Są tematy, których nie można przemilczeć. Są sprawy, które trzeba omówić jeszcze zanim zdecydujecie się na wspólne życie. Pewnych rzeczy nie da się później zmienić. Jeżeli nie ustalicie tego wcześniej, przez resztę życia jedno z Was będzie bardzo nieszczęśliwe. Czy warto cierpieć w ten sposób?

Życie potrafi zaskoczyć.

Zawsze miał powodzenie u kobiet. Lubił ich towarzystwo, ale najbardziej napędzał go ten dreszczyk emocji, kiedy uwodził kolejną. Każda wydawała mu się wyjątkowa, ale o żadnej z nich nie myślał na poważnie. Uważał, że jest zbyt młody i zbyt przystojny, aby wiązać się na stałe. Często żartował, że monogamia do niego nie pasuje.

W szkole zawsze był w centrum uwagi. Był jednym z tych chłopców, w których kochała się każda dziewczyna w klasie, a także kilka dziewczyn z innych klas. Jestem pewny, że znasz kogoś w jego stylu. Oni zawsze są tak pewni siebie, ale ich główną siłą jest ich wygląd. Podobno to co jest piękne, zawsze musi być dobre. W ich przypadku rzadko potwierdza się ta reguła.

Na studiach poznał wiele nowych osób. Do tej pory utrzymują kontakt. Jest towarzyski i lubi spędzać swój czas z innymi. Nie lubi za to samotnych wieczorów i od dawna do takiej sytuacji nie dopuszcza. Lubi jak coś się dzieje, dlatego trudno mu wysiedzieć na miejscu.

Ma 34 lata i dopiero od niedawna zaczął zdawać sobie z tego sprawę. Wszystko zaczęło się od drobnych problemów zdrowotnych i zwolnienia lekarskiego. Miał wtedy więcej czasu na przemyślenia. Dotarło do niego, że tak naprawdę jego życie jest puste i nie ma większego sensu.

Czasami do takich refleksji dochodził w rozmowie z najbliższym kumplem, kiedy zdarzyło im się wypić o kilka piw za dużo. Jednak na trzeźwo nigdy nie pozwalał swoim myślom zawędrować w tę najmroczniejszą otchłań swoich lęków. Lubił mieć wszystko pod kontrolą, ale ta pustka była czymś, czego nikt nie byłby w stanie kontrolować.

Od tego czasu przestały go cieszyć kolejne romanse. Początkowo to właśnie w ramionach innych kobiet próbował odnaleźć swój wewnętrzny spokój. Jednak to nie działało. Tym razem naprawdę się coś w nim zmieniło. Jednak po latach zagłuszania swoich myśli, zupełnie nie wiedział jak sobie z tym poradzić.

Obudziły się demony przeszłości. Trup w szafie zaczął już cuchnąć. Nie mógł dłużej ignorować tego, że tak naprawdę gardzi swoim własnym życiem. Wpadł w ten podły nastrój i nie mógł się z niego wygrzebać. Czy to kryzys wieku średniego? Czy nie dopadł go zbyt szybko?

Czego tak naprawdę chcesz od życia?

Ta myśl wydawała mu się irracjonalna. Jakby zupełnie stracił rozum. Nie poznawał samego siebie. Był cieniem dawnego chłopaka, który potrafił żartować w każdej sytuacji. Jednak to wszystko wydawało mu się zbyt poważne, aby mogło być nieprawdziwe.

Jakkolwiek to zabrzmi, chciał założyć rodzinę. Chciał się ustatkować. Chciał poznać kobietę, z którą będzie już do końca swych dni. Ale najbardziej chciał mieć dzieci. Zaczął tego pragnąć tak bardzo, że stało się to jego obsesją.

Nie chodziło tylko o to, że większość jego znajomych była już w stałych i ustatkowanych związkach. Nie chodziło o to, że większość osób w jego firmie rozmawiała głównie o dzieciach. To nie presja otoczenia wywarła na nim zmiany. Po prostu stracił w życiu sens i to był jego jedyny pomysł na to, by go odzyskać. To było jego koło ratunkowe, po które tak trudno było mu sięgnąć.

Pomyślał o kobietach, z którymi spotykał się w ostatnim czasie. Żadna z nich nie wydawała mu się właściwą kandydatką na żonę, a tym bardziej żadna nie była właściwą kandydatką na matkę. Zaczął dostrzegać, że wszystkie te dziewczyny były do siebie cholernie podobne.

Z tej perspektywy one również wydawały mu się puste. Może dlatego tak łatwo przyciągał ten typ kobiet do siebie? Może chodziło o to, że w takiej sytuacji ludzie zawsze szukają kogoś podobnego do siebie? Znają własne problemy, słabości i lęki, dlatego tak łatwo mogą milczeć na ich temat.

Ta myśl była dla niego straszna. Nie potrafił przypomnieć sobie nikogo, z kim łączyłoby go coś więcej niż przelotny romans. Chodziło głównie o przyjemność, dobrą zabawę i brak jakichkolwiek zobowiązań. Tak wyglądały ostatnie lata jego życia. Nie chciał nawet myśleć, że w ten sposób żył przez całą swoją dorosłość.

Kiedy ona mówi nie.

Trochę trwało zanim w końcu się pozbierał. Jednak w jego życiu sporo się zmieniło. Zaczął w inny sposób podchodzić do ludzi. Oczyścił też swoje otoczenie. Odciął się o kilku osób, z którymi znajomość wydawała mu się wyłącznie stratą czasu. Dzięki temu zrobiło się trochę miejsca na nowe znajomości.

Właśnie wtedy poznał O. Była od niego o rok starsza. Nigdy nie przypuszczał, że mogą go pociągać takie kobiety. Do tej pory umawiał się głównie z młodszymi dziewczynami, którym potrafił zaimponować kilkoma trikami. O. była inna. Wiedział, że nigdy wcześniej nie spotkał takiej kobiety. To był jego główny problem, bo nie wiedział jak ma się w tej sytuacji zachować.

Długo walczył o jej uwagę. Kilka razy się nawet poddał. Ale w końcu coś między nimi zaiskrzyło. W końcu poczuł, że może być w życiu naprawdę szczęśliwy. Byli ze sobą od ponad roku. W końcu zdecydował się, aby w końcu z Nią o tym porozmawiać.

Życie szybko mija, a ON czuł, że nie ma już ani chwili do stracenia. Oboje byli w takim wieku, że raczej powinni się pospieszyć, jeżeli ma się to udać. Wcześniej omijali ten temat. Na początku znajomości zauważył, że O. nie ma ochoty o tym rozmawiać. Zaczął unikać tego tematu, aż w końcu był to temat tabu w ich związku.

Jednak tego dnia postanowił to zmienić. Chciał porozmawiać z NIĄ szczerze i powiedzieć jej o swoich planach. Nie miał pojęcia, że ta rozmowa całkowicie zmieni ich życie. Powiedział jej wprost, że chciałby mieć dwójkę dzieci. Powiedział jej o swoich emocjach, uczuciach i wszystkim, co wiązało się dla niego z tą sprawą. Otworzył się przed nią całkowicie.

O. na początku wydawała się zaskoczona, a później pojawił się grymas złości na jej twarzy. Spojrzała na niego z góry jakby chciała, żeby zapamiętał tę rozmowę do końca swojego życia. Chłodno i bez większych emocji odpowiedziała, że od początku mówiła mu, że nie chce mieć dzieci. Dla niej nigdy to się nie zmieni i zupełnie nie rozumie, dlaczego zaczęli rozmawiać o tym w tej chwili.

Jego świat zawalił się w ułamku sekundy. Kochał ją i nie wyobrażał sobie bez niej życia. Jednak sensem jego życia miała być rodzina, w której widział dwoje radosnych dzieci. ONA nie chciała tego samego, dlatego nie miał pewności, że kiedykolwiek będą oboje szczęśliwi w tym związku…

Czy rozmawiacie o tym, co jest dla Was ważne?

Dlaczego chciałem opowiedzieć Ci tę historię? Przecież morał nie jest tu jednoznaczny. Sama możesz dopowiedzieć sobie, jak ta znajomość potoczyła się dalej. Jednak w tym wszystkim chodzi o coś zupełnie innego. Chodzi głównie o Ciebie i Twojego partnera.

Czy potraficie rozmawiać na ważne i trudne tematy? A może unikacie takich rozmów? Większość par uważa, że potrafią szczerze i otwarcie rozmawiać. Jednak z doświadczenia wiem, że te szczere i otwarte rozmowy dotyczą głównie pomysłów na spędzenie weekendu, albo zakupów w galerii handlowej. Czy to są naprawdę ważne tematy?

Mi chodzi głównie o tematy, które są kluczowe dla Waszego związku. Takim tematem są właśnie dzieci. Co byś zrobiła, jeżeli Twój partner nalegałby na to, abyście mieli dwójkę dzieci, a Ty nie chciałabyś dzieci wcale? Albo, co byś zrobiła, jakbyś to Ty chciała mieć dzieci, a Twój partner by się na to kategorycznie nie zgadzał?

Czy w takim związku oboje możecie być szczęśliwi? A może, któreś z Was musi zgodzić się na tak duże ustępstwo, że przez resztę życia będzie tego żałować? Takich tematów jest wiele. Mogą to być dzieci, ślub, czy emigracja. Może to być też zamieszkanie w innym mieście, albo konieczność zamieszkania z rodzicami jednej ze stron.

Są to na tyle poważne tematy, że zależy od nich reszta Waszego wspólnego życia. Jeżeli nie dojdziecie do porozumienia, ktoś w tym związku będzie cierpiał. Znam wiele historii takich związków. Żadna z nich nie kończy się happy endem.

Jeżeli masz jakieś oczekiwania w stosunku do swojego partnera, nie bój się mu o tym powiedzieć. Czym wcześniej to zrobisz, tym lepiej. ON również powinien mieć taką możliwość. Rozmawiajcie o ważnych sprawach już od początku, aby nigdy nie wyrobić w sobie nawyku unikania takich rozmów. Tematy tabu tylko niszczą związek. Jestem pewien, że wiesz, co dokładnie mam na myśli.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Podobał Ci się ten artykuł? Po więcej zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

Pojawiło się też nowe ciekawe miejsce, które powinnaś odwiedzić. Jest to Pinterest z najciekawszymi inspiracjami: Szpilki przy kasie.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here