Ciekawe kiedy ostatnio zadawałaś sobie to pytanie? Z doświadczenia wiem, że ludzie niechętnie się nad tym zastanawiają. Skupiają się na codzienności i sprawach bieżących. Sens życia wydaje się czymś odległym i ulotnym. Czymś, nad czym będziemy się zastanawiali, ale dopiero w przyszłości. Jednak jak odnaleźć szczęście w swoim życiu jeżeli nie czujemy, że ma ono dla nas głęboki sens?

Pytania, nad którymi raczej nie lubisz się zastanawiać.

Jaki jest sens mojego życia? Czym jest miłość? Czy jestem dumna ze swojego obecnego życia? Czy moje najbliższe otoczenie mnie wspiera, czy podcina mi skrzydła? Czy potrafię sobie ufać? Czy ufam innym ludziom? Czy świat jest dobry, czy zły?

To tylko kilka pytań, na które rzadko świadomie szukamy odpowiedzi. Pochylamy się nad nimi w trudnych dla nas życiowych sytuacjach. Wtedy, kiedy to świat zewnętrzny nas do tego zmusza. Bo raczej nie zadajemy sobie tak głębokich pytań każdego dnia.

Co więcej, dla wielu osób, tak postawione pytania wydają się głupie. Uważają oni, że życie jest jakie jest, a rozwój osobisty to jakaś brednia. Tacy ludzie żyją bardzo płytko, całkowicie na powierzchni swojej psychiki. Jednak moim zdaniem naturalną ludzką potrzebą jest głębsze poznanie samego siebie i szukanie sensu własnego życia. Trudno to jednak zrobić, jeżeli cały świat przekonuje Cię do tego, że praca nad własną psychiką nie ma sensu.

Jeżeli uważnie przeczytałaś wpis Jak żyć w świecie, który nie ma już tajemnic? to wiesz, że takie podejście do życia jest domeną naszych czasów. Prawda jest taka, że sami doprowadziliśmy do sytuacji, w której brakuje nam na wszystko czasu. Nasze życie stało się płytkie, a rozwój psychiczny odkładamy na przyszłość.

Czy naprawdę chcesz żyć w ten sposób?

Trafiam ostatnio coraz więcej na filmy w internecie, które wywyższają ponad wszystko życie w ciągłym biegu. Jest to życie, w którym ciągle czujesz napięcie i stres. Filozofia takiego życia mówi, że masz być dostępna dla wszystkich przez 24 godziny na dobę. Tak samo Twoja praca nigdy może się nie kończyć, bo przestajesz rozgraniczać życie osobiste i zawodowe.

Wszystko zlepia się w jedną całość, która jest iluzją pogoni za sukcesem w życiu. W jednym z takich materiałów słyszałem o niezawodnej recepcie na sukces. Trzeba być zawsze w gotowości, przez 7 dni w tygodniu. Nawet kiedy jesteś na wakacjach, klient ma prawo do Ciebie zadzwonić, a Ty powinnaś jak najszybciej rozwiązać jego problem. Ciekawe tylko, kto ma się zająć Twoimi problemami?

Osoby o podobnym podejściu do życia, wspierają się niczym anorektycy w swoich postanowieniach. Licytują się kto poświęcił więcej czasu na pracę. Prześcigają się w sposobach na zarządzanie czasem i ilości narzędzi, których używają na co dzień. Bardzo lubią opowiadać też o tym, że zamiast rozrywki, czyli oglądania ulubionego serialu, albo czytania dobrej książki, można pracować i cisnąć coraz mocniej.

Pisząc artykuł Ciśnij, ciśnij, ciśnij… tylko po co? nie byłem świadomy, jak wiele osób próbuje żyć w ten sposób. Łapią się na obietnicę pewnego sukcesu. Jednak filozofia życia w ciągłym biegu i zapracowaniu, nie jest sposobem na prawdziwy sukces. Jest to raczej pewna recepta na wypalenie, które prędzej czy później się pojawi.

Czy człowiek potrzebuje rozrywki?

Zastanawiam się nad sensem życia ludzi, którzy zrobili porządek w swojej biblioteczce i zostawili w niej tylko książki biznesowe. Nie oglądają oni filmów, seriali i programów rozrywkowych. Gardzą ludźmi, którzy w swoim życiu mają czas na rozrywkę. Uważają, że takie osoby nigdy nie osiągną sukcesu. Bo dla nich jedynym wyznacznikiem szczęścia i sukcesu jest to, że są wiecznie zapracowani.

Jednak nie ma się co oszukiwać, każdy z nas potrzebuje rozrywki. Jeżeli uwierzysz, że przez jakiś czas możesz z niej zrezygnować, zastanów się najpierw, czy naprawdę tego chcesz. W końcu rozrywka jest jednym z elementów, które pozwalają nam odpoczywać.

Pojęcie work life balance gdzieś zniknęło z naszego życia. Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu, można było przeczytać o równowadze w życiu osobistym i zawodowym, praktycznie na każdym blogu, czy portalu. Jednak obecnie przerzuciliśmy się na kolejną modę, która zmusza nas do wyciskania każdego dnia do ostatniej minuty.

A przecież można żyć z większą świadomością. Można trochę zwolnić i zastanowić się nad tym, co w życiu jest  naprawdę ważne. Kiedy napisałem artykuł Psychologia w tempie „slow”. myślałem, że będzie on bardziej popularny. Jednak możliwe, że wiele osób nie jest jeszcze gotowych na to, aby przyznać, że potrzebują w swoim życiu na chwilę się zatrzymać i złapać oddech.

Czy poszukujesz sensu swojego życia?

Wiem, że nie każdy jest gotowy, aby zastanawiać się nad sensem swojego życia. Na takie pytania musisz mieć przestrzeń i czas. Jednak nie musisz się zbytnio spieszyć. Ważne, abyś była świadoma w jaki sposób możesz zacząć pracować nad sobą, kiedy naprawdę będziesz tego potrzebowała.

Ten pierwszy krok bywa najczęściej najtrudniejszy. Kiedy masz zbyt wiele możliwości, paraliżuje Cię to przed podjęciem konkretnego działania. Dlatego jeżeli chodzi o rozwój osobisty, polecam Ci robić wszystko zdecydowanie wolniej i skupić się na uważności. Do pracy nad sobą nie powinnaś podchodzić jak do kolejnego zadania z listy, które musisz odhaczyć.

Rozwój psychiczny rządzi się własnymi prawami. Każdy z nas ma swoje tempo, które musi odkryć i się do niego dostosować. Jeżeli zbytnio się spieszysz, podchodzisz do rozwoju zbyt płytko. Wiele osób zbyt wiele czyta na temat rozwoju osobistego, a zbyt mało o tym myśli we własnej głowie. Tak naprawdę nie ważne jest to ile książek przeczytasz. Ważne jest to, czy potrafisz wprowadzać zmiany do własnego życia.

W wielu przypadkach nie ma lepszej metody, niż wprowadzanie zmian małymi krokami. Tak samo możesz podchodzić do szukania sensu w swoim życiu. Nie od razu musisz odpowiadać na wszystkie, najtrudniejsze pytania. Skup się raczej na tych łatwiejszych, aby zrobić ten pierwszy krok w drodze do rozwoju. W końcu od czegoś trzeba zacząć, prawda?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here