Strona główna » Czy jesteś przygotowana na kryzys w Twoim związku?

Czy jesteś gotowa na kryzys w związku?

Czy jesteś przygotowana na kryzys w Twoim związku?

Nie ma związków idealnych. Każdy ma lepsze i gorsze momenty. Niektórzy wolą jednak udawać, że w ich przypadku jest inaczej. Zamiatają swoje problemy pod dywan i udają, że negatywne emocje nie istnieją. To nigdy nie kończy się dobrze. W pewnym momencie coś pęka. Jak można sobie wtedy z tym poradzić?

Związki idealne nie istnieją.

W tym temacie trudno powiedzieć coś więcej. Pisałem o tym w artykule Czy związek idealny jest możliwy? Kiedy go przeczytasz, nie powinnaś już mieć złudzeń. Nie chodzi o to, żeby związek był „idealny”. Chodzi o to, że w związku każdy z partnerów potrzebuje stałego rozwoju.

Tak jak pisałem w tamtym artykule, nie warto wierzyć w metaforę o dwóch połówkach jabłka. To mit, który ciągnie się za nami od lat. Jednak w niektórych kulturach o związkach mówi się w inny sposób. Zamiast mówić, że związek to dwie idealnie pasujące do siebie połówki, lepiej mówić, że związek jest metaforą drogi.

Związek jest jak podróż. Czasami trzeba zwolnić, a czasami przyspieszyć. Czasami trafiacie na trudny teren, a czasami na piękną autostradę. Czasami ktoś złapie gumę i trzeba na niego poczekać, albo pomóc mu się pozbierać. Metafora drogi nie zakłada, że związek jest zawsze „idealny”. W tej metaforze jest ukryte prawdziwe szczęście wspólnego życia.

Nie musi to być głęboka metafora, która ma rozwiać Twoje wszelkie wątpliwości na temat sensu istnienia. To prosta metafora o tym, że związek może się zmieniać i nie ma w tym nic złego. Kiedy w końcu w to uwierzysz, nie będziesz szukała na siłę ideału. Będziesz w końcu mogła odetchnąć pełną piersią i poznasz swoje prawdziwe emocje.

Czy jesteś przygotowana na kryzys?

Kiedy zaakceptujesz to, że Twój związek stale się zmienia, będziesz świadoma, że może pojawić się w nim kryzys. Powodów mogą być tysiące, od tych najprostszych, do tych o których trudno mówić. Nie jest to teraz aż tak istotne. Chodzi mi jednak o to, abyś zrozumiała, że kryzys jest czymś naturalnym i nie oznacza końca Waszej miłości.

To właśnie przekonanie o tym, że jak pojawiają się kryzysy, to związek za chwilę się rozpadnie, jest największą tragedią naszych czasów. Nasz dzisiejszy świat nieświadomie nas do tego przyzwyczaja. Pomyśl chwile o tym, co się dzieje z każdym sprzętem, który się zepsuje w Twoim domu? Praktycznie nikt już niczego nie naprawia. Nawet jeżeli poszukasz kogoś, kto to potrafi, usłyszysz, że się to nie opłaca.

Wiele razy już mówiłem, że żyjemy w świecie jednorazówek. Przyzwyczajamy się do takiego patrzenia na wszystko co nas otacza. Zaczynamy utrwalać w naszych głowach to, że jak coś się popsuje, to lepiej to wymienić na nowe, niż spróbować naprawić. Jednak związki nie działają w ten sposób.

Po pierwsze o związek trzeba dbać. Po drugie, jak pojawia się kryzys, to trzeba próbować związek naprawić. Jednak, aby coś naprawić, trzeba być świadomym tego, że coś się popsuło. A to jest duży problem, kiedy próbujemy udawać sami przed sobą, że nic złego się przecież nie dzieje.

Kryzys jest wyniszczający i toksyczny w momencie, kiedy oboje partnerów udaje, że go nie ma. Najtrudniejsze są konflikty, które są przemilczane. W taki sposób nie da się nic naprawić. Kto powinien wziąć za to odpowiedzialność?

Moja bezpieczna przystań.

Do kryzysu trzeba się przygotować dużo wcześniej. To tak jak z walką ze stresem, o której pisałem w artykule Jak sobie radzić ze stresem? Kiedy kryzys się już pojawi, jest zdecydowanie za późno. Chodzi o to, że najlepiej przygotować się w momencie, kiedy jest między Wami dobrze. Wtedy zbieracie siły na chwile, kiedy będzie trochę trudniej.

Jeżeli potrafisz rozmawiać otwarcie ze swoim partnerem o własnych emocjach i pragnieniach, tworzycie wtedy taką bezpieczną przestrzeń. W momencie kiedy pojawią się trudności, będziecie potrafili to zauważyć i się do tego przyznać. Nie będziecie udawać, że nic się nie dzieje.

Jednak jeżeli na co dzień nie potraficie szczerze rozmawiać o swoich potrzebach, to jak możecie to zrobić w kryzysowej sytuacji? Wtedy pozostaje już tylko rzucanie talerzami i krzyki. I to w najlepszym wypadku, bo jak napisałem wcześniej, najtrudniejsze są kryzysy przemilczane.

Fundamentem każdego dobrego związku jest zaufanie i otwartość na drugą osobę. Może Ci się wydawać to oczywiste, ale obserwując wiele par zauważyłem, że czym dłużej ich związek trwa, tym trudniej jest partnerom rozmawiać o prawdziwych i głębokich uczuciach. Problemy zaczynają się w momencie, kiedy partnerzy próbują czytać sobie w myślach.

Kiedy ciągle oczekujesz tego, że będziecie rozumieli się bez słów, zaczynacie mówić coraz mniej. Czym dłużej trwa ta sytuacja, tym trudniej jest Wam się ponownie otworzyć emocjonalnie przed partnerem. Związek zaczyna się spłycać i zaczynacie skupiać się wyłącznie na codzienności. Kiedy w związku brakuje emocji, wszystko zaczyna się sypać.

To, że w związku warto stale dbać o namiętność, wiedzą praktycznie wszyscy. Jednak czy potrafisz to zrobić? Czy wiesz jak sprawić, żeby stale między Wami iskrzyło? To już jest większy problem. Możesz przeczytać o tym trochę więcej w artykule Co zrobić, gdy gaśnie namiętność w Twoim związku?

Wnioski?

Konflikt w związku to nic złego. Jest to naturalny etap rozwoju każdej relacji. Nie musisz się bać konfliktu, związek to nie pralka, którą od razu po zepsuciu wymieniasz na nową. Związek da się naprawić, a konflikt może Was nawet zbliżyć do siebie. Musicie jednak zatroszczyć się wcześniej o odpowiednią przestrzeń do szczerych rozmów.

Najgorsze są te konflikty, których próbujemy nie zauważać. Milczenie jest gorsze od krzyku, bo zmusza nas do tłumienia emocji w sobie. Związek jest jak droga, którą wspólnie kroczymy z partnerem. Każdy może mieć swoje chwile słabości. Musi jednak wiedzieć, że może o tych słabościach otwarcie mówić. Nie uczmy się tłumić własnych emocji, to nigdy nie wychodzi nam na zdrowie.

Osoby, które idealizują swoje związki i nie dopuszczają do świadomości, że może się w nich pojawić konflikt, prędzej czy później tego pożałują. Nie ma związków idealnych, ponieważ ciągle się zmieniamy. Nie można „zamrozić” jakiegoś stanu w związku i kurczowo się go trzymać. To nie jest zdrowe.

Pamiętaj, żeby przygotować się na gorsze czasy w chwili, kiedy jest między Wami dobrze. Zbudujcie solidne fundamenty, które pozwolą Wam przetrwać każdą burzę. Związek powinien być jak bezpieczna przystań, w której każdy z Was czuje się zrozumiany. Tylko od Was zależy, czy będziecie żyć naprawdę, czy będziecie kierowali się iluzją, która w każdym momencie może zniknąć.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


A może odwiedziłabyś mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

 

Polecam Ci również te artykuły:

Szczęście, iluzja i krótka historia o miłości.

Co zrobić, kiedy czujesz, że dusisz się w związku?

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *