Albo jesteś piękna i uśmiechnięta, albo czujesz się bezwartościowa. To skrajności naszych czasów. Wmawiamy sobie, że w każdej sytuacji musimy dać z siebie wszystko. Jednak każdy ma prawo mieć gorszy dzień. Nie musisz z tego powodu mieć poczucia winy. Ale czy potrafisz? A może sama wywierasz na siebie zbyt wielką presję?

Każdy ma prawo mieć gorszy dzień

Nie da się stale żyć na pełnych obrotach. Nie można oczekiwać, że będziesz doświadczała tylko pozytywnych emocji. Czasami potrzebujesz oddechu i chwili na refleksję. Właśnie dlatego mamy swoje gorsze dni. To czas na wyhamowanie i spojrzenie w inny sposób na swoją codzienność.

Gorszy dzień jest jak jesień. To taki czas, kiedy wszystko jest szare i smutne. Jednak jesień jest bardzo ważnym okresem, w którym całe otoczenie przygotowuje się do zimy. To chwila mobilizacji po ciężkiej pracy. To moment, w którym wszystko dookoła zwalnia.

Jesień zawsze była ważnym okresem dla naszych przodków. Kto nie przygotował się w odpowiedni sposób do zimy, nie był w stanie doczekać wiosny. Jesień to sygnał do zmiany sposobu i tempa życia. Jednak w dzisiejszym świecie tego nie rozumiem. Wszystko jest dostępne na wyciągnięcie ręki i nie odczuwamy już tak wielu skutków zmian pór roku.

Zamiast tego mamy swoje gorsze dni. Naszym głównym problemem jest to, że zupełnie nie potrafimy ich zaakceptować. Obwiniamy samych siebie za swoje chwile słabości. Nakręcamy się przeciwko sobie. Czujemy się bezwartościowi. Tracimy grunt pod nogami. Tylko po co?

Gorszy dzień jest Ci bardzo potrzebny

Dla mnie gorszy dzień jest chwilą na refleksję. Nie czuję się wtedy wspaniale, nie mam wielu sił. Jednak staram się to zaakceptować. Wiem, że taki gorszy dzień nie pojawił się w moim życiu przez przypadek. To sygnał mojego organizmu, który wyraźnie mówi STOP.

W wielu sytuacjach gorszy dzień pojawia się w momencie, kiedy nasze ciało chce nam powiedzieć, abyśmy na chwilę zwolnili. Może musimy odpocząć po jakimś emocjonalnym wydarzeniu. Może ostatnio nie mieliśmy czasu dla siebie i w końcu zaczyna się to na nas odbijać.

Gorszy dzień to zupełnie naturalny stan. Niestety wielu moich klientów tego nie rozumie. Nie pozwalają sobie na chwile słabości. Złoszczą się na samych siebie. Za wszelką cenę chcą rozpędzić swoje czarne chmury i ruszyć naprzód. Nie chcą się zatrzymywać i zastanowić nad swoim życiem. Pośpiech to dla nich jedyny pomysł na życie.

Żyjąc w taki sposób łatwo się wykończyć. Twoje ciało jest w stanie naprawdę wiele wytrzymać. Ale, czy Twoja psychika jest równie silna? Moim zdaniem, taka nadmierna presja wywierana na samym sobie, najszybciej odbija się właśnie na psychice. Wyniszczamy się od środka i nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Nie da się być wiecznie uśmiechniętym, skoncentrowanym i zmotywowanym. Nie będziesz codziennie tak samo efektywna. Czasami musisz pogodzić się ze spadkiem formy. Czasami musisz dać sobie przyzwolenie na gorszy dzień.

Wiem, że patrzysz wtedy na siebie w krytyczny sposób. Twoje zmarszczki wydają się dużo głębsze. Włosy nie mają takiego blasku. Nie jesteś zadowolona ze swojej figury. Właśnie tak przelewasz swoje wewnętrzne emocje na to, co znajduje się na zewnątrz.

Odpuść sobie i odetchnij

Nie walcz z tym. Zaakceptuj, że nie jesteś robotem. Jesteś człowiekiem i masz prawo do gorszych chwil. Nie obwiniaj się za to. Spróbuj zrozumieć swoje emocje i reakcje z ciała. Może ta chwila słabości ma być dla Ciebie sygnałem ostrzegawczym?

Odpuść sobie i odetchnij. Przestań krytykować samą siebie. W takich chwilach słabości nie ma to sensu. Zaczniesz się tylko nakręcać. Masz prawo czuć się gorzej niż zwykle, ale nie pozwól żeby ogarnęła Cię bezsilność lub złość na samą siebie.

Zamiast mielić swoje emocje, zacznij się im przyglądać. Bez oceniania i bez presji. Nie oczekuj, że wszystkie negatywne emocje za chwile znikną. One też Ci są potrzebne. Nasze życie to seria wzlotów i upadków. Negatywne emocje są również częścią Ciebie i nie musisz się ich wstydzić.

Kiedy masz gorszy dzień, nie oznacza to wcale, że jesteś niewdzięczna za to co masz. Jest to raczej chwila, w której możesz zacząć to doceniać. To jeden z nielicznych momentów w życiu, w którym naprawdę jesteś zmuszona do tego, aby zwolnić. Wykorzystaj ten czas, aby nauczyć się słuchać samej siebie.

Kiedy w chwilach słabości złościsz się na samą siebie, tracisz wyjątkową okazję na rozwój. To właśnie jedna z tych chwil, w których możesz się pogodzić z częścią własnej osobowości, której nie dostrzegasz na co dzień. Presja na pewno Ci w tym nie pomoże. Przyda Ci się za to odrobina empatii i wyrozumiałości.

Pozwól sobie na słabość. Pozwól sobie na gorszy dzień. Nie udawaj przed samą sobą, że to Cię nie dotyczy. Każdy z nas miewa takie momenty. One są nam potrzebne. Nie wypierajmy się ich. Właśnie w taki sposób można pracować nad swoją psychiką. Właśnie w taki sposób możesz lepiej zrozumieć siebie.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

Więcej artykułów ze świata psychologii znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here