Niestety w dzisiejszym świecie słowo coach nabrało bardzo negatywnego znaczenia. To wszystko za sprawą sprzedawców marzeń, którzy za grube pieniądze sprzedają ludziom iluzję. Niestety każdy z nas ma skłonności do tego, żeby szukać drogi na skróty. Tylko, że jak mówi jedna z ludowych mądrości, kto sobie drogę skrada, do domu nie wraca. Wydaje mi się, że wielu z Nas zgubiło się właśnie w tym poszukiwaniu własnego rozwoju. Może warto w końcu wyciągnąć kompas z kieszeni?
Czy jestem coachem?
Prawdę mówiąc nigdy nie myślałem o sobie, że jestem coachem. Jestem raczej psychologiem, który używa wielu różnych metod pracy z człowiekiem. Jedną z tych metod jest warsztat związany z coachingiem. Jednak nie jest to metoda, którą polecałbym każdemu. Nie każdy jest gotowy na coaching i trzeba to sobie wyraźnie powiedzieć.
Coaching zakłada, że wszelkie niezbędne odpowiedzi masz w sobie. Dobry coach pomaga Ci więc uświadomić sobie te odpowiedzi. Jednak co dzieje się w sytuacji, kiedy Ty naprawdę nie znasz odpowiedzi na swoje pytania? Czy jako coach mógłbym Ci coś podpowiedzieć, czy to już by wykraczało poza moje kompetencje?
Nie lubię takich dylematów. Nie lubię trzymać się ścisłych schematów i reguł, jeżeli uważam, że nie są one korzystne dla kogoś, z kim pracuję. Życie i praca z ludźmi nauczyła mnie, że każdy z Nas jest inny. To co zadziałało u dziesięciu moich klientów nie oznacza, że zadziała również w Twoim przypadku. Dlatego właśnie zawsze bazuję na tym, żeby kogoś poznać zanim dobiorę dla niego odpowiednią metodę pracy.
Wiele osób nie jest gotowych na coaching, bo nie pozamykali oni spraw z własnej przeszłości. Te wszystkie niedokończone kwestie ciągną się za nimi tak długo, że czasami sami nie są tego świadomi. Dlatego w takim przypadku warto skorzystać z innych metod, które pomogą danemu człowiekowi stanąć na nogi.
Dla wielu osób mówienie o swoich problemach jest dużym problemem. Szukają oni pomocy, ale nie wiedzą jak się przełamać. Od jakiegoś czasu stosuję w takich przypadkach konsultację w formie mailowej, które sprawdzają się bardzo dobrze. Są one dla wielu osób pierwszym krokiem, który są w stanie wykonać na drodze do własnej zmiany.
Oczywiście takie konsultacje wymagają podwójnej uważności i wyczucia, jednak dają ciekawe efekty. Możesz o tym poczytać więcej w artykule: Jak naprawdę wyglądają mailowe konsultacje? – przykład. Opisałem tam konkretny przykład pracy z jedną z moich klientek.
Dlatego jeżeli ktoś mnie pyta, czy czuje się coachem, to zdecydowanie NIE. Jestem psychologiem, który korzysta z wielu dostępnych metod. Nie pracuję tylko z klientami, którzy mają problemy w związkach i życiu osobistym. Doradzam również firmom w sprawach biznesowych i tam również muszę korzystać z innych metod.
Ludzie są różni i moim zdaniem trudno jest się ograniczyć do jednej metody pracy. Dla mnie jest to pewne ograniczenie, które w moim przekonaniu przeszkadzałoby mi w wielu sytuacjach. Staram się więc poznawać różne metody, bo nigdy nie wiadomo, która z nich okaże się skuteczna w praktyce.
Empatia jako klucz do sukcesu.
Najważniejsze jest jednak to, aby polegać na swojej empatii. Bez względu na to, czy korzystasz z pomocy coacha, terapeuty, czy psychologa, zastanów się najpierw nad tym, jaką osobą jest ten człowiek. Czy żyje wedle zasad, które proponuje Tobie? Czy jest spójny w tym, co mówi i robi?
Wydaje mi się, że wielu „specjalistów z internetu” ma problem ze spójnością. Jedno robią lub piszą, ale żyją w całkowicie inny sposób. To bez trudu można to wyczuć, dlatego tak wiele spotkań z internetowymi celebrytami kończy się dużym rozczarowaniem. Wielu z nich jest szczerych w tym co mówią w sieci i jak wygląda ich życie na co dzień.
Jestem pewien, że nigdy nie byłbym w stanie pisać o szczęściu w związku, jeżeli sam nie miałbym szczęśliwego związku. W moim przypadku jestem bardzo dumny z tego, w jaki sposób stworzyliśmy nasze małżeństwo wspólnie z Żoną. Oczywiście nie wszystkie nasze sposoby sprawdzą się w Twoim życiu, ale wiele z nich może Cię zainspirować do zmiany.
No właśnie, czy istnieje jakaś recepta na zmianę? Przecież wiele osób zaczyna interesować się rozwojem osobistym, coachingiem, czy psychologią właśnie dlatego, że chcą zmienić swoje życie. Dlaczego więc tak wiele osób nie wie, jak podejść racjonalnie do tematu zmiany? Opisałem to w jednym z wcześniejszych artykułów: Dlaczego nigdy nie będziesz w stanie się zmienić? Chyba, że znasz ten sekret.
Wielu z Nas chciałoby coś zmienić, ale tak naprawdę nie zastanawiamy się dlaczego. Potrzeba zmiany zawsze kryje się dużo głębiej, niż nam się wydaje. Czasami w takim stanie zawieszenia tkwimy przez lata. Niby czegoś chcemy, ale nie mamy motywacji, aby to zrobić. W taki sposób nie mamy szans się zmienić.
Dlatego empatia jest dla mnie kluczem do sukcesu. To właśnie dzięki empatii mogę zrozumieć Twoją sytuację. To empatia pozwala mi zadać Ci pytania, których sama bałaś się sobie zadać. Nie ma co się oszukiwać, praca nad sobą to ciężka sprawa. Jest poprzeplatana trudnymi emocjami i łzami. Jednak jeżeli wiesz po co to robisz, to masz w sobie wystarczająco dużo siły, aby wytrwać.
Czy istnieją magiczne pigułki?
Z jednej strony wiemy, że nie potrafimy docenić tego, co przychodzi nam zbyt łatwo. Jednak z drugiej strony mamy skłonności do szukania magicznych recept na sukces. Z własnego doświadczenia wiem, że chodzenie na skróty w rozwoju osobistym nie ma sensu. Jeżeli szukasz skrótów to takim wypadku oszukujesz wyłącznie samą siebie.
Rozwój osobisty to bardzo intymna i indywidualna sprawa. Ci, którzy robią to wyłącznie na pokaz, nigdy nie wytrwają w momencie, kiedy pojawią się trudności. Odpuszczą, tak jak większość z nas odpuszcza, kiedy pojawia się pierwszy ból. Moda na rozwój osobisty nie sprawia, że więcej ludzi jest zadowolonych ze swojego życia. Czasami mi się wydaje, że jest wręcz odwrotnie.
Bardzo dawno temu napisałem artykuł na jeden z najważniejszych tematów związanych z własnym rozwojem. Chodzi o odpowiedzialność. Póki tego nie zrozumiesz, trudno Ci będzie zmienić swoje życie. Póki nie weźmiesz pełnej odpowiedzialności za swoje decyzje, nie będziesz w stanie pogodzić się z ich konsekwencjami. Jeżeli chcesz o tym poczytać, to polecam Ci artykuł: Zapomniane słowo: odpowiedzialność.
W dzisiejszym świecie bardzo szybko się wszystkim nudzimy. Skaczemy z kwiatka na kwiatek. To co nam się podobało wczoraj, już dziś wydaje się mało atrakcyjne. Dlatego jest tak wielu trenerów rozwoju osobistego, którzy zdobywają coraz większą popularność. Ludzie skaczą od trenera do trenera. Zapisują się na różne szkolenia. Jednak czy coś z tego wynika?
Problem w tym, że większość tej wiedzy pozostaje wyłącznie w teorii. Szukanie złotego środka i magicznej pigułki to nasza rutyna, z której ciężko się wyrwać. Zamiast wdrożyć małą cząstkę z tej wiedzy do własnego życia, szukamy metody, która będzie wydawała się dla nas jeszcze bardziej skuteczna.
Jeżeli czegoś nie sprawdzimy na własnej skórze, to tak naprawdę niczego nowego nie dowiemy się na swój temat. Nie będziemy wiedzieć co na nas działa, a co jest zupełnie bezużyteczne. Nic nie zastąpi praktyki. Jednak to praktyka jest najtrudniejsza, bo wymaga systematyczności i cierpliwości. Efektów często nie widać od razu i to nas strasznie frustruje.
W takiej sytuacji przychodzi mi na myśl zawsze jeden cytat. Myślę, że nie wymaga on dodatkowego komentarza.
Nie boję się człowieka, który ćwiczył 10000 kopnięć. Boję się człowieka, który ćwiczył jedno kopnięcie 10000 razy.
– Bruce Lee.
Czy jesteś gotowa na coaching?
To pytanie powinnaś zadać samej sobie. Nie znam Twojej sytuacji. Nie wiem, czy lepsza byłaby dla Ciebie praca z coachem, terapeutą, czy psychologiem. Nie wiem, czego dokładnie potrzebujesz. Ja nie muszę tego wiedzieć. Pytanie tylko, czy Ty to wiesz?
Samo poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie, może przynieść Ci zaskakujące wnioski. Nie chodzi mi tylko o to, żebyś czytała teraz wszystko na temat rozwoju osobistego, co wpadnie Ci w ręce. Chodzi o to, żebyś czasami pomyślała o tym co przeczytałaś i odniosła to do swojego życia. Bez praktyki i działania nie będziesz w stanie niczego zmienić. Tego akurat jestem absolutnie pewien.
Każda metoda może być skuteczna, jeżeli będzie pasowała do Twojej życiowej sytuacji. A nawet najskuteczniejsza metoda może do Ciebie nie pasować, jeżeli nie odpowiadała na Twoje prawdziwe potrzeby. Aby dobrać odpowiednią metodę pracy nad sobą, potrzebne jest wyczucie, cierpliwość i empatia. Mam nadzieję, że znajdziesz własną drogę.
No i na koniec pamiętaj, że każdy musi błądzić. Nie bój się porażek, bo tylko po porażkach można poznać, że próbowałaś czegoś w praktyce. Jeżeli nie popełniasz porażek, to tak naprawdę nie pracujesz nad sobą tylko oszukujesz samą siebie. Może przyszedł czas, aby zrobić ten pierwszy krok na poważnie? To pytanie zostawiam już dla Ciebie. Twój kompas jest czasem dużo bliżej niż myślisz.
Pozdrawiam,
Patryk Wójcik – psycholog.
Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.
Pracuje w branży od wielu lat jako szkoleniowiec, i często spotykam się z określeniem, że jestem coachem. Przy aktualnej ocenie rynku nie uważam tego za pozytywne określenie, zazwyczaj raczej to odstrasza klientów. Dla mnie jednak liczy się fakt, że moje szkolenia sprzedażowe cieszą się dużym zainteresowaniem wśród handlowców. Mam stałych klientów, którzy zawsze do mnie wracają bo wiedza którą przyswajają sprawdza się im w praktyce.