Ludzie uwielbiają się oszukiwać. Wmawiają sobie, że wszystko będzie dobrze nawet w sytuacji, gdy znajdują się już pod ścianą. Czekają na gwałtowne i burzliwe zakończenie, a później dziwią się, że ono nastąpiło. Nie ma nic głupszego, niż budowanie związku, w którym nie ma zaufania. Jednak wiele osób nadal tego próbuje. Czy podobnie jak ja, zastanawiasz się dlaczego?

Związek budowany na skale, czy w bagnie?

Zaufanie to podstawa w związku. Jeżeli nie macie do siebie zaufania, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Jeżeli nie potrafisz mu zaufać, to Wasz związek nie ma przyszłości. Jeżeli on nie potrafi zaufać Tobie, stale będzie Cię gnębił.

Zaufanie jest związane z odwagą. Kiedy komu ufasz, odsłaniasz się przed nim całkowicie. Jednak działa to wyłącznie w obie strony. Albo ufacie sobie nawzajem, albo oszukujecie siebie samych. Nie może być tak, że Ty mu ufasz, a on nie ufa Tobie. Nie może być też tak, że on Ci ufa, a Ty z jakichś powodów nie ufasz jemu.

Jeżeli myślisz, że to możliwe, to najwyższa pora, aby się obudzić. Jestem pewien, że znasz ze swojego życia przynajmniej kilka sytuacji, w których obserwowałaś jak rozpada się jakiś związek, właśnie z powodu braku zaufania. To sytuacje, w których rozpadający się związek powoduje w partnerach wiele głębokich ran, które długo nie chcą się zagoić.

Dlaczego mimo tego, że dobrze wiesz to wszystko, zastanawiasz się, czy można zbudować związek bez zaufania? Na każdym kroku widzę pytania w stylu „mój partner mi nie ufa, czy mój związek przetrwa”, „nie ufam swojemu partnerowi, czy mój związek się rozpadnie”. Takich pytań jest cała masa, bo nadal są osoby, które nie rozumieją znaczenia zaufania w związku.

Wzajemne zaufanie jest najtrwalszym fundamentem, na którym możesz zbudować Wasz związek. To właśnie dzięki zaufaniu możesz być pewna, że we właściwy sposób będziecie dbali o trzy podstawowe składniki miłości. O klasycznym trójkącie miłości możesz przeczytać w artykule Czy przeciwieństwa naprawdę się przyciągają? 

Związek budowany bez zaufania to bagno. Czym mocniej się szamoczesz i próbujesz się wydostać, tym bardziej Cię wciąga. W końcu i tak się utopisz, jednak do tego czasu długo możesz mieć jeszcze nadzieję, że jakoś się to ułoży. Bo bagno, to bagno i w żaden sposób tego nie zmienisz. Trzeba to sobie w końcu jasno powiedzieć, związek bez zaufania, nie ma szansy przetrwać.

Zaufanie zaczyna się od Ciebie.

Aby szczerze zaufać partnerowi, musisz nauczyć się ufać samej sobie. Jeżeli nawet sobie nie potrafisz zaufać, to nigdy nie zrozumiesz w jaki sposób miała byś to zrobić w stosunku do innych. Dlatego pracę nad zaufaniem zaczynamy wewnątrz, a nie na zewnątrz.

Jeżeli chcesz nauczyć się ufać innym, musisz zrozumieć czym tak naprawdę jest dla Ciebie zaufanie. Osoby, które ciągle mają z tym problem, podchodzą do tego ze złej strony. Jak są już zdesperowane, starają się „rozdawać” swoje zaufanie innym. Jednak nie wiedzą, czym tak naprawdę jest zaufani i dla tego ciągle dostają po łapach. Takie nieostrożne obdarzanie kogoś zaufaniem, wiąże się najczęściej ze zranieniem.

Na początku powinnaś zrozumieć, dlaczego w ogóle możesz sobie ufać. Związane jest to z wieloma aspektami Twojego życia psychicznego. Zaufanie to kombinacja Twojej osobowości, temperamentu, światopoglądu i życiowych doświadczeń. Zaufanie wynosisz z domu, z wcześniejszego związku, z pracy i relacji ze znajomymi. Zastanów się więc, jak do tej pory wyglądało to w Twoim życiu.

On nie ufa, ja nie ufam… czyli sprawdzona recepta na głębokie rany.

Musisz to zrobić. Nie potrafisz się temu oprzeć. Kiedy tylko na chwilę zostawi swój telefon w Twoim zasięgu, musisz przejrzeć jego wiadomości. Czego tam niby szukasz? Co tak naprawdę chciała byś znaleźć?

On jest jeszcze gorszy. Dobrze wiesz, że jak przypadkiem zapomnisz się wylogować z Facebooka, albo z maila, to on mógłby przeglądać Twoje rozmowy godzinami. Czego on tam niby szuka? Co tak naprawdę chciałby znaleźć?

Kiedy słyszę o takich i podobnych problemach w związkach, tracę pomału wiarę w ludzi. Dlaczego robicie sobie coś tak głupiego? Przecież życie w takim związku to koszmar. Stale trzymacie się na smyczy i szukacie na siebie haków.

Przecież jak będziesz chciała go zdradzić, to go zdradzisz. Tak samo jak on będzie chciał Cię zdradzić, to Cię zdradzi. Żadne sprawdzanie wiadomości, kontrolowanie z kim i dlaczego wychodzisz, nie ma szans tego zmienić. Jeżeli człowiek chce coś zrobić, to to zrobi. Znajdzie na to jakiś sposób i kropka.

Dlatego śmieszą mnie wszystkie te sposoby zaborczych mężczyzn, którzy uważają, że mają kontrolę nad swoimi partnerami. Przecież sama wiesz jakie to głupie. Pewnie nie jedna Twoja koleżanka opowiadała, co jej facet potrafi zrobić niby z zazdrości, a tak naprawdę z braku zaufania. Moim zdaniem to paranoja.

Do kogo dzwonisz? Kto do Ciebie napisał? Dlaczego ten wyjazd służbowy ma trwać aż 3 dni? Czy naprawdę musisz z nim jechać? Przecież wiesz jaki jest ten Twój kumpel, zaraz wyciągnie Cię na imprezę… To niekończąca się litania skarg, zażaleń i pomówień.

A wszystko to wyłącznie brak zaufania. Wiecie jak przyjemne jest życie z osobą, której się ufa? Nie trzeba jej sprawdzać i kontrolować. Można skupić się na tym, aby o nią dbać i wzmacniać Wasz związek. Uwielbiam to, że nie mam przed Żoną tajemnic. Uwielbiam to, że nie muszę chować przed nią telefonu i zamykać przeglądarki jak się zbliża.

W innym przypadku bym oszalał i szczerze współczuję parom, które zmagają się z tym problemem. Jednak pary, które żyją w taki sposób, same się o to zatroszczyły. Zbudowały swój związek na bagnie, które prędzej, czy później ich pogrąży.

Wnioski?

Wniosek może być już tylko jeden. Nie da się zbudować trwałego i szczęśliwego związku bez wzajemnego zaufania. Jeżeli myślisz inaczej, to nadal żyjesz w swojej iluzji. Niedługo się o tym przekonasz, kiedy wszystko rozpadnie się z hukiem.

Nie ma najmniejszego sensu próbować budować bliski związek bez zaufania. Oczywiście, nie musicie sobie od pierwszego dnia bezgranicznie ufać. Zaufanie buduje się wolno i w odpowiednich sytuacjach. Jednak wchodzenie w związek z nastawieniem, że mu nigdy nie zaufasz, jest zwykłą głupotą.

Jeżeli wiesz jaki on jest, jaki był wcześnie i jesteś przekonana, że nie będziesz potrafiła mu zaufać, to lepiej sobie odpuść już na początku. Rany będą mniejsze i łatwiej będzie Ci się po tym otrząsnąć. Jednak możliwe, że problem nie tkwi w nim, ale w Tobie. Zastanów się, czy potrafisz zaufać samej sobie. Jeżeli masz wątpliwości, pora wziąć się do roboty i zacząć pracować nad sobą.

Ojciec od dziecka mi powtarzał, że zaufanie buduje się powoli, ale można je stracić w jednej chwili. Jestem mu za to bardzo wdzięczny, bo była to jedna z najważniejszych moich życiowych lekcji. Dlatego chcę, abyś również ją zapamiętała. Jeżeli sobie ufacie, to dbajcie o to. To solidny fundament, od którego wszystko co dobre się zaczyna.


Przypominam, że możesz już się zapisać na mój darmowy kurs online: Jak Skutecznie Poprawić Relacje w Związku. Stworzyłem ten kurs na prośbę moich czytelników.


Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

Chcesz poprawić relacje w swoim związku? Przeczytaj również te artykuły:

Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?

Bo w związku nie warto się spieszyć.

7 KOMENTARZE

  1. Faktycznie życie w takim zwjazku/relacji jest bagnem! Ciągła niepewność, domysły, domniemania i pomimo świadomości że jest nie tak jak powinno być to nadal są złudzenia że będzie inaczej-jak dawniej. Kiedyś było inaczej! Zaufanie jakieś było jednak oddalenie partnera, brak bliskości, troski wzbudził obawy że coś jest nie tak! Rozmowy nie dawały odpowiedzi. Nie zaspokojone potrzeby i chęć wyjaśnienia co się dzieje nie dawały spokoju. Rozpoczęto poszukiwanie i co? I cios!!! Dwu znaczynie wypowiedziane słowa do innej kobiety były ciosem prosto w serce! Zaufanie zostało naruszone! Teraz już jest tylko ciągła nie ufność i myśli o czym nie wiem? czego nie powiedział? Brak szczerości z jego strony, szacunku, zrozumienia, troski! Moje ciągłe domysły, czepialstwo, analiza. To istne bagno z ktorego ciężko się wydostać. Strach przed podjęciem decyzji o rozstaniu, bo gdzieś wierzę że w jakimś stopniu(niektórych sytuacjach) jest w porządku ze mną.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here