Kiedyś często patrzył na Nią w ten sposób. Nie chodziło o to, że zawsze rozbierał ją wzrokiem. To było coś więcej. Ten błysk w oku. To prawdziwe pożądanie, które czuła na wielu różnych poziomach. Co się między nimi zmieniło i dlaczego ON już nie patrzy na Nią w ten sposób?

Kropla drąży skałę.

W życiu najczęściej wszystko wygląda inaczej niż w filmach. W większości przypadków związki nie rozpadają się w ciągu jednego dnia, ani nawet jednej nocy. To powolny proces, w którym stopniowo zgadzamy się na coraz większe kompromisy.

Zazwyczaj historie takich par są podobne. Godzą się na drobne ustępstwa, a później na kolejne i tak w kółko. Sami nie wiedzą jak to się stało, że między nimi wszystko zgasło. Dosłownie wszystko. Żyją obok siebie jak zwykli znajomi, jak współlokatorzy. Żyją tak, jakby byli sobie obcy.

Po napisaniu artykułu: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach? dostałem od Was wiele maili, w których opisywaliście trudności swojego życia.

Była to lektura trudna, ale bardzo pouczająca. Mimo tego, że każda z tych historii była inna, to jednak miały ze sobą coś wspólnego. Tym czymś była świadomość problemu. W wielu przypadkach ludzie zdawali sobie sprawę, że oszukiwali się przez lata i tkwią w czymś, co wyniszcza ich od środka.

Oczywiście wiadomo, że napisały do mnie osoby, które są już świadome problemu. Jednak ile jeszcze jest osób, które próbują się oszukiwać i wmawiają sobie, że na nic więcej od życia nie zasługują? Ile osób nie szuka pomocy, bo nie chcą dopuścić do siebie myśli, że w ich domu dzieje się coś złego?

Czasami jednak ten chłód emocjonalny jest na tyle silny, że wybudza nas z tego letargu. To właśnie wtedy zdajemy sobie sprawę, że dłużej nie chcemy tak żyć. Tylko ile osób ma odwagę i siłę coś z tym zrobić? A dla ilu z nas jest to tylko cicha nadzieja, której nawet nie jesteśmy wstanie głośno wypowiedzieć?

Jesteś dobra dla niego, dla nich, ale nie dla siebie.

Coś w tym jest, że to kobiety najczęściej zapominają o własnych potrzebach i skupiają się na tym, aby zadbać o potrzeby innych. Wynika to z wielu rzeczy. Presja społeczna, wychowanie i wzorce, które wkładane są nam do głowy na każdym kroku.

Mam do Ciebie dwa pytania. Pomyśl przez chwilę zanim udzielisz odpowiedzi. Czym dla Ciebie jest kobiecość w dzisiejszym świecie? A czym jest dla Ciebie kobiecość w Twoim codziennym życiu?

Czy te obrazy są spójne? A może jest między nimi jakaś różnica, która jest na pierwszy rzut oka niewidoczna niczym rysa na szkle? Dotykasz w tym pytaniu własnych przekonań. Twoja odpowiedź składa się z wszystkiego, co w jakiś sposób wpłynęło na Twój wewnętrzny obraz kobiecości.

Teraz możesz zadać sobie dodatkowe pytanie. Czy dbanie o „kobiecość” może w jakiś sposób dać Ci szczęście lub satysfakcję? Czy ten obraz jest dla Ciebie pozytywny, czy negatywny? Czy widzisz w nim własne potrzeby, czy wyłącznie troskę o potrzeby innych?

Dobrze znam ten problem. Pisałem już o tym wcześniej w artykule: Zanim zatroszczysz się o innych, najpierw zatroszcz się o siebie! Wiem, że jak ognia boisz się myśleć o sobie, że jesteś samolubna. Jednak, jeżeli troszczysz się wyłącznie o innych, to prędzej czy później i tak zabraknie Ci sił.

Ale kogo to jest wina?

Czy czujesz się odpowiedzialna za to, że Twój związek się zmienił? Wiem, że wiele kobiet popełnia ten błąd i bierze na siebie całą odpowiedzialność. Ale to bzdura. To nie jest tylko Twoja wina i nigdy nie próbuj myśleć w ten sposób.

To, że ON przestał na Ciebie patrzeć w ten sposób, to również jego wina. To jego problem, z którym trudno mu sobie poradzić. Bo większość mężczyzn w związku robi się strasznie leniwa. Kiedyś o Ciebie dbał i o Ciebie zabiegał. Kiedyś robić to wszystko, na co teraz zupełnie nie ma pomysłu. To ON popełnia ten błąd.

Czy to, w jaki sposób traktuje Cię Twój partner sprawia, że czujesz się szczęśliwą kobietą? A może dawno już o tym zapomniałaś? Wiele związków przeżywa swoje wzniosłe chwile na samym początku, jednak z biegiem czasu, wszystko zmienia się w szarą codzienność.

Wiesz jaki widzę tu problem? Odpuściłaś mu, a ON przyzwyczaił się do tego, co dla niego wygodne. Wykorzystał to, że masz dobre serce. Wykorzystał Twoją miłość i przywiązanie. Wykorzystał to, w jaki sposób patrzysz na związek. Pytanie tylko, co ON dał od siebie?

Jeżeli w jakiś sposób przestałaś czuć się atrakcyjną kobietą, to Twój partner powinien również wziąć za to odpowiedzialność. Powinien dbać o to, abyś stale wiedziała, że mu się podobasz. Nie chodzi tylko o pożądanie fizyczne. Chodzi o sposób, w jaki o Tobie myśli.

Dlaczego ON przestał patrzeć w ten sposób?

W wielu związkach pojawia się taki moment, w którym zaczyna się przymykanie oczu na pewne sprawy. ON wraca zmęczony i nie ma ochoty na dłuższe rozmowy. Kiedy chcesz się z nim podzielić czymś dla Ciebie ważnym, ON akurat jest bardzo zajęty.

Życie obok siebie, jednak to nie jest życie w szczęśliwym związku. Jeżeli nie wymagacie od siebie nawzajem pewnych rzeczy, to każde z Was idzie w swoją stronę. Właśnie w taki sposób oddalacie się od siebie i coraz trudniej jest Wam się dogadać.

To pewien schemat, który jest znany wielu parom. Czasami wpadamy w niego szybciej, a czasami wolniej. Jednak prowadzi on w końcu do tego samego. Prowadzi do budowania między Wami przepaści emocjonalnej. Jeżeli to przeżyłaś, to nie muszę Ci już tego bardziej tłumaczyć.

Jeżeli jeszcze tego nie przeżyłaś, to masz wielkie szczęście. Możliwe, że wiesz jakich błędów nie popełniać, aby Twój związek był szczęśliwy i trwały. Możliwe, że robisz to intuicyjnie. Jednak, jeżeli chcesz mieć tego pełną świadomość, musisz pamiętać, że każdy związek potrzebuje pewnych ram.

Najczęściej nazywam to wyznaczaniem granic. To takie określenie wspólnego kierunku, do którego oboje chcecie zmierzać. Wydaje się to proste i oczywiste, jednak to tylko pozory. Wiele par nie potrafi tego zrobić. Wiele par nawet nie potrafi o tym pomyśleć.

Jeżeli chcesz to zrozumieć, to polecam Ci mój wcześniejszy artykuł: To strasznie, ale ludzie nie wiedzą czym jest ZDRADA w dzisiejszym świecie. Tytuł może być dla Ciebie zaskakujący, ale obiecuję, że znajdziesz tam odpowiedź na pytanie, jak dobrze wyznaczać granice w związku.

Wnioski?

Jeżeli czujesz, że ON nie patrzy już na Cienie w „ten” sposób, to w końcu powinnaś coś z tym zrobić. Nie możesz przymykać oczu i się oszukiwać. Nie możesz udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy tak naprawdę czujesz pustkę w sercu.

To nie jest tylko Twoja wina. Może to ON zbyt mało się stara, bo mu na to pozwoliłaś? Może kiedyś było inaczej i sama nie wiesz jak to się stało, że tak diametralnie się to zmieniło? Pomyśl trochę o sobie i o swoich emocjach. Pomyśl o tym, czy Twój partner daje Ci poczucie, że jesteś wyjątkową i piękną kobietą?

Jeżeli tak nie jest i brakuje Ci „tego czegoś” w związku, to powinnaś z Nim o tym porozmawiać. Nie chodzi o kłótnie i jednorazową konfrontacje. Chodzi o to, abyś powiedziała mu o swoich emocjach i oczekiwaniach. Daj mu do zrozumienia, że nie masz ochoty dłużej znosić jego związkowego lenistwa.

Jesteś kobietą i powinnaś czuć się kobieco. Powinnaś czuć się doceniona i ważna. To, w jaki sposób patrzy na Ciebie Twój partner, mówi wiele na temat Waszego związku. Sama musisz ocenić, czy jesteś z tego zadowolona?

A jeżeli czegoś Ci brakuje, to może warto o to zawalczyć? Ile jeszcze będziesz w stanie żyć w taki sposób? Zapytaj samą siebie, co jest dla Ciebie tak naprawdę ważne? Nie musisz znaleźć odpowiedzi od razu. Najważniejsze żebyś zaczęła się w ogóle nad tym zastanawiać. To pierwszy krok do rozwoju i świadomego życia.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Dziękuję, że przeczytałaś do końca ten trudny artykuł. Czuję, że jesteś osobą, która nie boi się trudnych tematów. Dlatego zapraszam Cię na moją kameralną listę mailingową. Nasze grono każdego dnia się powiększa, ale są to wyłącznie stali czytelnicy bloga. Jeżeli masz ochotę się zapisać na moją listę kliknij TU.

Zapraszam Cię też na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here