Czy czujesz się czasem, jakbyś utknęła w miejscu? Jakbyś grzęzła w błocie, a każdy Twój najdrobniejszy ruch sprawiał, że zapadasz się jeszcze bardziej? Nuda, rutyna i przyzwyczajenia, to koszmary naszego życia. Czy chciałabyś w końcu, aby wydarzyło się coś ciekawego?

Czy jestem świadoma tego, jak wygląda moje życie?

Nie wiem ile razy o tym już pisałem, ale czuję, że to i tak ciągle za mało. Większość z nas nie wie, czym jest prawdziwe życie. Nasze najlepsze chwile przepływają nam przez palce, a my nie potrafimy odróżnić środy od niedzieli. Nawet jak zdarzy się coś ciekawego, na drugi dzień o tym zapominamy.

Żyjemy szybko i nieuważnie. Tracimy czas na spełnianie marzeń, które narzucił nam ktoś inny. Nad własnymi marzeniami nawet się nie zastanawiamy, bo skąd niby mielibyśmy mieć na to czas? I tak mija dzień za dniem. Kolejny przeczytany wpis, chwila refleksji i zapomnienie.

Myślisz, że nie wiem jak to jest? Uwierz mi, że znam to uczucie doskonale. Ciągle próbuje wyrwać się z sideł własnych nawyków i przyzwyczajeń, które niczego dobrego nie wnoszą do mojego życia. Jednak kiedy nic się nie zmienia, czuję się bezpiecznie. A przecież o to nam właśnie chodzi?

Niektórzy nazywają to strefą komfortu, inni mówią o granicach naszej odwagi. Ja nazywam to po prosu bagnem, z którego prędzej czy później, będziesz chciała się wyrwać. Nawet jeżeli w tym momencie absolutnie się ze mną nie zgadzasz, kiedyś to zrozumiesz.

Rutyna codziennego dnia przypomina tory kolejowe, albo koleiny. Jeżeli idziesz przez życie z góry wytyczoną ścieżką, tracisz wszystko, co znajduje się tylko odrobinę dalej. Śmieszne jest to, że sami siebie przekonujemy, że właśnie w ten sposób możemy w życiu osiągnąć cel. Tylko czy ten cel, naprawdę będzie dla Ciebie satysfakcjonujący? Czy będziesz z niego dumna?

Nie dokonuj rewolucji.

Co możesz zrobić, aby Twoje życie stało się ciekawsze? Wiele osób powiedziałoby Ci w tym momencie, że musisz wykoleić swój pociąg, dokonać rewolucji i całkowicie zmienić swoje życie. Tylko ja wiem, że to w 99% sytuacji nie działa.

Nie znam ludzi, którzy naprawdę chcieliby wywrócić swoje życie do góry nogami. Czasami jest to tylko zwykłe gadanie, które jest zwykłą wymówką. Niektórzy przez lata mówią o tym, co by się stało, jakby tylko rzucili pracę, zostawili swojego partnera, albo wyprowadzili się zagranicę.

Tylko, że w większości przypadków tego nie robią. Nadal pracują w miejscu, którego nienawidzą. Nie dbają o związek, w którym przygasły już prawie wszystkie uczucia. Boją się wyjechać za granicę, bo ciągle uważają, że nie znają wszystkich czasów w języku angielskim.

Nie wiem jak dla Ciebie, ale na mnie takie rewolucje nie działają. Po prostu się ich boję, bo jest wiele rzeczy w moim życiu, które po prostu lubię. Dlatego jestem zwolennikiem dokonywania małych zmian w życiu, aby w końcu było ono ciekawsze. To działa zawsze, jeżeli tylko jesteś uparta.

Nie wykolejaj więc swojego pociągu. Wystarczy, że zaczniesz wysiadać na poszczególnych stacjach. Masz wtedy szansę się zatrzymać i porozglądać. Możesz wtedy spróbować czegoś nowego. A kiedy będziesz potrzebowała, możesz wsiąść do następnego pociągu. Będziesz czuła się bezpiecznie.

Masz ochotę na coś nowego?

Nie wiem czy też tak masz, ale kiedy pojawia się pytanie o to, kiedy ostatnio próbowałem czegoś nowego, to w głowie mam tylko jedną myśl. Oczywiście chodzi o seks. I w tym momencie czuję Twoje zbulwersowanie. Ponieważ wiem, że też o tym pomyślałaś, jednak nie chciałaś się do tego przyznać.

Prawda jest taka, że w Polsce seks jest tematem tabu. Wiedza o tym jak sprawiać rozkosz, a także jak doświadczać rozkoszy, jest na bardzo niskim poziomie. W swoich łóżkowych przygodach opieramy się głównie na mitach, które powtarzamy przy pierwszej lepszej okazji.

A przecież seks jest jednym z najważniejszych ogniw, które spajają związek. Wiele problemów, które pojawiają się między partnerami, można zauważyć na początku w łóżku. Jednak nie potrafimy o tym rozmawiać. Nie potrafimy otwarcie mówić o swoich potrzebach i pragnieniach.

Takie podejście jest niezawodną – sprawdzoną przez setki par – receptą na problemy w związku. Bo jeżeli nie potrafimy otwarcie rozmawiać o swoich potrzebach, kumulują się one w naszych ciałach. Wszystkie emocje, które próbujemy ukryć pod dywan, w pewnym momencie nas atakują.

Tak zaczynają się skoki w bok, zdrady emocjonalne i uciekanie od problemów w świat używek. To prymitywny schemat, który powiela każde pokolenie. Jednak nigdy nie mieliśmy tak łatwo dostępnej wiedzy, która pokazuje nam jak możemy sobie z tym poradzić.

Na moim blogu znajdziesz dziesiątki artykułów, które opisują jak lepiej dbać o związek. Setki osób już je przeczytało, jednak czy w jakiś sposób wcielili to do swojego życia? Nie jestem tego pewien, ponieważ ciągle dostaję te same maile. Większość z nich można streścić kilkoma słowami: w naszym związku wypaliła się namiętność, a my żyjemy ze sobą już tylko z przyzwyczajenia.

Porażka czy sukces?

Nadal nie mogę rozgryźć pewnej kwestii. Może mi w tym pomożesz? Czy mogę mówić o sukcesie, bo moje artykuły o związkach, trafiły już do setek czytelników? Czy raczej powinienem mówić o porażce, bo nadal tysiące par jest nieszczęśliwych?

A teraz zastanów się nad własnym życiem. Czy to w jaki sposób obecnie żyjesz, jest sukcesem, czy porażką? Czy czujesz, że naprawdę żyjesz świadomie i wykorzystujesz każdy dzień? Czy może czujesz, że życie przepływa Ci przez palce, a Ty nadal stoisz w miejscu?

Każde z tych pytań jest trudne. Myślę, że nie można na nie znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Tu raczej chodzi o pogłębianie świadomości swoich pragnień i marzeń. Jeżeli ciągle żyjesz z dnia na dzień, a w swoim sercu chowasz własne marzenia, w pewnym momencie to poczujesz. Czy będziesz miała wtedy wystarczająco dużo siły, aby zmienić coś w swoim życiu?

Spróbuj czegoś nowego!

Zastanów się, jakiej zmiany naprawdę potrzebujesz w życiu? Co musisz zrobić, aby znów poczuć wiatr w żaglach i cieszyć się życiem? Seks, czyli próbowanie czegoś nowego w łóżku, był tylko przykładem. Tak naprawdę masz całą masę możliwości.

Możesz zadbać o wzmocnienie emocji w swoim związku. Możesz spróbować zrobić coś, o czym od zawsze marzyłaś. Nie muszą to być od razu skoki spadochronowe, ale może myślałaś od dawana o tym, aby napisać książkę?

Aby zrobić coś nowego, trzeba spróbować wykonać pierwszy krok. Ruszenie z miejsca jest najtrudniejsze. Później, może być trochę łatwiej. Musisz jednak nabrać rozpędu. Nie rzucaj się od razu do wielkich zmian. Rewolucja nie działa, pamiętasz?

Wykonaj kilka mniejszych kroków w drodze do marzenia, które jest dla Ciebie ważne, ale nie jest przerażające. Pamiętaj, że strach też nas paraliżuje. Chodzi mi o to, abyś zaczęła od czegoś, co jest w Twoim zasięgu. Nie musi to być od razu wielogodzinny seks tantryczny, może wystarczy zadbać o miłą atmosferę, świeczki i wspólną kąpiel?

Może nawet to „coś nowego”, nie będzie dla Was niczym odkrywczym? Może to po prostu powrót do tego, co było kiedyś? Pomyśl o Waszych początkach. Czego Ci z tamtego okresu najbardziej brakuje? Może warto do tego wrócić? Będzie to „mała nowość”, ale zawsze będzie to krok naprzód.

Ten artykuł ma tylko jedno przesłanie. Jeżeli zastanawiasz się kiedy ostatnio zrobiłaś coś nowego, to po prostu zrób cokolwiek. Naprawdę cokolwiek wystarczy. Bo to będzie mały krok, którego i tak nie wykona większość osób. Jednak, czy naprawdę chcesz być jak większość?

Mały krok w dowolną stronę jest lepszy, niż ciągłe tkwienie w jednym miejscu. Taki krok pociągnie za sobą całą serie innych drobnych kroczków. Jednak na początku o tym nie myśl. Skup się tylko na tym pierwszym kroku. Ciesz się nim i spróbuj poczuć ten wiatr w żaglach. Prawda, że w życiu może być trochę ciekawiej?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Byłaś już na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Jeżeli jeszcze nie maiłaś okazji, a doszłaś do tego  miejsca w artykule, to jestem pewien, że znajdziesz tam dużo ciekawych inspiracji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here