Skupiasz się zbyt mocno na tym co jest mało ważne i dlatego tak często zaniedbujesz to, co naprawdę ma znaczenie. Ile razy mógłbyś o sobie powiedzieć w ten sposób? Dlaczego skupiasz się na błahostkach, kiedy Twoja partnerka cierpi? Czemu myślisz tylko o sobie, a o Niej już nie pamiętasz?

Zwykły kubek, przez który rozpadło się małżeństwo.

Słyszałem kiedyś historię o kubku, przez który rozpadło się małżeństwo. Możesz w to nie wierzyć, ale naprawdę chodziło o zwykły kubek do kawy. Możliwe, że ta historia została trochę przejaskrawiona, ale jestem pewien, że jest w niej sporo prawdy. Sam się nad tym zastanów.

Kiedy wpadała w wir sprzątania, trudno było ją zatrzymać. Nie kochała tego, nie można powiedzieć nawet, że to lubiła. Jednak uwielbiała efekt swojego działania. Zawsze kochała porządek. Chciała, aby w jej domu, wszystko było zawsze na swoim miejscu. Chciała stworzyć dom, w którym panowała harmonia.

Na początku ich małżeństwa wszystko wyglądało zwyczajnie. Wyraźny podział ról, który możesz zauważyć w wielu polskich domach. On pracował do późna. Ona pracowała do późna, a później zajmowała się jeszcze domem. Nie mieli dzieci, więc powinni mieć trochę czasu dla siebie.

Na początku tak to wyglądało. Spędzali wspólnie wieczory. Czasem wyjeżdżali na weekend. Jednak codzienność odebrała im siłę. Każde z nich miało dużo swoich spraw, ale przez to mieli coraz mniej spraw wspólnych. Oddalali się od siebie.

Był ON i była ONA. Czasem byli ONI, kiedy spotykali się w sypialni i mieli akurat ochotę się do siebie zbliżyć. Jednak po pewnym czasie już i tej ochoty było coraz mniej. Wpadli w schemat, który jest bliski wielu parom. Ich znajomi żyli podobnie. W sumie to nawet nie myśleli o tym, że życie może wyglądać w inny sposób.

Minęło trochę czasu od momentu kiedy się poznali. Byli małżeństwem od kilku lat. Z każdym kolejnym dniem „wspólnego” życia, znali się coraz słabiej. Oddalali się od siebie, jednak starali się to ignorować. W końcu tak wygląda życie – każde z nich miało taką myśl w głowie.

ONA miała jeszcze nadzieję. Próbowała ratować ich związek. Jednak ON nigdy nie zauważał problemu. To raniło ją najmocniej. Płakała kiedy nie patrzył. Kiedy zauważył jej łzy, ranił ją emocjonalnie. Obwiniał ją o wszystko. Wmawiał jej, że ona sobie to wszystko wymyśliła.

Miał do niej pretensje, że chciała by zbyt wiele. Jednak ona potrzebowała tylko miłości. Potrzebowała jego dotyku i ciepła. Potrzebowała wsparcia i szczerej rozmowy. Potrzebowała zrozumienia. Czasami się zastanawiała, czy straciła już to wszystko, czy tak naprawdę nigdy tego nie miała. Wszystkie dobre chwile zacierały się we wspomnieniach. Zaczęła też dostrzegać coraz więcej tych złych chwil.

Zaczęła sprzątać. Chciała zacząć wszystko od nowa. Chciała wprowadzić do ich życia jakąś harmonię. Skupiła się na tym co potrafiła najlepiej. Chciała zadbać o ich mieszkanie. Był to dla niej symboliczny moment, który miał być dla nich ostatnią szansą.

Nigdy nie wysprzątała tak mieszkania, jak tego dnia. Wszystko lśniło i było na swoim miejscu. Miała nadzieję, że kiedy ON wróci, to od razu to zauważy. Niestety, kiedy wrócił po pracy, zupełnie nie dostrzegł jej starań. Wmawiała sobie, że jest zmęczony.

Wziął prysznic, a ubrania zostawił przy koszu na pranie. Sprzątnęła je ze łzami w oczach bo czuła, że moment którego tak się bała, nadchodzi coraz szybciej. On w tym czasie zrobił sobie kawę. Pił ją jak zwykle wpatrzony w telewizor. Obserwowała go przez chwilę.

Dopił ostatni łyk kawy i wstał. Wiedziała co zrobi, ale nie dopuszczała do siebie tej myśli. Nie była naiwna, po prostu miała jeszcze nadzieję. Zbliżył się z kubkiem do kuchennego blatu, który Ona tak starannie wypolerowała. Bez mrugnięcia okiem odstawił swój pusty i brudny kubek na blat i w tym momencie coś w NIEJ pękło.

Nie wytrzymała i wygarnęła mu wszystko, co ciążyło jej na sercu. Nie chodziło o kubek. Chodziło o to, że ON jej pokazał, że absolutnie jej nie rozumie. Nie ma zamiaru się zmieniać i walczyć o ich związek. Dla niego było to tylko wygodne przyzwyczajenie, jednak ONA znalazła w sobie tyle siły, aby z tym skończyć.

Jakie emocje rządzą Twoim życiem?

Możesz się teraz śmiać, że zwykły kubek nigdy nie wywołałby takiej reakcji. Jednak musisz zrozumieć, że to nie był zwykły kubek. To był kubek, który przelał czarę goryczy. Ten kubek pokazał, że ON jej nie szanuje i nie liczy się z jej potrzebami. Zrozumiała, że dłużej nie może tkwić w tym bagnie.

Zastanów się przez chwilę, jaki morał płynie dla Ciebie z tej historii? Czy nadal zwracasz uwagę na potrzeby swojej partnerki? Czy dbasz o nią w taki sposób, jak na początku Waszego związku? A może jesteś jednym z tych palantów, którzy starają się tylko do momentu, kiedy kobieta się zakocha?

Mojego bloga czyta miesięcznie około 15 tysięcy osób. Większość z nich to kobiety. Myślałem, że powinienem pisać właśnie do nich. Jednak ciągle otrzymuję wiadomości od czytelniczek, że powinienem pisać również do mężczyzn. Faceci ciągle popełniają te same błędy i to jest straszne.

Czy naprawdę większość związków musi wyglądać w taki sposób? Czy musimy skupiać się wyłącznie na sobie, całkowicie zapominając o drugiej osobie? Czy musimy poddawać się codzienności, która odbiera nam wszystkie pozytywne emocje?

Jakie błędy popełniają najczęściej mężczyźni?

Kobiety piszą do mnie najczęściej o tym, że ich partner w pewnym momencie przestał je po prostu zauważać. Zniknęły emocje, nie mówiąc już o namiętności, o którą naprawdę trudno dbać, jak nie wie się jak to zrobić. Drugi problem to brak uważności i bycia tu i teraz. Twoja kobieta czuje, że Twoje ciało jest przy niej, ale myślami jesteś gdzieś daleko.

Zabierasz problemy z pracy do swojego domu. Myślisz o spotkaniach z kumplami i rozwoju własnej pasji. Myślisz dużo o sobie, ale zapominasz, że ona siedzi tuż obok. Kiedy ostatnio w pełni skupiłeś na niej uwagę? Kiedy powiedziałeś, że pięknie wygląda? Kiedy pokazałeś jej, że jest najpiękniejszą i najważniejszą kobietą w Twoim życiu?

Jeżeli mężczyźni by to wszystko robili, to ten artykuł nie miałby sensu. Jednak mężczyźni nadal popełniają ten błąd. Przez ten jeden drobny szczegół, Twój związek naprawdę się rozpadnie. Kiedy w Waszym związku zgasną emocje, prędzej czy później się rozstaniecie. Dlaczego więc nie walczysz o te emocje?

Czy jesteś w stanie zrobić coś dla swojego związku?

Nie ma na co czekać. Nie ma też co użalać się nad sobą. Jeżeli nadal jesteście razem, to masz szansę to wszystko naprawić. Postaraj się pomyśleć o tym, co Was tak mocno zbliżyło do siebie? Pomyśl też, co kiedyś robiliście chętnie, ale teraz tego nie robicie. Zacznij dbać o emocje w związku, a wyrwiecie się z codzienności.

Tylko pamiętaj, że to co wywołuje w Tobie emocje, nie zawsze wywołuje te same emocje w Twojej partnerce. Wielu mężczyzn popełnia błąd i im odwala. Po przeczytaniu tego artykułu zabierają swoją kobietę na paralotnie, albo bungee. No bo miały być emocje, prawda?

W ten sposób pokazują tylko, że nadal myślą wyłącznie o sobie. Nie chodzi o to, abyś skupiał się na tym, co wywołuje emocje w Tobie. Chodzi o to, abyś wywołał te emocje u swojej kobiety. Czasami wystarczy Twój uśmiech, albo głaskanie po głowie. Musisz być uważny i skupić się na tym, czego tak naprawdę potrzebuje Twoja partnerka.

To tyle i aż tyle, aby zacząć ratować swój związek. Większości mężczyzn nie starczy w tym momencie sił na to, aby zrobić coś dla swojego związku. Będą chcieli przeczekać. Będą liczyli na to, że wszystko jakoś się samo ułoży. Jednak możesz być pewien, że się nie ułoży. Możesz czekać na swój „kubek”, który przekreśli Wasze wspólne życie. Naprawdę tego chcesz?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Uważasz, że to był dobry artykuł? Odwiedź mojego Facebooka. Tam też znajdziesz coś ciekawego: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here