Masz przed sobą duże wyzwanie. Jest ono na tyle poważne, że nie możesz już przez nie spać. Wiesz, że będzie skomplikowane i trudne. Zastanawiasz się jak się do niego zabrać, aby ruszyć z miejsca i nie utknąć na pierwszej przeszkodzie. Mam dla Ciebie rozwiązanie. To prosta metoda, która działa! Potwierdzają to nawet badania.

Jak zjeść słonia?

Zacznijmy od filozoficznego pytania o to, jak zjeść słonia? Najlepiej i najskuteczniej po kawałku. Ważniejsze staje się jednak inne pytanie. Od czego zacząć, aby to się udało? Jedzenie słonia w przypadkowy sposób nie ma sensu. Szybko się przejesz i poddasz.

Z tym wyzwaniem mierzymy się na co dzień. Mamy kupę roboty i często nie wiemy za co w pierwszej kolejności mamy się zabrać. Mamy nawet swoją listę zadań do wykonania, ale to nic nie daje. Aby działać skutecznie, musimy sobie odpowiedzieć na jedno ważne pytanie: od czego zacząć, by nasza praca miała sens?

Długo się nad tym zastanawiałem i popełniłem już wile błędów w tym temacie. Kiedyś mi się wydawało, że najlepiej zacząć dzień od tego co trudne, żmudne i przerażające. Bo jak już to będziesz miała z głowy, to wszystko inne będzie łatwiejsze. Niestety to tylko teoria i w praktyce się to nie sprawdziło.

Zacząć od prostego, czy trudnego zadania – oto jest pytanie

Jak masz w planach zacząć dzień od takiej bomby, to możesz mieć pewność, że to nie będzie dobry dzień. Już samo wstanie z łóżka będzie trudne. Cały Twój organizm będzie się nastawiał na walkę z wielkim wyzwaniem. Po co Ci taki stres od rana?

Zaczynając dzień od bomby, czyli najtrudniejszego zadania do wykonania, możesz mieć pewność, że szybko stracisz siły i chęć do dalszej pracy. Pamiętaj, że nasze ciała potrafią bronić się przed nadmierną stratą energii. Tak działaliśmy przez tysiące lat ewolucji, tego nie da się zmienić tak po prostu.

Jak już nawet uda Ci się uporać ze swoją bombą, wszystkie inne zadania będą wydawały Ci się tak mało istotne, że szkoda Ci będzie na nie czasu. Właśnie wtedy przepalamy najwięcej czasu na bezsensowne udawanie, że robimy coś pożytecznego.

Dlatego zaczynanie dnia od najważniejszego zadania nie ma sensu. W ten sposób wpadniesz w nawyk działania rano, a później będziesz marnować swój czas. Nawet jeżeli rano czujesz się wyspana i pełna energii, musisz ją dobrze rozłożyć na cały dzień. Życie to nie sprint, to maraton. Dlatego pokażę Ci jak działać mądrzej.

Sekret małych sukcesików

Jeżeli nie warto zaczynać od najtrudniejszego i najważniejszego zadania, to od czego? Jeżeli słyszałaś już o technice małych kroków, to nie będzie to dla Ciebie wielkim zaskoczeniem. Najlepiej zacząć od czegoś najprostszego i małego. Od czegoś, co zrobisz bardzo szybko i prawie bez wysiłku.

Możesz się zastanawiać, po co marnować poranną energię na jakieś pierdoły? Jednak w dłuższej perspektywie to ma ogromny sens. Dzięki zaczynaniu dnia od prostych zadań, złapiesz swój rytm pracy. Każde wykonane zadanie doda Ci pewności siebie i satysfakcji, bo przecież tyle punktów na liście masz już zrealizowanych.

Tak właśnie działają małe sukcesiki. Badania Francesci Gino to potwierdziły. Udowodniła ona, że małe sukcesiki pozytywnie wpływają na nasz mózg, bo dzięki nim wydziela się dopamina. Dzięki dopaminie działamy bardziej uważnie i skutecznie. Dlatego najważniejsze jest, aby od samego rana zaplanować sobie kilka zastrzyków dopaminowych, a później już wszystko idzie z górki.

Nabierz rozpędu

Dopaminowe zastrzyki dla mózgu mogą brzmieć trochę dziwnie. Dlatego spójrzmy na to bardziej pragmatycznie. Jeżeli zrealizujesz jakieś zadanie ze swojej listy, to choć odrobine poprawi Ci się humor, prawda? To wpływa na Twoje ogólne nastawienie do pracy.

Ale nawet to nie jest najważniejsze. Najważniejszy jest zawsze pierwszy krok. To właśnie przed jego zrobieniem najdłużej zwlekamy i najbardziej się go boimy. Niektórzy mistrzowie prokrastynacji potrafią całymi dniami odwlekać moment, w którym wykonają swój pierwszy krok do zrobienia czegoś co ma sens. Chyba nie chcesz tak działać?

Dlatego, żeby nabrać rozpędu, musisz zacząć od zadania bardzo łatwego i szybkiego do wykonania. Wtedy nie będziesz się zastanawiała nad tym, jak zrobić ten pierwszy krok. Nie będziesz tego odwlekała, bo nie będzie to dla Ciebie nic strasznego.

To jest właśnie sekret prawdziwej efektywności. Nie sztuką jest zacząć z grubej rury i się szybko wykończyć. Sztuką jest zacząć od czegoś małego i nabierać rozpędu. Jak zrealizujesz 9 na 10 zadań ze swojej listy, nawet jak będą to zadania malutkie, to realizacja ostatniego zadania nie będzie problemem.

Nabrałaś w ten sposób rozpędu i  nawet jak czeka na Ciebie prawdziwa bomba, to sobie z nią poradzisz. Wiesz, że to Twój deser. Wszystko inne już zrobiłaś. Jak skończysz ze swoją bombą, to będziesz mogła odpocząć. W Twoim mózgu jest już wystarczająco dużo dopaminy, abyś nie zwlekała z wykonaniem tego zadania.

Bierz się do roboty

Wydaje się to banalne. Jednak wprowadzenie tego sposobu działania do własnego życia wymaga trochę czasu i cierpliwości. Musi Ci to wejść w krew i stać się nawykiem. Nie zrobisz tego w jeden, czy dwa dni. Najpierw musisz uwierzyć, że ma to dla Ciebie sens.

Układanie swojej listy od najprostszych i najmniejszych zadań, ma potwierdzoną skuteczność w badaniach. Możesz z takim sposobem pracy spotkać się również w praktyce. Poczytaj biografie ludzi sukcesu, a przekonasz się, że oni też zdawali sobie z tego sprawę.

Dobrze się zastanów, czy to jest sposób działania, który sprawdzi się w Twoim przypadku. Dla mnie jest on świetny, ale wiem, że długo musiałem błądzić, aby go odnaleźć. Ludzi nie wierzą w metody, które wydają się bardzo proste. Jednak moim zdaniem to właśnie w prostocie jest największa siła.

Nie komplikuj sobie życia. Nie ucz się wielu metod zarządzania czasem i nie czytaj wiele na temat produktywności. Sprawdź w praktyce tę prosta metodę i daj sobie trochę czasu, aby weszła Ci w nawyk. Tak niewiele trzeba, abyś już od dziś działała w ten sposób. Spróbujesz?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

Po więcej ciekawych artykułów ze świata psychologii, zapraszam Cię na Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here