Strona główna » Czy własna firma to Twoje marzenie, czy fanaberia?

Czy naprawdę chcesz założyć firmę?

Czy własna firma to Twoje marzenie, czy fanaberia?

„Chciałbym założyć własną firmę” to chyba najczęściej wypowiadane zdanie, jakie słyszę od innych w kontekście zawodowym. Jednak wiele osób mówi o tym od lat, ale nie podejmuję żadnych kroków, aby ten pomysł zrealizować. Najgorsi są jednak ci, którzy realizują swój pomysł, ale wcale w niego nie wierzą.

Jak małymi krokami oddalasz się od swojego celu?

Po prostu tego nie rozumiem. Jak można marzyć o założeniu firmy, a kiedy ją już zakładamy, odpuszczamy i stajemy się leniwi. Świetnie opowiada o tym Bartek Popiel, który również zauważył ten problem. Przedsiębiorcy rozleniwiają się we własnych firmach. A wszystko zaczyna się od jednego „a co mi tam”.

Przecież jak zaczniesz pracę godzinę później niż planowałeś, to nic się nie stanie. Jak zakończysz ją godzinę szybciej, to nic się nie stanie. Jak spóźnisz się z jednym projektem o kilka dni, to nic się nie stanie, bo przecież klient wyjechał na urlop. Zaczynasz małymi kroczkami sobie odpuszczać.

Jednak te małe kroki prowadzą Cię w naprawdę złą stronę. Możesz dojść do miejsca, w którym nikt nie chce się znaleźć. Chodzi o sytuację, w której brakuje Ci na wszystko czasu, ale trudno Ci się zmobilizować do konkretnej pracy. Zamiast tego stwarzasz wokół siebie dużo szumu, udajesz sam przed sobą szalenie zajętego człowieka, a tak naprawdę żaden projekt nie idzie do przodu.

Problem w tym, że przyzwyczaiłeś się do etatu. W poprzedniej firmie, ktoś mógł Cię zmotywować lub zmusić do tego, abyś dowiózł ten projekt. W poprzedniej firmie mogłeś liczyć na to, że ktoś Ci w ostatnim momencie pomoże i uda się wyrobić w terminie. Kiedy poszedłeś na swoje, otworzyłeś firmę, musisz najczęściej liczyć na samego siebie.

Jednak drobnymi krokami oddaliłeś się od produktywności. Zamiast tego skupiasz się na drobnostkach, które tak naprawdę nic nie znaczą. Dodatkowo trudno Ci się zmotywować do rzeczy, które są ważne, ale trudne w realizacji.

Lepiej czekać na złoty strzał, czy realizować coś na pół gwizdka?

Wielu z nas ma problem z motywacją wewnętrzną. Kiedy ktoś stoi nam nad głową, potrafimy zmobilizować się do pracy. Kiedy wiemy, że czeka na nas pewna pensja, łatwiej jest nam się skupić na konkretnym zadaniu. Po co więc zakładaliśmy firmę?

Wielu z przedsiębiorców odpowiedziałoby w tym momencie, że założyli firmę po to, aby nie mieć nad sobą szefa. Jest to jednak tylko część prawdy. Bo jednego, konkretnego szefa, zamieniliśmy na kilku mniejszych i często bardziej kapryśnych. Naszymi szefami stali się klienci, którzy pomagają nam wiązać koniec z końcem.

To zdecydowanie bardzo zła sytuacja. Kiedy jesteśmy zależni od kilku naszych klientów, nasz komfort pracy jest bardzo słaby. Przedsiębiorcy muszą przyzwyczaić się do tego, że działają pod pewną presją. Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy taka sytuacja zaczyna się przedłużać.

Nie chcę Cię usprawiedliwiać, ale doskonale rozumiem, że w niektórych przypadkach pracujemy na pół gwizdka i musimy się z tym pogodzić. Jeżeli stale masz w głowie tylko opłaty za ZUS i podatek, to trudno Ci się skupić na prawdziwym biznesie. Chodzi o to, że źle to zaplanowałeś już na początku.

Wiem o czym mówię, bo również zaplanowałem to w zły sposób. Są dwie drogi do stworzenia własnej firmy. Możesz latami myśleć nad pomysłem i czekać na swój złoty strzał, albo zacząć działać od razu i popełniać błędy. Każdy z tych sposobów ma swoje wady. Jednak ja nie wierzę w złote strzały i idealne plany.

Wierzę za to w ciężką pracę, która po pewnym czasie przeradza się w jakość. To właśnie w momencie, kiedy przestaję pracować na pół gwizdka, zaczynam się w końcu posuwać do przodu. Często pracujemy na pół gwizdka, bo albo nie wiemy co mamy zrobić w kolejnym kroku, albo nie wierzymy w ten krok.

Prosta recepta na spokojną głowę.

Recepta na podniesienie Twojej wydajności w pracy jest prosta. Budując firmę potrzebujesz bezpieczeństwa i odrobiny stabilizacji. Zbuduj poduszkę finansową, która zdejmie wiele problemów z Twojej głowy. Zamiast skupiać się na sprawach bieżących, będziesz mógł skupić się na naprawdę istotnych zadaniach.

Jeżeli zbudujesz poduszkę finansową, która pozwoli Ci przeżyć przez 3 miesiące, a może nawet 6 miesięcy, Twoja praca będzie wyglądała zupełnie inaczej. Nie będziesz musiał brać wszystkich zleceń. Rozwiąże to Twoje problemy z najgorszym typem klienta, który wykorzystuje brak Twojej stabilności finansowej.

Poduszka finansowa to jedno z najbardziej niedocenianych narzędzi biznesowych. Możesz się teraz uśmiechać pod nosem. Robiłem tak prawie przez dwa lata. Jednak dopiero teraz, kiedy zbudowałem małą poduszkę czuję, że mój biznes ma szansę się rozwijać.

Świetnie podsumował to Kamil Cybulski. Zapytany o to, jaką radę dałby samemu sobie w momencie kiedy zaczynał biznes, nie musiał się nad tym długo zastanawiać. Powiedziałby tylko, że nie warto się trzymać ciągle tak blisko zera. Przedsiębiorca musi mieć pieniądze na to, czego nie może przewidzieć.

Jeżeli ciągle inwestujesz i wychodzisz na zero, to znaczy, że nie budujesz swojego biznesu świadomie i mądrze. Warto czasem poczekać. Nie musisz robić wszystkiego od razu. Inwestuj tylko tyle ile jesteś w stanie. Nie każda inwestycja będzie dobra dla Twojej firmy bez względu na kuszące procenty.

Własna firma to marzenie, czy fanaberia?

Wiele osób będzie tylko gadać o założeniu firmy. Powiedzą, że może za rok, pięć, czy dziesięć lat. Dla mnie nie są to przedsiębiorcy, ani nawet marzyciele. Dla takich osób mówienie o zakładaniu firmy jest jedynie wymówką. To jedynie usprawiedliwianie swojego lenistwa i braku motywacji do działania.

Dla innych, własna firma to marzenie, które realizują w pocie czoła. To osoby, które poświęcają swój czas, wysiłek i uwagę, ale w dłuższej perspektywie ich praca się zwróci. To marzyciele, którzy mają na tyle silną motywację, aby realizować swój cel.

Firma jest jedynie fanaberią dla tych, którzy zakładają ją ze sprzecznych powodów. Kiedy już im się uda, odpuszczają i tyle mają ze swojego biznesu. Są to osoby, dla których firma była tylko ideą, ale nie ma pokrycia w rzeczywistych pragnieniach. Są to osoby, które nie mają ducha przedsiębiorczości.

Są to osoby pracujące na etacie, które nie widzą szerszej perspektywy. Kiedy przychodzi im zapłacić pierwszy ZUS, podatek i pokryć koszty działalności, zaczynają rozumieć, że biznes od tej strony jest zupełnie inny. Fanaberia zazwyczaj kończy się w ten sam sposób. Udając, że masz pełne ręce roboty, toniesz w nic nie znaczących drobnostkach.

Wnioski?

Wniosek jest bardzo prosty. Jeżeli chcesz założyć własną firmę, musisz skupić się na swoje motywacji. Zastanów się jakie są Twoje prawdziwe motywy. Zastanów się, co sprawia, że masz siłę pokonywać trudności. Dlaczego chcesz być przedsiębiorcą? A może od zawsze nim byłeś, tylko teraz potrzebujesz zrobić kolejny krok naprzód?

Przedsiębiorcą nie stajemy się w momencie, kiedy wypełniamy wniosek o założenie firmy. Przedsiębiorcą albo jesteśmy, albo nie. Każdy z nas ma swoje pasje, mocne strony i marzenia. Nie każdy musi mieć własną firmę, aby być szczęśliwym.

Jednak kiedy zdecydujesz się na ten krok i otworzysz swój biznes, skup się na nim. Przestań marnować swój czas. Skup się na rzeczach ważnych. Nie pracuj na pół gwizdka, bo to droga donikąd. Zadbaj o swoje finanse. Zbuduj poduszkę finansową i zacznij realizować zlecenia, które będziesz mógł wykonać z pełnym zaangażowaniem.

Zadbaj o swoje bezpieczeństwo i nie trzymaj się ciągle blisko zera na koncie. To niebezpieczna droga, która może wpłynąć na Twoje życie prywatne. Ucz się na błędach innych. A jeżeli sam popełnisz jakiś błąd, nie trzymaj go wyłącznie dla siebie. Podziel się swoimi doświadczeniami z innymi.

Dobro zawsze się zwraca. Wiem jednak, że nie zawsze można być w pełni sobą, jeżeli brakuje nam pieniędzy. Bezpieczeństwo finansowe to spokojna głowa. A spokojna głowa, to najkrótsza droga do rozwoju w biznesie.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog pracujący w biznesie.


Prowadzisz firmę? Może warto to przeczytać:

Dlaczego prowadząc biznes, marnujemy swój czas?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *