Budzisz się rano i czujesz się jakoś dziwnie. Wstajesz i potykasz się o własne nogi. Patrzysz na siebie w lustrze i widzisz, że nie masz tego błysku w oku co zwykle. Wiesz dobrze, co to oznacza. To nie będzie „Twój dzień”. Wszystko leci Ci z rąk, ale przecież musisz sobie jakoś poradzić. Czy możesz się do tego przygotować?

Jak słoń w składzie porcelany

Każdy z nas miewa dni, w których czuje się jak słoń w składzie porcelany. To co zazwyczaj robisz bez wysiłku, sprawia Ci wtedy spore problemy. Nie możesz złapać swojego rytmu. Czujesz się niewyspana i rozdrażniona. A przecież musisz przetrwać jakoś cały dzień.

Najgorsze co możesz zrobić w takiej chwili, to złościć się na samą siebie. To na pewno Ci nie pomoże. Możesz natomiast wpaść w spiralę, która rozbudzi jeszcze więcej negatywnych emocji. Często się nam wydaje, że powinniśmy żyć na najwyższych obrotach przez siedem dni w tygodniu. Ale to nie prawda. Nikt by tego nie wytrzymał!

Każdemu z nas zdarzają się gorsze momenty i słabsze dni. To całkowicie normalne. Możliwe, że w ten sposób ciało chce Ci powiedzieć, abyś trochę zwolniła. Możliwe, że nie dbasz za mocno o swój komfort psychiczny, albo zdrowie fizyczne. A może po prostu jesteś przemęczona? Nie obwiniaj się za to.

Zamiast nakręcać się ze złości, powinnaś mieć plan awaryjny na taką okazję. Najlepiej wtedy nie zastanawiać się nad tym, co powinnaś zrobić, a po prostu przejść na działanie automatyczne. Mogą Ci w tym pomóc codzienne rutyny, które są świetny sposobem, aby się uspokoić i wyciszyć.

Czy doceniasz swoje małe, codzienne rutyny?

Rutyna kojarzy nam się z czymś negatywnym. Tyle się mówi obecnie o tym, że trzeba przełamywać rutynę i dbać, aby w życiu było wiele różnych emocji. Jest to jednak tylko część prawdy. Tkwienie we własnych przyzwyczajeniach i ciągłe poleganie na rutynach, nie jest niczym dobrym. Jednak rutyny są czymś bardzo pomocnym w chwilach słabości i dużego stresu.

Doskonale zdają sobie z tego sprawę sportowcy. Każdy wybitny olimpijczyk ma swoją rutynę przedstartową. Adam Małysz poprawiał w specyficzny sposób swoje gogle i często opowiadał o śniadaniu, które składało się z bułki i banana. Niektórzy sportowcy ubierają się w odpowiedniej kolejności, albo mają swoje talizmany szczęścia.

Może się wydawać, że to trochę takie myślenie magiczne. Przecież chuchanie na kostki do gry nie sprawi, że wypadną same szóstki. A może jednak? W rutynach chodzi o brak zastanawiania nad tym, co masz zrobić i skupienie się wyłącznie na działaniu. W ten sposób bardzo łatwo można pokonać stres. Dzięki temu nie czujesz się sparaliżowana, a zaczynasz po prostu działać, bo robisz to tak jak zwykle.

My również mamy w swoim życiu wiele rutyn, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Czy zakładasz najpierw prawego, czy lewego buta? Co robisz w pierwszej kolejności po wstaniu z łóżka? O czym myślisz najczęściej przed zasypianiem? Jak wygląda Twoja przerwa obiadowa w pracy?

W każdym dniu jest wiele momentów, w których możemy polegać na rutynach. Warto jednak zastanawiać się nad nimi w sposób świadomy. Niektóre z tych rutyn mogą być lepsze od innych. To właśnie z nich powinnaś ułożyć swój plan działania w sytuacjach kryzysowych.

Jak działać, kiedy zjada Cię stres?

Przed Tobą ważna rozmowa o prace. Miałaś problemy ze snem. Kiedy budzisz się rano, czujesz, że jesteś kłębkiem nerwów. Zjada Cię stres i nie możesz tego opanować. To właśnie w takie dni powinnaś skorzystać ze swojego planu działania w sytuacji kryzysowej.

Powinnaś od początku do końca zdać się na rutyny. Co robisz najpierw po wstaniu z łóżka? Co robisz później? Ile masz czasu na przygotowanie? Od czego zaczynasz swój makijaż? Czy masz zaplanowane, w co się ubierzesz? Ile czasu potrzebujesz, aby dojechać do umówionego miejsca? Nie powinnaś się nad tym zastanawiać, powinnaś mieć już w swojej głowie gotowe odpowiedzi.

Problem w tym, że większość z nas działa w takich momentach odwrotnie. Kiedy zjada nas stres, przestajemy myśleć racjonalnie. Zaczynamy kombinować. Zamiast skupić się na tym, co masz do zrobienia, zastanawiasz się nad rzeczami, które nie są w tym momencie istotne. W ten sposób tracisz czas, co może tylko zwiększyć Twój stres.

Kiedy studiowałem psychologię, miałem swój rytuał chodzenia na egzaminy. Zawsze robiłem wtedy wszystko w ustalonej z góry kolejności. Wstawanie, kąpiel, śniadanie, mycie zębów, chwila relaksu, chwila na piosenkę motywującą, wyjście z domu i powolny spacer. Miałem też zakaz przeglądania materiałów po wyjściu z domu. Kiedy inni wpadali w panikę, ja spokojnie czekałem na egzamin.

Ta rutyna pomogła mi w najtrudniejszych momentach. Nawet, kiedy bardzo stresowałem się przed jakimś egzaminem, pomagała mi się uspokoić. Czułem, że po prostu robię to co zwykle w takich sytuacjach i na pewno będzie dobrze.

Po studiach wykorzystuję tę rutynę w momencie, kiedy mam ważną rozmowę z klientami, albo prowadzę szkolenie. Bardzo ważne jest w takich sytuacjach, aby wejść w odpowiedni stan i nastrój. Kiedy robisz coś, co powtarzałaś już często, ten stan pojawia się mimowolnie w Twojej głowie i ciele.

Musisz pamiętać, że Twoje myśli wpływają na zachowanie. Jednak działa to też w odwrotną stronę i to zachowanie, wpływa na Twoje myśli. W psychologii nazywamy to sprzężeniem zwrotnym. Wiele technik pracy z ciałem pomaga nam zapanować nad myślami. To naprawdę otwiera przed nami nowe możliwości.

To może być „Twój dzień”

Zachęcam Cię do tego, abyś przygotowała własną wersję planu działania w sytuacjach kryzysowych. Mogą to być oczywiście różne plany, które będziesz wykorzystywała w zależności od okoliczności. Najważniejsze, abyś pamiętała, że musisz przygotować swój plan dużo wcześniej. Rutyna powstaje tylko po wielokrotnym przećwiczeniu.

W ten sposób możesz zacząć budować w swoim życiu pozytywne nawyki. Moim jednym z takich nawyków, jest trzymanie zawsze pod ręką jakiejś książki. Kiedy mam tylko chwilę czasu, zamiast przeglądać bezsensowne strony w internecie, sięgam po książkę. Jest to dużo lepszy sposób, na spędzenie kilku minut.

Warto też się zastanowić, nad negatywnymi rutynami, które odbierają Ci radość z życia. Sam mam kilka takich nawyków, z którymi obecnie walczę. Staram się jak najrzadziej korzystać z telefonu, kiedy jestem już w łóżku przed pójściem spać. Walczę też z nawykiem włączania komputera w momencie, kiedy tylko obudzę się rano.

Staram się też ograniczyć Facebooka, bo zauważyłem, że za często na niego wchodzę podczas przerw. Ogólnie dużo obecnie zmieniam w swoim życiu bo czuję, że moje negatywne nawyki zaczynają odbijać się na moim samopoczuciu. Staram się uspokoić swoje myśli i przestać tak pędzić za czymś, czego nawet nie potrafię określić.

Właśnie dlatego napisałem ostatnio artykuł: Dlaczego Polacy nie potrafią odpoczywać? Omawiam tam wszystkie problemy współczesnego człowieka, które poczułem na własnej skórze. Przede mną jeszcze sporo pracy.

Mam nadzieję, że Ty również zdecydujesz się wprowadzić do swojego życia kilka pozytywnych nawyków i rutyn. Mogą Ci one naprawdę pomóc w życiu. Czasami potrzebujemy koła ratunkowego, które możemy użyć w stresującej sytuacji. Dla mnie takim kołem są właśnie bezpieczne i niezawodne rutyny. Działają one na mnie szalenie uspokajająco.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Wiele inspirujących artykułów z psychologii, znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here