Jak to jest, że kiedy pada sakramentalne „tak”, wszystko zaczyna się zmieniać? Czy pierścionek na palcu powoduje, że różowe okulary spadają z naszych oczu? A może chodzi o to, że nie jesteśmy przygotowani na ten etap związku?

Czy my się tak naprawdę znamy?

Jak pisałem ostatnio we wpisie Co to znaczy kochać? miłość romantyczna to naprawdę silny popęd. Moment zakochania wiąże się z dużymi emocjami, a często nawet euforią i przysłowiowymi motylami w brzuchu.

Jednak taki stan nie może trwać wiecznie. Wiem, że trudno Ci się z tym pogodzić, ale szaleństwo związane z uczuciem zakochania mija. Jest to pewien etap w związku, który jest wyjątkowy, ale nie jest ostateczny. Jeżeli chcesz, aby Twój związek przetrwał, musisz być tego świadoma. Warto wykorzystać ten wyjątkowy stan, aby zbudować solidne podstawy Waszego związku.

Zaczynacie się dopiero poznawać. Może Wam się wydawać, że wiecie na swój temat już wszystko. Jednak jest to tylko iluzja buzujących hormonów. Wiele rzeczy Wam umyka, bo skupiacie się na czymś zupełnie innym. Nie można zapominać na tym etapie, że poza budowaniem namiętności, trzeba budować przyjaźń.

Wiele par podejmuje zbyt pochopne decyzję w zbyt szybkim tempie. Zbyt szybko mówimy sobie „tak” i przechodzimy do życia w codzienności. Jeżeli nie znacie się wystarczająco długo, nie będziecie w stanie stworzyć naprawdę głęboką relację. Aby zbudować prawdziwe zaufanie, czy przyjaźń potrzebujecie czasu.

Jaki bagaż wnosisz do swojego związku?

Nie masz co się oszukiwać, że każdy związek można zacząć zupełnie od zera. Każdy z nas niesie przez życie swój bagaż. To Twoje doświadczenie z poprzednich związków. To Twoje oczekiwania, normy i wartości, które wyniosłaś z domu. Każdy z nas jest nimi przepełniony, jednak na początku zupełnie nam to nie przeszkadza.

Nie skupiamy się na tym, czy ktoś wyciska pastę do zębów od tyłu, czy od przodu. Nie skupiamy się na tym, czy ktoś wiesza papier toaletowy od ściany, czy do ściany. Nie obchodzi nas czy wychodzimy na dwór czy na pole.

Takie różnice wychodzą po czasie. Takie różnice w codzienności życia, potrafią doprowadzić wiele par do ściany. To właśnie przez kumulację drobnych i z pozoru nieistotnych gestów, nasz związek zaczyna się wypalać.

Czy zdążyłaś już poznać swojego partnera na tyle, aby wiedzieć czego się możesz po nim spodziewać? Nie chodzi mi o to, że wiesz jak się on zachowuje w towarzystwie, albo podczas randek. Chodzi o codzienne sytuacje. Czy będziesz miała w nim oparcie?

Prostym przykładem będzie tu podejście do domowych obowiązków. Czy Twój partner będzie Ci w nich pomagał? A może utrzymanie domu będzie jedynie Twoim zadaniem? Dla wielu mężczyzn może być to dziwne, że mogą pomóc w odkurzaniu, albo myciu okien.

Wielu mężczyzn nie wyniosło takiego podejścia z domu. Może myślą, że wprost uwielbiasz te wszystkie domowe czynności i lepiej Ci w tym nie przeszkadzać? Jednak zejdźmy na ziemię, dobrze wiem, jak dużo może być pracy nawet w najmniejszym mieszkanku. Trudno mi sobie wyobrazić coś gorszego, niż mężczyzna siedzący na fotelu z pilotem, który nawet nie zapyta, czy mógłby Ci jakoś pomóc.

Tego wszystkiego nie dowiesz się z randek. Nie dowiesz się też z bezpośrednich rozmów. Musisz słuchać tego, co mówi między słowami. Musisz zrozumieć, jakie nawyki Twój mężczyzna zapakował do swojego bagażu.

Nie powie Ci o tym od razu. Nie chodzi, że chce to przed Tobą ukryć. Chodzi o to, że on sam nie jest tego świadomy. Tak wygląda jego świat i tak żył do tej pory. Tak żył w innym związku, albo widział jak żyją jego rodzice. To jego świat, który musisz poznać.

Przestańcie sobie czytać w myślach.

Oczywiście możesz popełnić ten błąd. Jednak kiedy będziesz już tego świadoma, będzie Ci dużo łatwiej o tym pamiętać. Nigdy nie staraj się doprowadzić do sytuacji, aby partner czytał w Twoich myślach.

Nie mów, że jakby Cię kochał, to by się domyślił. Powiedz mu czego od niego oczekujesz. Jeżeli on oczekuje od Ciebie, że to Ty będziesz czytała w jego myślach, wytłumacz mu, że nie jest to możliwe. To, że bawimy się w jasnowidzów zamiast szczerze rozmawiać, jest jednym z największych błędów, jakie można popełnić w związku.

Nie starajcie się czytać sobie w myślach. Przestańcie tego oczekiwać od swoich partnerów. Podstawą dobrych i głębokich relacji jest szczera komunikacja. Jest to najczęściej rozmowa, ale są to również gesty i wspólne spędzanie czasu.

Dobra komunikacja to nie tylko mówienie o tym co się robi, albo czego się chce. W związku powinniśmy rozmawiać o emocjach. Powinniście się nauczyć mówić nie tylko o tym co myśleliście w danej sytuacji, ale też co czuliście. Dobrze wiem, że rozmowy o emocjach nie są proste. Jednak jedynym sposobem, aby się tego nauczyć jest próbowanie.

Czy naprawdę chodzi o te różowe okulary?

To jak to w końcu jest z tymi związkami? Czy naprawdę chodzi o to, że każdemu z nas w pewnym momencie spadną z oczu różowe okulary? A może chodzi o to, że powinnyśmy się do tego lepiej przygotować?

Najpierw warto zrozumieć, że moment zakochania to naprawdę silny koktajl emocjonalny. Kiedy zaczynamy dochodzić do siebie, nie powinniśmy czuć się źle z tego powodu. Po prostu trzeba ruszyć dalej i nauczyć się stale podsycać namiętność w naszym związku.

Jednak nie uda Ci się zbudować dobrego związku wyłączne opierając się na namiętności. Potrzebna Wam jest przyjaźń i zaufanie. A to wymaga czasu i wielu rozmów. Nie bójcie się tego i cieszcie się każą wspólną chwilą. Przybliża Was to do siebie i nie starajcie się tego w żaden sposób przyspieszać.

Nie ma nic gorszego niż pośpiech w związku. Na wielkie decyzje przyjdzie jeszcze czas. Skupcie się teraz na sobie. Opowiadajcie o sobie jak najwięcej. Starajcie się poznać swój bagaż. Zastanówcie się co same wnosicie do swojego związku. Jakie doświadczenia, przyzwyczajenia i oczekiwania.

Spróbujcie zderzyć to z oczekiwaniami i przyzwyczajeniami swojego partnera. Czy mówicie podobnym językiem o tych samych sprawach? A może w Waszym domu mówiło się o tym zupełnie w inny sposób? Postarajcie się znaleźć wspólny mianownik.

Nie powielajcie swoich błędów z poprzednich związków. Nie oszukujcie się również, że tworzycie nowy związek z zupełnie czystym kontem. Każdy z nas ma trochę brudu za paznokciami i kilka zaschniętych łez. Jeżeli nauczycie się o tym rozmawiać, będzie to wzmocnienie dla Waszego związku.

Nie ma nic gorszego niż kłótnie w związku, których tak naprawdę żaden z partnerów nie rozumie. Są to bolesne chwile, kiedy zaczynacie mówić do siebie w zupełnie nie zrozumiały sposób. Dodatkowo nie chcecie wtedy słuchać drugiej strony. Nakręcacie się i tak to już płynie.

Zastanówcie się nas swoim bagażem doświadczeń. Wcale nie musi tak być, że po wspólnym zamieszkaniu, albo małżeństwie musicie zrzucać swoje różowe okulary. W waszym przypadku wcale nie musi tak być, że to co przed ślubem było zaletą, nagle po ślubie staje się wadą.

Wszystko zależy od Was i o sposobu w jaki będziecie wchodzić w związek. Jeżeli będziecie się zbytnio spieszyć, w pewnym momencie różowe okulary spadną i zdziwicie się tym widokiem. Jeżeli zachowacie odpowiednie tempo i będziecie budować związek na trwałych fundamentach, ten problem się nie pojawi.

Dbanie o związek to czysta przyjemność, jeżeli partnerzy mają wspólny cel. Jeżeli każdy próbuje ciągnąć w swoją stronę, w końcu coś pęknie. Drobne pęknięcie, mała szczelina, a później coraz większy dystans i chłód. Takich przykładów znacie pewnie wiele, a wszystko zaczyna się od tego, że chcecie zbyt mocno i zbyt szybko. W życiu na wszystko przyjdzie czas. Cierpliwości…

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Zapraszam Cię również ma mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty. Znajdziesz tam wiele artykułów, które pomogą Ci budować wyjątkowy związek.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here