Strona główna » Nie uwierzysz, ale „te słowa” naprawdę mają znaczenie…

Nie uwierzysz, ale „te słowa” naprawdę mają znaczenie…

Nie rzucaj słów na wiatr, mówi stare porzekadło. Jednak, czy w dzisiejszych czasach, przywiązujemy do tego jakąkolwiek wagę? Słowa bombardują nas z każdej strony. Reklamy, bilbordy, telewizja, internet. Słowa pisane, mówione, słowa zamienione w symbole i znaki. Słowa mają ogromną siłę, z której nie zdajesz sobie sprawy…

Po czym poznać intencję drugiej osoby? Jak najlepiej zagłębić się w świat przeżyć innego człowieka? Całe swoje doświadczenie opisujemy słowami. Rozmawiamy i wymieniamy się informacjami na okrągło, jednak najczęściej zupełnie nie zwracamy uwagi na słowa. Nie zawsze TO co mówimy jest ważne, czasami ważniejsze jest to JAK mówimy.

ocena_innychKażdy z nas ocenia innych. Jest to dla nas automatyczne jak oddychanie. Jednak jedni z nas są w tym znacznie lepsi od innych. Mówi się, że mają nosa, że w życiu kierują się intuicją. O takich osobach mówi się, że często mają przeczucie. Jednak nikt nie mówi o tym, jak można się tego nauczyć. Psychologowie od dawna zastanawiają się, jak najszybciej i trafnie oceniać innych. My również się nad tym zastanawiamy. Kiedy idziemy na randkę z nieznajomą osobą, jak najszybciej chcemy być pewni, czy może z tego coś być, czy to tylko starta czasu. Jak idziemy na randkę bardziej formalną, a więc ubiegamy się o pracę, udając się na rozmowę rekrutacyjną, to my jesteśmy oceniani przez innych. Wszystko kręci się wokół ocen. Czym szybsze i bardziej trafne, tym lepiej. Jednak jak się tego nauczyć? Czy to tak jak z intuicją, jedni ją mają, a inni nie? Czy może to wszyto łączy się w jedną całość?

Słowa mają wielką siłę. Kiedy sobie to uświadomimy i będziemy przywiązywać do nich większą uwagę, nasze życie stanie się łatwiejsze. Przede wszystkim musimy zacząć słuchać ludzi w trochę inny sposób. To nowa umiejętność, której możemy się nauczyć. Jeżeli chcemy kogoś ocenić, powinniśmy mniejszą uwagę przywiązywać do tego co mówi o sobie, a większą do tego co mówi o swoich bliskich i najbliższym otoczeniu. I na randce i na rozmowie rekrutacyjnej, samych siebie przedstawiamy w samych superlatywach. W końcu to taki rytuał społeczny. Wszystko wiemy, wszystko umiemy i na wszystkim się znamy. Zainteresowania mamy szalone, a jak trzeba, to i książkę poczytamy. Nie muszę Wam chyba tego bliżej przedstawiać, bo każdy z Was może mieć teraz przed oczami przykład takiej rozmowy. To zupełnie naturalne. Jednak więcej informacji o innych, możemy czerpać z tego, jak mówią oni o swoich bliskich.

Kiedy opowiadamy innym o swoich bliskich, przedstawiamy im kawałek swojego świata. To świat, w którym na co dzień obcujemy, więc możemy być pewni, że ma on na nas duży wpływ. Skupmy się na tych randkach. W rozmowach rekrutacyjnych jest podobnie, a temat randek wydaje milosc_zamekmi się bardziej obrazowy. Zastanów się, co by pomyślała dziewczyna, która umówiła się na pierwszą randkę z chłopakiem, który już na samym początku zaczyna narzekać na swoje życie. Mówi o tym, że mieszka z rodzicami i że tego nienawidzi. Mówi, że tak bardzo mu oni przeszkadzają, bo mieszają się w jego sprawy. Mówi o starszym rodzeństwie, które dawno już uciekło z domu i nie ma z nimi kontaktu. Ogólnie opisuje swoje najbliższe otoczenie w bardzo niekorzystnym świetle. Przykre, prawda? Wydaje mi się, że nasza przykładowa dziewczyna, z całą dobrocią swojego serca, nie chciałaby być zaproszona do tego, nędznego świata smutku. A zobaczmy tę samą sytuację z innej strony. Chłopak, w takiej samej sytuacji, opisuje to innymi słowami. Mówi, że mieszka z rodzicami, jako najmłodszy z rodzeństwa. Opowiada o tym, jak ważni są dla niego rodzice i jak ważne dla niego jest to, że może im pomóc. Oczywiście nie jest łatwo, czasami zdarzają się zgrzyty, ale czego się nie robi z miłości, prawda?

Czasami zewnętrzny obserwator, który nie znałby myśli tego chłopaka, mógłby mieć trudności, z rozróżnieniem pierwszej i drugiej sytuacji. Chłopak mógłby nawet na pierwszy rzut oka zachowywać się tak samo. Na pierwszy rzut oka, nie byłoby różnicy. Jednak wszystkie myśli, które kłębią się w jego głowie, wpływają na jego późniejsze decyzje. Bo to właśnie nasze myśli, a więc słowa kreują naszą rzeczywistość. Dlatego tak łatwo nam stworzyć opowieść o tym, jacy to sami jesteśmy wspaniali, ale tak łatwo dzielimy się z innymi prawdą, kiedy mówimy o swoim otoczeniu.

Zastanów się jak Ty mówisz o swoich bliskich. Zastanów się jak mówisz o swoim partnerze lub partnerce, kiedy nie ma jej w towarzystwie. Czy opowiadasz o niej z szacunkiem, czy szukasz tylko pretekstów, by pokazać, jaki to ty jesteś ważny w tym związku? Znam wielu mężczyzn, którzy pokazują swoją prawdziwą twarz, tylko wtedy, kiedy nie ma ich partnerek blisko. Wtedy wychodzi z nich prawdziwe, samcze zło, które jest tylko oznaką słabości. Ponieważ pokazują swoim zachowaniem, że życie, które wiodą, jest rozdarte na pół. Większość czasu tkwią tam, gdzie nie chcą być, a mimo to, nie mają siły, aby z tym skończyć. Zastanów się, jak mówisz o swoich przyjaciółkach. Czy są Ci potrzebne tylko po to, aby obgadać z nimi, Twojego faceta? Czy interesujesz się szczerze ich życiem, czy spotykasz się z nimi wyłącznie po to, aby pochwalić się własnym życiem?

Zastanów się, jak opowiadasz o sobie w szerszym kontekście. Czy masz szacunek do starszych? Jak mówisz o swoich rodzicach? Czy są oni dla Ciebie autorytetami? opowiesc_zycieZastanów się, czy również popadłeś w chorobę, która dotyka większości Polaków. Zastanów się, czy zaraziłeś się „przewlekłym narzekaniem”, które daje o sobie znać w każdej sytuacji. Nie ma znaczenia, czy mówisz o pracy, rodzinie, piłce nożnej czy polityce. Wszystko jest złe, a cały świat maluje się w czarnych barwach. Wypowiadając te słowa raz, otwierasz im furtkę, aby pojawiały się w Twojej głowie częściej.

Wiele osób śmieje się, gdy słyszy słowa: „twoje myśli, kształtują twoje życie”. Jednak ja nie widzę w tym nic śmiesznego. Ze swojego doświadczenia wiem, że jest to prawda. Pracuję z wieloma osobami na co dzień. Jestem psychologiem i w swoim życiu, słuchałem już takich historii bezliku. Jednak najtrudniejszy jest moment, w którym zaczynasz się zastanawiać nad tym, ale tak strasznie nie chcesz w to uwierzyć. Słowa wydają ci się puste. Rzucasz nimi w prawo i w lewo. Nie zwracasz na nie uwagi, bo przecież „to tylko słowa”. Jednak zastanów się, czy na pewno?

Opowiedz mi o swoim życiu. Jakich słów użyjesz? Co będziesz podkreślał w swojej opowieści? Czy większość Twoich słów będzie przepełniona żalem i rozgoryczeniem? Czy może opowiesz mi o pasji i radości, która dodaje Ci sił? Wolisz mówić o czymś dobrym, czy łatwiej jest ci mówić o czymś złym? Tu nawet nie chodzi o podział na pesymistów i optymistów. Tu chodzi o podział ludzi na tych, którzy zdają sobie sprawę ze znaczeń słów i ignorantów, dla których słowa nic nie znaczą. Jak jednak możesz zaufać osobie, dla której słowo, nie ma żadnego znaczenia?

Jeżeli więc, chcesz poznać kogoś bliżej, zacznij zwracać uwagę na słowa, jakimi opisuje swój świat. Nie zwracaj uwagi na to, jak opisuje siebie. Przysłuchaj się uważnie, jak opisuje swoje najbliższe otoczenie. Wsłuchaj się w słowa, które opisują jego świat. Pamiętaj, że świat wewnętrzny, a więc nasze myśli, są bardzo mocno związane z tym, jak wygląda nasz świat „na zewnątrz”. Nawet kłamstwo powtarzane tysiące razy, może stać się prawdą. Jeżeli chcesz szybko i skutecznie dokonać oceny innego człowieka, wsłuchaj się w jego słowa. Jeżeli są przepełnione żalem i smutkiem, zastanów się dlaczego. Zastanów się, czy to właśnie do takiego świata, chcesz otrzymać zaproszenie. Zastanów się, czy właśnie do takiego świata, chcesz zapraszać innych? Słowa mają wielką siłę, dlatego przestań je ignorować. Wiem, że już czujesz ich siłę. Jestem już spokojny o Twoją intuicję. Wiesz już dokładnie, na czym powinieneś skupić swoją uwagę.

Masz ochotę, trochę ponarzekać?

Pozdrawiam,
Patryk Wójcik.

ps. na Facebooku jest już nas ponad tysiąc, wpadnij do nas: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

2 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *