Nie będzie to smętny wpis o tym, jak to kiedyś było lepiej. Będzie to wpis o sytuacji polskich kobiet, o której mówi się zdecydowanie zbyt mało. Trzeba w końcu otwarcie przyznać, że rynek matrymonialny w Polsce, bardzo zmienił się przez ostatnie kilka lat. Czy kobiety będą miały z tego powodu naprawdę tak wiele kłopotów?

Czy kobiety w Polsce naprawdę nie mają w czym wybierać?

W Polsce na 100 mężczyzn przypada około 106 kobiet, a to dopiero początek dysproporcji, o której zamierzam Ci powiedzieć. Zastanów się chwilę nad tym, w jaki sposób ludzie łączą się w pary. Czy naprawdę każdy może znaleźć kogoś dla siebie? Już z tej prostej statystyki wynika, że nie każda kobieta będzie miała taką możliwość.

Dodatkowo z rynku matrymonialnego wypadają mężczyźni, którzy znajdują się na najniższym stopniu drabiny społecznej. Po prostu nie mają zbyt wiele do zaoferowania i nie są to kandydaci, którymi chciałabyś się interesować. Jak to wygląda w przypadku kobiet?

Okazuje się, że zupełnie inaczej. W przypadku kobiet, z rynku matrymonialnego wypadają te, które osiągnęły wysoki szczebel na drabinie społecznej. Są to ambitne kobiety sukcesu, które mają wysokie wymagania względem partnerów. Ilość mężczyzn, która jest w stanie spełnić te wymagania, jest coraz mniejsza. Jak więc w takim przypadku znaleźć tego jedynego?

To zjawisko obserwują psychologowie już od wielu lat. W Polsce, każdego roku studia wyższe kończy zdecydowanie więcej kobiet, niż mężczyzn. Jeszcze kilka lat temu, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Przypomnij sobie bajkę o Kopciuszku. Kiedyś przez małżeństwo, kobieta podnosiła swój status społeczny. To mężczyzna był tym lepiej wykształconym i lepiej zarabiającym w rodzinie. Jednak te czasy dawno już minęły.

W obecnej sytuacji wszystko się zmieniło. Dobrze wykształcone i samodzielne kobiety, które nie chcą być same, są zmuszone wiązać się z mężczyznami, którymi jeszcze kilka lat wcześniej by się nie zainteresowały. Moim zdaniem jest to bardzo trudna sytuacja, o której zbyt mało się mówi.

Wiele kobiet nie chce obniżać swoich wymagań. Nie mogą przez to nikogo znaleźć. Jeżeli kobieta się tym nie przejmuje, to nie ma problemu. Jednak w wielu przypadkach dotyka ją ogromna presja otoczenia, które zupełnie nie rozumie nowych realiów. Dlatego jeżeli sama jesteś w takiej sytuacji, musisz być świadoma, że w wielu przypadkach nie jest to Twoja wina.

Czy warto obniżać swoje standardy?

Powinnaś też spojrzeć na tę sytuację z innej perspektywy. Wielu mężczyzn nie jest w stanie zaakceptować, że jego partnerka będzie lepiej zarabiała od niego. Wielu mężczyzn jest jeszcze na etapie zazdrości o karierę i trudno jest z tym coś zrobić.

Może to być dla Ciebie sygnał ostrzegawczy. Kiedy Twój partner nie wspiera Cię w rozwoju zawodowym, zastanów się co może być tego przyczyną. Wielu mężczyzn czuje ogromną zazdrość w stosunku do sukcesów zawodowych swoich partnerek. Jest to spowodowane tym, że wychowywani byli w zgodzie z innym wzorcem. Mają zupełnie inny model świata we własnych głowach i jest to dla nich duży problem.

Moim zdaniem w tej sytuacji wygrają mężczyźni, którzy będą potrafili się szybko dostosować do nowych realiów rynku matrymonialnego. Zamiast walki o dominację, potrzebne jest uczciwe partnerstwo w związku. Nie chodzi już o to, kto jest lepiej, a kto gorzej wykształcony. Chodzi o to, aby stworzyć szczęśliwy związek, w którym możemy sobie wzajemnie ufać. Nie chcesz być chyba z kimś, kto tak naprawdę będzie Ci zazdrościł każdego sukcesu?

Dochodzimy do najtrudniejszego pytania, czy kobiety powinny w takiej sytuacji obniżać swoje standardy? Myślę, że sama znasz przynajmniej kilka przykładów, w których naprawdę ciekawa kobieta, związała się z przeciętniakiem. Jednak uważam, że nie wszystkie kobiety będą działały w ten sposób.

Świadczy o tym ilość samotnych kobiet, które świetnie sobie radzą w życiu. Oczywiście niektórym z nich brakuje związku, jednak nie mają ochoty iść w tek kwestii na kompromis. Zdecydowanie je rozumiem. Jednak większym problemem jest ich otoczenie, które całkowicie nie potrafi tego pojąć.

Te ciągłe pytania, dlaczego jesteś sama? Dlaczego nikogo sobie nie znajdziesz? A może jest z Tobą coś nie tak? Dlaczego nie masz jeszcze męża? Przecież doskonale znasz tę śpiewkę. To presja najbliższego otoczenia. Wywierają ją głównie starsze kobiety, które nie potrafią zrozumieć nowej pozycji kobiet w społeczeństwie.

Kiedy zaczynamy rywalizować o tych samych partnerów?

Istnieje jeszcze jedna, poważna konsekwencja zmieniającego się rynku matrymonialnego w Polsce. Chodzi o zdrady. Pisałem już o tym wcześniej w artykule Dlaczego mężczyźni zdradzają? Jednak teraz chciałbym do tego podejść od drugiej strony.

Co się dzieje w sytuacji, kiedy większa ilość kobiet, zaczyna rywalizować o małą ilość interesujących mężczyzn? Jak nie trudno się domyślić, kobiety w takiej sytuacji, coraz chętniej próbują zdobyć zajętych mężczyzn. Trudno im się dziwić, jeżeli nie chcą być same i nie mają ochoty obniżać swoich standardów.

Może zabrzmi to cynicznie, ale to czysta statystyka. Sama się nad tym chwile zastanów. Nie chodzi mi zupełnie o moralny aspekt zdrady, chodzi mi o samo prawdopodobieństwo. Ta nowa sytuacja, w której obecnie żyjemy, jest jednym z czynników, które powodują, że dochodzi do większej ilości zdrad.

Warto o tym pamiętać, bo mamy skłonność do myślenia, że w przypadku związków nie zmieniło się nic od lat. Wydaje nam się, że wszystko jest takie samo od pokoleń. A to nieprawda. Zmieniło się i to bardzo dużo. Na przestrzeni ostatnich lat, model klasycznego związku się zmienia. Nie ma już tak wielkiej dysproporcji między kobietami i mężczyznami. To pozytywne zmiany, jednak wiele osób nie jest jeszcze na nie gotowe.

Kobiety nie są gotowe na te zmiany, bo mają w głowach inne kategorie świata. Żyją często w świecie własnych matek i babć. Jednak ten świat dawno przeminął. Muszą to zrozumieć, bo dzięki temu mogą być silniejsze w momencie, kiedy całe najbliższe otoczenie, będzie wywierało presję. Taka presja jest toksyczna i trzeba z nią w końcu coś zrobić.

Mężczyźni nie są gotowi na zmiany, bo stale chcieliby dominować. Nie potrafią zrozumieć tych zmian i często reagują zbyt gwałtownie. Myślę, że wielu z nich może zmienić swoje podejście, przez co staną się dużo atrakcyjniejsi dla kobiet. Chodzi tu o otwartość na prawdziwe partnerstwo w związku.

Wnioski?

Rynek matrymonialny w Polsce się zmienia, z tym nie ma co nawet dyskutować. Dla wielu kobiet się on strasznie skurczył i mogą mieć problemy ze znalezieniem odpowiedniego partnera. Jeżeli jesteś kobietą, która nie chce zmieniać swoich oczekiwać w stosunku do partnera, musisz o tym pamiętać. Problemem może być tu Twoje otoczenie, które nadal nie rozumie tych zmian i zamiast Cię wspierać, wywiera na Tobie presję.

Jednak te zmiany mogą być pozytywne. Wyrównanie pozycji kobiet i mężczyzn jest dobrym sygnałem do tego, aby tworzyć szczęśliwe i wspierające się pary. Prawdziwe i uczciwe partnerstwo, będzie tu najlepszym przykładem.

Trzeba jednak pamiętać o ciemnej stronie kurczącego się rynku matrymonialnego. Rosnąca ilość zdrad, nie jest czymś przypadkowym. Jest ona związana z tym, że wiele kobiet rywalizuje o tych samych mężczyzn. Na ten moment nie mam pomysłu jak można rozwiązać tę sytuację. Może Ty mi coś podpowiesz?

Ten artykuł miał Ci pokazać, że nie każda kobieta musi godzić się na kompromisy. Wiem, że nie jest Wam łatwo. Statystycznie macie obecnie duży problem ze znalezieniem odpowiedniego partnera. Jednak powinnaś o tym wiedzieć, aby choć trochę złagodzić presję otoczenia, którego możesz doświadczać. Masz prawo być sama i być szczęśliwa. Nie musisz wiązać się z przeciętniakiem. Daj jednak szansę mężczyźnie, który będzie rozumiał ten nowy sposób patrzenia na związek.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Na koniec zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty. 

Możesz również przeczytać:

Dlaczego podobają Ci się inteligentni mężczyźni?

Czy można zbudować szczęśliwy związek bez zaufania?

10 KOMENTARZE

  1. Podoba mi się dystans tego artykułu do związków. Rzeczywiście można o nich mówić z punktu widzenia statystyki, bez poruszania tematu moralności. To jest dobre, bo pozwala dostrzec pewne skłonności społeczeństwa.

    Gdzie lekarstwo na zdradę? Wydaje mi się, że właśnie w tym partnerskim, równym związku. Kiedy obie strony traktują się z szacunkiem, obdarzają zaufaniem, są transparentne i dążą do bycia lepszymi ludzmi. Jeśli w takim związku zdarzy się zdrada, to nie zachwieje ona jego podstawami i nie spowoduje „odbicia partnera” przez kogoś innego.

    • Aby spojrzeć na pewne rzeczy z dystansu, trzeba je w pewien sposób od siebie oddzielić. Jeżeli dodamy do tematu związków jeszcze moralność, trudno będzie nam przekazać tę zmianę, która zaszła w obecnym społeczeństwie. Ciesze się, że to dostrzegłaś. Nie da się w końcu w jednym artykule poruszyć wszystkich tematów. Trzeba się na coś zdecydować.

  2. Pragnę zwrócić uwagę na to, że fakt iż kobieta skończyła wyższe studia nie nadaje jej jeszcze statusu „partii z górnej półki”. Znam wiele związków, w których np. ona skończyła studia i jest recepcjonistką, a jej mąż bez studiów jest spawaczem, albo ślusarzem i… zarabia dwa razy tyle co ona…
    Oczywiście zjawiska opisane w artykule są prawdą, ale z drugiej strony mamy w dzisiejszych czasach jeszcze inne niepokojące zjawisko – kobiet, którym wydaje się, że jak mają licencjat z pedagogiki czy socjologii, to powinny być żonami przystojnych prezesów z atletyczną budową ciała. Te Panie swoich standardów nie zamierzają obniżyć, czekają do czterdziestki na tych książąt z bajki, a potem zostają zgorzkniałymi starymi pannami. Myślę, że wiele przedstawicielek tej kategorii kobiet przeczytało ten artykuł i pomyślało „o! to o mnie!”, ale jak przeczytają ten komentarz, to już nie pomyślą, że on ich dotyczy i że może jednak oczekiwania mają zbyt wysokie, bo nie są aż tak dobrymi partiami 😉

    • Tak szczerze mówiąc to i artykuł mówi o problemie dzisiejszych czasów i ten komentarz. Nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here