Strona główna » PEPSI – technika, która zmieni Twoje życie.

PEPSI – technika, która zmieni Twoje życie.

Jeżeli myślisz, że artykuł ten dotyczy słodkiego napoju o smaku coli, który najczęściej spotkasz w niebieskiej puszce, to muszę Cię rozczarować. Dzisiejszy tekst będzie o niezawodnej technice PEPSI, która pomimo tego, że jest banalnie prosta, może poprawić całe Twoje życie.

Do napisania tego tekstu, zainspirował mnie artykuł dr Macieja Dutko w jednym z numerów Online Marketing Polska. Tekst ten dotyczył sprzedaży w sieci, jednak jako psycholog, dostrzegam w nim ogromny potencjał. Potencjał ten związany jest z nazwaniem pewnych technik i strategii, które stosuję od dawna. Artykuł ten na pierwszym miejscu stawia prostotę i to jest jego siła.

kluczJako ludzie mamy wielką skłonność, do szukania przyczyn swoich porażek w świecie zewnętrznym. Oczywiście, jeżeli ktoś inny ponosi porażkę, powiedźmy nasz partner albo pracownik, to jest to jego wina. W psychologii nazywamy to zjawisko błędem aktora-obserwatora. Zjawisko to jest powszechne i obserwujemy je w życiu, praktycznie na każdym kroku. Jeżeli nam się nie uda pójść do znajomych na umówione spotkanie, bo padał deszcz, to mamy usprawiedliwienie. Jednak, jeżeli to nasz znajomy, na to spotkanie nie przyjdzie, to znaczy, że ogólnie to nie można na nim polegać. Jednak trzeba przyznać, że takie usprawiedliwienia, są nam czasem potrzebne, abyśmy mogli nad niektórymi sprawami przejść do porządku dziennego, zamiast je rozpamiętywać w nieskończoność.

Więc kiedy już sobie uświadomimy, że zdarza nam się działać właśnie w taki sposób, możemy przejść dalej.  W technice, którą tu zaprezentuję, zamiast skupiać się na rzeczach i sytuacjach zewnętrznych, na które często nie mamy wpływu, będziemy skupiać swoją uwagę na naszych wewnętrznych możliwościach. Tak jak mówiłem, prostota jest tu kluczowa, więc powinniśmy sobie przypomnieć zasady brzytwy Ockhama, która mówi o tym, że najprostsze i będące w naszym zasięgu rozwiązania, pozwalają nam najszybciej osiągnąć upragniony cel. No tak, ale co to właściwie znaczy?

schodyMówiąc w skrócie, znaczy to ni mniej, ni więcej, że w większości sytuacji nie powinniśmy zbytnio komplikować rozwiązania, a umiejętności i wiedza, którą mamy powinna wystarczyć nam do rozwiązania danego problemu. Chodzi tu przede wszystkim o to, że domeną naszych czasów jest próba wymyślenia koła na nowo, a zabierając się do jakiegoś działania, wielu z nas chciałoby od razu posiąść wiedzę ekspercką. Czasami warto jednak po prostu zacząć działać i wykorzystywać to, co już udało nam się zgromadzić w naszych głowach.

Bardzo podoba mi się metafora, która opisuje technikę PEPSI. Kiedy zaczniemy potrząsać puszką z napojem, uwolni się energia w postaci gazu. Otwierając taką wstrząśniętą puszkę, możemy doświadczyć siły, z jaką ten gaz działa. Tak samo w naszym życiu, trzeba nami trochę potrząsnąć, aby wzbudzić wewnętrzny potencjał, który od zawsze w nas tkwił. Tak jak w puszce z napojem, gaz już tam był, ale był „uśpiony”. Tak samo i my, mamy wielkie zasoby wiedzy i umiejętności, o których całkowicie zapominamy, skacząc od szkolenia do szkolenia. Czas wykorzystać drzemiący w nas potencjał, aby w końcu zacząć realizować swoje plany.

Jak więc realizować własne plany i marzenia w zgodzie z techniką PEPSI? Przyjrzyjmy się pięciu podstawowym założeniom tej techniki, które warto od dziś stosować we własnym działaniu.

 

  • P – prostota – aby zrealizować większość naszych celów, nie trzeba korzystać z wyszukanych i zaawansowanych narzędzi do planowania. Z takim poszukiwaniem Złotego Grala, jeżeli chodzi o zaawansowane narzędzia, które mają zapewnić nam maksymalna produktywność, spotykam się na co dzień. Wiele osób stara się skomplikować swoje plany tak bardzo, żeby mieć wymówkę, dlaczego ich nie realizują. Pisałem o tym szerzej w artykule:  Mity na temat skutecznego wyznaczania celów.

 

  • E – efektywność – zgodnie z przedstawioną koncepcją brzytwy Ockhama powinniśmy zastanowić się jak osiągnąć nasz cel  wkładając minimum wysiłku i ograniczając koszty. Odwołuję się tu do techniki minimalnej skutecznej dawki, o której również pisałem wcześniej. Trzeba zastanowić się tu nad kosztami, które związane są z osiągnięciem naszego celu w 100%, a jak się to zmienia w przypadku realizacji celu na np. 80%. Najlepiej pokazać to na przekładzie. Naszym celem jest wyjazd na tygodniową wycieczkę. Mamy 5 wymagań co do tego wyjazdu: ma to być wyjazd w góry, mamy po drodze zwiedzić zamek, chcemy odwiedzić również gorące źródła, na najwyższy szczyt chcemy wjechać kolejką linową, a wracając mamy odwiedzić znajomych. Planując ten wyjazd zdajemy sobie sprawę, że gorące źródła nie są aż tak blisko jak nam się wydawało, a samo wejście kosztuje zdecydowanie zbyt dużo jak na nasz budżet. I tu pojawia się właśnie nasze 80%, niektórzy zadowolą się spełnieniem tylko 4 punktów, a niektórzy mogą odłożyć ten wyjazd na przyszły rok, kiedy już „będzie nas na to stać”. Jestem przekonany, że znasz przynajmniej jedną osobę, która powtarza już te słowa od kilku lat. Tak samo wiele osób planuje założenie własnej firmy, ale jeszcze brakuje im wiedzy i umiejętności, które ciągle chcą zdobywać. Tak samo ludzie zaczynają kolejny kierunek studiów, bo jeszcze nie potrafią znaleźć swojego miejsca na rynku pracy. Przykładów można mnożyć, ale chodzi głównie o to, aby zadbać o efektywność naszych działań i zastanowić się z ilu tych metaforycznych „procentów” będziemy zadowoleni. W naszym przykładzie osoby, które  będą w stanie zaakceptować 4 z 5 punktów planu wycieczki, mogą pojechać na wakacje życia, tylko dla tego, że dali sobie szanse i przyzwolenie na nie wykonanie planu w 100%. Pamiętajmy o tym.

 

  • P – powszechność – wiele rozwiązań naszych problemów jest powszechnie dostępne. Mamy znajomych, którzy zmagali się z tymi problemami w przeszłości, albo znajomych naszych znajomych, którzy mogą się z nami spotkać.  To właśnie powszechność niektórych rozwiązań jest główną przyczyną ich marginalizacji i niedoceniania. Ignorujemy najprostsze i najłatwiej dostępne rozwiązania, bo wydają się nam zbyt banalne. Przychodzi mi tu na myśl przykład, pewnego człowieka, który chciał kupić nowy samochód, jednak motoryzacja nie była jego mocną stroną. Zaczął on poświęcać bardzo dużo swojego wolnego czasu na czytanie i zgłębianie wiedzy, na temat mądrego zakupu samochodu. Nie cieszyło go jednak to praktycznie wcale, bo temat ten nadal nie był dla niego interesujący. Jak się okazało, w naszej późniejszej rozmowie, jego brat był mechanikiem samochodowym. Całkowicie to zignorował i nie chciał prosić o pomoc brata, z którym miał dobre relacje. Dopiero gdy sobie to uświadomił, pojawił się klasyczny efekt „aha” i znamienne słowa: „czemu ja o tym wcześniej nie pomyślałem”. Przykład jest banalny, jak i cały ten punkt, ale to właśnie w tym jest cały sekret. Postarajmy się odszukać najprostsze rozwiązanie naszego problemu i nie ignorujmy go ze względu na fakt, że przyszło nam to zbyt łatwo do głowy.

 

  • S – szybkość – punkt ten mógłby ograniczyć się do stwierdzenia, że czasem lepiej zrobić coś szybko już dziś, niż doskonale i jutro. Chodzi tu szczególnie o motywację, która w większości przypadków słabnie wprost proporcjonalnie do czasu, który mija od momentu podjęcia decyzji do konkretnego działania. Chodzi tu też o to, że szybkość działania jest związana z prostotą wprowadzenia danej zmiany do naszego życia. Jeżeli coś jest proste możemy wdrożyć to szybko. Dzięki temu możemy zyskać szansę na uzyskanie pewnej efektywności. Czasami takie szybkie działania są banalne, ale w konsekwencji dają duże zmiany. Na własnym przykładzie się o tym przekonałem, w momencie kiedy trening sportowy z godzin popołudniowych przeniosłem na rano. Banalna zmiana, trening trwa tyle samo i jest w te same dni. Jednak zupełnie inaczej ustawia mi to dzień. Pojawiła się też pewna rutyna poranka, która zapewnia mi lepszą efektywność w trakcie dnia. Dodatkowo, jeżeli stało się to już rutyną, trudniej jest zrezygnować z takiego działania. Godziny popołudniowe charakteryzowały się często tym, że coś nagle mi wypadało i musiałem przełożyć trening. Rano pojawia się po prostu mniej wymówek. Szybkość wdrożenia takiego działania była natychmiastowa, po prostu jednego dnia zdecydowałem, że treningi robię rano i od następnego dnia tak działałem. Warunki pozostały bez zmian, więc sam nie musiałem szukać wymówek. Szybkość jest więc często kluczem do tego, żeby swoje postanowienia zacząć realizować, a nie tylko myśleć o ich realizacji. Szybkość wdrożenia jest najlepszym sposobem do przejścia od planowania do działania. A dodatkowo, jeżeli wdrożenie ma być szybkie, może nas to ochronić przed chęcią nadmiernego utrudniania i komplikowania.

 

  • I – intuicja – jest to punkt, który podsumowuje wszystkie poprzednie. Często zamiast pytać o zdanie innych, powinniśmy zdać się na własną intuicję. Zamiast pytać, czy dany artykuł może się spodobać czytelnikom, zaufać własnej intuicji i go opublikować. To właśnie podejmowanie intuicyjnych decyzji uczy nas odpowiedzialności za swoje wybory. Kiedy ciągle pytamy o zdanie innych, czujemy jakbyśmy byli sterowani z zewnątrz. Nawet jeżeli ponosimy porażkę, to nie czujemy, że jest to nasza porażka w pełni. Bo w końcu ktoś inny nam podpowiedział to rozwiązanie. Porażki natomiast mają nas uczyć czegoś na przyszłość, aby nie popełniać tych samych błędów. Intuicja pozwala nam działać szybko, ale także w łatwy sposób oceniać, czy efektywność danego rozwiązania będzie dla nas satysfakcjonująca. Intuicyjne działanie związane jest również z prostotą, ponieważ w takiej sytuacji na pewno w działaniu wykorzystamy najprostsze z możliwych rozwiązań. Pracując ze swoimi klientami, to właśnie praca nad intuicją daje nam wyjątkowe i bardzo zindywidualizowane efekty. Tak jak sposoby wyznaczania celów, czy inne techniki, których możemy się po prostu nauczyć, są w pewien sposób powtarzalne. Tak ćwiczenie intuicji pozwala nam osiągnąć bardzo osobiste efekty. Nauka intuicji polega przede wszystkim na tym, aby budować zaufanie do samego siebie. A na bazie zaufania, możemy budować poczucie skutecznego i sprawczego działania. Intuicja jest więc ściśle związana z rozwojem i możemy ją ćwiczyć w całym naszym życiu. Jest to więc proces, który się nie kończy, jednak na każdym etapie daje inne rezultaty.

Podsumowując, technika PEPSI czyni nas ekspertami od własnego życia. Jest to bardzo motywujące i pozytywne, ponieważ wiele technik związanych z rozwojem, pokazuje nam, jak mało jeszcze wiemy. Technika PEPSI otwiera nam nowe możliwości, które prowadzą do odważnego działania. Odwaga bierze się tu bowiem z poczucia odpowiedzialności za własne decyzje. Technika ta stawia również na prostotę, nasze własne przemyślenia i konkretne działanie. Skłania nas do podjęcia szybkich i intuicyjnych decyzji, a na ich przykładzie nauki na przyszłość. Technika ta pokazuje nam, że już jesteśmy gotowi do tego, by realizować swoje cele, na które jednak powinniśmy spojrzeć z kilku stron. Czasami nasze oczekiwania są tylko wymówką do tego, żeby konkretne działanie odłożyć na „jutro”. Technika PEPSI pokazuje siłę prostoty i intuicji, która jest kluczem do świadomego rozwoju człowieka.

Pozdrawiam,
Patryk Wójcik.


Jeżeli chcesz pracować nad intuicją, albo innymi zagadnieniami związanymi z rozwojem lub psychologią, zobacz moją ofertę.

A jeżeli chcesz podzielić się ze mną, swoimi przemyśleniami, możesz mi zostawić wiadomość: