Dlaczego żyjecie przeszłością? Wspominacie czasy, kiedy byliście dla siebie wszystkim. Pierwsze randki, pocałunki i niekończące się nocne rozmowy. To wszystko już za Wami. Teraz wracacie do tych chwil tylko we wspomnieniach. Wpadliście w rutynę i przestaliście się sobą cieszyć. Czy naprawdę tak musi wyglądać wspólne życie?

100 powodów, przez które nie chodzimy na randki

Kiedy rozmawiam z osobami, które narzekają na swój związek, zadaje im zawsze jedno podchwytliwe pytanie: kiedy ostatnio byliście na randce? W większości przypadków nie udaje mi się usłyszeć odpowiedzi, a zamiast tego dostaję masę wymówek, dlaczego randkowanie w związku z długim stażem nie jest możliwe.

Oboje pracujemy. Mamy dzieci. Każdy ma swoje obowiązki. Nie mamy na to pieniędzy. Randkowanie dobre jest dla dzieciaków. Nie wypada nam. Za długo jesteśmy razem, żeby zwracać uwagę na takie drobnostki. Nie potrzebujemy randek, bo znamy się już od lat.

To właśnie bzdury, przez które ludzie unieszczęśliwiają się nawzajem. Jeżeli jesteś jedną z osób, która nie była na randce ze swoim partnerem przez ostatnich kilka miesięcy, to lepiej zamknij ten artykuł i szybko coś zaplanuj. To na pewno lepiej przysłuży się dla Twojego związku!

Nie rozumiem osób, które w związku żyją wspomnieniami, ale zupełnie nie potrafią zadbać o swoją codzienność. Narzekamy, że się ze sobą nie dogadujemy, a tak naprawdę nie próbujemy tego zmienić. Żyjemy obok siebie, bo każdy ma „swoje sprawy”. Nie dbamy o wspólne spędzanie czasu i dlatego nasza relacja zaczyna się rozpadać.

Nie ważne czy jesteście ze sobą rok, czy dziesięć lat, musicie nauczyć się doceniać każdą wspólną chwilę. O związek trzeba dbać. Miłość nie troszczy się o siebie sama. Nie możecie liczyć na to, że Wasze uczucia będą stale na tym samym poziomie, jeżeli żyjecie tylko z dnia na dzień.

Przestaliście chodzić na randki? Macie spory problem. Wpadliście w rutynę i za wszelką cenę szukacie sobie wymówek, aby nie dbać o siebie nawzajem. To niby taki drobny gest. Wiele osób się oburza, kiedy słyszą te słowa ponieważ uważają, że randki tak naprawdę niczego nie wnoszą do związku. To właśnie takie osoby niszczą najczęściej swoje relacje.

Liczy się to co robicie i to czego nie robicie

Każdy z nas potrzebuje drobnych dowodów miłości. To właśnie takie małe gesty pokazują, że myślicie o sobie nawzajem. Czy zaczynacie każdy ranek od krótkiej rozmowy, pocałunków i czułych gestów? A może już przestaliście zwracać na to uwagę?

Czy uśmiechacie się do siebie? A może żyjecie w ciągłym biegu i nie potraficie się z niego wyrwać? Czy dalej wyglądacie jak szczęśliwa i zakochana para, czy może bliżej Wam do współlokatorów, którzy od czasu do czasu zjedzą ze sobą obiad?

To co robicie i czego nie robicie wpływa na Wasz związek. Nie zawsze musisz czekać, aż Twój partner zaprosi Cię na randkę. Sama możesz mu to zaproponować. W związku powinniśmy wymieniać się rolami.

On nie będzie czytał w Twoich myślach. Tak samo Ty nie odgadniesz każdej jego myśli. Życie wielu z nas byłoby dużo prostsze, jeżeli nauczylibyśmy się otwarcie mówić o swoich potrzebach.

Jest wiele rzeczy, które warto robić razem. Kiedy ostatnio byliście w kinie? A może nie potraficie się dogadać, na jaki film chcielibyście pójść? Ostatecznie kończy się na tym, że albo nie idziecie do kina wcale, albo każde z Was zaciekle walczy o swoją propozycję. A przecież można wybierać filmy na zmianę? Po co się o takie błahostki spierać? Czy ważny film, czy to że jesteście razem?

W związku liczą się drobne gesty. Zamiast atakować go, że znowu zapomniał o urodzinach matki, mogłabyś delikatnie mu o tym przypomnieć. On zamiast krytykować Twój sposób parkowania, mógłby Ci w tym pomóc. Drobne gesty zamiast wiecznych pretensji, to dobry sposób na dbanie o związek.

Zupełnie nie rozumiem tego, że osoby w związkach tak strasznie czekają na potknięcia swojego partnera. To jest moim zdaniem forma agresji, która wyniszcza nas emocjonalnie. Zamiast pomagać sobie w każdej sytuacji, czekamy na moment, w którym możemy się o coś przyczepić. Czy naprawdę warto żyć ze sobą w ten sposób?

Kto powinien przynosić śniadanie do łóżka?

Nie rozumiem związków, w których jedna strona potrafi tylko brać, ale niczego nie daje od siebie. Ty starasz się za wszelką cenę go zadowolić, a on i tak jest nieszczęśliwy. W takich związkach nie ma miejsca na równowagę. Jest ścisły podział ról i nic nie jest w stanie tego zmienić. W takich związkach zawsze jedna ze stron jest niedoceniana i pokrzywdzona.

Co zrobić, aby żyło się Wam lepiej? Mówiąc najprościej chodzi o to, abyście wymieniali się rolami. Raz on przynosi śniadanie do łóżka Tobie, a drugim razem Ty przynosisz śniadanie jemu. To niby niewiele, ale przekłada się na wszystkie sfery waszego wspólnego życia.

W takich związkach nie ma miejsca na kłótnie o to, co każde z Was powinno i musi robić. W takich związkach ludzie podchodzą do tych spraw elastycznie. Kiedy masz dużo na głowie, on może zrobić pranie. Kiedy on się ze wszystkim nie wyrabia, Ty możesz skosić trawę. Podział obowiązków jest ważny, ale nie może być on sztywny. Elastyczność pomaga nam w życiu.

Kiedy moja Żona wyjeżdża do pracy wcześniej niż zwykle, robię jej śniadanie i przygotowuję kanapki. Kiedy ja wyjeżdżam na szkolenie, ona dba by niczego mi nie brakowało. Nie ma w tym przymusu. Po prostu zawsze staramy się sobie pomóc. Takimi drobnymi gestami dbamy o miłość.

Chodzimy na wiele randek. Zawsze będziemy chodzić. W ten sposób odrywamy się od codzienności i wzmacniamy swój związek. Nie szukamy wymówek i nie wmawiamy sobie, że się nie da. Ostatnio byliśmy na randce w barze mlecznym, który odwiedzaliśmy w czasach studenckich, kiedy nasz związek się dopiero zaczynał.

To była wspaniała randka przepełniona wspomnieniami. Jednak nie chodziło o to, aby tylko wspominać. My po prostu budowaliśmy w tym miejscu nowe wspomnienia. W ten sposób dostrzegamy zmiany, jakie zachodzą w naszym życiu. W ten sposób rozmawiamy o rzeczach, na których trudno byłoby się skupić podczas normalnego dnia.

Bądźcie elastyczni. Chodźcie na randki. Wymieniajcie się rolami. Wspierajcie się w każdej sytuacji i pamiętajcie o drobnych gestach. Śmiejcie się wspólnie z osób, które uważają, że się nie da. Szczęście w związku zależy od Was. Nie zmarnujcie tego!

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

A kiedy Wy byliście ostatnio na randce?