Kiedyś wszystko było inaczej. Potrafiliśmy rozmawiać, wspierać się i doceniać. Teraz wszystko się zmieniło. Nasza relacja jest chłodna. Pojawił się dystans, którego nie potrafimy pokonać. Próbowałam się tym nie przejmować. Udawałam, że wszystko jest ok. Teraz wiem, że to był błąd. Samotność w związku jest naprawdę straszna i wyniszczająca.

Pustka w sercu, mętlik w głowie

W dobrym związku jest równowaga. Oczywiście, każdy ma prawo do gorszych chwil. Właśnie w takich momentach, ta druga strona powinna nam pomagać i nas wspierać. Jednak trudno zachować równowagę, kiedy przestajemy ze sobą rozmawiać.

Chodzi mi tu o poważne rozmowy o rzeczach, które są dla nas ważne. To, czy kupiłam mleko, albo czy on przywiózł dzieci ze szkoły się nie liczy. Poważne rozmowy dotykają tego co nas cieszy i co nas boli. Poważne rozmowy dotykają naszych emocji i uczuć.

Kiedy takich rozmów brakuje w związku, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Pojawia się dystans i chłód emocjonalny. Kiedy przestajemy ze sobą rozmawiać, przestajemy się rozumieć. W ten sposób odsuwamy się od siebie i każde z nas żyje wyłącznie swoim życiem.

Myślałam, że sobie z tym poradzę. On miał trudny moment w pracy. Ja też miałam wiele na głowie. Nie potrafiłam zmierzyć się z tym problemem, kiedy zaczęłam zauważać go po raz pierwszy. Popełniłam błąd kiedy zdecydowałam, że wszystko zamiotę pod dywan.

Ignorowałam problem. Czułam pustkę w sercu. Wiedziałam, że nie możemy tak żyć. Jednak miałam mętlik w głowie i wybrałam najłatwiejsze rozwiązanie. Starałam się być silna. Nie chciałam, aby ktokolwiek wiedział, że mamy problemy. Chciałam jedynie przeczekać, aż wszystko samo się ułoży.

Potrzeby i pragnienia

Związek polega na tym, że powinniśmy nauczyć się dawać i brać. Nie możemy patrzeć na świat wyłącznie z własnej perspektywy. Musimy nauczyć się widzieć wszystko oczami partnera. On powinien potrafić patrzeć na świat naszymi oczami. Tak powinno być, ale jest to bardzo trudne.

My przestaliśmy dostrzegać swoje potrzeby. Nie potrafiliśmy też mówić wprost o swoich planach i marzeniach. Wydawało nam się, że potrafimy czytać sobie w myślach. Jednak to nigdy nie działa. Każde z nas się zmieniło, a druga strona nie była tego świadoma. To był początek naszych problemów.

Kiedy przestajemy mówić o swoich potrzebach, druga strona nie ma możliwości ich zaspokoić. Kiedy Twoje potrzeby nie są zaspokojone to czujesz, że związek zaczyna usychać. Znam wiele takich przypadków. Sama długo próbowałam przetrwać w tym stanie. Jednak kiedy zdałam sobie z tego sprawę, nie było już czego ratować.

Samotność w związku to jak życie na pustyni. Rozglądasz się dookoła, a tam tylko suchy piach. Nie ma w nim za wiele życia. Jest za to ciągła monotonia i walka o każdą kroplę miłości. Zaczynasz żyć wspomnieniami i uciekasz w świat fantazji. Próbujesz przetrwać, bo nie potrafisz sobie wyobrazić innego życia.

Samotność w związku jest bolesna

Czy potrzebuję aż tak wiele, żebym była szczęśliwa? Chodzi mi tylko o bliskość i miłość. Potrzebuję rozmów i przytulania. Potrzebuję intymności i czasu tylko we dwoje. Potrzebuję wsparcia i zrozumienia. Chcę czuć się potrzebna i doceniana. Chcę wiedzieć jak sprawić, aby mój partner również był szczęśliwy.

Czy to tak wiele?

Popełniłam błąd kiedy myślałam, że on sam się wszystkiego powinien domyślić. Potrzebowałam bliskości, ale sama nie potrafiłam do niego podejść i po prostu go przytulić. W pewnym momencie nie potrafiłam mówić mu o swoich problemach i potrzebach.

Próbowałam sobie wmówić, że to tylko jego wina. Że to on się ode mnie oddalił. Że to on zawsze miał coś innego do zrobienia. Jednak teraz już wiem, że to nie prawda. To również moja wina. Równowaga w związku jest ważna. Oboje jesteśmy sobie winni. Oboje przestaliśmy dbać o ten związek, dlatego to wszystko się stało.

Samotność w związku jest straszna. Nie potrafiłam z nikim o tym rozmawiać. Nie chciałam innym pokazywać naszych problemów. Dusiłam to w sobie, co tylko zwiększało moje poczucie beznadziei. Trudno jest wytrzymać, kiedy wszystkie uczucia tłamsisz w sobie. Ale znalazłam na to sposób.

Zamiast dusić w sobie emocje, zaczęłam się od nich odcinać. Nie dopuszczałam ich do siebie. Moje serce stało się puste. Czułam się jak wydmuszka. Udawałam na zewnętrz, że sobie radzę. W środku byłam wrakiem. Znalazłam sposób, który okazał się największą destrukcją dla mnie i naszego związku.

Czy możemy odzyskać naszą miłość?

Nie popełniaj moich błędów. To droga w jedną stronę. Kiedy zaczniesz się dystansować od swoich emocji, przestaniesz mieć siłę do walki. Będziecie żyć obok siebie, ale już nigdy nie będziecie potrafili żyć ze sobą.

Nie duś wszystkiego w sobie. Nie udawaj, że wszystko jest ok, kiedy Wasze życie rozpada się na kawałki. Lepiej w takich sytuacjach krzyczeć niż milczeć. Może ktoś Cię usłyszy i Ci pomoże. Może Twój partner w końcu zauważy, że coś jest nie tak. A może w końcu on również przestanie udawać, że nie widzi tego problemu.

My przegraliśmy walkę o naszą miłość. Posunęliśmy się o kilka kroków za daleko. Wylądowaliśmy na emocjonalnej pustyni, z której nie ma już powrotu. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas. Tak bardzo chciałabym podjąć jeszcze raz te wszystkie decyzje. Tak bardzo chciałabym mieć więcej odwagi, aby walczyć o nasz związek.

Nigdy nie możesz zaakceptować tego, że czujesz się samotna w związku. Nie zaciskaj zębów i nie wmawiaj sobie, że jakoś przetrwasz. Krzycz i walcz. Zrób cokolwiek, bylebyś tylko nie była bierna. Bezczynność Cię zabije. Odbierze Ci wszystkie emocje. A kiedy przestaniesz czuć, wszystko inne nie będzie miało już znaczenia.

Czy możecie odzyskać Waszą miłość? Wszystko zależy od tego, jaką decyzję podejmiecie w tym momencie. Nie czytała byś tego artykułu, gdybyś nie miała już nadziei. Nie przegap tej okazji. Lepiej żałować, że próbowałaś, niż żałować, że straciłaś okazję do próby.

Walczcie o swój związek, bo wszystko jest lepsze od zaakceptowania, że tak będzie wyglądała reszta waszego życia. Ja już dłużej nie potrafię znieść tej samotności w związku. Nie potrafię się już oszukiwać. Wiem, że jestem gotowa na kolejny krok. Jednak wiem również, że zbyt długo z tym wszystkim zwlekałam…

Więcej artykułów znajdziesz na Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here