Wiedziałem, że listopad dobrze się zapowiada. Coraz więcej osób odwiedzało mojego bloga. Jednak podsumowanie miesiąca zaskoczyło mnie zupełnie. Nie wiedziałem, że byłem tak blisko osiągnięcia jednego z moich ważnych celów. O mały włos i by się udało…

Czy lubisz czytać artykuły o psychologii?

Piszę swojego bloga już ponad dwa lata. Jednak dopiero od dwóch miesięcy czuję, że zaczyna się to rozwijać. Złapałem wiatr w żagle. Powód był prosty. W końcu zrozumiałem o czym będę pisał i lepiej poznałem swoich czytelników. Łatwiej jest pisać dla kogoś, kogo potrafisz sobie wyobrazić.

Jestem pewny, że wiele osób interesuje się psychologią. Wiedza z tej dziedziny pomaga nam w codziennym życiu. Dzięki psychologii możemy podejmować bardziej świadome decyzje, tworzyć lepsze związki, czy po prostu żyć w ciekawszy sposób.

Tego wszystkiego byłem pewien. Jednak co innego jest zakładać pewne rzeczy, a co innego jest zobaczyć konkretny rezultat. Liczby nie kłamią. Na moim blogu w listopadzie pojawiło się aż 9565 osób. Jest to rewelacyjny wynik.

Przez ostatnie dni nie byłem nawet świadomy, że jestem tak blisko osiągnięcia pierwszego z zakładanych przeze mnie celów. Chciałem, aby na moim blogu w ciągu miesiąca pojawiło się 10 tysięcy osób. Pisałem już o moich celach na początku miesiąca w artykule Czy Architektura Sukcesu to najbielszy blog o psychologii? 

Muszę przyznać, że czuję niedosyt. Byłem tak blisko. O włos otarłem się o granicę dziesięciu tysięcy. Wiem, że ma to wymiar bardziej symboliczny, niż cokolwiek innego. Jednak jest to dla mnie bardzo ważne. To tak jak z przekraczaniem pewnych granic, kiedy ktoś je pokona, stają się dla innych łatwiejsze do osiągnięcia.

Zawsze w takim kontekście przypomina mi się historia biegów na 100m. Póki nikt nie przekroczył granicy 10s., wszystkim wydawało się to zupełnie niemożliwe. Kiedy w końcu Armin Hary przebiegł ten dystans w 10s, nagle inni zawodnicy zaczęli zbliżać się do tej granicy. Jeżeli granica została przesunięta, łatwiej nam sobie wyobrazić, że my też możemy tego dokonać.

Dlatego mimo wzrostu liczby czytelników na moim blogu o prawie 33% w porównaniu z grudniem, nie jest do końca spełnieniem moich marzeń. Jestem jednak pewien, że warto pisać o psychologii. Ten temat jest szalenie ciekawy i bardzo szeroki. Myślę, że Architektura Sukcesu stanie się w końcu popularnym blogiem o psychologii.

O czym najchętniej czytaliście w listopadzie?

Listopad był dla wielu z nas trudnym okresem. Brak słońca i kiepska pogoda, mogła wpłynąć na spadek naszego nastroju. U niektórych mogła pojawić się lekka jesienna chandra. Dlatego bardzo ciekawi mnie to, o czym najchętniej czytaliście w listopadzie. Przyjrzyjmy się artykułom, które znalazły się na podium.

Miejsce 3

Czy można zakochać się przez przypadek?

Ten artykuł również mi bardzo się podobał. Kiedy tylko przeczytałem o badaniach Aronów, musiałem się tym z Wami podzielić. Dla mnie wyniki tych badań były zaskakujące. Ale jak się nad tym bardziej zastanowiłem, były one zgodne z tym, co sam uważam na temat związków.

Niby była to lista 36 pytań, które mieli zadać sobie nawzajem uczestnicy eksperymentu. Jednak nie były to przypadkowe pytania. Zostały ułożone w taki sposób, aby budować między partnerami pewną więź. Chodziło tu o przyspieszenie powstania pewnej namiastki intymności.

Udało się to uzyskać w warunkach laboratoryjnych i to w zaledwie 45 minut. Myślę, że każdy powinien sobie wziąć do serca wyniki tych badań. Pomagają one w rozumieniu tego, w jaki sposób można tworzyć głębszą relację. Myślę, że skorzystanie z tych pytań może pomóc również i nam.

Miejsce 2

Czy przeciwieństwa naprawdę się przyciągają?

Miłość i przeciwieństwa, prawdziwy temat rzeka. Jest to artykuł, który wspaniale pomaga zrozumieć badania Aronów. Jest to artykuł nie tylko o rozważaniach na temat przyciągania się przeciwieństw. Ten artykuł opowiada o trzech kluczowych składnikach miłości: namiętności, intymności i poczuciu zobowiązania.

Jeżeli zrozumiesz te trzy, całkowicie oddzielne składniki miłości, lepiej zrozumiesz samą siebie. Wiele osób, które zaczynają je rozumieć, łapie się na tym, że łatwiej mogą sobie wytłumaczyć pewne wybory, których dokonali w życiu.

Tworzenie szczęśliwego i trwałego związku jest dla nas bardzo ważne. Nie wyobrażam sobie szczęśliwej pary, która nie dba o rozwój każdego z tych trzech aspektów. Niektórzy robią to doskonale, choć nie są tego świadomi. Ja jednak wolę żyć w sposób świadomy i zachęcam do tego również Ciebie.

Zawsze możesz wrócić do tego artykułu i zastanowić się, czy Twoim zdaniem przeciwieństwa naprawdę się przyciągają? A może kryje się za tym kilka wątpliwości? Jeżeli nie jesteś tego pewna, zastanów się nad trzema głównymi składnikami miłości. Myślę, że może Ci to pomóc rozwiać wątpliwości.

Miejsce 1

Kiedy spadają różowe okulary… czyli cała prawda o związkach.

Muszę przyznać, że listopadowy zwycięzca, zdeklasował swoich rywali. Tak naprawdę od miejsca 2 do 5 walka była wyrównana. Jednak artykuł o spadających różowych okularach, zostawił inne całkowicie w tyle. Dlaczego było to dla Was aż tak interesujące?

Myślę, że jest to związane z pewnymi obawami, które ma w swojej głowie każdy z nas. Czy po pewnych deklaracjach i decyzjach, świat naszego związku naprawdę musi się zmienić? Czy wchodząc w związek małżeński naprawdę pozbywasz się całkowicie swoich różowych okularów i pozwalasz, aby przygniotła Cię codzienność?

Moim zdaniem ten artykuł zawiera w sobie pewne pozytywne przesłanie. Chodzi o to, że często sami dbamy o swoje różowe okulary. Stwarzamy pozory i niedomówienia. Zamiatamy niektóre sprawy pod dywan, bo tak jest nam wygodniej. Jednak w pewny momencie może się to odwrócić przeciwko nam.

Tak naprawdę nie chodzi o to, aby stale patrzeć na świat przez różowe okulary. Chodzi o to, abyśmy potrafili dbać o swój związek i nie liczyli wyłącznie na szczęśliwe zrządzenie losu. Niektórym sprawom warto przyjrzeć się wcześniej. Dzięki temu nie jesteśmy zaskoczeni i nie czujemy się tak bezradni. Szok w takim przypadku nie jest dobrym rozwiązaniem.

Listopad miesiącem związków.

Całe podium zostało zarezerwowane dla artykułów dotyczących związków i miłości. Czy to przypadek, że akurat w listopadzie skupiamy się na tym temacie tak mocno? A może dbanie o rozwój naszych związków jest dobrym sposobem na radzenie sobie z jesiennym spadkiem nastroju?

Moim zdaniem jest to dobry sposób. Myślę, że psychologia miłości odgrywa bardzo ważne miejsce w naszym życiu. Dzięki niej możemy nauczyć się lepiej dbać o siebie nawzajem. Postaram się pisać więcej artykułów w tym temacie.

Cieszy mnie, że tak wiele osób interesuje się psychologią właśnie w kontekście związków. Myślę, że jest to dobre lekarstwo dla wielu par, które zagubiły się gdzieś po drodze. Jest to również szansa dla par, które chcą przejść do kolejnego etapu swojej znajomości.

Plany i marzenia?

Nie wiem co przyniesie grudzień. Czy będziecie mieli czas na czytanie artykułów o psychologii? Czy ja znajdę czas, aby pisać dla Was tak intensywnie jak ostatnio? To trudne pytania, na które ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

Dużą motywacją są dla mnie osoby, które czytają moje wpisy. Za każdym razem kiedy wiedzę, jak ktoś udostępnia mój artykuł, jestem mu za to bardzo wdzięczny. Tak naprawdę nie rozwijam tego bloga sam. Rozwijam go z Wami i dla Was.

Pisanie nie miało by sensu, jeżeli nikt by nie chciał tego czytać. Pochłania to dużo mojego czasu. Jednak robię to z przyjemnością bo wiem, że psychologia może pozytywnie wpłynąć na Twoje życie. Jestem tego dobrym przykładem. Psychologia całkowicie zmieniła moje życie. Chciałbym się tym dalej z Tobą dzielić.

Każdemu zdarzają się czasem chwile zwątpienia. W takich momentach wracam do wpisów tego typu. Pokazują mi one ile już zrobiłem. Pomagają mi odzyskać motywację. Pokazują mi cele, które sobie wyznaczyłem. W listopadzie byłem o włos. Może następnym razem się uda?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Chcesz być na bieżąco z moimi wpisami? Wejdź na mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty. Zostaw like, a będę Ci się przypominał z nowymi wpisami.

Co jeszcze warto przeczytać?

Nie uda Ci się wymyślić własnej pasji.

Twój punkt widzenia zależy od… 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here