Obserwując zmiany w życiu wielu osób, możemy zaobserwować pewien powtarzający się wzorzec. Kiedy ludzie starają się wyrwać z miejsca, w którym utknęli, najcięższą kotwicą lub kulą u nogi, okazują się najbliższe dla nich osoby. Chcą nas ochronić, a podcinają nam skrzydła. Czy zastanawiałaś się nad tym, że istnieje prosta recepta na to, aby podciąć komuś skrzydła? Jeżeli chcesz się przed tym ochronić, powinnaś być tego świadoma…

Po co Ci to?

Gdy w Twojej głowie zaczyna rozbrzmiewać myśl o zmianie, chcesz się tym z kimś podzielić. Jednak w takiej sytuacji, często spotykasz się z pytaniem, po co ci to, dlaczego w ogóle myślisz o zmianie?

Przecież w życiu już tak jest, nie ma co się buntować. Trzeba zaakceptować to, jak wygląda twoje życie, a zmiany, do niczego dobrego nie prowadzą. Już na starcie otrzymujesz więc pierwszy cios. Pierwsza motywacja, którą w sobie rozbudziłaś zaczyna zmieniać się w niepewność. Może to rzeczywiście głupi pomysł.

Nigdy nie daj sobie wmówić, że to czego pragniesz, jest głupie i bez sensu. Zmiany są dobre, stojąc w miejscu daleko nie zajdziesz. Pamiętaj, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a myśli o zmianie mają swoje głębsze przyczyny. Możesz kiedyś je sobie uświadomić lub też nie.

Nie zmienia to jednak faktu, że możesz, a wręcz masz prawo być szczęśliwa. Zmiany są dobre, zacznij od małego kroku. Nie musisz od razu zmieniać wszystkiego, to rzeczywiście może być dla niektórych zbyt duży szok. Jednak czasami nie ma innego wyjścia. Jeżeli potrzebujesz zmiany, nie przeprowadzaj suchej i logicznej kalkulacji.

Zmiany często pochodzą z Twojego wnętrza, a więc dotykają Twoich emocji. Z emocjami jest tak, że ciężko od razu odpowiedzieć na pytanie, po co się one pojawiły. Emocje po prostu się pojawiają, nie pytają Cię o zgodę. Nie daj się wybić z rytmu i chroń swoją początkową motywację, która może być początkiem Twojej zmiany.

Przecież ostatnio próbowałaś i Ci się nie udało…

W momencie, kiedy zaczynamy opowiadać o swoich planach, albo kiedy tylko wymsknie się drobna przesłanka o naszym pomyśle, zaczyna się bombardowanie. Wszystkie nasze porażki z przeszłości, stają się raptownie wyrocznią naszej przyszłości. Wszystkie porażki, które odnieśliśmy na przestrzeni lat, właśnie w tym momencie zostają nam przypomniane.

Podcięcie skrzydeł numer dwa, polega na tym, że ktoś nam bliski, próbuje nas ochronić przed kolejną porażką. Może nawet szantażować Cię emocjonalnie, że już kolejnej Twojej porażki nie wytrzyma, że będzie mu wstyd za Ciebie. Pamiętaj, że Twoje wcześniejsze porażki nie skazują Cię na życie, które przestało Ci się podobać.

Masz prawo się zmienić. Co więcej, jeżeli ponosiłaś w przeszłości porażki, to może właśnie tym razem się uda? Może dzięki wcześniejszym porażkom, wyciągnęłaś wnioski, które teraz pomogą Ci odnieść sukces. W takich chwilach, pamiętaj o słowach Thomasa Edisona: „Naszą największą słabością jest poddawanie się. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest próbowanie po prostu, jeden, następny raz.”

A co będzie, jak Ci się nie uda?

Jak dojdziesz do tego etapu, to znaczy, że masz bardzo dużą motywację. Trudno jest Ci podciąć skrzydła, bo osobom które tego próbowały, przeszło już przez myśl, że jednak spróbujesz zrealizować swoje plany.

Ich kolejną bronią w walce z Twoją motywacją, będzie pytanie o to, co stanie się wtedy, kiedy już spróbujesz i jednak Ci się nie uda. To pytanie ma na celu skupić Cię na dotkliwej porażce, której możesz doświadczyć. Możesz nawet usłyszeć, że jesteś taką biedną i słabą istotką, a porażka na pewno Cię załamie.

Czy naprawdę warto tak ryzykować? No i jeszcze, co ludzie powiedzą. Przecież będzie tak, że nie tylko Ty zapłacisz za swoje błędy. Wszyscy doświadczymy konsekwencji Twojej porażki. Jednak nie zapominaj, że to jest Twoje życie.

Jeżeli będziesz się martwić o wszystkich, zapomnisz o najważniejszej osobie, czyli o sobie. Pisałem o tym ostatnio, że jeżeli zapomnisz o samej sobie, to nikogo nie będziesz w stanie uszczęśliwić. Zapominając o sobie płacisz podwójną cenę, odbierasz szczęście sobie , a także odbierasz szczęście Twoim bliskim.

Może nie od razu, bo przecież troszcząc się o wszystkich, masz tyle siły. W dłuższej perspektywie, siły i motywacja Cię opuszczą, a Ty nie będziesz wiedziała dlaczego. Może to być kluczowy moment w życiu Twoim i Twoich bliskich, a Ty w tym czasie będziesz zbyt słaba by to udźwignąć.

Zapominając o sobie, płacisz podwójnie. Pamiętaj o tym i weź odpowiedzialność za swój sukces lub porażkę. Czym dłużej odwlekasz zrobienie pierwszego kroku, tym później się przekonasz o tym jak będzie. Jeżeli szybko poniesiesz porażkę, będziesz miała szansę szybko wyciągnąć wnioski. Będziesz miała czas, jeszcze to wszystko naprawić. Jednak odwlekając działanie, tracisz możliwość odniesienia sukcesu.

Podam Ci przykład osoby, której się nie udało.

A pamiętasz jeszcze, tą Twoją koleżankę… Ona też próbowała, no i pamiętasz, nie udało jej się. Ale to była porażka, wszyscy o tym mówili. Często to słyszysz? Przygotuj się na to, że w życiu usłyszysz to nie raz. Podawanie przykładu osób, którym się nie udało przychodzi nam z naturalną łatwością.

Człowiek ma niezwykłą zdolność do wyszukiwania zdarzeń negatywnych. Wystarczy, że włączymy wiadomości i policzymy, ile było tam wiadomości pozytywnych, a ile negatywnych. No właśnie, ale czy tak wygląda prawdziwy świat?

Czy tak wiele ludzi próbuje i odnosi porażki? No to akurat prawda, tylko że nie mówi się po tym, że część z tych osób jest na tyle zmotywowana, że zostaje specjalistą w dziedzinie własnych porażek, po czym w końcu ma szanse na odniesienie sukcesu.

Dobrą receptą na to, jest poszukanie przykładu osób, którym się udało. Rozpoczynając nasze działanie, poszukiwanie takich osób, którzy wytyczyli już podobną ścieżkę, może być dla nas dużą motywacją. Może też być ochroną, przed podawanymi, negatywnymi przykładami.

W końcu jak ktoś nam powie, że takiej, a takiej osobie się nie udało, to my możemy mu opowiedzieć, o kimś kto odniósł sukces. Jest remis, sprawa jest otwarta, a więc warto próbować. Szukajmy więc pozytywów.

Otaczajmy się ludźmi, którzy powodują w nas pozytywne zmiany, które rozbudzają w nas chęć takich zmian. Cieszmy się z sukcesu innych, a przyjdzie taki moment, w którym będziemy mieli okazję, z nimi świętować nasz sukces. Niech to będzie szczera radość, przecież nie ma nic wspanialszego, niż szczęście osoby, która spełnia swoje marzenia.

Przecież jest dobrze tak, jak jest.

Dla niektórych osób, całe życie jest stałe i niezmienne, niczym wyryte w kamieniu. Nie ważne, czy jest to dobre, czy złe życie. Ważne jest tylko to, aby utrzymać stałość. Nie ma co zbyt wiele chcieć od życia, przecież jest dobrze tak, jak jest. No co, źle Ci jest? Przecież ludzie się nie zmieniają. Nie ma co się męczyć, tak to już w życiu jest.

Praca, której od lat nienawidzisz. Związek, w którym tkwisz bo śmiertelnie boisz się samotności. Przyjaciele, którzy zamiast Cię wspierać, starają się wciągnąć Cię, we własne nudne życie, pełne problemów.

Więc pytam jeszcze raz, źle Ci jest? Mówią Ci bliscy, żebyś sobie odpuściła, żebyś się z tym pogodziła. Wszystko będzie po staremu, przecież od lat tak jest i nic się nie zmienia. Życie jest po to, żeby je przeżyć, a nie szukać wiatru w polu i szczęścia.

Mam nadzieję, że całkowicie się nie zgadzasz z tym przykrym opisem. Uwierz mi, że jest wiele osób, które w tym opisie, widzą własne życie i to jest smutne. Mam jednak nadzieję, że wiesz dobrze, że nie ma nic głupszego na tym świecie, niż myślenie o tym, że wszystko jest stałe i nie mamy wpływu na zmiany.

Życie byłoby szalenie nudne, jakby nie można było go zmieniać. W każdej, nawet najlepszej relacji można coś poprawić. Dodać trochę nowości, pikanterii. Każdą pracę można zmienić, a ludziom, którzy nie wspierają nas w rozwoju, podziękować i odejść w inną stronę.

Osoby, które zaczynają swój rozwój, często zmagają się z problemem stałości. Jest to dla nich bardzo trudne wyzwanie, ponieważ z jednej strony chcą się zmienić, rozwijać i sprawić, aby ich życie było lepsze. Z drugiej jednak strony, chcą pozostać w niezmiennym środowisku, które jest dla nich destrukcyjne.

Co więcej, zmam przykłady osobę, która w momencie, kiedy zaczęła pracować nad swoim rozwojem, czuła się znacznie gorzej niż przed tym. Zaczynała dostrzegać negatywne skutki utrzymywania kontaktu z niektórymi ludźmi, ale uparcie trwała przy tych kontaktach. Jej środowisko wyczuwało zmiany, więc zaczęło ją intensywnie atakować.

Osoba ta, zatrzymała się we własnym rozwoju na bardzo długi czas. Żałowała nawet próby podjęcia takich zmian, ponieważ „coś się zmieniło”. Środowisko najbliższych znajomych, już nigdy nie było przez nią w ten sam sposób traktowane. Szukając ucieczki przed nimi, znajdywała coraz więcej wymówek.

Dopiero przypadkowa i trwająca bardzo krótko, zmiana otoczenia, pozwoliła jej dostrzec pełniejszy obraz własnego życia. W momencie, kiedy poczuła, że można żyć inaczej, silniej w to uwierzyła i powróciła do pracy nad sobą.

Jak nie trudno się domyślić, w pewnym momencie, odcięła się od środowiska, w którym żyła do tej pory. Z biegiem czasu, wie, że była to najlepsza decyzja jaką mogła zrobić. Nie możesz więc przewidzieć, jak Twoje plany, Twoja motywacja i ambicja wpłynie na Twoje życie. Nie możesz też walczyć o stałość, w momencie, kiedy chcesz się zmieniać.

To jak wybór w Matrixie, albo niebieska, albo czerwona pigułka, Ty wybierasz. Pozwól sobie na zmianę, niech to będzie zmiana w stronę, o której marzysz. Nigdy nie jest za późno na to, aby uwierzyć w siebie i zacząć spełniać swoje pragnienia. Zmiana może zacząć się już dziś, od najdrobniejszej myśli.

Czy istnieje prosta recepta na to, aby podciąć komuś skrzydła? Zdecydowanie tak, jednak kiedy jesteś już świadoma jej działania, wiesz jak się przed nią bronić. Pamiętaj też, że często osoby, które zastosują jedną z metod, o której tutaj piszę, robią to całkowicie nieświadomie w trosce o Ciebie.

Możesz przymknąć na to oko, bo wiesz że chodzi o Twoje dobro. Jeżeli jednak masz wystarczająco siły, porozmawiaj o tym z nimi. Powiedz o tym, co myślisz i wiesz. Wytłumacz im, że zmiana nie jest zła i nie jest nakierowana na nich.

Zmiana to Twój wybór. Zmiana może być dobra dla Was wszystkich. Pamiętaj też o sobie i własnym zachowaniu. Nikt z nas nie jest święty, ani ja, ani Ty. Liczę na to, że od dziś, kiedy sama będziesz osobą, która podcina skrzydła innym, uśmiechniesz się tylko i przypomnisz sobie te słowa. Wierzę, że świadomość jest pierwszym krokiem do zmiany i rozwoju.

Teraz jesteś już w pełni świadoma, jak można komuś odebrać motywację i podciąć skrzydła, ale także wiesz, jak się przed tym bronić. Wierzę, że po przeczytaniu tego artykułu, jesteś silniejsza i masz większą chęć na zmiany w swoim życiu na lepsze.

Pozdrawiam,
Patryk Wójcik – psycholog.