Nie ma co się oszukiwać, nie z każdej mąki będzie dobry chleb. Tak samo nie każdy flirt zmieni się w dobry związek. Nie każdy mężczyzna nadaje się na Twojego partnera. Jednak po czym możesz to poznać? Oto kilka wskazówek i sygnałów, których lepiej nie lekceważyć.

Kilka słów o związkach.

Początki większości związków wydają się wspaniałe. Nawet w sytuacjach, kiedy początek związku jest burzliwy i pełen emocji, może być on dla Was piękną przygodą. Ta namiętność, która Was do siebie przyciąga. Ta chemia, która jest między Wami. Bardzo łatwo wtedy stracić głowę.

Wielu z nas nie potrafi zauważać sygnałów ostrzegawczych. W fazie namiętności nie są to sygnały, które w jakiś sposób mogą Was do siebie zniechęcić. Wtedy macie zupełnie inne priorytety. Jednak takie sygnały mogą oznaczać, że Wasze późniejsze życie będzie udręką i niekończącym się koszmarem.

Chciałbym opowiedzieć Ci o kilku takich sygnałach ostrzegawczych, których lepiej nie lekceważyć. Mogą one świadczyć o tym, że pomimo tego przyciągania nie jesteście dla siebie stworzeni. Może ten facet wydaje Ci się tylko tak pociągający? Może warto, abyś spojrzała na to od innej strony? Oto kilka najczęstszych sygnałów ostrzegawczych, nad którymi powinnaś się zastanowić.

Nie jestem gotowy na związek.

Czy wierzysz w to, że kogoś można zmienić wbrew jego woli? Najczęściej ludzie odpowiadają, że jest to niemożliwe. Jednak te same osoby swoim zachowaniem, pokazują coś zupełnie innego. Jest takie jedno zdanie, którego pewna część kobiet nie potrafi usłyszeć.

Kiedy mężczyzna mówi: „nie jestem gotowy na związek”, a ona udaje, że tego nie słyszy i w głębi duszy ma nadzieję, że go zmieni. Wiele kobiet ignoruje ten wyraźny sygnał ostrzegawczy. Oszukują same siebie, że to tak naprawdę nic nie znaczy. Jednak to znaczy bardzo wiele. Mężczyzna, który flirtując z Tobą daje Ci wyraźnie do zrozumienia, że nie traktuje tego poważnie, nie jest gotowy na związek z Tobą.

Wiele razy słyszałem historie kobiet, które popełniły ten błąd. Są one do siebie zaskakująco podobne. Poznają kogoś, ten ktoś nie ma ochoty na poważny związek, ale jakoś tak postanawiają, że będą razem. ONA jest zadowolona, że ma takiego faceta. ON jest zadowolony, że jego życie stało się wygodniejsze. ONA zaczyna się angażować, a ON uważa, że wszystko w ich relacji jest jasne.

Kiedy przychodzi kryzys i ONA oczekuje od niego większego zaangażowania, albo deklaracji, ON zaczyna się dziwić i powtarza w kółko, że przecież jej mówił, że nie jest gotowy na poważny związek. Przecież wyraźnie mówił jej, żeby się zbytnio nie angażowała, bo nie traktuje tego poważnie. ONA narobiła sobie nadziei, a ON z tej nadziei korzystał dopóki było to dla niego wygodne.

Jest to ten typ mężczyzn, który używa oklepanych powiedzonek w stylu: „jesteś wspaniałą kandydatką na żonę, ale ja nie chcę się jeszcze żenić”, „jesteś wspaniała i zasługujesz na kogoś lepszego”, „będzie ci lepiej beze mnie, znajdziesz kogoś godnego swojej miłości”. Tylko, że to wszystko jest ściema. Jeżeli zaczynasz w to wierzyć, to będzie to w przyszłości Twój największy problem.

Nie próbuj oszukiwać samej siebie. Nie stworzysz szczęśliwego związku z osobą, która nie jest na to gotowa. Uważnie wsłuchaj się w to co on mówi, nie staraj się tego przeinaczać w wygodny dla siebie sposób. Nie ignoruj słów, które mają naprawdę duże znaczenie. Nie będziesz w związku z mężczyzną, który tego nie chce.

Tak strasznie mi jej brakuje…

Jest pewna grupa osób, nie chodzi tu w tym wypadku wyłącznie o mężczyzn, która bez przerwy w rozmowach nawiązuje do swojego byłego partnera. Takie osoby bezustannie rozpamiętują i wspominają swój dawny związek. Dla obecnego partnera jest to bolesna sytuacja.

Nie ma nic gorszego niż poczucie, że ciągle jest się z kimś porównywanym. Takie porównania mogą wydawać się niewinne. Mogą dotyczyć spraw codziennych, kiedy to w chwili refleksji Twój mężczyzna Ci mówi, że jego była do zupy pomidorowej dodawała więcej śmietany. W sumie to nie wiesz, czy był to przytyk, czy tylko drobna uwaga, która wymknęła się mu się przez przypadek. To takie drobnostki, które mogą być bolesne, jeżeli pojawiają się zbyt często.

Czasami te porównania dotyczą dużo poważniejszych spraw. Nie mówię już tylko o porównaniach związanych z seksem. Chodzi mi także o porównania dotyczące marzeń i ambicji życiowych. Chodzi o porównania dotyczące kluczowych dla Was spraw. Nie można stworzyć zdrowej relacji z osobą, która ma ciągłe skłonności do wspominania byłej. To niesmaczne.

Nie możesz żyć w cieniu byłej partnerki swojego faceta, bo to już patologia. Mam nadzieję, że nigdy Cię taka sytuacja nie spotka. Jednak jeżeli chciałabyś wiedzieć coś więcej na temat życia w toksycznym związku, polecam Ci mój wcześniejszy artykuł: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach? Wiele osób po jego przeczytaniu otwiera oczy i zaczyna rozumieć dramat swojej sytuacji.

Jeżeli Twój partner zbyt często mówi o swoich byłych partnerkach, zastanów się jaki jest tego cel. Czy robi to nieświadomie? A może robi to z premedytacją, bo chce wywołać w Tobie zazdrość? Nie powinnaś sobie na to pozwalać, bo jest to pewna forma agresji z jego strony.

W takiej sytuacji musisz mu otwarcie powiedzieć o swoich emocjach. Nie bój się tego tematu, bo jeżeli nawet będziesz go unikać, ten problem sam nie zniknie. Nie da się stworzyć dobrego związku z osobą, która stale żyje przeszłością. Takie osoby utknęły w miejscu, którego tak naprawdę nie chcą opuszczać.

Temat porównań w związku jest bardzo ważny. Napisałem o tym osobny artykuł: Siła kontrastu, czyli dlaczego mężczyźni nie powinni przeglądać Playboya? Polecam Ci go, jeżeli chciałabyś zrozumieć siłę takich porównań. Możliwe, że dzięki temu artykułowi będziesz wiedziała, jak możesz zacząć rozmowę na ten temat ze swoim partnerem.

Nigdy nie będziesz mogła mi zaufać.

Są takie osoby, którym naprawdę trudno jest zaufać. Najczęściej są to ludzie, którzy nie potrafią ufać sami sobie i mają też problem z ufaniem innym. Ich życie emocjonalne zazwyczaj ogranicza się do bardzo płytkiego poziomu. Wszystko w ich życiu jest kalkulacją. Skupiają się na zyskach i stratach. Są gotowi przekraczać własne granice, jeżeli uważają, że im się to opłaci.

Czy łatwo stworzyć związek z taką osobą?  To wyłącznie pytanie retoryczne. Bez zaufania nie masz szans na stworzenie stabilnego i szczęśliwego związku. W związku bez zaufania, zazwyczaj mocniej cierpi jedna ze stron. Jeżeli jeszcze masz co do tego wątpliwości, polecam Ci artykuł: Czy można zbudować szczęśliwy związek bez zaufania? Znajdziesz w nim odpowiedzi na swoje pytania.

Osoba, której nie będziesz mogła zaufać, najczęściej ciągle walczy o swoją przestrzeń i prywatność. Stale podkreśla, że są obszary w życiu, którymi nie będzie chciała się dzielić. To taka bezustanna walka o dominację, która może zaczynać się bardzo niepozornie. W codziennym życiu widać to po większych i mniejszych tajemnicach, które przed sobą macie.

Przykładowo, nigdy nie będziesz w stanie zbliżyć się do telefonu takiej osoby. Bez względu na to, co znajduje się na tym telefonie, sam fakt takiego zachowania jest niepokojący. Takie zachowanie może skłaniać Cię do niepotrzebnego snucia domysłów, a to już krok od tego, aby w sposób przewlekły stresować się w tej relacji.

Oczywiście, każdy ma prawo do prywatności. Nie musicie używać tych samych haseł i przeglądać sobie telefonów. Nie o to mi chodzi. Staram się raczej pokazać, że sytuacja, w której jedna osoba stwarza pozory, że ukrywa przed drugą coś naprawdę ważnego, jest wyniszczająca dla związku.

Jeżeli w Twoim związku pojawił się ten problem, nie zwlekaj z rozmową na ten temat. Brak rozmowy będzie cichym przyzwoleniem na zachowanie, które tak naprawdę sprawia Ci ból. Dodatkowo jest to pewien element wyznaczania granic. Warto wiedzieć, co Twój partner myśli na ten temat. Może uda Wam się wypracować jakieś wspólne stanowisko? Nie stanie się to jednak, jeżeli po prostu o tym nie pogadacie.

Wnioski?

Po czym poznać, że ten facet nie jest dla Ciebie? To chyba oczywiste po przeczytaniu tego artykułu. Nie możesz ignorować jego słów, kiedy wydają Ci się niewygodne. Nie stworzysz związku z osobą, która próbuje Cię przekonać do tego, że na taki związek nie jest gotowa. Nikogo nie zmienisz na siłę, choćbyś bardzo tego chciała.

Nie daj się wciągnąć w grę, która polega na porównywaniu się do byłych partnerek Twojego faceta. Takie porównania nigdy nie są niczym dobrym. Sama intencja jest tu bardzo ważna. Zastanów się, dlaczego Twój facet jest skłonny do takich porównań? Czy chodzi o wywołanie zazdrości, czy może nie zdążył on uporządkować swoich spraw z przeszłości i nadal mu to leży na sercu?

No i na koniec kwestia zaufania. Wiele osób już tego próbowało, ale nikomu się ta sztuka nie udała. Nie da się zbudować dobrego, trwałego i szczęśliwego związku, jeżeli nie potraficie sobie wzajemnie zaufać. Zaufanie jest kluczem i fundamentem dobrej relacji. Pamiętaj o tym.

Mam nadzieję, że nie będziesz starała się lekceważyć tych sygnałów ostrzegawczych, jeżeli pojawią się one w Twoim związku. A jeżeli już się pojawią, to może oznaczać, że ten mężczyzna nie jest odpowiedni dla Ciebie. Pytanie tylko, czy będziesz potrafiła się z tym zmierzyć?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Szukasz więcej ciekawych artykułów? Zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

A jeżeli regularnie czytasz moje artykuły (pamiętaj, to jest zaproszenie tylko dla stałych czytelników), to zapraszam Cię na moją kameralną listę mailingową. Co jakiś czas wysyłam do Was maila z tematem do przemyślenia. Mamy fajną grupę, dlatego jeżeli chcesz do nas dołączyć to kliknij TU. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here