Długo czekałaś na ten dzień. Lekkie zdenerwowanie towarzyszy Ci od rana, jednak próbujesz się uspokoić. Docierasz na miejsce wcześniej, aby chwilę ochłonąć. Jednak w Twojej głowie pojawia się w końcu ta przerażająca myśl. Co będzie, jeżeli będziesz musiała część tej rozmowy prowadzić po angielsku? Oto kilka rad jak sobie z tym poradzić.

Wszyscy mamy ten sam problem.

Jeżeli jesteś jak większość osób, które mają przed sobą rozmowę rekrutacyjną, to pewnie doskonale znasz ten problem. Kiedy pojawia się słynne pytanie „czy możemy przejść na język angielski”, Twoje serce zaczyna bić szybciej. Zaczynasz się stresować i się blokujesz.

Nie jesteś w tym osamotniona, bo z moich obserwacji wynika, że dla większości osób jest to najtrudniejszy moment rozmowy o pracę. Jednak problemem nie jest sama znajomość języka. Tu raczej pojawia się pewna blokada w mówieniu. To nasze wewnętrzne przekonania mieszają nam w głowach.

Znam osoby, które doskonale posługują się językiem angielskim. Oglądają dużo filmów i seriali po angielsku. Na wakacjach nie mają problemu z dogadaniem się z różnymi ludźmi. Problem pojawia się jednak w momencie, kiedy zaczynają się stresować i czują się oceniani. Wtedy skupiają się na niewłaściwym aspekcie posługiwania się językiem obcym. Nie potrafią poradzić sobie z rozmową po angielsku w momencie, kiedy starają się o pracę, na której im bardzo zależy.

Niektórzy próbują być podczas takich rozmów świętsi od papieża. Albo mówiąc inaczej, próbują mówić bardziej poprawnie, niż osoba posługująca się językiem angielskim na co dzień. To właśnie nas blokuje. Bo zamiast skupiać się na komunikatywności, zaczynamy stale zastanawiać się nad poprawnością swojego mówienia. Wtedy bardzo szybko się zacinamy i blokujemy. W takim momencie przegrywamy sami ze sobą i to we własnej głowie.

Jaki błąd popełniamy najczęściej na rozmowie rekrutacyjnej?

Bez względu na to, czy Twoja rozmowa jest po polsku, czy po angielsku, musisz się do niej odpowiednio przygotować. To właśnie brak przygotowania do takiej rozmowy jest najczęstszym błędem kandydatów. Nasza samoświadomość jest często na mizernym poziomie, bo obecne tempo życia nas do przemyśleń na taki temat nie zachęca.

Ludzie nie wiedzą, czego chcieliby od życia. Nie potrafią opowiedzieć o swoich planach i marzeniach. Nie wiedzą co potrafią, a nad czym muszą jeszcze popracować. Tak naprawdę nie zastanawiamy się nad tym kim jesteśmy i dlaczego właśnie w tym miejscu chcemy pracować. Przecież sensownej odpowiedzi na tak rozległe pytanie, nie da się wymyślić w stresującej sytuacji, kiedy patrzysz w oczy rekruterowi.

Osoba, która prowadzi rozmowę rekrutacyjną od razu wyczuje, czy jesteś do tego spotkania przygotowana. Czy zadałaś sobie chociaż trochę trudu, aby dowiedzieć się czegoś o tej firmie? Czy zastanawiałaś się nad tym, jaką rolę możesz w tej firmie odgrywać? A może po prostu przyszłaś na rozmowę z marszu i nadal się dziwisz, że ciągle wypadasz tak słabo?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jakich błędów nie należy popełniać podczas rozmowy kwalifikacyjnej, polecam Ci jeden z moich wcześniejszych artykułów: Rozmowa kwalifikacyjna – 5 pytań, przez które możesz stracić swoją szansę. Nie ma tu znaczenia język w jakim będziesz prowadziła tę rozmowę. Jeżeli nie przygotujesz się do odpowiedzi na te pytania możesz mieć pewność, że pójdzie Ci słabo.

Jak nie przygotowywać się do rozmowy po angielsku?

Niektórzy kandydaci do pracy próbują oszukać system. Wydaje im się, że mają idealną receptę, która pomoże im rozwiązać problem z językiem angielskim. Przygotowują sobie serię zdań, które wbijają do swojej głowy na blachę. Niby mają płynność w mówieniu, ale tak naprawdę ich odpowiedzi są puste i mechaniczne.

Nie ma nic gorszego niż osoba, która próbuje oszukać rekrutera właśnie w taki sposób. Ma w swojej głowie gotowe odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania. Jednak takie gotowe zdania zawsze brzmią sztucznie. Taka rozmowa zmienia się w nieudolne recytowanie tekstu wyuczonego na pamięć. Taka rozmowa jest nudna dla obu stron i zazwyczaj kończy się klapą.

Czym się interesujesz? Jak wyglądała Twoja wcześniejsza praca? W jakim zespole chciałabyś pracować? Jakie są Twoje mocne i słabe strony? Z czego jesteś dumna? Jaka była Twoja największa życiowa porażka i czego się z niej nauczyłaś? Jaki jest Twój życiowy sukces?

Przecież na każde z tych pytań mogłabyś sobie przygotować gotową odpowiedź. Jednak nigdy nie możesz być pewna, w jaki sposób będzie przebiegała Twoja rozmowa. Często sprawdzenie języka jest ostatnim elementem rozmowy rekrutacyjnej.

Prawdopodobnie, na każdy z tych tematów rozmawiałaś już wcześniej. Jeżeli użyjesz swojego gotowca, to zaczniesz się po prostu powtarzać. Tak właśnie można w łatwy Cię na tym przyłapać. Bo przecież w większości przypadków chodzi o to, aby sprawdzić Twoją komunikatywność w danym języku. Nie chodzi o to, abyś mówiła perfekcyjnie. Masz się po prostu umieć odnaleźć w naturalnej sytuacji i poprowadzić zwykłą rozmowę.

Czy rozmowa po angielsku jest Twoim koszmarem?

Zajęliśmy się Twoimi przekonaniami na temat przygotowania się do rozmowy kwalifikacyjnej. Przyszła pora, aby podpowiedzieć Ci w końcu, jak się uporać z tym językiem angielskim. Nie ma w tej sytuacji nic lepszego niż trening. Po prostu musisz się przygotować do takiej rozmowy i odbyć z kimś rozmowę próbną.

Powtarzanie we własnej głowie, albo przed lustrem działa dużo gorzej. Chodzi o to, abyś spróbowała spokojnie porozmawiać z kimś, kto mniej więcej orientuje się jak wygląda taka rozmowa rekrutacyjna. Możesz takiej osobie przygotować nawet listę pytań, które może Ci podczas takiej rozmowy zadać.

Zupełnie nie ma znaczenia, jakie to będą pytania. Chodzi o to, abyś nabrała rozpędu i płynności w takiej swobodnej rozmowie. Skup się na komunikatywności, a nie na stuprocentowej poprawności językowej. Dodatkowo, jeżeli potrzebujesz odświeżyć sobie język możesz skorzystać z technik, które opisałem w artykule: Jak w końcu nauczyć się tego języka? 2 niezawodne metody! 

Nie ma nic lepszego na przełamywanie bariery w mówieniu, niż praktyczne ćwiczenia. Tego nie da się zrobić samemu. Rozmowa to zawsze interakcja z inną osobą. Tu wiele osób popełnia błąd i próbują przełamać swoją barierę w samotności. Zazwyczaj kończy się to tym, że podczas prawdziwej rozmowy kwalifikacyjnej blokujemy się i tak naprawdę odpuszczamy już na samym początku.

Zastanów się, kto z Twoich znajomych może Ci pomóc się do takiej rozmowy przygotować. Jestem pewien, że znasz kogoś kto ma język angielski w małym palcu i chętnie z Tobą poćwiczy. A jeżeli potrzebujesz profesjonalnej pomocy, to mam dla Ciebie pewne rozwiązanie.

Zauważyłem, że wiele osób ma problem z przygotowaniem się do rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku. Dlatego przygotowałem ofertę konsultacji językowych, które pomogą Ci się do takiej rozmowy przygotować. Konsultacje prowadzone są ze specjalistami, których sam wybrałem i dokładnie sprawdziłem. Są to psycholodzy, którzy mają doświadczenie zarówno w rekrutacji jak i w nauce języka.

Czasami jedno lub dwa takie spotkania, dodadzą Ci pewności siebie na rozmowie. Nie chodzi tu o to, abyś teraz uczyła się języka. Chodzi o to, abyś przygotowała się w odpowiedni sposób do rozmowy rekrutacyjnej i przećwiczyła taką rozmowę w praktyce. Moim zdaniem nie ma lepszego sposobu na to, aby pozbyć się swojej blokady i stresu związanego z rozmową po angielsku.

Jeżeli na czymś bardzo Ci zależy, możesz być pewna, że w takiej sytuacji pojawi się stres. Rozmowa kwalifikacyjna jest dla każdego stresująca. Tym bardziej, jeżeli będziesz musiała część tej rozmowy prowadzić po angielsku. Dlatego jeżeli zależy Ci na tej pracy, musisz taka rozmowę przećwiczyć i się do niej odpowiednio przygotować.

Jeżeli masz ochotę dowiedzieć się czegoś więcej na temat konsultacji, które pomogą Ci się przygotować do rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku, to zostaw swojego maila w formularzu, który znajduje się poniżej. Napisze do Ciebie i wszystko Ci wyjaśnię. Postaram się wybrać dla Ciebie specjalistę, który najlepiej będzie mógł Ci pomóc w Twojej sytuacji.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here