To będzie jeden z tych wpisów, w którym nie będzie miejsca na owijanie w bawełnę. Może dla niektórych będzie to szokujące, jednak jestem pewien, że wiele osób w końcu się obudzi, kiedy doczyta go do końca. Zastanów się przez chwilę, kiedy zdecydowałaś, że Twoje życie będzie nudne i przeciętne? Kiedy postanowiłaś, że nie będziesz dawała z siebie wszystkiego i będziesz klepać tylko minimum?

Każdy ma swoje standardy.

Nie ma co się oszukiwać, każdy w życiu ma swoje standardy. Kiedy jesteśmy na początku swojej drogi, mamy duże ambicje. Jednak w miarę upływu czasu, nasz apetyt maleje. Przyzwyczajamy się do swojej codzienności i zaczynamy popadać w rutynę.

Dajemy z siebie coraz mniej, bo coraz mniej oczekujemy od życia. Jesteśmy zrezygnowani i smutni. Choć często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. W wielu związkach dochodzi do takiej sytuacji, w której partnerzy nieświadomie demotywują się nawzajem.

Obniżanie standardów dopadło nas już w różnych obszarach życia. Możesz o tym przeczytać w artykule:  Dlaczego wyjątkowe kobiety wiążą się z przeciętniakami? Wiem, że ten artykuł był dla wielu z Was kontrowersyjny, jednak jest on szczery i prawdziwy. Pokazuje trudności, z którymi zmagają się współczesne kobiety.

Dlaczego więc jest tak, że wchodząc w związek mamy konkretne plany i marzenia, a później tak łatwo odpuszczamy i o nich zapominamy? Dlaczego przyzwyczajamy się do tego, żeby się zbytnio nie przemęczać? Dlaczego nie dbamy wspólnie o to, aby chcieć czegoś więcej od życia?

Trochę przykro jest tego wszystkiego słuchać. Zastanów się, co by odpowiedzieli Twoi znajomi na pytanie, czy są szczęśliwi w swoim życiu? Wielu z nich mogłoby stwierdzić, że jakoś im to życie leci. Usłyszałabyś, że jest w porządku, albo po staremu.

We wszystkich tych odpowiedziach mogłabyś usłyszeć nutkę nostalgii. Bo kiedy pytasz o szczęście, to człowiek naturalnie zaczyna wspominać. Zaczyna zastanawiać się, czym było dla niego szczęście kiedyś, a czym stało się ono dla niego teraz? Wielu z nas jest po prostu rozczarowanych swoim życiem i to jest największy problem.

Musisz, czy chcesz?

Jak motywujesz się do jakiegokolwiek działania? Czy uważasz, że coś musisz? A może starasz się skupiać na tym, czego tak naprawdę chcesz? Niestety w większości przypadków, nadal wierzymy w mity na temat motywacji.

Jeżeli zastanawiasz się gdzie popełniasz błąd, przeczytaj mój wcześniejszy artykuł: Dlaczego nie wiesz, co motywuje Cię do działania? Sekrety prawdziwej motywacji. Dowiesz się z niego, jak powinnaś zacząć myśleć o własnej motywacji, aby w końcu ruszyć z miejsca.

Czy naprawdę chcesz się zmienić? Czy chcesz schudnąć? Czy chcesz zadbać w końcu o swój związek? Czy chcesz mieć więcej czasu dla swoich dzieci? Czy chcesz pomóc swoim najbliższym? Czy chcesz się pozbierać po tym rozstaniu? Czy chcesz dowiedzieć się czegoś na swój temat? Czy chcesz być dla samej siebie bardziej wyrozumiała?

Czy naprawdę tego chcesz, czy tylko Ci się tak wydaje? Czy może na samą myśl o tym wszystkim, tracisz całą energię do działania? Może Cię to po prostu przytłacza? Może nie masz już sił z tym walczyć? Zastanów się, czy w swoim życiu częściej „musisz” coś zrobić, czy „chcesz” to zrobić? To wielka różnica i mam nadzieję, że czujesz znaczenie tych słów.

A ostatnia umiera nadzieja.

Dlaczego tak wiele osób się po prostu poddaje? Dlaczego w pewnym momencie przestają walczyć? Dlaczego nie chcą spróbować ten kolejny raz? Dlaczego nie wierzą w siebie? Dlaczego tak wielu z nas zadowala się przeciętnością? Czy obniżanie standardów jest jedynym sposobem, aby sobie z tym poradzić?

Dlaczego godzimy się na to, aby tkwić w „jakimś związku”, a nie chcemy stworzyć „najlepszego” związku z możliwych? Dlaczego ranimy innych i pozwalamy, aby ranili nas inni, ale nie potrafimy pracować nad własną asertywnością? Zastanów się, za jaką cenę sprzedałaś własne marzenia?

Ludzie potrafią oszukiwać się latami. Tkwią w toksycznych związkach i ciągle mają nadzieję, że coś się zmieni. Jednak są w tym bierni i tak naprawdę nie liczą na prawdziwą zmianę. Trwają w tym bez większej nadziei, ale też nie potrafią zrobić kroku w inną stronę. Możesz się o tym przekonać czytając artykuł: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach?

Mam nadzieję, że po tym co przeczytałaś jesteś wściekła. Jeżeli jest w Tobie choć odrobinę emocji, to jest jeszcze nadzieja. Jeżeli złościsz się na mnie, lub na samą siebie, to znaczy, że możesz coś jeszcze zmienić w swoim życiu. Jeżeli nie ma w Tobie złości, to tak naprawdę się poddałaś. Zrezygnowałaś z wszystkiego, co miało kiedyś dla Ciebie znaczenie.

Wnioski?

Naprawdę stać Cię na więcej. Nie możesz zadowalać się klepaniem minimum. Nie możesz też pozwolić, aby Twój partner klepał to minimum. Jeżeli nie przestaniecie obniżać swoich standardów, to będziecie zadowalali się coraz gorszym życiem. Czy naprawdę tego chcesz?

Moim zdaniem Wasz związek może wyglądać lepiej. Wasze rozmowy mogą być ciekawsze. Wasz wspólny czas może być dużo przyjemniejszy. Wszystko zależy od Was. Albo znajdziecie w sobie trochę siły i motywacji, albo pogrążycie się w szarej codzienności. To Wasz wybór.

Czy masz ochotę zawalczyć o własne szczęście? Czy chcesz w końcu przypomnieć sobie o własnych marzeniach? A może jest już dla Was za późno? Może poddaliście się bez walki i dopiero teraz sobie to uświadamiasz? Chciałbym zobaczyć teraz Twoją minę. Czy jesteś zła, czy to wszystko jest Ci już obojętne?

Na te wszystkie pytania musisz sobie odpowiedzieć sama. Ja tylko chciałem wskazać Ci drogę. Chciałem pokazać Ci fragment Twojego życia, o którym przestałaś już myśleć. Nie zamiataj tych emocji pod dywan. Zrób coś z tym. Jeżeli doczytałaś do tego momentu to znaczy, że masz w sobie wystarczająco dużo motywacji do zmiany. Trzymam za Ciebie kciuki.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Jeżeli Twoje życie jest dla Ciebie ważne, szukaj inspiracji do działania. Możesz ją znaleźć również na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here