Co jakiś czas dostaję pytanie o to, jak w praktyce wyglądają te mailowe konsultacje psychologiczne. Wielu osobom trudno sobie to wyobrazić. Najczęściej pytacie o to jakie tematy są na takich konsultacjach poruszane. Zastanawiacie się również jak często trzeba pisać takie maile.  Dlatego postanowiłem napisać Wam o tym więcej na konkretnym przykładzie.

Słowem wstępu.

Cały artykuł powstał w oparciu o pracę z jedną klientką, która zgodziła się na to, abym posłużył się jej przykładem. Nie będę oczywiście używał oryginalnej pisowni mojej klientki, a wszystkie maile będę w pewien sposób parafrazował. Treść oryginalnych maili jest tajemnicą, dlatego uważam, że nie byłoby to z mojej strony etyczne, abym posługiwał się nimi w niezmienionej formie.

Starałem się, aby główny sens konsultacji był zachowany. Z klientką pracujemy w trybie dwóch maili tygodniowo i jest to obecnie najczęstsza sytuacja. Maile podane w artykule będę trochę skracał, aby łatwiej się czytało. Nie będę pisał powitań, zakończeń i rzeczy związanych ze sprawami formalnymi, które czasem się pojawiają.

Będzie to przykład w formie pytanie-odpowiedź. Wybrałem do tego przykładu drugi miesiąc współpracy z klientką, ponieważ widać w nim kilka bardzo ciekawych etapów. Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Ci odpowiedzieć na pytanie, czy taka forma pracy nad sobą byłaby dobra również dla Ciebie.

Psycholog

W poprzednich mailach dużo pisała Pani o emocjach. Jednak chciałbym jeszcze raz wrócić do pytania, które pojawiło się na samym początku naszych konsultacji. Proszę zastanowić się, dlaczego właśnie w tym momencie rozpoczęła Pani taką formę pracy nad sobą. Proszę również pomyśleć, jaki był Pani główny cel, kiedy zaczynaliśmy współpracę? Wiem, że wysłałem już Pani ćwiczenie, które miało pomóc znaleźć odpowiedź na te pytania. Jednak proszę jeszcze raz do tego wrócić.

Proszę przeczytać maila, którego mi wtedy Pani wysłała. Proszę również sięgnąć po to wypełnione ćwiczenie. Czy ze wszystkim co wtedy Pani napisała, zgodziłaby się Pani w tym momencie? A może chciałaby Pani coś do tego dodać? Proszę spróbować spojrzeć na to z nowej perspektywy. Czy cel Pani pracy nad sobą nadal pozostał ten sam?

Klientka

Na początku trochę mnie zdenerwował pana mail. Nie bardzo chciałam wracać do tego tematu, bo już za pierwszym razem był on dla mnie trudny. Jednak kiedy przeczytałam maila, którego wtedy do pana wysłałam i zobaczyłam co napisałam w ćwiczeniu, byłam już tylko zła na siebie.

Czuję, że wtedy  w mailu napisałam to co POWINNAM, a nie to co naprawdę chciałam. Dlatego teraz jestem zła na siebie, bo postanowiłam wykonać ten trudny dla mnie krok i zaczęłam te konsultacje, a mimo tego nie potrafiłam być szczera sama ze sobą.

Wie pan, że rozwojem osobistym interesuję się już jakiś czas. Pisałam o tym wcześniej. Teraz się tylko zastanawiam, czy wykonując takie różne ćwiczenia wcześniej, również się oszukiwałam? Bo niby tego nikt poza mną nie czyta, ale jednak jest jakiś opór, aby napisać to, co się myśli naprawdę.

Trochę nad tym myślałam i dobrze, że dał mi pan to zadanie na weekend, bo w tygodniu pewnie bym nie miała jak się nad tym skupić. Chyba jestem gotowa na to, aby w końcu zacząć się naprawdę zastanawiać nad tym, dlaczego rozpoczęłam te konsultacje.

Szczerze to praktycznie z niczym bym się teraz nie zgodziła, bo to co napisałam wydaje mi się po prostu mało ważne. Tak naprawdę nie rozpoczęłam tych konsultacji, aby poprawić swoją pozycję w pracy. Nie chodzi mi o wzmocnienie pewności siebie, czy asertywność. Już po tych słowach widać, że to raczej oficjalna odpowiedź, niż wyrażenie moich prawdziwych myśli. Tak naprawdę to ja bym chyba chciała mieć trochę więcej czasu dla siebie. Może właśnie nad tym chciałam popracować?

Psycholog

Widzę, że doszła Pani do bardzo ciekawych wniosków. To spora zmiana, jeżeli chodzi o sam cel pracy nad sobą. Tak jak Pani napisała, wcześniej były to ogólniki takie jak pewność siebie, czy asertywność. Myślę, że wiele osób mogłoby powiedzieć to samo. Jednak po wcześniejszych mailach, w których pisała Pani o swojej obecnej sytuacji czułem, że to nie są naprawdę istotne dla Pani tematy. Czułem, że coś kryje się za tym głębszego i może uda się Pani do tego dojść.

Bardzo dobrze, że zdała sobie Pani sprawę z tego, że w przypadku ćwiczeń, zdarza się Pani udzielać odpowiedzi, które nie do końca są odzwierciedleniem Pani myśli. Myślę, że będzie Pani musiała o tym pamiętać w momencie, kiedy będę wysyłał dla Pani kolejne ćwiczenia. Tak jak pisałem na początku naszej współpracy, odpowiedzi na ćwiczenia są wyłącznie do Pani wglądu. W mailach pisze mi Pani tylko to, na co jest Pani gotowa w danym momencie. Nie muszę znać dokładniej treści wykonywanych ćwiczeń, abyśmy mogli dalej pracować.

Chciałbym, aby przez następne kilka dni zastanowiła się Pani nad własnym czasem. Jeżeli chce go Pani mieć więcej dla siebie, najpierw warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób obecnie wykorzystuje Pani swój czas. Dlatego przygotowałem dla Pani ćwiczenie, które może w tym pomóc. Ćwiczenie nazywa się „Koło czasu” i załączyłem je do tego maila.

Ćwiczenie jest proste, jednak proszę się dobrze skupić, zanim je Pani wykona. Można przyjąć, że w tygodniu mamy ok 112 godzin do wykorzystania. Proszę się zastanowić w jaki sposób rozdziela Pani ten czas na cztery kluczowe aspekty swojego życia.

1 – Ile czasu przeznacza Pani na działania zewnętrzne, takie jak praca i ogólny rozwój kariery zawodowej?

2 – Czas, który przeznacza Pani dla innych. Ile czasu przeznacza Pani dla rodziny, przyjaciół, znajomych?

3 – Ile czasu ma Pani dla siebie samej? Jest to czas kiedy może Pani zająć się własnym hobby, kiedy ma Pani chwilę na to, aby pomyśleć o swoich potrzebach.

4 – Czas bez konkretnego kierunku, który przepływa Pani przez palce. Czas nieprzemyślany, który można by zagospodarować w inny sposób.

Proszę wykonać to ćwiczenie dwa razy. Za pierwszym razem proszę, aby postarała się Pani opisać swoją rzeczywistą sytuację. Proszę również pamiętać o swojej skłonności do tego, aby udzielać tylko „poprawnych” odpowiedzi. Wykonując to ćwiczenie, proszę skupić się na swojej obecnej sytuacji.

Kiedy drugi raz będzie Pani wykonywała to ćwiczenie, proszę zastanowić się nad tym, jakby Pani chciała zagospodarować swój czas. Proszę rozdzielić czas w taki sposób, aby dawało to Pani największą satysfakcję.

Na końcu proszę porównać obie odpowiedzi. Czym różnią się te dwa „Koła czasu”? Jakie przemyślenia pojawiają się w Pani głowie, kiedy Pani widzi te różnice? Proszę pamiętać, że nie musi Pani tego ćwiczenia wykonać od razu. Ma Pani na to kilka dni. W następnym mailu proszę opisać swoje przemyślenia.

Klientka

Pierwszą część ćwiczenia wykonałam od razu po przeczytaniu maila. Myślałam, że jest to proste ćwiczenie, które zajmie mi kilka minut. Jednak chciałam wykonać to ćwiczenie szczerze, bez udzielania odpowiedzi wymijających. No i to już nie było takie łatwe. Ciężko mi powiedzieć ile zajęło mi to czasu, ale było to na pewno więcej niż pół godziny.

Przyznaję, że ćwiczenie drukowałam kilka razy, bo nie byłam zadowolona z tego, jak rozdzieliłam swój czas. Jednak w pewnym momencie mi się udało i byłam tym trochę przybita. Nie chciałam od razu wykonywać drugi raz tego ćwiczenia. Najsmutniejsze wydaje mi się to, że obszar, który ma opisywać czas, który mam dla samej siebie, jest naprawdę malutki. Poświęcam więcej czasu na rzeczy, które nie mają znaczenia, ale zapominam o sobie. To raczej smutny wniosek.

Teraz trochę rozumiem, dlaczego czuję się ostatnio taka zagoniona i wypalona. To ćwiczenie skłoniło mnie również do innych myśli. Zaczęłam szukać w swojej pamięci ostatniej sytuacji, kiedy zrobiłam coś dla samej siebie. Przyszedł mi do głowy tylko fryzjer, do którego i tak poszłam w biegu. Tak trochę czuję, że ciągle za czymś biegnę. I nie jestem już pewna, że taki bieg ma większy sens. Jednak wiem również, że obecnie nie potrafię inaczej. Wiele rzeczy, o których tak długo marzyłam są teraz na wyciągnięcie ręki, więc nie chciałabym zwalniać na ostatniej prostej. Jednak po prostu czasem czuję, że brakuje mi sił.

Do drugiego wykonania ćwiczenia zbierałam się ponad dwa dni. Zbliżał się dzień, w którym piszę do pana maila, więc chciałam wykonać to ćwiczenie. Tu również musiałam podrzeć kilka kartek, bo nie byłam zadowolona ze swoich odpowiedzi. Jednak myślę, że doszłam do rozwiązania, które na ten moment mnie zadowala.

Chciałabym marnować mniej czasu na rzeczy, które nie są tak naprawdę ważne. Dzięki temu uwolnię trochę więcej czasu dla siebie. Możliwe, że ten czas wykorzystam również na kontakty z bliskimi. Wiem, że nie jestem gotowa, aby zmniejszyć ilość czasu na pracę. Nie chcę jednak poświęcać na pracę jeszcze więcej czasu.

Dlatego czas, który uda mi się lepiej zagospodarować, chcę poświęcić dla siebie, albo dla swoich bliskich. Chcę w końcu spotkać się z siostrą, o której pisałam wcześniej, bo nie widziałyśmy się już kilka miesięcy. Oczywiście powód był jeden, nie miałam na to czasu. Ale teraz czuję, że w jakiś sposób mogę to zmienić.

No i postanowiłam, że przynajmniej raz w tygodniu zrobię coś dla siebie. Jeszcze nie wiem do końca co to może być, ale chciałabym się w końcu umówić do fryzjera i nie patrzeć na zegarek, że zaraz muszę wychodzić. Może to będzie taka pierwsza rzecz, którą dla siebie zrobię.

Wnioski?

Oczywiście maile zazwyczaj nie wyglądają w tak uporządkowany sposób. Starałem się jednak, aby ten długi artykuł czytało się w miarę przyjemnie. Jednak myślę, że sens pozostał ten sam. W praktyce maile często są chaotyczne i dopiero po kilku wiadomościach można się dowiedzieć, o co tak naprawdę chodziło. Jednak o to właśnie chodzi w tych konsultacjach. Nie trzeba mieć wybitnych zdolności literackich, aby skutecznie spisywać własne myśli.

Wyrzucając ze swojej głowy te wszystkie myśli i przelewając je na papier, zaczynamy patrzeć na nie z innej perspektywy. Moim zdaniem jest to bardzo dobry sposób na poukładanie własnych myśli. Dodatkowo możemy do nich wrócić po czasie, a jak pokazał przykład mojej klientki. Jej własne maile były dla niej największą i najlepszą motywacją do zmiany.

Aby być uważnym na potrzeby moich klientów, mam zawsze określoną ilość osób, które mogą w jednym czasie korzystać z moich mailowych konsultacji. Jestem pewien, że nie potrafiłbym się skupić wystarczająco na wszystkich osobach, jeżeli miałbym takich konsultacji zbyt wiele.

Taką formę pracy nad sobą polecam osobom, które lubią mieć czas na własne przemyślenia. Mail jest jedyną formą, która jest tak bardzo spersonalizowana, ale też nie wymaga natychmiastowej odpowiedzi. Czasami potrzebujemy chwili, aby zebrać myśli i taka forma sprawdza się to świetnie.

Staram się też dobierać ćwiczenia do konkretnych tematów, które omawiam z klientami. Czasami są to ćwiczenia łatwe, a czasami mają za zadanie lekko wstrząsnąć osobami, które je wypełniają. Myślę, że to dużo skuteczniejsza metoda, niż wykonywanie wszystkich ćwiczeń z rozwoju osobistego, które tylko wpadną Ci do rąk.

Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa metoda pracy nad sobą dla osób, które nie do końca lubią rozmawiać bezpośrednio o swoich problemach. Jest to również jedyna możliwość na pracę nad sobą dla osób, które mają bardzo mało czasu i pracują w nienormowanych godzinach. Mam klientów, którzy korzystają z konsultacji mailowych, bo nie byliby w stanie spotykać się regularnie nawet przez 45 minut tylko raz w tygodniu. A do maili mogą wrócić kiedy tylko chcą.

Mam nadzieję, że już jesteś w stanie sobie wyobrazić w jaki sposób wyglądają konsultacje mailowe. Prawdę mówiąc, każdy klient jest inny i wymaga innego podejścia. Jednak wiem, że dla wielu osób ta forma rozwoju osobistego się sprawdza. Jeżeli masz jakieś dodatkowe pytania w tym temacie, napisz do mnie. Mojego maila znajdziesz bez trudu.

Ps. Jak opisane w tym artykule ćwiczenie Cię zainteresowało, napisz do mnie maila, to Ci je wyślę, abyś sama mogła sprawdzić na co poświęcasz obecnie najwięcej czasu. To naprawdę fajne ćwiczenie.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię oczywiście na mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

Ten artykuł może Cię również zainteresować: 

Dlaczego warto korzystać z mailowych konsultacji psychologicznych?

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here