nich nie nauczysz. Bez wyciągania wniosków, wrzucanie samego siebie w niekomfortowe sytuacje nie ma sensu.

Na początku mojej drogi nikt mi o tym nie powiedział. Myślałem, że wystarczy zacząć się rozwijać, zrobić ten pierwszy krok i będzie super. W ten sposób bardzo łatwo napompować swoje Ego. W ten sposób łatwo zbudować nadmierną pewność siebie, która jest jak balonik. Kiedy pojawi się pierwsza igła, która ten balonik przekłuje, wszystkie Twoje lęki wracają ze zdwojoną siłą.

Właśnie dlatego od samego początku Ci mówię, abyś zaczął coś robić (pierwszy krok), ale od razu rób to z głową i wyciągaj wnioski (kolejny krok). Oczywiście, lepsze jest robienie czegokolwiek niż niczego. Jednak jeszcze lepsze jest robienie czegoś, co ma konkretny cel. Wtedy łatwiej przyjdą rezultaty, które dodadzą Ci pewności siebie i zmotywują Cię do jeszcze cięższej pracy.

To jak to jest z tą pewnością siebie?

Artykuł miał być o pewności siebie, a jest o zmianie i możesz się zastanawiać dlaczego. Chodzi o to, że praca nad pewnością siebie wymaga czasu. Musisz wiedzieć jak wygląda droga do zmiany, aby wiedzieć jak pracować nad pewnością siebie.

Moim zdaniem głupotą jest zaczynać pracę nad sobą właśnie od pewności siebie. Właśnie wtedy najłatwiej nadmuchać swoje Ego i zmienić się w kolejnego znawcę rozwoju osobistego. Możesz być pewien, że tego właśnie nie chcesz.

Wzmocnienie pewności siebie jest skutkiem ubocznym właściwej pracy nad sobą. Jeżeli nauczysz się przyjmować na klatę porażki i będziesz z nich wyciągał wnioski, to Twoja pewność siebie i tak wzrośnie. Twoim pierwszym krokiem nie może być praca nad pewnością siebie, bo to będzie puste i nic nie znaczące. Musisz najpierw dogadać się z samym sobą i popracować nad porządkiem we własnej głowie.

Wniosek z tego artykułu powinien być dla Ciebie prosty. Skoro dotarłeś do tego momentu, już pewnie sam do tego doszedłeś. Możesz być pewien, że większość chłopaków poddała się już po kilku pierwszych zdaniach. 99% osób, które zaczęły czytać ten artykuł, zrezygnowało gdzieś po drodze. Jesteś tym 1%, który dotrwał do końca. To już mówi coś o Tobie!

Zacznij od zrobienia czegoś, czego nie robiłeś do tej pory. Przekrocz swoją bezpieczną granicę. Zacznij czytać, idź na jakiś kurs, zrób coś o czym od dawna tylko myślałeś. Nie ma znaczenia co zrobisz, jeżeli zrobisz to mając konkretny cel. Postaw na samego siebie. Zaufaj sobie. Daj sobie w końcu przyzwolenie na próbowanie i ponoszenie porażek.

Boisz się? Każdy by się bał. Jednak tylko nieliczni wezmą sobie to wszystko do serca i zrobią jeden mały krok. Może to być coś pozornie banalnego, jednak wykonując jakikolwiek ruch pokażesz samemu sobie, że masz siłę i odwagę do działania.

Tego Ci właśnie życzę!

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

Zapraszam Cię do Facebooka: Jak być prawdziwym mężczyzną?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here