To były czasy. Czy pamiętasz to uczucie, ten wyjątkowy zapach unoszący się w powietrzu, kiedy po wakacjach, miałeś wrócić do szkoły? Czas płynął wtedy zupełnie inaczej. Rok dzielił się na wakacje i rok szkolny, nic więcej.

Dziś jest 1 dzień września. Wyjątkowa data chyba dla każdego z nas. Pełna wspomnień, sentymentów. Pełna radosnych i smutnych chwil. Kiedy wychodziłem dziś rano, na codzienny, poranny spacer po lesie, w powietrzu dało się wyczuć ten wyjątkowy zapach.

Nie do końca wiem, czy tak właśnie pachnie zbliżająca się jesień. Czy jest to raczej zapach wspomnień, które kojarzą się z końcem wakacji. Jest to jednak zapach magiczny.

W jednej chwili przypomniałem sobie swoją drogę na przystanek autobusowy. Wszystkie myśli, oczekiwania i obietnice, które w tamtym czasie były częścią mojej codzienności, zaczynają być mi bliższe. Rok szkolny się zaczyna.

Co szczególnego pamiętacie z tamtego okresu? Czy przypominacie sobie własne problemy, które wtedy były całym Waszym światem? Był to czas kształtowania charakteru. Dawne znajomości, przyjaźnie, które często trwają aż do dziś. W moim przypadku właśnie tak jest. Pomimo czasu, który upłynął i kilometrów, które nas dzielą, przyjaźń z tamtego świata przetrwała do dziś.

Z czym kojarzy Ci się ten zapach? Co zabrałeś z tamtych dni? Zastanów się, jak silny wpływ mają tamte doświadczenia, na Twoje obecne życie. Czy to tylko sentyment, czy kryje się za tym coś więcej?

Dla mnie zapach września, jest jak wehikuł czasu, który pozwala mi choć na chwilę, wrócić do tamtych chwil. Zastanawiam się wtedy, kim będę, jak już dorosnę, jak skończę szkołę. Zastanawiam się, czy uda mi się spełnić wszystkie moje marzenia?

Czy będę miał pracę, którą będę lubił? Zastanawiam się nad rodziną i nad tym jak się ona zmieni? Takie myśli i wspomnienia mnie uspokajają. Pokazują mi moją drogę.

Przecież każdy z nas, kiedyś był w drodze na swój przystanek. Każdy z nas, miał swój prywatny świat, zamknięty w autobusie szkolnym, na korytarzach, boisku i na lekcjach. Każdy z nas uczył się świata i poznawał siebie.

Tak dużo o sobie dowiedzieliśmy się właśnie wtedy, kiedy byliśmy z innymi. W kontakcie z innymi, nasze wady stawały się widoczne. W kontakcie z innymi poznawaliśmy swoje słabości. Każdy początek roku szkolnego, przybliżał nas do dzisiejszego dnia.

Gdzie jesteśmy teraz? Jak na nasze życie patrzyłby chłopiec, który biegnie autobus? Czy nasze marzenia zmieniły się przez te lata? A może już przestaliśmy marzyć? Czy moje życie wygląda tak jak chciałem, czy po prostu w pewnym momencie odpuściłem?

W szkole nie uczymy się na lekcjach. Szkoła życia to korytarze, które pokazują nam nasze miejsce w szeregu. Szkoła życia to nasze relacje z innymi. Czy potrafimy się dogadać, czy potrafimy się odnaleźć? Każdy dzień w tej drodze był wyjątkowy.

Każdy dzień był potrzebny. Każdy dzień zostawił po sobie jakiś ślad. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze nic o świecie, a zdawało się nam, że wiemy wszystko. Nie było dla nas rzeczy nie możliwych. Pytanie było tylko kiedy to zrobimy i z kim. Ktoś miał pomysł, rzucał hasło i to wszystko.

Bez kalendarzy, notatników i planerów. Bez strategii i bez lęku, że może nam się coś nie udać. Wszystkiego uczyliśmy się w działaniu, a każde z tych działań było czymś wielkim.

To były magiczne czasy, w których nikt nie musiał potwierdzać spotkań. Nie było telefonów, a i tak wszyscy wiedzieli, gdzie mogą się znaleźć. Czas płynął inaczej. Kolory były inne, pamiętacie to jeszcze?

Trochę się baliśmy, ale nie trwało to długo. Trochę było nam przykro, ale ktoś zawsze nas pocieszył. Tak naprawdę byliśmy odważni. Nasze marzenia nie miały granic. Budowaliśmy własne stadiony, z kilku patyków i kamieni. Urządzaliśmy olimpiady, do których nie trzeba było przygotowywać się latami. Budowaliśmy domy bez pozwoleń. Wszystko było w naszym zasięgu.

Czy pamiętacie jeszcze, jak pachnie wrzesień? Bo moje wspomnienia zamknąłem właśnie w tym zapachu.

Pozdrawiam,
Patryk Wójcik

ps. a Was wszystkich, zapraszam na Facebooka: Psychologia, coaching i rozwój osobisty.

20 KOMENTARZE

  1. Ja nadal każdego pierwszego dnia września wyczuwam specyficzny zapach w powietrzu. Mimo, że do szkoły już nie chodzę i dzieci nie mam, to wrzesień jest dla mnie magicznym miesiącem zmian, ważnych decyzji, nowych wyzwań i planów na cały rok;)

  2. Z rozpoczęciem roku szkolnego zawsze kojarzył mi się taki świeży, już jesienny powiew wiatru. Kojarzycie zapach wczesnej jesieni? Dla mnie bez wątpienia jest to zapach poranku 1 września, gdy zestresowana pędziłam do szkoły i zawsze byłam ciekawa tego wszystkiego co wydarzy się w danym roku. Piękne czasy i piękne wspomnienia 🙂

  3. Piękny, nostalgiczny tekst… Starałam się z tamtego czasu zabierać tylko same dobre rzeczy, w tym przyjaciół, którzy, choć zajęci swoimi sprawami, zawsze są. Zabrałam analogowe życie – doceniam to, że wychowałam się w czasach bez internetu, że mam albumy ciasne od wspaniałych zdjęć.

    • Dzięki, to naprawdę piękny komplement. Sam jak to pisałem, dużo myślałem o tamtym świecie. Życie w analogowym świecie dało nam coś szczególnego i doceniamy to teraz, po czasie.

  4. Co mi przyniesie wrzesień? Na pewno gwar wielkiego miasta, zapach liści zmieniających kolor, pachnącej zupy dyniowej i aromatycznego grzańca. Zapach ma wielką moc. Wrzesień miesiąc nowego.

  5. W przyszłym roku mija 10 lat od matury, a ja mam wrażenie, że wspomnienia ze szkoły to jakieś urywki z obejrzanego filmu. Jakby nie moje życie. To były czasy! Nieistotne problemy urastały do niewyobrażalnej rangi, a beztroska była codziennością. Piękny tekst 🙂 Pozdrawiam

  6. Uwielbiałam wrzesień, bo pachniał szkołą..Tak, tak uwielbiałam chodzić do szkoły:) Dziś pachnie równie pięknie, bo do przedszkola odprowadzam dzieci:)

  7. […] zdjęć. Ciekawi mnie, co Ty pamiętasz ze swojego dzieciństwa. W końcu ostatnio pisałem o tym, jak pachnie wrzesień. Taka drobna opowieść o wspomnieniach ze szkoły. Jednak urodziny, są czymś innym. Potrafisz […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here