Może się wydawać, że filozofia „slow” to kolejna moda, która prędzej czy później przeminie. Jednak moim zdaniem podejście w stylu „slow” to nic nowego. Zmieniała się tylko nazwa. A ta nowa nazwa dopasowana jest do potrzeb naszych czasów. To nic złego, jeżeli zaczniemy szukać głębszego sensu w takim podejściu do życia.

„Slow” znaczy żyć uważnie.

Chyba nikt nie ma już wątpliwości, że żyjemy w czasach ciągłego pośpiechu. Stale za czymś gonimy. Dodatkowo wielu z nas uważa, że taki styl życie im się podoba. Organizery, kalendarze i programy komputerowe, mają być receptą na nasz wieczny problem z czasem.

Mamy być wydajni i produktywni. Mamy zarządzać swoim czasem w taki sposób, aby wycisnąć z doby każdą minutę. Mamy działać w trybie wielozadaniowym. A w konsekwencji mamy tego wszystkiego dość.

Myślę, że wszyscy się trochę zapędziliśmy. Jako psycholog widzę to na każdym kroku. Jednak nie trzeba być nawet psychologiem, aby zauważyć, że coraz więcej ludzi jest nieszczęśliwych. Mimo tego, że pozornie ich życie układa się zgodnie ze współczesnym wzorcem. Rozwijają się zawodowo, mają mieszkanie lub dom, kupili sobie nowy samochód. Wielu z nich jest również w związku. Jednak w tym wszystkim czegoś brakuje.

Brakuje uważności i prawdziwego szczęścia w ich życiu. Ich związek jest oparty na powierzchownej relacji. Podobnie większość ich kontaktów osobistych jest płytkich. Brakuje im głębszego sensu życia. Najtrudniejszy jest moment, kiedy zaczynają sobie to uświadamiać.

„Slow” znaczy lepiej znać samą siebie.

Jestem pewien, że mimo ogromnego postępu technologicznego i dostępu do wiedzy, ludzie coraz mniej znają samych siebie. Wiele osób, które spotykam na swojej drodze ma problem, aby odróżnić własne potrzeby od potrzeb, które wydają się po prostu właściwe.

Znam wiele osób, które zamiast prawdziwego życia, odkrywają stale jakiś podejrzany teatrzyk. Stale odgrywają jakąś rolę, która w pewnym momencie staje się ich jedynym sposobem na życie. Jeżeli musisz uważać na każdym kroku, aby nie wyjść z własnej roli, w Twoim życiu pojawia się bardzo dużo negatywnego napięcia.

Stres i problemy emocjonalne zaczynają się w momencie, kiedy przestajemy skupiać się na tym, kim jesteśmy naprawdę. Szybko zagłuszamy wszystkie myśli, które mogą próbować nam uświadomić, że coś w naszym życiu się nie udało. Do zagłuszania myśli mamy obecnie tysiące zabawek. Jednak każdy w pewnym momencie swojego życia musi zmierzyć się z tym najtrudniejszymi pytaniami.

Kim jestem? Czego tak naprawdę chcę od życia? To pytania, które mogą pojawić się w Twoim życiu w różnej formie. Czasami ludzie szukają gotowych rozwiązań na kryzys, który pojawia się w ich życiu. Jednak w większości przypadków, w pewnym momencie i tak będą musieli wrócić do tych dwóch pytań.

Jeżeli lepiej poznasz samą siebie, będziesz miała dużo ciekawsze życie. Nie chodzi mi tylko o znalezienie powierzchownego szczęścia. Chodzi mi o głębokie poczucie sensu własnego życia. Kiedy zaczynasz nad tym pracować, wszystko w Twoim życiu nabiera innego znaczenia. Twój związek się zmienia, bo zdasz sobie sprawę, że miłość można budować świadomie. Zmieniają się Twoje relacje osobiste, bo oczyszczasz swoje najbliższe otoczenie.

„Slow” to moda, która minie.

To prawda, uważam, że moda na „slow” w pewnym momencie minie. Oczywiście teraz pojawia się coraz więcej dziedzin, które starają się wykorzystać tę filozofię. Mamy więc slow  life, slow food, slow fashion, a nawet slow sex. Te wszystkie chwytliwe nazwy w pewnym momencie znikną. Pozostanie jednak naturalna ludzka potrzeba do lepszego rozumienia własnej psychiki.

Cały fenomen życia „slow” związany jest z bardzo prostą i naturalną potrzebą każdego z nas. Chcemy po prostu czuć, że żyjemy. Nie chcemy żyć z poczuciem, że każda nasza chwila przepływa nam przez palce. Chcemy choć kilka z tych chwil zatrzymać na dłużej i się nimi nacieszyć.

Ludzie od wieków medytują i się modlą. Trenują jogę i inne ćwiczenia, które pomagają w nauce uważności. My tylko zaczęliśmy nazywać to wszystko w inny sposób. Kiedy słowo medytacja, zaczynało kojarzyć się zbyt mocno z religią, pojawiła się alternatywa w postaci mindfulness. Jest to inna nazwa na ten sam proces, który ułatwia nam zapanowanie nad własnymi myślami.

Każdy z nas potrzebuje lepiej zrozumieć samego siebie. Nawet jeżeli cały współczesny świat stara się nam wmówić, że to nie ma znaczenia, my gdzieś wewnętrznie to po prostu czujemy. Dlatego coraz więcej osób poszukuje swojego sposobu na rozwój. Niektórzy błądzą przez lata, bo szukają idealnej recepty, która błyskawicznie rozwiąże ich wszystkie życiowe problemy. Jednak praca nad sobą to zupełnie coś innego.

Kiedy chcesz lepiej poznać samą siebie, musisz zwolnić. Musisz nauczyć się obserwować i doświadczać. Nie możesz żyć tylko od zadania do zadania, bo nie jesteś robotem. To wszystko jest więc zgodne z filozofią „slow”.

Czym jest psychologia w tempie „slow”? Tak naprawdę jest to tylko kolejna nazwa, która ma pomóc Ci zrozumieć prawdziwy sens pracy nad sobą. Rozwój osobisty to nie jakieś czary mary. Każdy z nas się zmienia, jednak nie każdy się rozwija. To jest główny problem, nad którym powinnaś się mocniej zastanowić.

Twoje życie się zmienia. Zmieniają się Twoje potrzeby i pragnienia. Jednak jak nie potrafisz ich zrozumieć, możesz czuć się zagubiona w swoim życiu. Możesz się zastanawiać, czy robisz wszystko dobrze, czy Twój cel jest właściwy. Dlatego zachęcam Cię do tego, abyś zastanowiła się nad tempem własnego życia. Może czasem warto byłoby trochę zwolnić?

Na moim blogu znajdziesz dziesiątki artykułów, które pomogą Ci zastanowić się nad sensem Twojego życia. Same artykuły nie zmienią Twojego życia. Jednak jeżeli będą one pretekstem do głębszej refleksji, albo ciekawej rozmowy ze znajomymi, mogą pozytywnie wpłynąć na Twoje życie. To właśnie dlatego staram się pisać o rozwoju osobistym i psychologii z tak wielu różnych perspektyw.

Życie może przypominać pieczenie ciasta. Możesz iść do sklepu i kupić ciasto w proszku. Później je tylko zamieszasz i gotowe. Możesz również sama wybrać przepis i przygotować odpowiednie składniki. Może zajmie Ci to więcej czasu, może będzie to dużo trudniejsze. Jednak po upieczeniu, którego z tych ciast, będziesz czuła większą satysfakcję?

Bo moim zdaniem jeżeli wszystko w Twoim życiu jest szybkie i łatwe, to w pewnym momencie przestaniesz się tym cieszyć. Czasami trzeba się napocić i ubrudzić sobie ręce. Czasami trzeba się wysilić, bo tylko wtedy odkrywamy swoje ograniczenia. Dlatego filozofia „slow” może być dla Ciebie jedną z możliwości, która pomoże Ci rozwijać się w życiu.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

3 KOMENTARZE

  1. […] zwolnić i zastanowić się nad tym, co w życiu jest  naprawdę ważne. Kiedy napisałem artykuł Psychologia w tempie „slow”. myślałem, że będzie on bardziej popularny. Jednak możliwe, że wiele osób nie jest jeszcze […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here