Ludowa mądrość głosi, że w życiu na wszystko przyjdzie czas. Jednak w dzisiejszym świecie żyje się znacznie szybciej niż za czasów naszych babć. Czy warto więc nadal czekać na ten odpowiedni moment? Myślę, że zdecydowanie tak. Budowaniem związku warto się cieszyć i nie należy się w tym zbytnio spieszyć.

Błąd, który popełniają niecierpliwe pary.

Pośpiech jest wpisany w DNA współczesnego człowieka. Często chcemy czegoś zbyt mocno i zbyt szybko, a przez to tracimy szansę aby to osiągnąć. Podobnie jest również z budowaniem szczęśliwego związku. Pary, które zbyt mocno się spieszą, najczęściej na tym tracą.

Wiemy już tak wiele na temat miłości. Potrafimy rozkładać ją na czynniki pierwsze. Tak dużo mówi się o klasycznym trójkącie miłości, który składa się z namiętności, intymności i zaangażowania. Jednak wiele par nadal nie potrafi skorzystać z tej wiedzy. Nadal popełniają te same błędy, które często biorą się właśnie z pośpiechu.

Kiedy sięgam pamięcią do lat mojej młodości, przypominam sobie, że wiele starszych osób mówiło, że w moim życiu na wszystko przyjdzie czas. Najpierw miałem zająć się szkołą, a na wielką miłość miałem jeszcze trochę poczekać. Nigdy się z tym zbytnio nie zgadzałem.

Dopiero z perspektywy czasu wiem, co miały na myśli te osoby. W życiu każdego z nas pojawiają się pewne momenty, których nie warto przyspieszać. Nie mówię tu oczywiście, że na szczęście musisz długo czekać. Chodzi o to, że szczęście ma różne oblicza. W wielu momentach naszego życia, szczęście oznacza zupełnie coś innego.

Początki związków bywają burzliwe i szalenie emocjonalne. Trudno jest nam to nawet opisać. Co tu dopiero mówić o tym, aby w takim okresie zwolnić tempo. Jednak pośpiech przy budowaniu szczęśliwej i romantycznej relacji nie jest dobrym rozwiązaniem

Pary, które zbyt mocno spieszą się na początku, odbierają sobie pewne momenty, których nie będą w stanie przeżyć w inny sposób. „Chodzenie ze sobą” to czas, który obecnie skracamy do minimum. Bardzo szybko przechodzimy od namiętnego uniesienia, które towarzyszy nam na początku, do codzienności.

Nie warto przechodzić zbyt szybko na etap zwany codziennością.

Jeżeli w związku pojawia się zbyt szybko codzienność, tracimy możliwość na pewien rodzaj wzajemnego zdobywania swojej uwagi. Na to wszystko przyjdzie jeszcze czas. Na początku związku trzeba trochę potęsknić i pomarzyć o swoim partnerze. Trzeba się trochę postanawiać nad związkiem w samotności.

Zbyt szybkie przejście do etapu ciepłych kapci i robienia prania, nie służy budowaniu dobrego związku. Na to naprawdę przyjdzie czas. Na początku trzeba trochę o ten związek powalczyć. Wasze wspólne spotkania powinny być czymś odświętnym. Randki to moment, w których staramy się pokazać najlepszą wersję siebie.

Warto pamiętać, że każdy z nas ma swoje naturalne tempo, w którym żyje. Jest ono zgodne z jego temperamentem i osobowością. Jest ono zgodne z jego dotychczasowym stylem życia. Nie możemy oczekiwać od naszego partnera, że od razu będziemy żyli w tym samym tempie. Tego uczymy się przez lata.

Znasz pewnie takie przykłady, w których ona chciała spotykać się codziennie, a on nie był w stanie tego znieść? Albo to on nachodził ją w każdej sytuacji, a ona czuła, że się pomału dusi? Jest to jeden z przykładów na to, że w momencie kiedy dopadają nas emocje, jesteśmy całkowicie ślepi na potrzeby drugiej osoby.

Patrzymy na nasz związek ciągle z perspektywy JA, zamiast skupić się na perspektywie drugiej osoby. Wspólne tempo trzeba wypracować. To, że jesteście do siebie tak podobni na pierwszy rzut oka, może być tylko pewną iluzją. Jedynym sposobem aby pozbyć się tej iluzji jest czas i chęć do wzajemnego poznawania siebie.

Musicie o tym rozmawiać. Zapytaj swojego partnera, czy tempo rozwoju Waszego związku mu odpowiada. A może sama chciałabyś coś zmienić? Czy Wasze tempo Ci odpowiada? Zazwyczaj jest tak, że tempo jest zbyt szybkie, a nasze emocje przypominają przejażdżkę kolejką górską.

Nie muszę Ci chyba mówić, że to doskonały sposób do tego, aby się wypalić. Jeszcze zanim zbudujecie wzajemny szacunek i zaufanie, Wasza namiętność ostygnie. Dobrze wiesz, że na samym pożądaniu nie zajedziecie daleko. Do tych gorących uczuć trzeba dodać szczyptę przywiązania. A do tego potrzebujecie czasu.

Ale ja już nie mogę czekać…

Jak pokazują badania Stephanie Ortigue z 2008 roku, nasze mózgi słyną wręcz z niecierpliwości. Potrafimy w około pół sekundy ocenić, czy ktoś wzbudza w nas pożądanie. Co ciekawe, znacznie szybciej potrafimy stwierdzić, że ktoś nam się całkowicie nie podoba.

Jak tu więc mówić o czekaniu na odpowiednią chwilę, jeżeli jesteśmy skonstruowani w taki sposób? Chodzi tu głównie o przejęcie świadomej kontroli nad własnym życiem. Jeżeli stale będziemy kierowani popędami, łatwiej będziemy popełniali te same błędy.

Możesz nie mieć ochoty na coś czekać, ale z drugiej strony możesz wiedzieć, że to czekanie jest dla Was bardzo ważne. Pytanie, która z sił weźmie w tym wypadku górę. Czy nadal będziesz patrzyła na świat wyłącznie ze swojej perspektywy? Czy może skupisz się na perspektywie partnera i postarasz się zrozumieć, czy tempo Waszej relacji mu odpowiada?

Musisz się tego nauczyć, bo nie chodzi tu wyłącznie o tempo związane z początkiem Waszego związku. To jedynie wierzchołek Waszej wspólnej góry. Każda ważna decyzja w życiu to taki szczególny moment, do którego każde z Was może podchodzić trochę w inny sposób.

Wystarczy wymienić kilka przykładów, abyś wiedziała o czym mówię. Kiedy wspólnie zamieszkacie? Czy chcecie kupić nowy samochód? Czy nadal chcecie mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu, czy w końcu kupicie własne? Czy jesteście gotowi na dziecko?

To częste dylematy każdego z nas. Dodatkowo nasze najbliższe otoczenie w wielu z tych przypadków stwarza niepotrzebną presję. Najbardziej wyraźnie widać to na przykładzie dzieci. Ona chciałaby już je mieć. Jej koleżanki już mają dzieci. Jej rodzice przy każdej okazji się o to dopytują. On jednak nie jest jeszcze na to gotowy.

Czy należy się w tej sytuacji spieszyć? Jeżeli kiedykolwiek czułaś presję otoczenia w tak ważnym temacie, to wiesz, że nie jest to nic przyjemnego. Nie powinniście się spieszyć. Musicie porozmawiać i dostosować swoje tempo. Może ona jeszcze trochę poczeka, a on nie będzie zwlekał z tą decydują przez lata.

Na wszystko przyjdzie jeszcze czas…

Zdecydowanie jestem zdania, że w wielu kwestiach nie warto się spieszyć. Jedną z nich jest budowanie związku. Tylko solidne fundamenty mogą Wam zapewnić stabilność i bezpieczeństwo przez lata.

To, że teraz się pospieszycie, niczego tak naprawdę nie zmieni. Tych szczególnych momentów w życiu będzie jeszcze wiele. Musicie się nauczyć rozmawiać o tempie, w którym płynie Wasze wspólne życie. Każdy z Was może mieć trochę inne tempo w różnych sytuacjach.

Szczęśliwe pary potrafią wypracować kompromis. Trzeba czasami spojrzeć na świat oczami swojego partnera, aby zrozumieć jego obawy i wątpliwości. Patrzenie wyłącznie z perspektywy JA powoduje, że oddalamy się od siebie.

Każdy etap związku jest szczególny i wyjątkowy. Nie należy tego traktować jak listy zadań, które jak najszybciej trzeba odhaczyć. Każdym z tych etapów warto cieszyć się w inny sposób. Dzięki temu lepiej zrozumiecie siebie nawzajem.

Ludowe mądrości mają w sobie wiele prawdy. Żyjąc w świecie dużego tempa i szybkich decyzji, warto czasem sobie o tym przypominać. Na wszystko w życiu przyjdzie odpowiedni czas… Tylko czy potrafisz jeszcze trochę poczekać?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie również na Facebooku: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

Polecam Ci również te dwa artykuły:

Siła kontrastu, czyli dlaczego mężczyźni nie powinni przeglądać Playboya?

Kiedy spadają różowe okulary… czyli cała prawda o związkach.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here