Kiedy na Nich patrzysz, dobrze wiesz, że ICH związek nie przetrwa. Czy możesz coś zrobić?

Mówi się, że nie warto wchodzić między wódkę a zakąskę. Nie warto też pakować się z butami do czyjegoś życia. Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy ktoś na kim Ci naprawdę zależy, popełnia ogromny błąd? Czy możesz tak to sobie oglądać z daleka i nie zareagować? Czy naprawdę nie możesz pomóc kiedy czujesz, że ktoś tej pomocy oczekuje?

Po czym poznać, że ten związek nie przetrwa?

Lubiła obserwować ludzi. Fascynowała ją ludzka psychika. Czym więcej na ten temat wiedziała, tym życie potrafiło ją mocniej zaskoczyć. Była studentką psychologii, ale tak naprawdę, to psychologia była jej całym życiem. Nie wyobrażała sobie, że może robić w życiu coś innego. Jednak tego wieczoru pierwszy raz miała wątpliwości.

Jej siostra wyprawiała urodziny. Miała to być niewielka impreza, na której pojawi się kilka osób z rodziny i kilku znajomych siostry. Chciała jej pomóc w przygotowaniach, dlatego przyjechała dużo wcześniej. Jednak od razy po wejściu do mieszkania siostry czuła, że atmosfera jest gęsta i bardzo napięta.

Czuła zdenerwowanie siostry. Nie chciała od razu pytać, czy coś się stało. Postanowiła obserwować i pomagać. Chciała zrozumieć dlaczego siostra patrzy na nią w ten sposób. Długo nie musiała czekać, aby wszystko stało się jasne. Chodziło o partnera siostry. Kolejny raz się o coś posprzeczali i mają swoje „ciche dni”.

Siostra już wiele razy wypłakiwała się na jej ramieniu z powodu tego faceta. Jednak ona nigdy nie potrafiła powiedzieć siostrze wprost, co tak naprawdę myśli o ich związku. Była to burzliwa relacja. Czasami myślała, że związki między artystami zawsze wyglądają w ten sposób. Jednak prawda jest taka, że to były wyraźne sygnały ostrzegawcze, których nie chciała dostrzec.

Wiedziała, że związek siostry jest szalony i pełen różnych emocji. Kiedy między NIMI się układało, byli parą, którą można było podziwiać. Ta namiętność i sposób w jaki na siebie patrzyli, to było coś wyjątkowego. Kiedy jednak się kłócili, lepiej było nie wchodzić im w drogę. Oboje mieli trudny charakter, tylko że ON był dużo silniejszy. Czasami mu się zdarzało przekraczać granicę, której przekraczać nie powinien.

Kiedy zaczęła się impreza, emocje trochę opadły. Partner siostry przybrał jedną ze swoich masek, w której starał się być wielką duszą towarzystwa. Zawsze robił wrażenie na innych. Wiele osób mówiło siostrze, że trafiła na idealnego mężczyznę. To tylko utwierdzało ją w przekonaniu, że warto przetrwać te gorsze chwile, aby cieszyć się pełnią szczęścia w tych lepszych momentach.

Impreza się rozkręcała i zaczęły się różne rozmowy. W pewnym momencie pojawił się temat związków. Każda para chciała opowiedzieć o tym, w jaki sposób się poznali. Jednak jej siostra zupełnie nie czuła tego tematu. W końcu ktoś zapytał ją i jej partnera, jak to było w ich przypadku. To był moment przełomowy tej imprezy, choć tylko niektórzy mogli sobie to uświadomić.

Siostra zaczęła opowiadać, że spotkali się po raz pierwszy w jednej z niszowych galerii sztuki w Warszawie. ON od razu zaprzeczył i dodał, że to nie była ta niszowa galeria, a raczej spotkanie autorskie z jednym z fotografów. ONA mówiła, że to ON do niej zagadał pierwszy. ON twierdził, że to ONA zaczęła rozmowę.

Zaczęła się szarpanina na słowa. Każde z nich uważało, że pamięta tę sytuację lepiej. Wytykali sobie najmniejsze błędy. W pewnym momencie doszło do absurdu, bo zaczęli się kłócić o to, czy poznali się w sobotę, czy w niedzielę. Oboje mieli trudny charakter i nikt nie chciał odpuścić. Słowo przeciwko słowu. Naprawdę trudno było tego wszystkiego słuchać.

Ten temat zdominował imprezę. Nawet kiedy zakończyli już swoją rozmowę, każde z nich nawiązywało do tego przez resztę wieczoru. Nie potrafili się zgodzić w tak prostej sprawie i zrobili z tego cyrk. Pokazali, że w ich związku sprzeczki i kłótnie to normalność.

Nie trzeba było mieć tu magistra z psychologii, aby wiedzieć, że ten związek długo nie przetrwa. Jednak ona nie potrafiła powiedzieć otwarcie siostrze, co o tym myśli. Nie chciała mieszać się do jej prywatności. Pierwszy raz zwątpiła w to, że szczerość może pomóc. Nie potrafiła o tym rozmawiać.

To był moment, w którym zwątpiła w samą siebie. Z jednej strony wiedziała, że siostra cierpi. Jednak z drugiej nie potrafiła jej pomóc i wolała milczeć. To właśnie wtedy uświadomiła sobie, że najtrudniej jest pomagać osobom, z którymi łączą nas tak wielkie emocje.

Myślała o tym jeszcze przez wiele dni. Czy w takiej sytuacji lepiej milczeć? A może lepiej powiedzieć szczerze co się myśli? Czy można aż w taki sposób ingerować w czyjeś osobiste życie? Czy można pomóc komuś, kto naszym zdaniem cierpi? A może lepiej nie ingerować w czyjeś uczucia i zdać się na naturalny przebieg wydarzeń? Czy mamy prawo mówić komuś jak ma żyć? Co się stanie w sytuacji, kiedy nie będziemy mieli racji?


Widziałaś już profil Szpilki przy kasie, czyli jedyne tak wyjątkowe miejsce z kobiecymi inspiracjami? Koniecznie to sprawdź.


Czy jesteście dobrze dopasowani?

Ta historia opowiada o sytuacji, o której mówi wielu terapeutów pracujących z parami. Uważają oni, że to czy związek przetrwa, można łatwo odczytać po sposobie, w jaki rozmawiają ze sobą partnerzy. Istnieją pewne sygnały ostrzegawcze, które w większości przypadków oznaczają nieuchronny rozpad związku.

Podobno wystarczy wsłuchać się w rozmowę takich osób, aby wiedzieć czy ich związek będzie szczęśliwy. Trzeba skupić się na sposobie budowania wspólnych historii. Czy partnerzy mają jedną, wspólną historię? Czy może przekrzykują się nawzajem i starają się udowodnić partnerowi, że tylko ich własna wersja wydarzeń jest prawdziwa?

Wspólną historię budują szczęśliwe osoby w związkach. Walka na słowa jest zwiastunem problemów w związku. To bardzo delikatny, ale jednocześnie wyraźny sygnał, że w związku panuje ciągła walka o dominacje. Ta walka zaczyna się od słów i historii, ale w większości przypadków dotyczy całego wspólnego życia.

Osoby, które są dobrze do siebie dopasowane, potrafią opowiadać wspólne historie. Nawet jeżeli ich partner ma odmienne zdanie na jakiś temat, potrafią to zaakceptować. Nie starają się na siłę udowadniać swoich racji. Nie starają się pokazać za wszelką cenę, kto w danym związku jest na górze.

Pary, które stale walczą na słowa, zaczynają również walczyć w innych obszarach życia. Sprzeczają się o drobnostki, ale też o ważne i kluczowe sprawy dla ich wspólnego życia. Każdy z partnerów w takim związku podejmuje własne decyzje, a później za wszelką cenę stara się namówić partnera, aby zgodził się z tą decyzją. To nie jest partnerstwo, a zwykłe wymuszanie.

Przykładem może być przeprowadzka. Jeden z partnerów ma możliwość podjęcia lepszej pracy. Związane jest to jednak z przeprowadzką do innego miasta. Okazja wydaje się mu wyjątkowa, więc bez konsultacji z partnerką podejmuje decyzję, że zgadza się na te warunki. Później stawia ją przed faktem dokonanym i oznajmia, że podejmuje pracę w innym mieście i muszą się przeprowadzić.

Tym samym pokazuje partnerce, że zupełnie nie liczy się z jej zdaniem. To ON podejmuje decyzje w tym związku. Ona może się jedynie do tych decyzji dostosować. Dlatego w wielu przypadkach, takie związki rozpadają się z hukiem. Kiedy jedna ze stron ma już dość tej ciągłej walki, postanawia odpuścić i odchodzi. Jednak w takich relacjach to nigdy nie jest łatwe i takie odejście może wiązać się z kolejną porcją trudnych emocji.

Czy potrafisz być szczera z bliskimi?

Co byś zrobiła w tej sytuacji? Czy uważasz, że zawsze możesz pomóc komuś bliskiemu jeżeli czujesz, że ten ktoś cierpi? A co zrobiłabyś w sytuacji, kiedy ktoś naprawdę nie chce Twojej pomocy? Czy potrafisz to zaakceptować? A może mimo wszystko i tak podzielisz się swoją opinią?

Czy możesz uchronić kogoś od popełnienia błędu? A może każdy z nas powinien się uczyć na własnych błędach i nie powinnaś w to ingerować? Czy jesteś pewna, że Twoje rady są zawsze słuszne? Może sama dostałaś kiedyś pewną radę, której tak naprawdę nie chciałabyś usłyszeć?

Wiele osób się nad tym nie zastanawia. Jednak kiedy przychodzi taki moment w ich życiu, nie wiedzą jak mają się zachować. Najtrudniej jest patrzeć na cierpienie osoby, która jest nam najbliższa. Przemyśl dobrze ten artykuł i zastanów się, czy możesz sobie odpowiedzieć z całą pewnością na pytania, które się w nim pojawiły? Czy zawsze potrafisz pomóc komuś, kto jest dla Ciebie ważny i cierpi?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Więcej artykułów znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

Zapraszam Cię też na Pintresta, którego prowadzę wspólnie z Żoną. Jest to wyjątkowe miejsce wyłącznie dla kobiet: Szpilki przy kasie – tu nas znajdziesz.

Potrzebujesz wsparcia? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Dlaczego tak bardzo boimy się samotności?

Czy w dzisiejszym świecie samotność jest jeszcze dla kogoś problemem? Przecież nowoczesne technologie umożliwiają nam niemal natychmiastowy kontakt z każdą osobą na świecie. Czy nie jest tak, że mamy coraz większe poczucie więzi z innymi ludźmi? Dlaczego więc tak...

Kiedy ON mówi, że kocha, a tak naprawdę znaczy to coś innego.

Czy wszyscy mężczyźni kłamią? Czy używają ważnych słów tylko po to, aby osiągnąć swój cel? Czy świat jest pełen tchórzy, którzy nie potrafią powiedzieć Ci prosto w oczy, że wasz związek nie ma przyszłości? Porozmawiajmy o osobach, dla których miłość nie znaczy zbyt...

Jestem Ania i jestem Perfekcjonistką – Czy można tak żyć? Odc. 1

Cześć, mam na imię Ania i jestem perfekcjonistką. Powtarzam to zdanie w swojej głowie już od kilku dni. Jednak jeszcze ani razu nie odważyła się go wypowiedzieć nagłos. To wszystko stałoby się zbyt realne. Wiem, że dłużej moje życie nie może wyglądać w ten sposób....

3 umiejętności, które wzmocnią Twoją psychikę. Warto o nie zadbać jeszcze w tym miesiącu.

Każdy z nas miewa słabsze chwile. Wątpimy wtedy w siebie i cel naszych działań. Widzimy świat w czarno-białych barwach. Jednak niektórzy z nas dużo szybciej potrafią się z tego stanu otrząsnąć. Potrafią szybciej podnieść się po porażce, a kryzysy są dla nich momentami...

Nie pozwól, aby ONI odebrali Ci radość z życia! Jak się przed tym bronić?

Budzisz się chwile przed budzikiem. Wstajesz pełna energii. Czujesz w kościach, że to będzie dobry dzień. Patrzysz w lustro i się do siebie uśmiechasz. Rozpiera Cię pozytywna energia. Wchodzisz z werwą do biura i nagle BUM. Trafiasz na ścianę negatywnych emocji....

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This