Czy kreatywność jest ważna w Twoim codziennym życiu? Większość z nas bez wahania stwierdzi, że tak. Dlaczego więc żyjemy w świecie, który zabija naszą kreatywność? Dlaczego nasi pracodawcy nie dbają o naszą motywację? Czy życie nie byłoby dużo ciekawsze, gdybyśmy mogli częściej wykraczać poza schematyczne myślenie? Głównym problemem jest to, że ludzie nie znają sekretu prawdziwej motywacji, o którym przeczytasz w tym artykule.

Czym jest kreatywność?

Istnieje wiele skomplikowanych definicji kreatywności. Jednak moim zdaniem nie warto utrudniać sobie życia. Kreatywność to po prostu zdolność do korzystania ze swojej wiedzy i doświadczenia, aby rozwiązać problem, z którym do tej pory się nie spotkaliśmy.

Jeżeli ktoś jest kreatywny, to potrafi wyjść poza swoje schematyczne myślenie i dzięki temu ma szansę rozwiązać nawet najtrudniejszą zagadkę. Osoby, które nie są kreatywne, zazwyczaj ciągle powtarzają te same działania, choć nie przynoszą one żadnego efektu.

Albert Einstein powiedział kiedyś, że „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. Wydaje mi się, że w ten sposób delikatnie zasugerował, że strasznie trudne musi być życie osób, które nie są kreatywne. Dlaczego więc w dzisiejszym świecie tak wielu z nas działa na niekorzyść własnej kreatywności?

Jak sprawdzić, czy ktoś potrafi myśleć kreatywnie?

Już w 1945 przez psychologa Karla Dunckera wymyślił sposób, który zmusza ludzi do kreatywnego myślenia. Mimo upływu tylu lat, jego metoda nadal jest wykorzystywana w wielu eksperymentach psychologicznych. Na czym polega to zadanie?

Wyobraź sobie, że bierzesz udział w eksperymencie psychologicznym. Wchodzisz do laboratorium, w którym badacz daję Ci świeczkę, kilka pinezek i zapałki. Twoje zadanie jest proste: masz przymocować świeczkę do ściany, ale tak, żeby wosk nie skapywał na stół. W jaki sposób się za to zabierzesz?

Candle problem - problem świecy

Przeprowadzono już setki takich eksperymentów, więc łatwo można przewidzieć jak ludzie najczęściej zachowują się w takiej sytuacji. Wiele osób próbuje iść na skróty i po prosu starają się przyczepić świeczkę pinezkami do ściany. To się nigdy nie udaje.

Niektórzy próbują również innego rozwiązania. Zapalają zapałkę i zaczynają podgrzewać bok świeczki. Kiedy staje się on już miękki, próbują przylepić świeczkę do ściany. To również nie jest najlepsza metoda.

Większość osób wpada na rozwiązanie po 5 lub 10 minutach. Muszą jedynie pozbyć się swojego schematycznego myślenia. W psychologii nazywa się to zjawisko fiksacją funkcjonalną. Większość z nas patrzy na pudełko i widzi w nim tylko pojemnik na pinezki. Jest to proste i schematyczne myślenie.

świeca, stół, pinezki, zapałki

Jednak dopiero po czasie uświadamiamy sobie, że pudełko może pełnić również inną funkcję. Może być również podstawą pod świeczkę. W ten sposób można rozwiązać problem świeczki (candle problem), który wymyślił Karla Duncker.

Zastanów się jak szybko wpadłabyś na to rozwiązanie? Czy udałoby Ci się pokonać fiksację funkcjonalną? Zastanów się również w jaki wielu codziennych czynnościach musisz zmierzyć się z podobnymi problemami, które wymagają od Ciebie zwracania uwagi na to, co nie jest oczywiste? Czy myślisz wtedy kreatywnie, czy trzymasz się utartych schematów?

Czy kreatywność można kupić?

Biznes dla wielu z nas wydaje się prosty. Czym więcej zarabiasz, tym bardziej powinnaś się starać. Jednak czy można komuś zapłacić za to, aby był kreatywny? Podchodząc do tego racjonalnie, czym więcej dostawalibyśmy pieniędzy za jakieś zadanie, tym większą kreatywnością powinniśmy się w nim wykazać. Tylko, że to nie jest takie proste.

Sam Glucksberg przeprowadził eksperyment, w którym chciał się dowiedzieć, czy kreatywność można wzmocnić za pomocą wysokich nagród. Jego badanie było proste. Podzielił uczestników na dwie grupy. Każda z grup rozwiązywała problem świeczki, o którym czytałaś wcześniej.

Jedyna różnica była taka, że jedna grupa robiła to za darmo w ramach badań, a druga miała możliwość zarobić na swojej kreatywności. W tej drugiej grupie badani wiedzieli, że jeżeli znajdą się  wśród 25% osób, które najszybciej rozwiążą problem świeczki, to dostaną 5 dolarów. Osoba, która rozwiąże zadanie najszybciej ze wszystkich, miała dostać aż 20 dolarów.

To były całkiem wysokie stawki jak za kilka minut wykonywania prostego zadania. Można przypuszczać, że druga grupa była bardziej zmotywowana do pracy, ponieważ miała dodatkową zachętę w postaci nagrody pieniężnej. Czy tak się stało? Czy rzeczywiście grupa, która miała dostać nagrodę rozwiązała problem świeczki szybciej?

Tak się jednak nie stało. Osoby, które za rozwiązanie tego zadania mogły otrzymać nagrodę pieniężną, rozwiązywały problem świeczki średnio o trzy i pół minuty dłużej. To się wydaje całkowicie nielogiczne. Jednak jak się okazało w tym badaniu, nagrody pieniężne mogą blokować naszą kreatywność. Skupiając się na pieniądzach, zaczynamy podążać wyłącznie utartymi i bezpiecznymi ścieżkami.

Czy chcesz być trybikiem w wielkiej maszynie?

Sam Glucksberg przeprowadził kolejny eksperyment. Chciał tym razem w inny sposób podejść do problemu świeczki. Postanowił zmienić to zadanie w taki sposób, aby nie było już związane z kreatywnością. Musiał więc wyeliminować zjawisko fiksacji funkcjonalnej.

Zrobił to w łatwy sposób. Zamiast wsypywać pinezki do pudełka, położył je obok. W ten sposób każdy badany od razu wiedział, że pudełko jest jednym z elementów, które można wykorzystać do wykonania tego zadania. Nie potrzebna była tu żadna kreatywność.

świeczka, stół, pinezki, pudełko, zapałki

W kolejnym kroku chciał sprawdzić, jak z takim nowym zadaniem poradzą sobie osoby z grupy, która nie dostaje pieniędzy oraz osoby, które pieniądze dostają. Tym razem wyniki zmieniły się całkowicie. Grupa, która dostała pieniądze, wykonała to zadanie dużo lepiej niż grupa, która pieniędzy nie dostała.

Jaki płynie z tego wniosek? Pieniądze dobrze działają w zadaniach prostych, które nie wymagają zbyt wielkiej kreatywności. Zachowujemy się wtedy jak trybik w maszynie, a więc za wykonanie swojego zadania oczekujemy nagrody. Kiedy nie musimy zmagać się ze zjawiskiem fiksacji funkcjonalnej i nie potrzebujemy wykazywać się kreatywnością, to pieniądze (lub inne nagrody) motywują nas do działania.

Problem jednak w tym, że na co dzień większość z nas nie chce być trybikiem w wielkiej maszynie. Większość z nas nie pracuje na taśmach montażowych. Nasze codzienne obowiązki wymagają od nas kreatywności, a jak pokazują te badania, jest ona bardzo skuteczna zabijana przez wszelkiego typu nagrody.

Czy właśnie dlatego nasza praca nie jest wydajna? Czy właśnie to jest przyczyną, że wykorzystujemy swój czas w pracy w tak nieproduktywny sposób?

Motywacja XXI wieku

Motywacja, która opierała się wyłącznie na nagrodach i karach była skuteczna przez lata. Jednak w dzisiejszym świecie zaczyna się sprawdzać coraz gorzej. Możesz o tym przeczytać dokładnie w artykule: Dlaczego nie wiesz, co motywuje Cię do działania? Sekrety prawdziwej motywacji. 

W dzisiejszym świecie ludzie nie robią czegoś tylko dlatego, że ktoś grozi im kijem, albo kusi ich soczystą marchewką. Nie jesteśmy robotami. Jeżeli naprawdę mamy się w coś zaangażować, musimy czuć, że ma to dla nas sens. W XXI wieku najważniejsza jest nasza motywacja wewnętrzna.

Motywacja wewnętrzna sprawia, że mamy chęć coś zrobić, bo jest to dla nas istotne. Sprawia to nam radość i daje ogromną satysfakcję. Każdy z nas chce czuć, że to czym się zajmuje jest ważne. Dlaczego więc w tak wielu firmach szefowie nadal traktują nas jak trybiki w tej przeklętej maszynie? Dlaczego codziennie zabijana jest nasza motywacja i kreatywność?

Problemem jest brak wiedzy. Szefowie wielu firm nie zdają sobie sprawy, że motywacja wewnętrzna opiera się na trzech kluczowych filarach: autonomii, mistrzostwie i celu. Autonomia to potrzeba decydowania o swoim życiu. Chcemy mieć pewność, że mamy wpływ na to, co się z nami dzieje i do czego zmierzamy.

Mistrzostwo to potrzeba ciągłego rozwoju i dążenia do pogłębiania swojej wiedzy i umiejętności w czymś, co jest dla nas ważne. Cel związany jest z poczuciem, że nasze działania przyczyniają się do czegoś większego, niż mogłoby się nam wydawać.

Wielu z nas do działania motywuje pomaganie innym, co może być właśnie takim większym celem. Dla wielu z nas motywujące jest robienie czegoś, z czego jesteśmy dumni i to jest właśnie nasz główny cel działania. Kiedy masz cel przed oczami, dużo łatwiej jest Ci znaleźć w sobie motywację do działania.

Czy motywacja wewnętrzna naprawdę działa?

Wielu z nas może mieć wątpliwości, że motywacja wewnętrzna naprawdę działa. Jednak jest jeden przykład, który rozwiewa wątpliwości u wszystkich. Mam nadzieję, że trafi on również do Ciebie. Jeżeli to zrozumiesz, dużo się może zmienić w Twoim codziennym życiu.

W połowie lat 90, gigant technologiczny Microsoft postanawia stworzyć własną encyklopedię. Ma wielkie aspiracje i dysponuje wielkim budżetem. Ma to być największa encyklopedia na świecie. Microsoft przeznacza na wiele swoich zasobów. Płaci setkom specjalistów za edytowanie kolejnych haseł. Jest to naprawdę wielkie przedsięwzięcie, które wymaga sprawnego zarządzania.

Kilka lat później zaczyna powstawać inna encyklopedia. Mały konkurent, który jest zupełnie lekceważony przez zarząd Microsoftu. Opiera się on na zupełnie innym modelu. Nikt nie dostaje pieniędzy za edytowanie haseł. Wszyscy jednak mają możliwość podzielić się swoją wiedzą w obszarze, w której są specjalistami. Mogą to zrobić jedynie dla zabawy i własnej satysfakcji.

Ty oczywiście jesteś świadoma, jak ta historia się zakończy. Jednak w tamtym momencie, nikt nie wierzył, że ktokolwiek może zagrozić encyklopedii Microsoftu. Wielki budżet i sprawne zarządzanie, miałoby konkurować z pisaniem dla zabawy i własnej satysfakcji?

Wszyscy jednak wiemy, jak ten pojedynek się zakończył. Encyklopedia Microsoftu nie miała szans z Wikipedią, która podbiła cały świat. To chyba największy sukces oparty na motywacji XXI wieku. Doskonale można w nim zauważyć wszystkie filary nowoczesnej motywacji, czyli autonomię, mistrzostwo i konkretny cel.

O czym warto pamiętać w kontekście motywacji?

W wielu firmach nadal kultywowane są zasady motywacji, które sprawdzały się w ubiegłym wieku. Niestety nasz obecny świat przyspieszył tak bardzo, że coraz więcej przedsiębiorców ma problem w znalezieniu zmotywowanych ludzi do pracy. Większość z nich stale popełnia te same błędy bo nadal wierzą, że najlepszą metodą jest kij i marchewka.

Dobrze jednak wiesz, że kary i nagrody nie działają już tak skutecznie jak kiedyś. Niedostosowanie nagród do zadań może powodować spadek kreatywności u pracowników. Nie jesteśmy maszynami, które stale wykonują jakąś prostą czynność. Jesteśmy ludźmi, którzy potrzebują autonomii i możliwości, aby się wykazać. Każdy z nas chciałby być dumny z tego co robi.

Proste nagrody działają tylko w prostych sytuacjach. Tam gdzie niepotrzebna jest kreatywność, a praca jest powtarzalna, prosta i mechaniczna, stara motywacja może jeszcze działać. W bardziej skomplikowanych zadaniach, które wymagają od nas zwalczenia fiksacji funkcjonalnej, proste nagrody mogą nam tylko przeszkadzać.

Tajemnicą XXI wieku nie są kary i nagrody, ale nasza motywacja wewnętrzna. Powinniśmy dążyć do tego, aby robić to, co sprawia nam satysfakcję. Dbajmy o naszą autonomię. Pamiętajmy o dążeniu do mistrzostwa. Powinniśmy mieć też przed oczami jasny cel naszych działań. To właśni jest sekret nowoczesnej motywacji.

Jeżeli w Twojej firmie nadal pojawia się problem z motywacją, mam dla Ciebie rozwiązanie. Kup swojemu przełożonemu książkę Drive: kompletnie nowe spojrzenie na motywację – Daniel H. Pink. Tę książkę powinien przeczytać każdy szef, rodzic i nauczyciel. W dzisiejszym świecie trudno cokolwiek osiągnąć bez opanowania trudnej sztuki motywacji. Mam nadzieję, że Ty również po nią sięgniesz.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Znajdziesz tam wiele ciekawych psychologicznych inspiracji.


Powiększ DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację