W każdym związku zdarzają się konflikty. To, że macie odmienne zdanie nie oznacza, że nie możecie dojść do porozumienia. Kłótnie pozwalają nam czasami rozładować emocje. Podczas kłótni mówimy wprost o tym, czego nie potrafimy wytłumaczyć w inny sposób. Są jednak 3 błędy, których nie warto popełniać podczas kłótni. Jeżeli w Twoim związku się one pojawią, powinnaś jak najszybciej coś z tym zrobić!

Kierujesz się zasadą „wszystko albo nic”

Czasami w złości powiemy o kilka słów za dużo. Każdy z nas zna sytuacje, kiedy chciałby cofnąć słowa, które wypowiedział w przypływie dużych emocji. Najgorsze co możesz zrobić w kłótni, to skupić się wyłącznie na negatywach, zapominając całkowicie o tym, co było do tej pory pozytywne w waszej relacji.

W takiej kłótni pojawiają się często zbyt duże słowa, takie jak: zawsze, nigdy, wszystko, nic. Słowa te skupiają się tylko na tym, co czujesz w danym momencie, ale nie są do końca prawdziwe. Są to zazwyczaj rzucane bez opamiętania oskarżenia, z których trudno jest się później wycofać.

Co byś poczuła, jeżeli Twój partner zacząłby wykrzykiwać pod Twoim adresem zdania w stylu: „Ty zawsze masz o coś pretensje”, „Ty nigdy nie potrafisz niczego zrozumieć”, „Nic nie można Ci powiedzieć, bo wszystko od razu bierzesz do siebie”?

Takie zdania często padają w naszych kłótniach, ale są bardzo niesprawiedliwe. Przecież nie jest prawdą, że pretensje pojawiają się zawsze. Nie jest tak, że nigdy niczego nie rozumiesz. Twój partner nie powinien też twierdzić, że niczego nie można Ci powiedzieć. Takie sytuacje są marginalne, ale w przypływie dużych emocji zupełnie o tym zapominamy.

Takie duże słowa są bolesne. Jeżeli ktoś mówi, że Ty ZAWSZE coś robisz, to zapomina o wielu sytuacjach, w których tego nie zrobiłaś. A jeżeli twierdzi, że czegoś NIGDY nie robisz, to zapomina o sytuacjach, w których jednak to zrobiłaś.

Takie rzucanie w kogoś zbyt wielkimi słowami, jest po prostu niesprawiedliwe. Kierujemy się wtedy zasadą „wszystko albo nic”. Kiedy jest między nami dobrze, to wszystko wydaje nam się wspaniałe, a nawet idealne. Jednak kiedy jest źle, to już o wszystkich pozytywnych aspektach naszej relacji zapominamy i wszystko nagle się wali.

Kierowanie się tą zasadą jest moim zdaniem niedojrzałe. W związkach, które funkcjonują w ten sposób, zawsze jedna strona jest bardziej pokrzywdzona. Zazwyczaj w takich związkach partnerzy odgrywają dwie role: oskarżyciela i oskarżonej.

Oskarżyciel jest zawsze osobą, która jest doskonała i nie popełnia błędów. Oskarżona jest dobra tylko do czasu kiedy w związku jest idealnie, a kiedy pojawi się jakiś błąd, wszystkie jej zalety są marginalizowane. Niestety w takim związku trudno jest wytrzymać, bo człowiek czuje się ciągle oceniany. Taka presja nie sprzyja wspólnemu życiu.

Nie wycofuj się i weź za to odpowiedzialność.

Jaka jest reakcja większości osób, kiedy wytyka im się jakiś błąd? Zazwyczaj w pierwszej chwili przychodzi im na myśl jedynie to, że to tak naprawdę nie była ich wina. Właśnie w ten sposób często zrzucamy z siebie odpowiedzialność za wszelkie potknięcia.

To nie moja wina. Jakoś tak samo wyszło. To on lub ona zawiniła, ale na pewno nie ja. To przez pogodę, albo spadek ciśnienia. Jakoś tak wyszło i zupełnie nie miałem na to wpływu… Przecież to są wymówki, które słyszymy na co dzień.

Wiele osób nie potrafi wziąć odpowiedzialności za swoje działanie i dlatego stale szukają usprawiedliwień. Winni są wszyscy, ale na pewno nie ja. Z takim podejściem trudno jest dyskutować. Takie podejście szybko wchodzi nam w krew i trudno się go pozbyć nawet jak bardzo tego chcemy.

W takiej sytuacji zazwyczaj próbujemy zwalić winę na kogoś innego. Wielu mężczyzn stosuje też inną taktykę i po prostu wycofują się z rozmowy. Zamiast zmierzyć się z problemem, obrażają się na swoją partnerkę i zaczynają uparcie milczeć. Opisałem taką patologiczną sytuację w artykule: Co zrobić, kiedy ON milczy podczas kłótni? 

Po napisaniu tego artykułu dostałem wiele wiadomości od czytelniczek, które potwierdzały, że ich partnerzy zachowują się dokładnie w taki sposób. Większość z nich zupełnie nie wiedziało co mogą w takiej sytuacji zrobić. Czy mężczyźnie wypada strzelać focha? Przecież takie wycofanie się i ignorowanie problemu nie jest zachowaniem osoby dojrzałej emocjonalnie.

Niestety w wielu związkach problem wycofywania się z konfliktowej rozmowy, jest czymś powszechnym i nagminnie się powtarza. Zamiast otwartej i szczerej rozmowy, pojawia się seria uników i próba przeczekania trudnej sytuacji. W taki sposób ciężko jest się pozbyć negatywnych emocji.

Zaczynają one być tłumione, aż w końcu wybuchną niczym wulkan. Jeżeli chociaż raz w swoim życiu spotkałaś się z taką sytuacją, to doskonale wiesz co mam na myśli. Nie jest to nic przyjemnego zarówno dla osób zaangażowanych w konflikt, jak i dla osób z ich najbliższego otoczenia.

Przestań ignorować moje emocje!

Bardzo poważnym problemem w związkach, jest odbieranie partnerowi prawa do przeżywania pewnych emocji. Polega to na tym, że zamiast wysłuchać tego co partner ma do powiedzenia, staramy się za wszelką cenę przekonać go, że tak naprawdę jego problem jest bez znaczenia.

Dobrze widać to na przykładzie Marta i Jacek, których historie opisałem dokładnie w artykule: Ten związek wyniszcza Cię emocjonalnie, dlaczego nie potrafisz odejść? Oto 3 główne powody.

Kiedy Marta starała się opowiedzieć Jackowi o swoich problemach, on zazwyczaj reagował w ten negatywny sposób i próbuje jej pokazać, że jej problemy to tak naprawdę drobnostka. Używał wtedy słów: „przesadzasz, wydaje ci się, to wcale nie jest problem”. Marta czuła się fatalnie, ponieważ nie tylko przejmowała się tym co się właśnie wydarzyło, ale też czuła, że nie ma wsparcia od swojego partnera.

Wiele związków ma problem z ignorowaniem emocji jednej ze stron. Zamiast wysłuchać problemu drugiej osoby, staramy się na siłę znaleźć jakieś rozwiązanie. Tylko problem w tym, że czasami nie można znaleźć dobrego rozwiązania. W wielu sytuacjach nasz partner nawet na takie rozwiązanie nie liczy, chce po prostu podzielić się z nami czymś, co jest dla niego ważne.

Ignorowanie emocji drugiej osoby może tylko zaognić problem. W takich sytuacjach, kłótnia może rozlać się na inne życiowe sfery, których pierwotny problem zupełnie nie dotyczył. W ten sposób partnerzy zaczynają kłócić się o rzeczy związane z pracą, a kończą na wyciąganiu osobistych brudów. W ten sposób rozkręca się spirala negatywnych żalów i pretensji.

Ignorowanie czyichś emocji to naprawdę poważna sprawa. Jeżeli doświadczyłaś tego na własnej skórze, to doskonale wiesz jak to boli. Przecież w takich sytuacjach Ty dobrze wiesz jak się czujesz i jakie emocje przeżywasz. A kiedy Twój partner zaczyna Ci wmawiać, że Twoje emocje są nieprawdziwe i w sumie to nie masz prawa się tak czuć, to zaczynasz się jeszcze bardziej nakręcać.

Takie podejście do problemów wynosimy często z rodzinnego domu, albo z wcześniejszych związków. Warto się nad tym zastanowić, ponieważ te negatywne nawyki z przeszłości potrafią być dla nas wyniszczające emocjonalnie. Możesz o tym przeczytać w artykule: Jaki bagaż zabrałaś ze sobą, ze swojego poprzedniego związku? 

Jeżeli Twój partner ma skłonności do ignorowania i umniejszania Twoich emocji, powinnaś jak najszybciej coś z tym zrobić. Jeżeli sama masz takie skłonności, powinnaś zacząć nad tym pracować. Ignorowanie emocji bliskiej osoby, to bardzo prosty sposób na to, aby zacząć się nawzajem ranić. Może warto to zmienić?

Podsumowanie?

W każdej relacji zdarzają się konflikty. Każda para czasami się o coś posprzecza. Jednak niektórzy są od takich kłótni wręcz uzależnienie. W ten sposób żyją ze sobą przez lata i nawet się nie zastanawiają nad tym, jak wielką robią sobie nawzajem krzywdę. Nie wierzą też w to, że można żyć inaczej i t o jest chyba z tego wszystkiego najsmutniejsze.

Jeżeli w Waszych kłótniach pojawiają się te trzy niebezpieczne sygnały, to powinniście się nad tym porządnie zastanowić. Najgorsze jest ignorowanie emocji bliskiej osoby. Nie można również zapominać o tym, że wycofywanie się i nagminne zrzucanie z siebie odpowiedzialności, też do niczego dobrego Was nie doprowadzi.

Jeżeli kierujecie się zasadą „wszystko albo nic” to prawdopodobnie nadal nie jesteście na tyle dojrzali emocjonalnie, aby rozwiązywać konflikt w sposób konstruktywny. Zamiast rozmawiać, stosujecie terror emocjonalny i przekrzykujecie się używając do tego zbyt mocnych słów. Takie kłótnie zazwyczaj do niczego nie prowadzą. W ten sposób niczego nie osiągniecie, jednak nie potraficie tego zmienić.

Jeżeli zauważyłaś, że błędy, które tu opisałem są Ci bliskie, powinnaś jak najszybciej coś z tym zrobić. Nie masz na co czekać, bo czym dłużej ta sytuacja będzie się powtarzać, tym trudniej będzie Wam to przezwyciężyć. Zastanów się najpierw jak na spokojnie możesz o tym porozmawiać z partnerem. Wiem, że w wielu przypadkach może nie być to łatwe. Jednak od czegoś musisz zacząć.

Zwracaj też większą uwagę na to, kiedy podczas waszych kłótni pojawiają się te błędy. Możliwe, że jedno z Was kieruje się negatywnymi nawykami, które wyniosło z domu lub z poprzedniego związku. Czasami sama świadomość pomaga rozwiązać ten problem. Musisz być uważna, aby to dostrzec, bo w momencie kiedy pojawiają się duże emocje nie jest wcale to takie proste.

Jednak póki sobie nie uświadomicie problemu, trudno będzie Wam coś z tym zrobić. Jeżeli w Waszym związku powtarzają się pewne kłótnie, zastanów się teraz, czy nie popełniacie w nich tych trzech błędów? Może to właśnie one są przyczyną ciągłego wracania do spraw, które tak naprawdę do niczego Was nie doprowadzą?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

Prowadzę wspólnie z Żoną bardzo ciekawy i inspirujący blog dla kobiet. Zapraszam Cię tam serdecznie: Szpilki przy kasie.