Kiedy była przy Tobie, przestałeś JĄ doceniać. Nie miałeś dla Niej czasu. Wszystko było ważniejsze. Miałeś pracę, znajomych, miałeś swoje życie. Odsuwałeś się od Niej, bo nie wiedziałeś ile Ona tak naprawdę dla Ciebie znaczy. Teraz straciłeś wszystko bo wiesz, że bez Niej nic nie ma już znaczenia.

Czy to jest miłość, czy tylko przyzwyczajenie?

W dzisiejszym świecie kredyt hipoteczny przywiązuje ludzi mocniej niż małżeństwo. Tylko gdzie w tym wszystkim jest miejsce na miłość? Gdzie jest miejsce na prawdziwe szczęście i te wszystkie emocje, których w głębi duszy każdy z nas pragnie?

Człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do tego co ma. Tak do naszego życia wkrada się rutyna, a szara codzienność sprawia, że nie mamy ochoty się uśmiechać. Najgorsze jest jednak to, że przestajemy uśmiechać się do siebie.

W taki sposób pozwalamy codzienności podkopywać fundament naszego związku. Pozwolimy na to, aby zamiast wspólnego życia, egzystować gdzieś obok siebie. To przykre jak wiele par powtarza ten schemat. Jak wiele związków się przez to rozpada.

Czy jesteśmy ze sobą bo naprawdę się kochamy? A może to zwykłe przyzwyczajenie? Kiedy w Twojej głowie pojawi się to pytanie to znaczy, że prawdopodobnie popełniłeś największy błąd w swoim życiu. Przegapiłeś wszystkie sygnały, które miały Ci pokazać, że dałeś ciała.

Miłość nie jest racjonalna. Jest szalona i nieprzewidywalna. Nawet kiedy jesteście z sobą już przez lata, a emocje trochę opadły, Wasza miłość nadal potrafi Was zaskoczyć. Czasami chodzi tu o uśmiech. Czasami o zwykły dotyk dłoni. To trudno wytłumaczyć i dlatego jest to takie ważne.

Natomiast przywiązanie jest wyrachowane i w pełni racjonalne. Jest wygodne i z miłością nie ma nic wspólnego. Przywiązanie jest układem, w którym prędzej czy później jedna strona zacznie się dusić. Przywiązanie zawsze ma stronę dominującą i zdominowaną. Przywiązanie zawsze opłaca się bardziej dla jednej z nich.

Straciłeś JĄ bo byłeś ślepy albo głupi.

Zawsze mnie dziwiło to, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, aby kogoś znaleźć. Mężczyźni zawsze starają się najbardziej na początku związku. Szczególnie, gdy nie są pewni, że uda im się zdobyć daną kobietę. Kiedy są niepewni, potrafią dokonać niemożliwego.

Chcą spędzać z wybranką jak najwięcej czasu. Potrafią z nią rozmawiać o wszystkim. Stać ich na romantyzm i pełne skupienie. Wiedzą co powiedzieć i jak mają to powiedzieć, aby sprawić jej radość. Potrafią wywołać na jej twarzy uśmiech. Nawet gdy się pokłócą, wiedzą jak odbudować wzajemne zaufanie.

Jednak kiedy są już w związku, czar pryska. Ludzie naprawdę dalej wierzą w to, że miłość i związek, jest nam dana raz na zawsze i nie trzeba o nią dbać. Jak jesteśmy już razem, to możemy robić wszystko i nic naszego związku nie jest w stanie zepsuć.

Istnieją dwa typy mężczyzn. Pierwsi są ślepi i nie potrafią wyłapać absolutnie żadnego sygnału, że w ich związku dzieje się coś złego. Żyją sobie z dnia na dzień, aż w pewnym momencie zostają zaskoczeni informacją, że Ona odchodzi.

Ślepota mężczyzn ma bardzo prostą przyczynę. Są całkowicie zapatrzeni w siebie i nie mają już siły na to, aby widzieć coś dalej niż czubek własnego nosa. To typki, które ciągle mówią o sobie, swoich sukcesach i planach. Mówią o swojej pracy, swoich znajomych i swoich ambicjach.

Nie liczą się z innymi, bo nawet ich nie dostrzegają. Jednak ślepy facet najbardziej rani kogoś, kto powinien być mu najbliższy. Rani swoją partnerkę, bo przestaje dostrzegać w niej kobietę. Nie potrafi na Nią patrzeć już w ten sposób, który kiedyś wywoływał ciarki na jej ciele.

Natomiast głupi facet ma jeszcze jedną dodatkową cechę. Próbuje wmówić sobie, później swojej partnerce, a na końcu wszystkim znajomym, że robi on kobiecie wielką łaskę, że z nią jest. On zawsze czuje się lepszy od wszystkich, a w szczególności od kobiety, którą wydaje mu się, że kocha.

Głupi facet to manipulator i kłamca. Jego motywy działania bywają czasem tak pokręcone, że trudno jest zrozumieć o co mu tak naprawdę chodzi w życiu. A może właśnie to jest problem głupich mężczyzn?

Oni tak naprawdę nie znają samych siebie. Nie znają swoich potrzeb i błądzą jak dzieci we mgle. To Piotruś Pan, który nie chce dorosnąć. Tłumaczy się, że taki już jest, że taki ma charakter. Wierzy w to, że człowiek nie może się zmienić. Jednak tak naprawdę boi się, że nie miał by wystarczająco dużo siły, aby się zmienić.

Chcesz JĄ odzyskać? Najpierw musisz się wyleczyć!

Nic na to nie poradzisz, ale większość głupich i ślepych mężczyzn straci swoje kobiety. Wielu z nich nie będzie wiedziało co zrobić w takiej sytuacji. Niektórzy zgorzknieją i w oczach postarzeją się o kilka lat. Trudno jest przebywać z osobami, które tworzą aurę jakby umarli za życia.

Tacy mężczyźni najczęściej zatruwają innym przestrzeń. Opowiadają jacy są nieszczęśliwi. Jak to zostali skrzywdzeni. Żalą się ile to lat stracili, a może nawet ich najlepsze lata są już za nimi? Tak właśnie karmią innych swoją goryczą, a później się dziwią, że wszyscy się od nich odwrócili.

Kiedy przestajesz doceniać swoją kobietę, zaczynasz traktować ją jak powietrze. Najpierw ją po prostu ignorujesz. Jej potrzeby są dla Ciebie przezroczyste i ulotne. Jednak dopiero kiedy ją stracisz, zaczynasz rozumieć, że nie możesz bez niej żyć. To tak jak z powietrzem, odczuwasz jego brak dopiero, gdy zaczynasz się dusić.

Najprawdopodobniej nie uda Ci się Jej odzyskać. Nie oznacz to jednak, że nie możesz o Nią walczyć. Jednak, aby mieć choć cień szansy na sukces, musisz zrobić coś, czego najbardziej się boisz. Musisz zmierzyć się ze swoimi słabościami. Musisz zrozumieć co Ci dolega, abyś mógł to zmienić.

Nigdy nie odzyskasz Jej, jeżeli nadal będziesz taki jak wcześniej. Stary Ty już JĄ dawno temu stracił. Nowy Ty jeszcze nie istnieje, bo nadal nie masz odwagi na zmianę. Nie licz na to, że wszystko się samo ułoży. Nie licz na to, że to ktoś zmieni Twoje życie za Ciebie.

Jeżeli naprawdę Ci na Niej zależy, musisz zmianę zacząć od siebie. Musisz się wyleczyć ze swojej ślepoty i głupoty, bo to właśnie przez to Ją straciłeś. Weź na siebie pełną odpowiedzialność za rozpad Waszego związku. Przyjmij na klatę to, że dałeś dupy i nie miałeś jaj być facetem.

Będziesz w stanie wstać z kolan tylko w momencie, kiedy uświadomisz sobie, że upadłeś na kolana. Wyjdziesz z bagna tylko wtedy, gdy zrozumiesz, że bagno Cię wciąga tylko wtedy, kiedy zbyt mocno się szamoczesz. Musisz sobie uświadomić, że nie było tak pięknie jak myślałeś.

Już JĄ straciłeś i jest to w pełni Twoja zasługa. To czy JĄ odzyskasz nie jest pewne. Jednak powinieneś wziąć za to pełną odpowiedzialność. Nie licz na cud i pomoc innych osób. Sam podwiń rękawy i zacznij działać. Ona nie wróci do Ciebie, to Ty możesz o Nią powalczyć. Tylko czy starczy Ci odwagi?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Chcesz zacząć pracować nad sobą? Wejdź na mojego Facbooka i skup się na tematach, które Cię interesują: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here