Kiedy przychodzi ten moment, nie potrafisz już tłumić w sobie tych wszystkich negatywnych emocji. Masz dość i wybuchasz. Każdy z nas to zna. Jednak każdy z nas w inny sposób radzi sobie ze swoimi emocjami. Jest kilka naprawdę niebezpiecznych sposobów na tłumienie swojej złości. Czy Ty również korzystasz z jednego z nich?

Kilka powodów, które doprowadzają Cię do szału.

W Twoim życiu powtarzają się pewne sytuacje, które doprowadzają Cię do szaleństwa. Radzisz sobie ze swoją złością w taki sposób, jaki sprawdzał się już od lat. Jednak czy jest to najlepszy z możliwych sposobów?

Możesz być osobą, która bardzo długo utrzymuje w sobie wszystkie negatywne odczucia. Przypomina to trochę gliniane naczynie, które kropla po kropli wypełnia się wodą. Wody dużo szybciej przybywa, niż odparowuje. Nawet jeżeli są to małe kropelki, po pewnym czasie naczynie staje się pełne. Rozlewa się, a Ty wybuchasz ze złości.

Te małe kropelki są niczym szpilki, które wbijają się w Twoją duszę każdego dnia. Ktoś Ci coś obiecał, ale o tym zapomniał. Umówiłaś się na spotkanie z koleżanką, która się spóźniła. Twój partner zamiast spędzić trochę czasu z Tobą, kolejny raz umawia się na weekend z kolegami.

Większość osób szybko by o tym zapomniało. Jednak Ty jesteś inna. Twoje emocje tak szybko nie przemijają. Miałaś tak od zawsze, choć nie zawsze byłaś tego świadoma. Wiele razy już z tego powodu cierpiałaś. Dusiłaś w sobie te wszystkie emocje.

Masz pewien problem. Nie potrafisz rozmawiać o swoich odczuciach w momencie kiedy się pojawiają. Tłumisz je w sobie. Jednak w pewnym momencie masz tego dość. Twoje gliniane naczynie wypełnia się aż po brzegi. Wybuchasz i w ten sposób rozładowujesz swoją złość.

Najgorsze jest to, że nawet bliscy nie potrafią Cię zrozumieć. Oni już dawny by o tym zapomnieli. Mówią Ci nawet, że zbyt długo coś „rozpamiętujesz”. Jednak Ty nie tylko pamiętasz, Ty nadal to czujesz. Czujesz każdą, nawet najmniejszą drobnostkę przez bardzo długi czas.

Tak działają emocje, które tłumisz w sobie. Kiedy masz już dość, rozlewają się gwałtownie i trudno Ci jest je zatrzymać. Jedyny sposób, abyś mogła sobie z tym poradzić, to nauczenie się rozmawiania o swoich uczuciach. Jednak musisz zrobić to wcześniej, zanim będziesz już na skraju wybuchu. Musisz nauczyć się rozmawiać o tych wszystkich małych rzeczach, które do tej pory dusiłaś w sobie.

Możliwe, że żyjesz już w taki sposób już od lat. Tłumisz swoje emocje i uczucia, bo tak było łatwiej. Nie chciałaś pokazywać swojej słabości i łez. Chciałaś być twarda i zawsze uśmiechnięta. Taką postawę często wynosimy z domu, w którym nie było przyzwolenia na okazywanie uczuć.

Jeżeli chcesz nad tym zapanować, musisz zrzucić z siebie ten ciężar. Musisz poradzić sobie z przeszłością, która Cię przygniata. Czy w Twoim obecnym związku, możesz liczyć na wsparcie? Czy Twój partner to zrozumie? Może nigdy się nad tym nie zastanawiałaś, ale od lat masz już przestrzeń na to, aby pokazywać swoje prawdziwe odczucia.

Nadal tkwiłaś jednak w swoich dawnych przyzwyczajeniach, bo nigdy nie pomyślałaś, że można to zmienić. Takie wzorce zachowania potrafią ciągnąć się za Tobą przez całe życie. Czy jednak naprawdę tego chcesz? Czy chcesz dalej dusić w sobie emocje, które w pewnym momencie i tak doprowadzą Cię do szału?

Złość, która nigdy Cię nie opuszcza.

Możesz mieć również inny problem. Ciągle czujesz się rozdrażniona i wystarczy nawet mała iskierka, żebyś wybuchła ze złością. Jesteś jak tykająca bomba, po której nie wiadomo czego można się spodziewać. I nie chodzi już nawet o to, że jest jesień, a Twój nastrój zaczyna szaleć.

Ty już po prostu tak masz. Bardzo dużo rzeczy Cię drażni. Stale jesteś napięta, a wieczorem jesteś naprawdę zmęczona, nawet jeżeli tego dnia nic wielkiego się nie działo. Wszystko wydaje Ci się szare i stale działa Ci coś na nerwy.

Nie jesteś w tym osamotniona. Wiele osób w pewnym momencie swojego życia odczuwa przewlekłą frustrację. Trudno jest opisać wszystkie przyczyny tej nieustannej drażliwości. Taki stan może być związany ze zmęczeniem, którego nawet nie jesteś świadoma.

Mam tu namyśli zarówno zmęczenie fizyczne, jak i psychiczne. Zmęczenie psychiczne może się wiązać z ciągłym przeżywaniem negatywnych emocji. Możliwe, że wszystko się zaczęło w momencie, kiedy ktoś z najbliższych Cię zawiódł, albo zranił.

Nie byłaś jednak w stanie świadomie zrozumieć swoich emocji. Nie miałaś na to czasu, sił lub chęci. Pozwoliłaś, aby samo się to jakoś ułożyło. Jednak ten negatywny stan pozostał gdzieś w głębi Twojej psychiki. Musisz poszukać przyczyny swojego ciągłego rozdrażnienia głębiej. Najczęściej nie jest to oczywiste, dlatego tak trudno sobie z tym poradzić.

Jestem pewien, że znasz przynajmniej jedną osobę, która przechodzi właśnie przez ten etap. Bez względu na to co dzieje się w otoczeniu takiej osoby, ona sama nie potrafi się rozluźnić. To ciągłe napięcie nie jest męczące wyłącznie dla niej. Cierpi na tym jej najbliższe otoczenie.

Nie lubimy przebywać w towarzystwie takich osób. Ich podenerwowanie wydaje się nam zaraźliwe. W ich towarzystwie również zaczynamy czuć pewną irytację, której nie potrafimy zrozumieć. Odsuwamy się na bok i przestajemy się z nimi spotykać. Jednak powoduje to tylko większą złość z ich strony.

Trudno jest rozmawiać z osobą, która tylko czeka na nasz błąd. Potrafi przyczepić się absolutnie do wszystkiego. Ma pretensje o najdrobniejszą rzecz, robiąc z tego sprawę wagi państwowej. Jednak musisz pamiętać, że to tak naprawdę nie chodzi o złość w stosunku do Ciebie. W tym wypadku chodzi o coś więcej. Najczęściej nie zobaczysz tego na pierwszy rzut oka.

Wnioski?

W tym artykule chciałem Ci pokazać, dwa skrajne podejścia związane z wybuchem złości. Pierwsze charakteryzuje osoby, które mają skłonność do tłumienia złości w sobie, aż do chwili, w której wybuchają. Drugie jest nieco bardziej skomplikowane i dotyka osoby, które reagują na negatywne emocje stanem przewlekłej frustracji i rozdrażnienia.

Myślę, że spotkałaś już w życiu osoby, zarówno z pierwszej, jak i drugiej grupy. Zastanów się jednak, w jaki sposób starałaś się im pomóc? Jak mogłabyś pomóc samej sobie, jeżeli radziłabyś sobie z emocjami właśnie w taki sposób?

Moim zdaniem musisz rozwijać w sobie zdolność do autorefleksji. Zastanawiaj się nad swoim życiem i staraj się lepiej zrozumieć samą siebie. Psychologia może Ci w tym pomóc. Jednak nic nie zastąpi codziennej praktyki, która pomoże Ci wyrobić w sobie ten pozytywny nawyk.

Czasami wystarczy spróbować zatrzymać swoje myśli jedynie na kilka minut. Wyjść z trybu codziennej walki. Skupić się na sobie i tym, co wydarzyło się minionego dnia. Czasami warto znaleźć chwilę czasu dla samej siebie. Jeżeli lepiej będziesz potrafiła zrozumieć siebie, łatwiej będzie Ci poradzić sobie z negatywnymi emocjami. Łatwiej zapanujesz nad złością i przestaną Cię męczyć te nagłe wybuchy.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty. Jestem pewien, że znajdziesz tam wiele tematów, które Cię zainteresują.

Warto przeczytać również:

3 sposoby, aby poprawić swój nastrój na jesień.

Dlaczego niektórzy ludzie tak łatwo wpadają w tarapaty? 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here