Czym są dla Ciebie marzenia? Czy traktujesz je jako przyjemne, choć bardzo odległe myśli? A może marzenia są dla Ciebie motywacją do konkretnych działań? Zastanów się, czy w swoich marzeniach bujasz tylko w obłokach? A może starasz się sięgać po to, czego pragniesz? Bo dla mnie najważniejsze są te marzenia, które mogę spełnić. To one dają mi prawdziwą siłę i chęć do życia. Marzenia, których nie spełniasz to tylko gdybanie. I o tym właśnie będzie ten artykuł.

MARZENIA TO NAJLEPSZA MOTYWACJA DO DZIAŁANIA

Lubię marzyć. Od dziecka miałem bujną wyobraźnię. Jednak w młodości odpływałem w tych marzeniach za daleko. Ciągle w mojej głowie pojawiało się coś nowego. Goniłem za marzeniami, których nie udawało mi się spełnić. Dopiero później zrozumiałem, że marzenia warto realizować. Samo bujanie w obłokach nic nie daje.

Przez ostatnie lata nauczyłem się, że naprawdę ważne marzenia trzeba spełniać. Bo w innym przypadku przemijają i tracimy nimi zainteresowanie. Prawda jest taka, że tych ważnych marzeń najbardziej się boimy. Porażki w sytuacji, kiedy coś ma dla nas ogromne znaczenie boli najbardziej.

O strachu pisałem już wcześniej w artykule: Boje się, ale idę do przodu. A Ty? Wierzę, że w życiu wszystko, co jest naprawdę ważne, wymaga od nas odwagi. Bez odwagi ciągle będziemy stać w miejscu i się frustrować. Staram się być świadomym tego strachu. Wiem, że trudno jest jednocześnie się nie poddawać i działać. Jednak spełnianie marzeń ma swoją cenę. Warto zaryzykować.

Marzenia są świetną motywacją do działania. Pozwalają nam przekraczać własne ograniczenia i granice rozsądku. Nasze marzenia bywają tak wielkie, że racjonalnie nigdy byśmy się za to nie zabrali. Jednak jest w nich coś, co sprawia, że zakładamy różowe okulary. Próbujemy, a jak się nie udaje, to próbujemy ponownie. Tak właśnie rozwija się świat.

Wiem, że nie zawsze się nam udaje. Jednak samo działanie zawsze prowadzi nas do czegoś dobrego. W działaniu możemy dowiedzieć się więcej o samych sobie. Możemy też dostać cenną lekcję na przyszłość. Zdecydowanie wierzę, że lepiej spróbować i ponieść porażkę, niż później żałować, że się nie spróbowało. A to właśnie wymaga odwagi. Ile masz jeszcze marzeń do spełnienia? Jak długo będziesz jeszcze zwlekać?

warto mieć wspólne marzenia - para na randce

NASZE WSPÓLNE MARZENIA

Czekałem na to od dawna. Moim marzeniem jest zrealizować wspólnie z Żoną jakiś duży projekt. Jednak przez długi czas nie wiedzieliśmy, co to dokładnie może być. Szukaliśmy czegoś, co będzie równie motywujące dla nas obojga. Bez wspólnej motywacji trudno coś osiągnąć. Szczególnie że ambitne projekty wymagają czasu.

Jednak tym razem jest inaczej. Pomysł pojawił się spontanicznie w drodze do mojego rodzinnego domu. Wystarczyło kilka słów, abyśmy oboje to poczuli. Nakręciliśmy się na ten pomysł. Droga minęła nam bardzo szybko. Nasz wspólny pomysł zaczął nabierać konkretnych kształtów. Tak właśnie działa prawdziwa motywacja.

Wszystko zaczęło się od ulotnego marzenia. Później pojawił się plan, który można było podzielić na kilka etapów. Lubimy działać zgodnie z metodą małych kroków. Wiedzieliśmy, że będzie sporo pracy, ale było to motywujące. Wiara w to, że zrobimy to wspólnie dodała nam sił.

Wybacz, że nie mogę zdradzić Ci na razie więcej szczegółów. Najpierw chciałbym przedyskutować nasz pomysł w mniejszym gronie. Kiedy pomysł nabierze już konkretnych kształtów, na pewno się o tym dowiesz. Chcę w ten sposób zachęcić Cię do realizacji marzeń z bliską osobą.

Marzę o tym, aby zrealizować z Żoną coś, z czego oboje będziemy dumni. Wiem, że nie jest łatwo współpracować z najbliższą osobą. Dlatego tak długo szukaliśmy swojego pomysłu. Teraz nasz pomysł nabrał konkretnych kształtów.

Oboje mocno w niego wierzymy. Dlatego będziemy mogli wspólnie zacząć planowanie jak go zrealizować. Moja Żona od zawsze interesowała się modą i mam nadzieję, że w końcu będzie mogła pójść krok naprzód w tym kierunku. Może to będzie jedno z tych ważnych marzeń do spełnienia?

perfekcjonizm zabija marzenia

TEN PRZEKLĘTY PERFEKCJONIZM

Kiedy zacząłem interesować się rozwojem osobistym, zrobiłem sobie porządny rachunek sumienia. Okazało się, że większość moich marzeń nigdy nie została zrealizowanych. Wszystkie zabijał mój perfekcjonizm. To właśnie on zawsze niszczył moją motywację i podcinał mi skrzydła.

Zawsze chciałem, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik. Dlatego większość projektów trafiała do szuflady. Nigdy nie miałem okazji się przekonać, czy miały one prawdziwy potencjał. Teraz już wiem, że perfekcjonizm jest wygodną wymówką. Trzyma on nas w strefie komfortu. Jednak to od nas zależy, czy w końcu ruszymy z miejsca.

Nie da się osiągnąć perfekcji, bez wcześniejszych testów. A testowanie zawsze związane jest z masą porażek i błędów. Właśnie w taki sposób próbuję działać obecnie. Mój pomysł na walkę z perfekcjonizmem to szybkie eksperymentowanie i ulepszanie pomysłów. Nie boje się już tak bardzo porażek, bo wiem, że są one nieuniknione.

Pomysły, które pojawiają się w głowie, nigdy później nie wyglądają w taki sam sposób w rzeczywistości. Dlatego staram się wyprzedzić swoje wątpliwości, obawy i lęki. Staram się zrobić minimalnie satysfakcjonującą wersję mojego pomysłu. Później zaczynam go ulepszyć. Lubię widzieć, jak coś powstaje i można to w jakiś sposób „dotknąć”. Lepiej działać małymi krokami, niż tylko myśleć i planować.

Takie myślenie nie wzięło się u mnie z powietrza. Zdarza mi się pomagać osobom, które prowadzą, albo chcą prowadzić swój biznes. Większość z nich zmaga się dokładnie z tym samym problemem. Ich przeklęty perfekcjonizm trzyma ich na uwięzi. Boją się zrobić cokolwiek, dlatego kręcą się stale w kółko.

Znasz ten problem z własnego doświadczenia? Coś Cię blokuje w spełnianiu marzeń? Musisz opanować swój perfekcjonizm. Inaczej stale będzie Ci on podkładał kłody pod nogi. Stale będziesz z czegoś niezadowolona. Będziesz dużo planowała, ale nie będziesz działać. W taki sposób bardzo ciężko jest realizować swoje marzenia.

DLACZEGO BOIMY SIĘ WŁASNYCH MARZEŃ?

Jestem pewien, że znasz to z własnego życia. Niektóre marzenia Cię przerażają. Czasami nawet nie wiesz, jak miałabyś się zabrać za ich realizację. Czasami lubisz sobie pobujać w obłokach. Nie martw się, każdy tak ma. Zastanów się jednak, czy chcesz zrealizować te marzenia? A może wydają Ci się one monstrualnie wielkie? Może po prostu się ich boisz?

O tym również napisałem kiedyś artykuł: Dlaczego większość ludzi, nie realizuje swoich marzeń? Powinien Cię on zainspirować, abyś wykonała ten pierwszy i najtrudniejszy krok. W innym przypadku Twoje marzenia są tylko w Twojej wyobraźni. Kiedy się ich boisz, prawdopodobnie nigdy nie opuszczą one Twojej głowy.

Znakomicie na ten temat wypowiedział się prof. Jackiem Santorskim, który współtworzył Laboratorium Psychoedukacji. Lubi on podkreślać, że „wizja bez implementacji to halucynacja”. Czyli mówiąc inaczej, jeżeli swojej wizji (marzeń) nie zamieniasz na konkretne działania, to tkwisz wyłącznie we własnej halucynacji.

Jaką cześć swoich marzeń chciałabyś urzeczywistnić? Czy są marzenia, których realizacji się naprawdę boisz? Czy zawsze postępowałaś w ten sam sposób? A może ostatnio się coś w Twoim życiu zmieniło? Wiele osób w związkach przechodzi metamorfozę w kontekście marzeń. A czy Ty stałaś się odważniejsza? Czy może nadal Twój partner podcina Ci skrzydła?

Warto się z tym zmierzyć. Naprawdę istotne rzeczy w Twoim życiu, wymagają od Ciebie odwagi. Jeżeli nie zaczniesz spełniać swoich marzeń, będziesz żałowała w przyszłości. Potrzebujesz odwagi, aby wykonać ten pierwszy krok. Wiem, że to jest najtrudniejszy moment. Warto się jednak przełamać.

Zastanów się nad tym, jaką rolę odgrywają marzenia w Twoim życiu? Czy są dla Ciebie motywacją? Czy jedynie sposobem na ulotną rozrywkę? Czy chcesz spełniać swoje marzenia, czy dalej będziesz bujać w obłokach? To Twoje życie i Twoja decyzja.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog i konsultant biznesowy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here